niedziela, 2 grudnia 2012

Psychohistoria - dyscyplina naukowa czy wróżenie z fusów?

Autorką niniejszego tekstu jest psycholożka Katarzyna Grześczyk.

Psychologia i historia - dwie jakże fascynujące dziedziny. Oczywiście to zdanie jest obciążone wysokim wskaźnikiem subiektywizmu. Jednak chciałabym w swojej naiwności, aby więcej ludzi żywiło podobne przekonanie i czuło do tych dyscyplin sympatię. Szczególnie tyczy się to bardzo nielubianej przez wielu historii. Stąd też tematyka niniejszego artykułu i próba pokazania, że na postacie historyczne i wydarzenia można spojrzeć od trochę innej strony niż zazwyczaj.

Czy zastanawialiście się może kiedyś dlaczego przykładowo Hitler i Stalin byli zdolni do tak masowego ludobójstwa? Skąd u Hitlera taka obsesja na punkcie Żydów i tzw. Kompleks Mesjasza, a u Stalina skłonności paranoidalne?

Psychologię z historią próbuje się łączyć już od dawna tworząc nauki będące właściwie z pogranicza obu dziedzin. Mamy więc psychologię historyczną i wynikające z niej - historię rozumiejącą oraz historię z treściami psychologicznymi. Mamy też psychohistorię, która bazuje na klasycznej freudowskiej psychoanalizie. To właśnie ta ostatnia zrobiła dużą karierę głównie w USA i tak, jak sama psychoanaliza i poglądy Freuda kładzie nacisk na przeżycia wczesnodziecięce, popęd, nieświadomość, motywy i konflikty wewnętrzne.

Psychohistorycy na cel swoich interpretacji wzięli sobie postacie skrajne, których patologiczność zachowań pociągnęła za sobą bardzo daleko idące konsekwencje. Trudno się temu dziwić bo kto właśnie, jak nie one budzą w człowieku najgorętszą chęć poznania przyczyn ich zachowania, wytłumaczenia „czymś” okrucieństw, za którymi stali.

Psychohistorycy oceniają na podstawie pozostałych dostępnych źródeł, które nie zawsze są wiarygodne i obszerne, stosunki jakie łączyły wybrane postacie z rodzicami i na tej podstawie wyciągają wnioski. Oceniają też warunki w jakich te osoby się wychowały. Co więc mają do powiedzenia odnośnie dzieciństwa i relacji z rodzicami Adolfa Hitlera?

Wyniosły, wybuchowy i nieczuły ojciec. Podporządkowana, łagodna matka. Hitler wychował się w domu, w którym życie codzienne zdominowane było przez wybuchy złości ojca, agresję i dyscyplinę. Czy to właśnie miało wpływ na późniejsze pragnienie dominacji Hitlera, jego brutalność czy niechęć do uległości kobiet? Skupmy się na moment na stosunkach Adolfa z jego matką - Klarą. Mimo iż powszechnie uważa się, że to właśnie ona była jedyną kobietą, którą Hitler kochał prawdziwą miłością, to większość psychohistoryków wskazuje tę relację również za zaburzoną i opartą na opozycji miłość - nienawiść. Klara umarła na rękach żydowskiego lekarza, który wcześniej opiekował się nią i leczył. Czy patologiczna niechęć i dążenie do eksterminacji Żydów miała związek z podświadomym obwinianiem żydowskiego lekarza o śmierć matki? A może to wydarzenie zostało podświadomie skojarzone przez Hitlera z klęską Niemiec w I wojnie światowej, za która obarczył Żydów? Czy dla Hitlera Niemcy symbolizowały matkę? Czy widział ich ocalenie i powiększenie terytorialne jako jej zbawienie i próbę pomszczenia? Pytań możemy postawić wiele.

Jednakże są to pytania na które nie możemy znaleźć precyzyjnej i wiarygodnej odpowiedzi, gdyż nie mamy wystarczająco dużej liczby danych, obiektywnych wskaźników, minęło zbyt wiele czasu i opieramy się niejednokrotnie jedynie na poszlakach. Jakkolwiek rola dzieciństwa w kształtowaniu się osobowości człowieka jest niepodważalna, tak jednak nie wiemy wszystkiego o dzieciństwie Hitlera. Hitler nie leżał u nas na kozetce, nie znamy również wszystkich pozostałych czynników, które mogły mieć wpływ na to, że stał się taką osobą, a nie inną. Jedno jest pewne Hitler urodził się jak każdy z nas, przyszłość stała przed nim otworem. Wisława Szymborska w wierszu Pierwsza fotografia Hitlera pisała:

„A któż to jest ten dzidziuś w kaftaniku? Toż to Adolfek, syn państwa Hitlerów! Może wyrośnie na doktora praw? Albo będzie tenorem w operze wiedeńskiej?...”

Dlaczego więc nie został doktorem praw tylko jednym z największych zbrodniarzy w historii ludzkości? Odpowiedź na to pytanie pozostaje jedynie w sferze domysłów. W tej chwili można „gdybać” i stawiać hipotezy bardzo trudne do weryfikacji. Nie można też zapominać o tym, jakie kontrowersje dostarcza nam klasyczna psychoanaliza sama w sobie.

Biorąc to wszystko pod uwagę psychohistoria, choć ciekawa i na pewno niejednokrotnie dająca prawdziwe interpretacje wydaje się być jednak niczym innym, jak delikatnym wróżeniem z fusów.

Katarzyna Grześczyk

4 komentarze:

Katarzyna pisze...

Psychohistoria jest naprawdę ciekawa i przybliża mnie do zainteresowania historią. Uwielbiam czytać takie artykuły :)

Marcin Hanke pisze...

@ Katarzyna -
Cieszę się, że zaciekawił Cię ten temat.

Trzymajmy razem kciuki, aby autorka tekstu psycholożka Katarzyna Grześczyk napsiała w przyszłości kolejny tekst z zakresu psychohistorii... :)

O jakiej postaci historycznej chętnie byś przeczytała?

Katarzyna G. pisze...

Osobiście polecam też zagłębienie się w dzieciństwo Stalina. Jego rodzina wydaje się być nawet bardziej dysfunkcyjna niż ta, w której wychował się Hitler. Kto wie może kiedyś o tym również napiszę;) Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

ojciec Hitlera był półżydem, stąd pewnie taka nienawiść do Żydów

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...