sobota, 20 października 2012

Samoocena - czyli swoista polemika między Ja realnym i Ja idealnym

Fot. Johanna Ljungblom
Autorką niniejszego tekstu jest absolwentka psychologii, Joanna Głowacka. Zapraszam do lektury. Marcin.

Jaki/jaka tak naprawdę jestem? Jak postrzegają mnie inni ludzie? Czy widzą we mnie wady, które ja potrafię niekiedy rozdmuchać do rozmiarów przysłaniających pole widzenia? Czy może w ich odczuciu są one prawie niezauważalne, a jeśli nawet są widoczne - czy przeszkadzają w codziennych kontaktach?


Powyższe pytania pojawiają się w myślach każdego z nas. Uzyskanie odpowiedzi na pierwsze z nich wymaga wglądu w siebie i konfrontacji z własnymi przekonaniami na swój temat. W celu znalezienia odpowiedzi na dwa pozostałe, warto byłoby poszukać w najbliższym otoczeniu, zwracając się z prośbą do konkretnych osób o udzielenie informacji zwrotnych. Nie każdy jest na to gotowy, gdyż o ile wysłuchiwanie pochwał i superlatyw pod własnym adresem większości z nas przychodzi łatwo, o tyle z krytyką nie zawsze umiemy się pogodzić. Być może jest tak dlatego, że nie każdy zadaje sobie tyle trudu, aby wyrazić swoje niezadowolenie w sposób, który nie urazi drugiej osoby, ale da jej jasny komunikat o tym, nad czym mogłaby popracować. Tzw. krytyka konstruktywna to informacja zwrotna skoncentrowana na konkretnym zachowaniu, a nie na osobie. Nie „uderza” w samoocenę drugiego człowieka, ale wskazuje jak rozwiązać konkretny problem, wnosząc wartość i obustronne zadowolenie.

Samoocena to sposób, w jaki każdy z nas postrzega siebie i nazywa, często za pomocą mniej lub bardziej trafnych określeń, zwanych w psychologii etykietami. Owe etykiety nierzadko rzutują na jakość życia i szeroko pojęte poczucie szczęścia. Samoocena może być rozumiana również przez pryzmat samoakceptacji, która określa poziom aprobaty własnej, mierzonej poprzez wielkość różnicy między Ja realnym i Ja idealnym.

Ja realne, czyli próba odpowiedzi na pytanie „Kim jestem w tej chwili?”, jest powiązane z poczuciem koherencji, a więc wewnętrznej spójności. Jest to silne i trwałe przekonanie jednostki, że świat wewnętrzny i zewnętrzny jest przewidywalny, a zatem w oparciu o analizę dostępnych przesłanek można się spodziewać konkretnego wniosku. Ponadto jest to przeświadczenie, że życie ma sens, a więc warto wkładać swoją energię i wysiłek, aby zrealizować cele i sprostać wymaganiom. Poczucie koherencji jest zmienną osobowościową człowieka. Składają się na nią przekonania o świecie, o własnej osobie oraz o relacjach ze światem. Motywuje do podejmowania działań i radzenia sobie z trudnościami. Niedoświadczanie poczucia wewnętrznej spójności idzie zazwyczaj w parze z niską samooceną, a to z kolei może przekładać się na większą podatność na stres.

Ja idealne, czyli „Kim chciałbym/chciałabym być?”, to wizja siebie w przyszłości, do której człowiek dąży. Obierając sobie cele i koncentrując swoje zasoby oraz energię wokół nich, stara się je realizować, rozwijając się w kierunku ustalonego wcześniej ideału. Początkowo to wyobrażenie może stanowić swoistą odskocznię od nie w pełni satysfakcjonującej rzeczywistości.

Człowiek zadając sobie pytania: „Kim jestem?” oraz „Kim chciałbym/chciałabym być?” dokonuje analizy stanu obecnego, zahaczając o obszar, w którym Ja funkcjonuje sprawnie i zachowuje się tak, jakby sobie tego życzył, ale przede wszystkim skupia się na tym co poprawić, żeby zrealizować swoją wizję. Każdy krok zbliżający do celu powoduje wzrost jego samooceny i poczucie kompetencji - stanowi sam w sobie swoistą nagrodę.

Ja realne i Ja idealne obejmują również etykiety, które budują poczucie własnej wartości. Niezwykle istotne i zarazem trudne wydaje się dokonanie sprawiedliwej oceny siebie i swoich osiągnięć. Alfred Korzybski trafnie ujął ten problem, przestrzegając: „Uważaj co do siebie mówisz, bo może się okazać, że słuchasz”


Literatura: Fila-Jankowska, A. (2009). Samoocena autentyczna. Co ukrywamy sami przed sobą?
Warszawa: Wydawnictwo Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej „Academica Heszen, I., Sęk, H. (2008). Zdrowie i stres. W: J. Strelau, D.Doliński (red.). Psychologia. Podręcznik akademicki. Gdańsk: Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne
Rathus, S.A. (2004). Psychologia współczesna. Lepiej – więcej - przystępniej. Gdańsk: Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne
Sęk, H. (2007). Wprowadzenie do psychologii klinicznej. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe SCHOLAR
Wojciszke, B., Doliński, D. (2008). Ja i samoocena. W: J.Strelau, D. Doliński (red.). Psychologia. Podręcznik akademicki. Gdańsk: Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne

