Lubisz czytać moje teksty o psychologii ???
Zapisz się na powiadomienia o nowych wpisach na blogu - tak jak ponad 1 500 osób :D


Po wpisaniu maila przepisz kod z obrazka a następnie sprawdź skrzynkę i potwierdź Twoje zgłoszenie. W razie pytań odnośnie subskrybcji napisz do mnie.

poniedziałek, 21 kwietnia 2008

SAMOOKALECZANIE: o przyjemności płynącej z bólu


Bardzo długo niezrozumiałe samookaleczanie było poza zainteresowaniem badaczy. Stało się jasne, że jest to problem, w obliczu coraz to większego nasilania się tego zjawiska. Dzisiaj chyba nikt już nie ma wątpliwości, że akty samouszkodzeń dotyczą nie tylko więźniów,lecz także wydawało by się „zwykłych” ludzi. Bardzo często-ludzi młodych. Dane empiryczne podają, że samookaleczenie się nie jest wcale zjawiskiem rzadkim. Problem ten dotyczy około 5% populacji studenckiej i w znacznie większym stopniu młodzieży szkolnej.


Samouszkodzenia umiarkowane, o których będzie mowa, zalicza się do zachowań autodestruktywnych. Pojęcie autodestruktywności jest jednak niezwykle obszerne, gdyż zachowania noszące miano autodestruktywnych obejmują zarówno działania o najbardziej samoniszczącym charakterze, np. samobójstwo, ale także działania bardziej zakamuflowane, takie jak np. nałogi, zaniedbania, szkodliwe nawyki żywieniowe. Czym więc są owe samouszkodzenia umiarkowane? Według Armando Favazzy są to takie akty bezpośredniej autodestruktywności , w których jednostka zmierza do wyrządzenia sobie natychmiastowej krzywdy i gdzie przedmiotem agresji staje się jej własne ciało. Dodać należy także, że zachowanie autodestruktywne nie ma charakteru samobójczego. Istnieją trzy rodzaje tak rozumianych samouszkodzeń:

a) wielkie(jak np. obcięcie kończyny)-występują najrzadziej, mają jednak najpoważniejsze konsekwencje zdrowotne; towarzyszą zazwyczaj psychozom lub stanom ostrego upojenia alkoholowego

b) stereotypowe (np. rytmiczne uderzania głową)- występują najczęściej w upośledzeniu umysłowym

c) umiarkowane – występują najczęściej; często towarzyszą zaburzeniom odżywiania i zaburzeniom osobowości typu borderline

Zachowania autodestruktywne wielu z nas zapewne dziwią, a nie rzadko wręcz- szokują. Dlaczego właściwie ktoś miał by kaleczyć swoje ciało? Otóż tak jak oczywistym jest założenie o awersyjności samouszkodzeń, tak mniej oczywistym jest założenie o ich subiektywnej wartości pozytywnej. Odpowiadając więc na postawione wcześniej pytanie stwierdzić można, że osoby samookaleczające się czerpią w ten dramatyczny sposób określone korzyści psychologiczne. Akty autoagresji pełnią więc pewne funkcje. Babiker i Arnold wyróżniają 15 funkcji samookaleczeń, zgrupowanych w pięć większych kategorii:

- funkcji związane z radzeniem sobie i przetrwaniem – W tym przypadku zachowania autodestruktywne służą regulacji napięcia emocjonalnego

„Mam problem z wyrażaniem uczuć, szczególnie tych negatywnych, nie lubię mówić o swoich problemach. Siłą rzeczy emocje nieuwalniane na zewnątrz kumulowały się, problemów robiło się coraz więcej. Okazało się, że żyletka i samookaleczenia to doskonały sposób na pozbywanie się negatywnych uczuć”

- funkcje związane z Ja- Tutaj akty samookleczania mogą prowadzić do uzyskania poczucia kontroli i autonomii, czy tworzenia warunków do zatroszczenia się o siebie


"Dopiero gdy poczuję ból oraz zobaczę krew na mojej ręce, to wtedy wiem, że naprawdę żyję!”


