środa, 7 sierpnia 2013

O sztuce zrównoważonego życia

Autorką tekstu jest Aleksandra Kondrat.
Photo credit: AlicePopkorn / Foter / CC BY-NC-SA
Życie jest sztuką, sztuka jest grą, a gra kojarzy się ludziom z udawaniem i przybieraniem masek. Poprzez maskę rozumiemy często sztywną, zakłamaną pozę, która nie pozwala nam żyć autentycznie, co budzi nasz pesymizm. Patrzymy na świat przez zamazane okno wyimaginowanych ograniczeń. Zdrowy optymizm może pomóc jednostkom zredukować krępujące je lęki.

Sztuka zrównoważonego życia zwraca naszą uwagę na poczucie sensu, które jest konsekwencją ludzkiego zaangażowania w sprawy prywatne, społeczne oraz zawodowe. Gdy uświadomimy sobie, że każdy człowiek jest naznaczony niedoskonałością, łatwiej nam będzie pozbyć się narzucającej się melancholii, beznadziei, które skutkują wszechogarniającym pesymizmem. Postawa pesymistyczna cechuje się negatywnym, przyciemnionym oglądem świata. Psychoterapeuta egzystencjalny Irvin Yalom nazywa to frustracją, subiektywnym stanem nudy, apatii i pustki. Osoba owładnięta pesymizmem staje się cyniczna, brakuje jej kierunku, punktu zaczepienia i często, podważa ona sensowność większości życiowych działań.

Afirmujmy (akceptujmy) życie w każdym jego wymiarze, albowiem życie jest darem. Przyjmijmy ten dar, odpakujmy, doceńmy, korzystajmy z niego i cieszmy się nim. Tak brzmi motto większości podręczników psychologii humanistycznej. Jako wyznawczyni tej idei, z jednej strony rozumiem, że człowiek naznaczony jest piętnem garnituru genów i wychowania, jednak w ostatecznym rozrachunku każdy z nas indywidualnie podejmuje decyzje i to od nas zależy, czy pójdziemy w kierunku wyuczonej bezradności - co skutkuje pesymizmem, rozczarowaniem, załamaniem nerwowym, rezygnacją i przygnębieniem - czy też zanurzymy się w pozytywnym strumieniu życia, uświadamiając sobie, że życie nie jest usłane różami.

Zrównoważone podejście do życia polega na tym, iż każdy z nas powinien zdać sobie sprawę, że nie jesteśmy w stanie ciągle czegoś osiągać, ciągle tworzyć. Nikt nie może stale odnosić sukcesów. Jeżeli idziemy we właściwym kierunku, staramy się osiągnąć sukces, nie spoczywamy na laurach, podążamy ku celom w sposób twórczy i produktywny, może to stać się głównym sensem naszego życia, co może w konsekwencji wywołać nieśmiały uśmiech, chęć podejmowania ryzyka i przezwyciężania trudów codzienności.


Aleksandra Kondrat

Studiuję filozofię i historię na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Pasjonuję się psychologią egzystencjalną i komunikacji oraz filozofią praktyczną, głównie etyką oraz antropologią filozoficzną. W wolnych chwilach uwielbiam spędzać czas z przyjaciółmi. Staram się wypełniać myśl Frankla, który mówił: " I dopiero w oddaniu się jakiejś sprawie kształtujemy własną osobę. Nie przez kontemplowanie siebie ani przez samouwielbienie, nie przez krążenie myślami wokół naszego lęku uwalniamy się od tego lęku – lecz przez poświęcenie, ofiarę z siebie i oddanie się sprawie godnej takiego oddania".

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Ostatnio pisałem, że za bagate słownictwo i ciężko mi było zrozumieć tekst. Teraz już jest ok i artykuł też fajny. Pozdrawiam

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...