Którym dzieckiem w rodzinie jesteś?
czwartek, lipiec 02, 2009 Tematycznie ciekawostki, psychologia kliniczna 11 komentarze
Jeśli masz rodzeństwo z pewnością dostrzegasz, że każde z Was jest inne. Pomimo tego, że macie podobne geny Wasze preferencje różnią się, wybieracie różne ścieżki życiowe itd.
Czy kolejność Twojego urodzenia w stosunku do rodzeństwa wpływa na Twoją psychikę?
Czy można mówić o cechach Pierwszego, Drugiego, Trzeciego, czy Czwartego Dziecka w Rodzinie?
Jeśli chcecie znać odpowiedzi na te pytania, przeczytajcie koniecznie ten wpis.
Rodzina to mały system społeczny.
Każdy system coś daje, ale i czegoś oczekuje.
Dzisiejsza notka opowiada o tym, jakie „zadania do wykonania” noszą poszczególne dzieci w rodzinie – zgodnie z kolejnością urodzenia.
Te „oczekiwania” systemu rodzinnego – wobec poszczególnych dzieci – w pewnym stopniu wpływają na aktywność każdego z nas – również w dorosłym życiu.
Bach uważa, że każdy system społeczny ma cztery główne potrzeby:
1) potrzeba produktywności i osiągnięć
2) potrzeba zaspokojenia emocjonalnego
3) potrzeba związku, relacji
4) jedności
Każde nowe dziecko jakie pojawia się w rodzinie, aktywuje w systemie rodzinnym pojawianie się kolejnych wyżej wymienionych potrzeb.
PIERWSZE DZIECKO W RODZINIE
Dlatego jeśli jesteś pierwszym dzieckiem w rodzinie będziesz raczej nastawiony na to, aby rodzina była z Ciebie dumna. Abyś Ty przynosił jej dumę i prestiż.
Mówi się, że pierwsze dziecko ma najciężej, bo jest obciążone potrzebą osiągnięć rodziny. Pierwsze dziecko w rodzinie będzie więc zatem wyczulone na wszystko co związane z produktywnością.
a) pierwsze dziecko w rodzinie jest najbardziej ze wszystkich dzieci zorientowane na społeczne normy i wartości, jest najbardziej świadome społecznie.
b) pierwsze dziecko woli zajmować się konkretami, chce znać szczegóły, ceni jasno sprecyzowane kwestie, raczej stroni od zagadnień na temat duchowości
c) pierwsze dziecko ma zazwyczaj kłopoty z rozwinięciem poczucia własnej wartości
Wyobraźcie sobie: jesteście młodym małżeństwem i rodzi Wam się syn. Zaczynacie dopiero swoje życie zawodowe, pierwszy awans, pierwsza większa kasa, pierwsze własne mieszkanie... pierwsze dziecko!
Co czujecie?
Trochę niepokój, bo „jak to będzie?” , „czy damy radę finansowo?”, „miałam / miałem zamiar zrobić jeszcze doktorat, ciekawe czy dam radę mając dziecko” itd.
Psychika dziecka, które rodzi się jako pierwsze w rodzinie jest zatem wg Bacha przesiąknięta atmosferą „dążenia do osiągnięć”.
Dlatego zawsze będzie nosiło brzemię pod tytułem „Moje zadanie to przynieść rodzinie chwałę”.
A jak jest w Waszym przypadku?
DRUGIE DZIECKO W RODZINIE
Drugie dziecko w rodzinie nosi na sobie brzemię potrzeby zaspokojenia emocjonalnego rodziny.
Jest szczególnie wyczulone na wszelkie ukryte (nieświadome) reguły panujące w rodzinie. Będzie dostosowywało się do zasad, które nie są nazwane wprost, jednak są silnie obecne w systemie.
Drugie dziecko w rodzinie mocno identyfikuje swoje potrzeby z nieświadomymi potrzebami innych ludzi. Często realizuje pragnienia matki.
Literatura mówi, że jeśli drugim dzieckiem jest chłopiec – często staje się on takim mężczyzną, o jakim zawsze marzyła matka, jakiego chciałaby poślubić, bo ona jakby wymusza na nim „nieświadomie” już od maleńkości, żeby był – takim, jak ona go „zaprojektuje”.
Jeśli drugim dzieckiem jest dziewczynka, może ona „wyczuwać w powietrzu”, że matka jest osobą na pozór zimną i uporządkowaną – jednak w skrytości ducha marzy o szalonym seksie, o nieskrępowanym sposobie bycia – i dziewczyna staje się taką, jaką matka nieświadomie chciałaby być.
Ostre, co nie?
Jeśli jesteś Drugim Dzieckiem w Rodzinie – możesz mieć trudności w nazywaniu tego, co czujesz. Możesz mieć bardzo dobrą intuicję na wyłapywanie obecności w systemach społecznych – różnych gierek itd. ale nie będziesz w stanie ich nazwać ani dokładnie zbadać.
Będziesz czuła / czuł, że o coś tutaj chodzi, ale.... o co?
To powoduje, że subiektywnie Drugie Dziecko ma poczucie balansowania na granicy szaleństwa. Często jest naiwne i zakłopotane, nie potrafi pogodzić uczuć z rozumem.
Zgadzacie się z tym?