- funkcje odnoszące się do wcześniejszych doświadczeń traumatycznych- jak np. ekspresja cierpienia wynikającego z urazu, lub ponowne jego przeżycie

- funkcje związane z samokaraniem i pozostawaniem w roli ofiary- obok uwolnienia się od poczucia winy poprzez karanie siebie również karanie zinternalizowanego obrazu prześladowcy

„Na początku chodziło o ulżenie sobie, uspokojenie. Potem trochę zaczęło się to zmieniać. Kiedy zaczęłam mieć problemy z odżywianiem, autoagresja stała się raczej karą. Nie udało mi się trzymać diety – cięłam się. Żeby mieć nauczkę na przyszłość. Żeby sobie pokazać, jak bardzo się nienawidzę”

- funkcje dotyczące relacji z innymi ludźmi- np. komunikowanie, wywieranie wpływu, karanie innych

Nasuwa się pytanie: gdzie należy szukać wyjaśnień zjawiska autodestruktywności?
Wielu badaczy uważa, że przyczyn należy upatrywać zarówno w pewnych czynnikach ryzyka jak i indywidualnych czynnikach intrapsychicznych. Do czynników ryzyka wystąpienia samouszkodzeń zaliczyć można doświadczenia traumatyczne, szczególnie przemoc fizyczną i seksualną. Ogromne znaczenie ma także relacja przywiązania. Jak pokazują liczne badania, wczesnodziecięce zaniedbanie i ukształtowanie się wzorca pozabezpiecznego przywiązania w sposób znaczący wpływają na wystąpienie zachowań autodestruktywnych. Do czynników intrapsychicznych zwiększających ryzyko autodestrukcji zaliczyć można z kolei: stosunek do własnego ciała, obejmujący m.in stopień jego akceptacji. Właśnie brak akceptacji swojego ciała u osób chorych na anorexię czy bulimię może być jednym z czynników wpływających na zwiększoną w tych grupach liczbę samookaleczeń. Oprócz stosunku do własnego ciała i wspomnianej wcześniej relacji przywiązania ważną rolę w kształtowaniu się tendencji autodestruktywnych pełni proces zwany dysocjacją. Dysocjacja w ujęciu Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego oznacza, że : ”co najmniej dwa procesy lub dwie treści psychiczne nie zostają zintegrowane, podczas gdy z reguły, w normalnych warunkach współwystępują one w świadomości, pamięci, tożsamości”. Oznacza to, że określone ciężkie do zniesienia doznania(np. bólowe), emocje zostają wyłączone z pola świadomości, co redukuje napięcie i utrwala tendencje autodestruktywne. Mówiąc inaczej dysocjacja ułatwia atak na siebie, wyłączając określone aspekty Ja( np. ciało).

Problem samookaleczeń jest duży, bardzo często jednak- niedostrzegalny. Osoby okaleczające się przeważnie starannie ukrywają rany, długa bluza, opaski na ręce. Mimo, że większość z nich stara się ukryć fakt samookaleczenia się, robi to tak, aby jednak „coś” było widać. To „coś” to nie tylko rana, ale także (a może przede wszystkim) głęboki smutek, zagubienie i wiele innych odczuć, które trudno nam sobie wyobrazić. Musimy mieć świadomość, że okaleczanie się to nie cecha „świrów”, ale normalnych, bardzo wrażliwych ludzi, którzy potrzebują naszego wsparcia. A oto kilka wskazówek jakie postawy mogą okazać się pomocne:

- przede wszystkim akceptacja i szacunek

- wyrażanie szacunku podczas słuchania

- traktuj osobę z godnością

- nie stawiaj ultimatum

- nie podważaj bólu i rozpaczy

Literatura:

Suchańska, A., Wycisk, J. (2006) Samouszkodzenia. Istota, uwarunkowania, terapia. Poznań: Bogucki Wydawnictwo Naukowe
Babiker, G., Arnold, L. (2002) Autoagresja. Mowa zranionego ciała. Gdańsk: Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne

Cytaty pochodzą z forum internetowego.


