niedziela, 1 lutego 2015

Stacja Tworki


Dziś zapraszam Was do obejrzenia reportażu z Zakładu Psychiatrycznego w Tworkach. Polecam szczególnie tym, którzy rozważają podjęcie pracy z chorymi psychicznie ludźmi. Moim zdaniem trzeba mieć do niej powołanie. To bardzo ciężka praca...

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

Nie bardzo rozumiem po co zrobili taki mroczny klimat, ta muzyczka i w ogóle. Powinni po prostu pokazać jak to życie tam wygląda bez dadtkowego ubarwiania. Ale reportaż bardzo ciekawy, dzięki za udostępnienie.

psychoterapeuta Wołomin pisze...

"Nie bardzo rozumiem po co zrobili taki mroczny klimat, ta muzyczka i w ogóle. Powinni po prostu pokazać jak to życie tam wygląda bez dodatkowego ubarwiania. Ale reportaż bardzo ciekawy, dzięki za udostępnienie".
Też tak sądzę. Mroczny klimat tylko pogarsza nastroje wobec chorych. Lęk może powodować izolację. Warto tłumaczyć by mniej sie bać.

Anonimowy pisze...

Cieszę się że znalazłam te stronę .Mam 46 lat czuje się na 25 -30 lat choć to i owo dokucza ... reportaż super .
przeszło 2 lata temu mój 19 letni wówczas syn zachorował na schizofrenię od 10 stycznia 2014 r. do 20 maja przebywałam z nim można powiedzieć 6 tygodni po 8 ,10 godź. dziennie na oddziale zamkniętym a nastepnie 12 tygodni woziłam go na dzienny .
W tym czasie ojciec i dziadkowie i ciotki syna które są w sekcie Natanka chcieli go uprowadzić i wywieźć i poddawać egzorcyzmom a także wykorzystywać jako medium ( syn miał różne wizje i urojenia ) przy każdej wizycie syn sie ich bał , nie potrafił jednak zakazać im wizyt bo pragnoł ojca który już 2 lata był w sekcie i go porzucił . W trzecim tygodniu choroby syn wyprosił nie chciane osoby : rodziców ojca i innych członków sekty i prosił tato ty zostań . Ojciec odwrócił się od niego i wyszedł ...nie pomogły prośby pielęgniarki by wrócił ...stan syna się znowu pogorszył...
Muszę powiedziec że nauczyłam się pokory od tych chorych ludzi , przez pierwsze dni już po 3 , 4 godzinach bolała mnie głowa . potem przychodziłam jak do znajomych, oni na mnie czekali , oni zdrowieli , z
przypadków beznadziejnych mozna było by powiedzieć . Nigdzie dotąd nie spotkałam tyle mądrych i wrażliwych ludzi .
Jak oni sobie pomagali jak oni siebie rozumieli ...
Wiele sami opowiadali mi o swych psychozach , o chorobach , nie pytani przeze mnie o nic ," spowiadali mi się " czekali na mnie ,pytali czy znów przyjdę . I to bez względu na wiek i płeć od mego najmłodszego syna do lat 90.
Cudowni lekarze i pielęgniarki ,cały personel szpitala na Olszówki . Bardzo mi pomogli i memu synowi . To dzięki nim syn jest teraz w domu wśród rodziny i bliskich a nie w sekcie robi objawienia nieba i piekła .






















Mogę pwiedziec iż najgorszy przypadek na oddziele wtedy gdy tam byłam z synem , był mój syn , Władek 70-letni pan który nie mówił ,nie chodził,nie jadł samodzielnie a po 2 tygodniach śpiewał chodził sam jadł i opowiadał mi śmieszne historie i kawały a po nastepnych 2 tygodniach wychodził do domu ,.(przebywał na zamknietym odziele od listopada ) pani wykładowca 2 fakultetów na studiach wyższych tragedia : pampers , kaftan ,zero mowy , wyglądała na 70 -letnią staruszkę . Po leczeniu piękna ,inteligentna ,kobieta w średnim wieku .
Dziś dzwonimy do siebie i to ona podnosi mnie na duchu w ciężkich chwilach choroby mego syna .
Zdałam maturę i jestem na pierwszym roku psychologii . Myślę iż jestem w stanie pracować z ludźmi chorymi psychicznie ...






























































jak






















Anonimowy pisze...

MASAKRA CO ZA FILM

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...