niedziela, 13 kwietnia 2014

Za późno na sukces?

Jako dzieci nierzadko snuliśmy piękne sny o sukcesie. Chcieliśmy być sławnymi osobami, politykami, aktorami, piosenkarzami, bogatymi przedsiębiorcami (kto z Was nie chciał?). Niestety często kończąc szkoły zderzamy się z rzeczywistością, która boleśnie mówi nam, że nie będzie tak łatwo. Z biegiem lat, coraz słabiej chce się generować zyski, a coraz bardziej chce się świętego spokoju. W ten sposób można przespać całe życie.

Wśród moich znajomych jest wiele osób, które uważają, że na sukces są już za starzy, bo kto by pomyślał o tym, żeby zaczynać biznes po 30 roku życia? Zaczynanie biznesu po 40-tce brzmi już w uszach wielu jak science-fiction, nie mówiąc o zaczynaniu pracy na duży sukces po 50-tce. Tymczasem jest wiele ludzi, którzy stworzyli bardzo znane produkty na dobre zadomowione już w popkulturze grubo po 30-tce.

Nigdy nie jest za późno na sukces. Zobaczcie sami poniższą infografikę :)

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

Dla mnie słowo SUKCES jest wygenerowane sztucznie i jest puste - nie jest nośnikiem żadnych pozytywnych treści - jest takie jak świat ludzi którzy go tworzą - bardziej by zaistnieć w społeczeństwie na ogół kosztem czegoś niż jest to przejawem pełnej samorealizacji i nieustannego spełnienia nawet jeśli ma to być macierzyństwo - prowadzenie własnej piekarni - podróże - jakieś hobby - niestety,słowo SUKCES silnie oddziałuje na psychikę - może generować negatywne i sprzeczne emocje - tym bardziej w epoce konsumpcjonizmu gdzie liczy się własność,zysk,produkcja i konsumpcja - wszystkiego co się da - dobrze zilustrował to FROMM w swoich pracach - ZERWAĆ OKOWY ILUZJI i MIEĆ CZY BYĆ - sukces znaczy MIEĆ - to co masz i ile masz to ty,to maska,za jej fasadą jednak często kryje się jałowość życia,bo człowiek nie nawiązał dobrych stosunków z samym sobą i życiem ale tym co społecznie pożądane i lobbowane ale niekoniecznie dobre dla szerokiej maści osobników danej populacji którzy przypominają kolejne ogniwa pokoleniowe zaprogramowane do konkretnego celu przy czym ów cel ma wyglądac tak by wydawało się im,że jest napędzany ich wolą- sprytna manipulacja, dlaczego SUKCES mało kiedy oznacza - a powinien - coś pięknego - prostego - osobistego - a najczęściej wiąże się go z prestiżem - pozycją - zyskiem - sławą - ???

Anonimowy pisze...

cd2 - poza tym sukces nonkonformisty i indywidualisty to coś zupełnie innego niż sukces mas:)
czym różni się życie aktorki od innej kobiety? sławą i pieniędzmi - tyle - poza tym wszystko bez zmian;
indoktrynacja sukcesu potrafi być równie sukcesywna co deszcze w listopadzie i zjawisko krasowe - myślę,że osoba DOBRZE znająca meandry psychologii powinna się zastanowić nad pytaniem reto ''kto z Was nie chciał?'' - przeskakujemy w tedy też do problemów chorobowych i emocjonalnych które często jest udziałem ludzi sukcesu i społeczeństw nastawionych na sukces - nie ma nic złego w rozwoju osobistym i zawodowym ale musimy sobie odpowiedziec na pytanie - czego JA naprawdę chcę,do czego mi to potrzebne,czy nikt nie wywiera na mnie nacisku z zewnątrz i nie próbuje ingerować w moje życie; tak czasem ludzie patrzą na pierwsze strony kolorowych czasopism i wydaje pragnęliby żyć jak te sztucznie wygenerowane indywidua pośród których tylko nieliczni mają jakieś zaplecze i prawdziwe życie poza odniesionym ewentualnym sukcesem.....

Anonimowy pisze...

Tu się z tb nie zgodzę ponieważ SUKCES to jest wspaniała rzecz. Skąd ja mogę to wiedzieć?? Jestem sportowcem i wiem co to znaczy SUKCES. Mam na celu wygraną a ona prowadzi do sukcesu. Trenuję dosyć mocno od nie dawna bo zdałam sobie sprawę że chcę coś osiągnąć w życiu. Muszę wierzyć ale nie potrafię wierzyć w własne możliwości. Jakoś daje rade. Mój trener został wicemistrzem europy i właśnie osiągnął SUKCES. Trener zawsze mi powtarza żeby być kimś trzeba osiągnąć jakikolwiek sukces. Sukces oznacza coś pięknego ale tylko dla osoby która wierzy w swoje możliwości i nie robi tego dla pieniędzy, tylko dla SIEBIE. Dajmy taką gwiazdę np. Brian Johnson (AC DC) on to dopiero osiągnął sukces. Śpiewa fantastycznie i ma głos ale robi to bo to kocha a nie dla pieniędzy. A taki Dawid Kwiatkowski nie hejtuje go ale on jest młody a głos ma jak miliony chłopaków na świecie. Jakbym miała porównać jego do Briana to jest ogromna różnica. Owszem śpiewa bo to lubi albo kocha ale jakie on ma za to pieniądze??? Moim zdaniem on nie osiągnął sukcesu. Sukces to wysiłek, mocny wysiłek. SUKCES to praca nad własnymi możliwościami i też jest to robienie tego czego się Kocha...

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...