Autorka:
Joanna Głowacka

"Ukończyłam studia psychologiczne na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu (specjalność: psychologia kliniczna człowieka dorosłego). W tym roku rozpoczęłam czteroletnią szkołę psychoterapii w nurcie poznawczo-behawioralnym oraz szkolenie z e-pomocy. Psychologia zdrowia i kliniczna to obszary, które najbardziej mnie pasjonują, oprócz tego interesuję się również, pozapsychologicznie, zdrowym odżywianiem oraz wpływem wysiłku fizycznego na stan zdrowia człowieka. W ramach hobby zajmuję się fitnessem, trenuję sztuki walki i bieganie. W chwilach wolnych lubię dobrą książkę oraz film."

6 komentarzy:

Krzysztof K. pisze...

Dobrze jest mieć pozytywną samoocenę, nie jest dobrze mieć negatywą, ale najlepiej jest nie mieć żadnej!!!

Marcin Hanke pisze...

@ Krzysztof K.-
Czy mógłbyś sprecyzować, co masz na myśli?

Krzysztof K. pisze...

Związane jest to z mechanizmami ego, z budowaniem tożsamości na różnych myślach/poglądach dotyczących samego siebie, innych ludzi i świata. Systemy identyfikacji działają tak, że nie odróżniamy poglądu od rzeczywistości, utożsamiamy się z poglądami jakby były absolutnie prawdziwe.
Poglądy są prawdziwe jedynie w sposób relatywny i budowana na nich tożsamość także jest relatywna, lecz przez owe systemy identyfikacji doświadczamy iluzji trwałego, niezależnego i istniejącego w sposób absolutny "ja".
Chodzi o to aby być wolnym od identyfikowania się z myślami i poglądami, aby z nich oczywiście korzystać, używać ich, lecz nie być przez nie zniewolonym.

Anonimowy pisze...

Ciekawy artykuł. Umocnił mnie w przekonaniu, że powinnam popracować nad swoją samooceną, która, niestety, jest niska. :-(

alkoholik72 pisze...

Wszystko ok - pod warunkiem że ktoś ( ja ) potrafi(ę) realnie spojrzeć na siebie i swoje otoczenie. Nie mogę poznać siebie dopóki nie wysłucham co o mnie ma do powiedzenia inny człowiek. Nie usłyszę tego co mówi, jeżeli nie będę potrafił przyjmować krytyki. Nie nauczę się przyjmowac krytyki dopóki nie poznam siebie... A nie poznam siebie tak naprawdę dopóki siebie nie zaakceptuję takiego jakim jestem - mechanizmy kierujące moim tokiem myślowym nie pozwolą mi na uczciwe spojrzenie, włąściwą samoocenę - umożliwią manipulację samym sobą tak - bym mógł zobaczyć się w świetle takim jak aktualnie jest stan mojego umysłu. Jestem szczęśliwy - jestem świetny, jestem smutny - jestem do niczego itd.
Wiele w moim życiu musiało się stać abym zaakceptował siebie. Bym właściwie potrafił dokonać samooceny.
Zresztą czy właściwie? Samoocena - z nazwy wynika już że nie może odzwierciedlać stanu faktycznego. Ponieważ jest MOJA.
Na dzisiaj moja samoocena w dużej mierze odzwierciedla nie tylko to co wiem o sobie , to co myślą ( a dokładniej mówią) ludzie którzy mnie znają. Znam swoje wady i zalety - na tyle na ile moja uczciwość na dzień dzisiejszy pozwala mi je poznać. Staram się być sobą - takim jakim jestem, jakim siebie zaakceptowałem, polubiłem, poznałem. Zmieniam to co przeszkadza, utrudnia - pielęgnuję to co rozwija, polepsza. Ale tak naprawdę to codzienne działanie.
Bo jestem człowiekiem, zmieniam się, uczę się.
Jeden z większych problemów z jakimi wszedłem w dorosłe życie była bardzo niska samoocena. I to ona w duże mierze przyczyniła się do decyzji które podejmowałem, a które miały tragiczny skutek . Błąd polegał na braku działań - mających na celu codzienne badanie - jaki jestem. Jaki jestem naprawdę.
A poznanie siebie - to w moim wypadku był naprawdę trudny i ciężki proces - tym bardziej że obudziłem się dośc późno...

Anonimowy pisze...

Dziękuję bardzo alkoholik72, że zdecydowałeś się podzielić ze mną swoimi doświadczeniami. To, co napisałeś jest bardzo cenne i zarazem motywuje do nieustannej pracy nad sobą. Ostatnie zdanie wzbudziło mój podziw i szacunek do Ciebie, ponieważ wyznałeś, że poznanie siebie to był trudny i ciężki dla Ciebie proces oraz że obudziłeś się dość późno. Myślę, że Twoim ogromnym sukcesem jest to, że mimo problemów, jakie pojawiły się w Twoim życiu, jednak miałeś wystarczająco siły, by „OBUDZIĆ SIĘ” (nie każdemu się to udaje), a także to, że potrafisz teraz o tym mówić/pisać. Bardzo dziękuję raz jeszcze za Twój komentarz. / Joanna Głowacka

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...