TRZECIE DZIECKO W RODZINIE
Trzecie Dziecko w Rodzinie dorasta w atmosferze, kiedy rodzina jako system próbuje realizować zaspokojenie potrzeby związku.
Chodzi tutaj o relację małżeńską rodziców.
Trzecie Dziecko jest jakby gąbką, która wchłania wszystko to – co rodzice między sobą przejawiają.
Miłość? Spoko – dziecko będzie dorastać szczęśliwie, stanie się radosnym człowiekiem.
Złość albo jakieś głupie małżeńskie gierki, kto kogo pierwszy ugryzie? Trzecie dziecko będzie wchłaniało ten klimat i na tej podstawie budować będzie to, kim jest.
Małżeństwo jest zimne? Matka stroni od ojca a ojciec od matki? Prawie nie rozmawiają ze sobą? Ech, to może bardzo negatywnie wpłynąć na rozwój – szczególnie Trzeciego Dziecka w Rodzinie. Będzie ono zimne, zamknięte w sobie – podobnie jak relacje między jego rodzicami.
Jest ono podatne na wszelkie napięcia między mamą a tatą. Trudno mu będzie żyć swoim życiem, bo bardzo przejmuje się tym, jak żyją ze sobą rodzice.
Dla Trzeciego Dziecka bardzo ważne jest bycie w jakimś związku. Chociaż wydaje się być „poza rodzinnymi sprawami”, to bardzo jest w nie uwikłane. Nie potrafi łatwo dokonywać wyborów, samo nie do końca wie, czy coś lubi czy nie.
Raz coś chce a drugi raz nie. Pełne jest sprzecznych uczuć.
Co o tym myślicie?
CZWARTE DZIECKO W RODZINIE
Czwarte Dziecko w Rodzinie rozwija się wtedy, kiedy w rodzinie potrzeba jedności, spójności systemu – wysuwa się na pierwszy plan.
Czwarte Dziecko jest wrażliwe na każde „tąpnięcia” systemu. Jest jak radar, które wyczuwa wszelkie akcje i reakcje w systemie.
Czuje się bardzo odpowiedzialne za to, co dzieje się w systemie, za jego trwałość, za to, że „wszyscy trzymamy się w kupie” – a jednocześnie czuje się mega bezsilne.
Chce, ale nie zawsze potrafi – scalać rodzinę.
Często staje się Kozłem Ofiarnym. Przyjmuje rolę na przykład niegrzecznego dziecka – paradoksalnie ! – aby system rodziny nie padł !
Chcecie przykład?
Powiedzmy, że w rodzinie mama jest lekarzem, tata jest prawnikiem i oboje kochają pracę i pieniądze. Mniej kochają siebie nawzajem. Rodzice mają oddzielne sypialnie, a kiedy się od czasu do czasu spotykają – nie potrafią rozmawiać spokojnie. Krzyczą na siebie i obrzucają nawzajem wulgaryzmami. Wyrzucają sobie nawzajem „stracone lata młodości” i kłamstwa. I tak dalej.
Czwarte Dziecko w Rodzinie, doskonale wyczuwa, że coś jest nie tak. System może paść. Jego najstarszy brat – Pierwsze Dziecko - teoretycznie najsilniejszy– ma gdzieś to, że system rodzinny może paść, bo jest zajęte swoją karierą zawodową. Czwarte Dziecko również to dostrzega, że Pierwsze ucieka z systemu, który ledwo ledwo jeszcze zipie.
Czwarte Dziecko chce więc samo przywrócić spójność systemu.
Może zacząć brać narkotyki.
Bić się na podwórku.
Może zacząć kraść.
Po co? Bo czuje, że to zbliży rodzinę do siebie.
Mama i tata już nie będą się kłócić – bo przecież jest ważniejszy problem na głowie. Ich synek zaczął ćpać.
Starszy brat nagle zaczyna częściej dzwonić na chatę, i pytać jak tam jego młodszy brat, czy przestał już wciągać amfetaminę.
Rodzina – dzięki poświęceniu się Czwartego Dziecka i jego „ćpaniu” – scala się.
Dragi koncentrują uwagę całej rodziny, która już się nie kłóci tylko wspólnie działa i myśli jak zaradzić problemowi.
Przykład ostro nakreślony – jednak w mniej lub bardziej podobnej formie bardzo powszechny.
To tyle na dziś, nie będę poruszał już wątku jedynaka - ponieważ teoria jest w jego przypadku jeszcze bardziej skomplikowana. Musi on zaspokajać bowiem wszystkie potrzeby rodziny jakby jednocześnie, naprzemiennie.
---
PS. Tę notkę napisałem ponad roku temu, lecz dopiero niedawno odnalazłem ją zapisaną na dysku i pomyślałem, że grzechem byłoby jej nie opublikować. Nie modyfikowałem jej treści od tego czasu, ponieważ mam ostatnio napięty plan dnia, jednak mam nadzieję, że wszystko jest spoko.
Dodam tylko, że zarysowane tutaj obrazy kolejnych dzieci nie są udowodnione naukowo, a twórca tej teorii - opierał się wyłącznie na obserwacji klinicznej. 
Pozdrawiam
Integralny
PSYCHIKA.net











