Autorka artykułu: Aleksandra Jóźwik

18 komentarze:

Tomasz pisze...

bardzo ciekawy artykuł. Widać, że autorka ma spory potencjał intelektualny.
Pozdrawiam
Wielbiciel dobrego smaku

Anonimowy pisze...

Jesli chodzi o wskazowki, to nie zgadzam sie, przede wszystkim nalezy postarac sie zrozumiec taka osobe, ona cierpi i nie liczy na czyja litosc... czasami wystarczy wysluchac taka osobe. no ale to tylko moje zdanie. Marta

Ilona pisze...

Przeczytałam i będe odwiedzać psychikę częściej:)a na pewno bliższe staną mi się tematy związane z naturą ludzką.

Pozdrowienia dla autorki,
Ylo

Anonimowy pisze...

ciekawy temat, chce jeszcze o tym poczytac

Anonimowy pisze...

A ja juz nie moge dac rady ze sobą;(

Anonimowy pisze...

czy ktos mi pomoże??:(

Anonimowy pisze...

to szukanie ukojenia w cierpienu duszy, paradoksalnie raniąc się dajemy upust emocjom (głownie swojej bezsilności), nie chcem krzywdzić ludzi do okoła lecz tylko wyładować sę tak po cichu z tego co mnie psychicznie męczy by nikt nie widział a sam bul działa uspokajająco, oddech staje się wolniejszy, płynniejszy, zamykam oczy by w ciemności być niedostrzeganym, delektuje sie każdą sekundą tego co odczuwam...nikt kto tego nie doświadczył nie jest w stanie zrozumieć!!!!

pisanie o tym przez kogoś kto tego nigdy nie odczuł to tylko szczera paplnina

Anonimowy pisze...

Ze wskazówkami to też różnie... Pierwszy raz zrobiłam sobie coś takiego 9 lat temu. Nawet ciężko mi to nazwać po imieniu. Nigdy nie komentowałam takich artykułów.
Ja chciałabym litości. Chociaż raz :) Ultimatum zostało mi postawione przez osobę, którą kocham najmocniej na świecie. To okropnie boli i czuję, że kiedyś to wszystko wróci z podwojoną siłą. Ale póki co już prawie rok daję sobie jakoś radę. Tylko ostatnio co raz częściej zdarza się coś, co co raz mocniej ściska mi gardło. Beznadziejne uczucie. I beznadziejne jest to, że ja nie chcę pomocy, tylko chcę do tego wrócić.
Ostatni raz.

Anonimowy pisze...

Witam, mam 16 lat i od 2 lat jestem osobą autoagresywną. Zawsze ukrywałam swoje blizny, nie chciałam, zeby ktoś je zobaczył, ale mam już tego dość nie chce już tego robić, ale to jest takie trudne, tak trudno to rzucić. Jak patrze na wszytskie blizny i te na rękach, nogach i brzuchu( najwięcej robie tam, żebym miała pewnośc, ze nikt nie zobaczy) to chce mi się płakać. Tak bardzo chce z tym skończyć...

Anonimowy pisze...

A ja miałam Bulimię, w sumie ciągle, coś z niej we mnie zostało..... a samookaleczenie się to kara dla mnie za to , że wyglądam jak wyglądam. Gdy nie mogę na siebie patrzeć w lustrze wtedy muszę się ukarać....

Anonimowy pisze...

mam nadzieje ze juz wiecej...nie zrobie czegos takiego zrobiłam to juz 3 razy...nieradze sobie ze soba czuje straszny ból...który z dnia na dzień coraz bardziej sie nasila...

