sobota, 6 kwietnia 2013

Pogranicza psychologii sukcesu, czyli zdrowe podejście do rozporządzania czasem

Autorką artykułu jest studentka filozofii i historii Aleksandra Kondrat. 
To kolejny artykuł na PSYCHIKA.net dotyczący teorii perspektywy postrzegania czasu wg profesora Zimbardo.

Bertrand Russell zaznaczył, że czas, którego marnotrawienie sprawia nam przyjemność, nie jest czasem zmarnowanym. Artykuł ten ukaże nam jego meandry.

Czasem spotykam ludzi, którzy nieustannie cierpią na chroniczny brak czasu, co może skutkować długotrwałym poczuciem melancholii oraz destrukcyjnym, niszczącym wewnętrzną i zewnętrzną tkankę człowieka stresem i poczuciem niechcenia. Philip Zimbardo w swej pobudzającej myślenie książce Paradoks czasu stara się nam ukazać i wyłuszczyć ’problem’ XXI wieku, jakim jest stale rosnące poczucie braku czasu, co jest związane z nieprawidłowym jego zarządzaniem. Amerykański psycholog społeczny podkreśla, że ludzie nie szanują podarowanego im czasu oraz postępują tak, jakby byli istotami nieśmiertelnymi. Co ważne zarysowania, marnotrawią go bezproduktywnie na wpatrywanie się beznamiętnie w ekran telewizora. Z przeprowadzonych przez stanfordzkiego profesora badań wynika, iż ponad 40% amerykańskiego społeczeństwa przeznaczyłoby jeden wolny dzień w tygodniu właśnie na obowiązek pracy! W tym momencie ważne jest, by ukazać, iż te same badane osoby skłonne były zwierzyć się z tego, że ich życie jest pozbawione głębszego sensu, jest nietreściorodne oraz sprawia im trudność nawiązywanie szczerych i głębokich relacji, co za tym idzie nie czerpią radości ani satysfakcji z interakcji międzyludzkich. Stykamy się z przygnębiającym paradoksem, albowiem poczucie czasowości jest stanem subiektywnym, dlatego też należy samemu zadać sobie pytanie, czy ‘zaniedbywanie’ jednej mniej aprobowanej płaszczyzny życia społeczno-kulturowego na rzecz innej sfery jest grą wartą świeczki?


Faktem jest, iż tak zwany ‘brak czasu’ związany jest z naszą ponowoczesną i płynną epoką, która doprowadza człowieka do stanu psychologicznego przebodźcowania. Nie potrafimy nadążyć za tym hybrydycznym światem, co w negatywnej konsekwencji doprowadza do tego, że człowiek czuje się zagubiony. Łakniemy sukcesów wielowymiarowych: być zabezpieczeni finansowo, mieć kochającego partnera/ kochająca partnerkę, zdolne i zdrowe dzieci, doskonale układające się kontakty z innymi ludźmi, olśniewający dom z ogródkiem. Jak widzimy, liczba zapotrzebowań stale rośnie, a my przecież nie lubimy być stawiani przed wyborem, albowiem z danym wyborem wiąże się następstwo pod postacią rezygnacji z czegoś, co doprowadza do tego, iż nie czujemy się dobrze.

Jak zwraca uwagę Zimbardo, często żyjemy w sidłach nieświadomości danych zachowań, dlatego jako ofiary ‘braku czasu’ rzucamy się w manipulacyjny wir stresów, frustracji i pracoholizmu. Jednak, wchodząc głębiej w strukturę ludzkiego podejścia do sprawy ‘braku czasu’ należałoby zaznaczyć, że jest to związane z jednostkową, osobistą wewnętrzną perspektywą czasową, która jest zakorzeniona w każdym z nas. Ludzkie nastawienie do czasu to fundamentalny element, który wpływa na podejmowane przez nas ogólnożyciowe decyzje. I tak, jeśli u kogoś przeważa perspektywa teraźniejsza, to podejmują decyzje żywiołowo i niekonwencjonalnie, z dużą ilością pierwiastka emocjonalnego. Ważne jest to, czy dana osoba ma w bieżącej chwili na coś ochotę i czy sprawia mu radość zaspokojenie żądzy. Liczy się głównie obecna przyjemność i radość dnia codziennego. Osoby żyjące w ten oto sposób nie martwią się konsekwencjami, gdyż nastąpią one w bliżej nieokreślonej przyszłości, dlatego nie ma potrzeby przejmować się aspektem przyszłościowym. Istnieją dwie strony medalu postępowania w sposób teraźniejszy ‘tu i teraz’. Jednostki cechujące się tą postawą potrafią bardzo dobrze się bawić, czerpią radość z szarzyzny codzienności, są kreatywne i lubiane w towarzystwie. Jednakowoż, taka postawia, jak mawia Zimbardo, posiada także swoje minusy: ciągłe spóźnienia, słomiany zapał, brak skonkretyzowanych zadań i celów. W związku z tym, iż osoby z horyzontem teraźniejszym rzadko liczą się z konsekwencjami swoich działań, częściej zagrażają im uzależnienia oraz wypadki samochodowe po spożyciu alkoholu, co wiąże się, oczywiście, z rozwojową niedojrzałością.

