sobota, 27 kwietnia 2013

Fazy uzależnienia od alkoholu


Alkoholizm to choroba, która rozwija się bardzo podstępnie... Pisałem o tym na PSYCHIKA.net w tej notce.
Dziś prezentuję Wam bardzo ciekawą i trafną grafikę ilustrującą tę chorobę.
Kliknijcie w obrazek, aby go powiększyć i przekonać się, jak postępuje uzależnienie od alkoholu oraz jak wygląda terapia. Po zapoznaniu się z obrazkiem, naciśnijcie krzyżyk i wróćcie na bloga zostawić własny komentarz...

5 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Są niejasności klin zawsze przynosi ulgę chyba że klin nazwa się taka samą dawką jak dzień wcześniej a to raczej nie klin tylko najebka niekontrolowana

Anonimowy pisze...

Myślałam,że wyjście z tej choroby jest niemożliwe....ale jednak jest.Niestety, trzeba osiągnąć własne dno, aby podjąć decyzję o leczeniu.Nikt inny nie zmusi alkoholika do zaprzestania picia oprócz niego samego.Rodzina często sama wymaga leczenia jako współuzależnieni.Ta choroba nie bez powodu jest nazywana chorobą kłamstw i zaprzeczeń.Jak pięknie potrafimy się sami przed sobą tłumaczyć...dlaczego dziś znowu piłem (łam). Leczenie jest skuteczne, ale to długi, minimum 3 letni proces, wiele grzebania w sobie, przyglądania się własnym problemom i wewnętrznym raną.Dużo daje grupa terapeutyczna, bo alkoholik nie oszuka drugiego alkoholika.Picie to tylko zagłuszacz czegoś innego.Czego?? do tego trzeba się dokopać i co najważniejsze umieć sobie przebaczyć i przebaczyć innym.Ja nie piję już 5lat..już..albo tylko tyle.Mam świadomość,że jestem trzeźwym alkoholikiem i ten płyn nie jest mi do szczęścia w życiu już potrzebny, bo o ile na początku jest fajnie, to potem tylko strasznie.Życie na trzeźwo naprawdę smakuje wyjątkowo i niepowtarzalnie.

Anonimowy pisze...

Co jest dnem dla alkoholika, czy każdy alkoholik jest w stanie zobaczyć to dno i odbić się od niego

Anonimowy pisze...

Z alkoholizmu moim zdaniem nie można się wyleczyć,do tego potrzeba naprawdę silnej psychiki a ktoś kto pije jej poprostu nie ma.Alkoholik to człowiek słaby,nie wiem czy kiedykolwiek mogłabym zaufać takiej osobie,to tak jakby żyć na wielkiej bombie i tylko patrzeć jak wybuchnie..dobrze jednak że tacy ludzie próbują zrobić coś z własnym życiem i jednak zdają sobie sprawę z własnych ułomności lepiej próbować zrobić coś niż nie robić nic.

Centrum esperal pisze...

Ja już byłem na dnie, ale udało się! Warto walczyć do końca i znaleźć wolę walki - wtedy wszystko jest możliwe.

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...