Anonimowy pisze...

a jak wytłumaczyć zjawisko gdzie osoba zwierza sie ze swoich problemow osobom zantersowanym a te maja sobie to za nic. niepotrafie juz rozmawiac z bliskimi. chcialabym isc do psychologa ale niestc mnie na to a w mojej miejscowosci niema dobrego psychologa(jedn pni ju doprowadzila do paru zgonow, drugi zas to psycholog szkolny ktory sam sobie niemoze poradzic ze swoimi problemami co dopiero kogos)prosze jkas porade na maila badyland@o2.pl

Anonimowy pisze...

To jest okropne dla niektórych to jest rozkosz którzy się tną bardzo im współczuję tego co oni dokonują i jakie rzeczy na własnym cile. Np. ja nie mogę się powstrzymac od tego mimo że czuję się jak w niebie i czuję ulgę kiedy się tnę.

Anonimowy pisze...

Jakby ktoś czasem mnie wysłuchał byłoby dobrze,
a potem się wszyscy dziwią co mam na ręku

Anonimowy pisze...

Dzisiaj jak zobaczyłam swoje ciało w lustrze to chciało mi się wymiotować od kostek po szyję blizny...ciągle pojawia się coś nowego do kolekcji, goję się. Wciągneło mnie to. Nie ogarniam się z alkoholem, fobią społeczną, depresją. Szukałam pomocy ale jakoś straciłam już sens w to wszystko. Ranię tym bliskich, których i tak już niewielu zostało. Ciężko jest znależć dobrego psychologa (psychiatra proponuje tabletki) wiem z autopsji ale może ktoś by chciał porozmawiać to pogam namiar meila sojuszniczka@interia.pl

Anonimowy pisze...

NIE ROZUMIEM SKĄD TO SIĘ BIERZE ...TO WARIACTWO...JEŚLI BÓL PRZYNOSI PRZYJEMNOŚĆ TO Z PSYCHIKA JEST COŚ NIE TAK ....CZY JESZCZE NIKT NIE OKRESLIŁ TEGO JAKO CHOROBĘ PSYCH? DLACZEGO LUDZIE SIĘ PODDAJĄ ? NIE WALCZĄ? NIEKIEDY MAJĄ WSZYSKO OCZYM MOGĄ MARZYĆ A MIMO WSZYSTKO BRAK IM BÓLU?.. CZY NAPRAWDĘ NIE MA INNEGO SPOSOBU BY WYŁADOWAĆ NAGROMADZONE EMOCJE? GDZIE SZUKAĆ POMOCY DLA TAKIEJ OSOBY JAK POSTĘPOWAĆ? DLACZEGO TAK SIĘ DZIEJE? SERCE MI PĘKA JAK NA TO PATRZE ? CIERPIENIE ALE DLACZEGO ? JAKI POWÓD?NIE POTRAFI MI ODPOWIEDZIEĆ ? NIE WIEM CO ROBIĆ MAM PROBLEM Z CÓRKĄ MA 15 LAT. BOJE SIĘ... cas75@wp.pl

eminesia pisze...

Mam przyjaciela, który wiele razy przyznawał mi się do samookaleczania, lecz nigdy nie potrafiłam zrozumieć, co mu to daje. Próbowałam pomóc mu rozwiązać problemy w inny sposób, ale i tak zawsze wracał do żyletki. Teraz wiem nieco więcej, dziękuję.

Anonimowy pisze...

W zeszłym roku zmarła moja mama, teraz powoli przestaję sobie radzić. Jest we mnie tyle gniewu i złości, że czasem zadanie sobie bólu to dla mnie takie "mniejsze zło". Wiem, że nie powinnam, ale gdy czuję się gorzej już nie myślę logicznie. Nie wiem co zrobić
ematuszewska@gazeta.pl

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamsta.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts with Thumbnails