Amerykański naukowiec podkreśla zaś, że osoby, które nadmiernie skupiają się na przyszłości, tracą kontakt z rzeczywistością, mimo iż te osoby cechuje zazwyczaj punktualność i skuteczność. Natomiast, myśląc wyłącznie o rezultatach, stajemy się mniej elastyczni, zestresowani, pozbawieni spontaniczności oraz usztywnieni. Do kategorii tej zaliczani są pracoholicy, a także ludzie nakładający na siebie coraz to więcej obowiązków. Jednak kluczowe jest, iż bez nuty luzu, teraźniejszego odniesienia i autodystansowania szczęście nie jest możliwe. Pytanie, jak znaleźć wyśrodkowany sposób na to, aby nasze poczucie czasowości przynosiło owocne efekty? Na to pytanie Zimbardo w sposób dosadny odpowiada, że istotne jest to w jaki sposób postrzegamy przyszłość. Jeśli percypujemy ją pozytywnie, mamy mocno użyźnione poczucie bezpieczeństwa oraz cechuje nas stabilność poznawczo - emocjonalna. Szanujemy rodzinę i przyjaciół, nie negujemy tradycji, znamy swoją tożsamość. Jeśli wspominamy przeszłość, a co za tym idzie, nostalgiczne wydarzenia w sposób negatywny, rozpamiętujemy katastroficzne sytuacje nieustannie, bez wytchnienia, to możemy mieć problem z autorozwojem i rzutowaniem siebie w przyszłość, lękamy się wszelakich zmian, co uniemożliwia egzystencjalny progres. Jednakże przeszłość może ulegać modyfikowaniu. Jest tylko płynną konstrukcją naszej świadomości, jesteśmy jej kreatorami. Każde doświadczenie, niezależnie od tego, czy było pozytywne bądź negatywne miało niebagatelny wpływ na kształtowanie się człowieczej osobowości.

Jak widzimy, wyżej skonkretyzowany życiowy sukces może zostać osiągnięty, gdy przestaniemy spoglądać na otaczającą rzeczywistość przez pryzmat krępujących nasze możliwości kajdan.


Aleksandra Kondrat

Studiuję filozofię i historię na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Pasjonuje się psychologią egzystencjalną i komunikacji oraz filozofią praktyczną, głównie etyką oraz antropologią filozoficzną. W wolnych chwilach uwielbiam spędzać czas z przyjaciółmi. Staram się wypełniać myśl Frankla, który mówił: " I dopiero w oddaniu się jakiejś sprawie kształtujemy własną osobę. Nie przez kontemplowanie siebie ani przez samouwielbienie, nie przez krążenie myślami wokół naszego lęku uwalniamy się od tego lęku – lecz przez poświęcenie, ofiarę z siebie i oddanie się sprawie godnej takiego oddania".

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

Świetny tekst i moja ulubiona autorka :)) Pozdrawiam!

Anonimowy pisze...

Temat jak najbardziej ważny, bo dotykający tak wiele osób np. z mojego otoczenia.
Zresztą nie ma tu tematów mniej ważnych. Stale zaglądam i polecam znajomym.
Ela

Aleksandra pisze...

Dziękuje za powyższe komentarze;-) Tematyka czasowości porusza ważna kwestię w życiu każdego z nas, to my jesteśmy czasowością i należy ten 'czas' przeżywać konstruktywnie ;-)

Pozdrawiam serdecznie!
Aleksandra

Anonimowy pisze...

Aleksandro, zakochałem się w Tobie.

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...