czwartek, 19 lipca 2012

Potęga introwertyków

Introwertycy to osoby, które, w przeciwieństwie do ekstrawertyków, najlepiej czują się w towarzystwie własnych myśli, emocji, przeżyć. Najlepiej pracują, odpoczywają, ładują akumulatory, kiedy są sami lub wśród mniejszych grup ludzi. Są bardziej ukierunkowani na "wnętrze", niż "zewnętrze". Nie muszą być nieśmiali (często introwersję myli się z nieśmiałością), po prostu większą przyjemność czerpią np. z czytania książek, niż chodzenia na głośne imprezy. Nadmiar bodźców napływających ze świata zewnętrznego działa na nich bowiem niekorzystnie.

Warto nadmienić, że nie ma osoby 100% introwertywnej. Słowo "introwertyk" to powszechnie używany (również na potrzeby tego wpisu) skrót myślowy, który oznacza, że ktoś jest bardziej "introwertywny" niż "ekstrawertywny", bardziej "do środka", niż "na zewnątrz". Zależnie od warunków danej sytuacji, może zachowywać się jednak różnie, nieszablonowo.

Wydaje się, że we współczesnym, zachodnim świecie, w którym ceni się widoczne działanie, transparentność, towarzyskość, introwertykom może żyć się trudniej, niż ekstrawertykom. Obejrzyjcie ten przejmujący wykład Susan Cain na temat istoty introwersji oraz zalet, jakie płyną z nasilenia tej cechy osobowości. Najważniejsze przesłanie tej prezentacji brzmi: Introwertycy, jest w Was SIŁA!!! :)


11 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Introwertykom trudniej - ludzie nie wiedzą o czym oni tak ciągle rozmyślają. Ale szkoda, że często nie chcą się tego dowiedzieć. Jedni i drudzy wiele mogą wnieść do wspólnego życia.
Lubię introwertyków :) na zasadzie podobieństwa.
Pozdrawiam
BP.

Katarzyna pisze...

Powiem szczerze, że kiedyś walczyłam z tym, że jestem introwertykiem. Ale teraz nauczyłam się to akceptować i jestem szczęśliwa :)

Marcin Hanke pisze...

@ BP -
Jasne. Współczesny świat potrzebuje zarówno introwertyków, jak i ekstrawertyków.

@ Katarzyna -
Akceptacja swojej introwersji to pierwszy krok do tego, aby czerpać z niej "maximum" korzyści i cieszyć się życiem :)

Pozdrawiam serdecznie :)

Anonimowy pisze...

Podejrzewam ze jestem introwertyczką,ale mam czasami pewne "odchyły" w stylu odwrotnym,lubię czasami pojsc na zabawę ale nie lubię duzych grup ludzi chyba ze są to ludzie których totalnie nie znam,ale to od czasu do czasu.Przyznam ze bycie introwertykiem bywa męczące...

Krzysztof K. pisze...

Kiedyś byłem introwertykiem, serio. Ale mi się przestawiło, wyszedłem bardziej do ludzi i nauczyłem się wyrażać więcej. Teraz jestem intro i extra w jednym. Dobrze czuję się sam i dobrze czuję się z innymi. :)

Marcin Hanke pisze...

@ Anonimowy -
Owszem, bywa męczące, ale jak przekonuje nas Susan Cain, ma też sporo zalet! :D

@ Krzysztof K. -
Ktoś, kto jest po środku tej dymensji, nazywany jest "ambiwertykiem".

Pozdrawiam serdecznie :)

Krzysztof K. pisze...

Ambiwertyk (wikipedia): Ambiwersja to właściwość osobowości, polegająca na zrównoważeniu cech intrawertywnych i ekstrawertywnych.
Ambiwertyk to człowiek który potrafi być jak kameleon, dostosować się do chwili jaka panuje i miejsca w którym się znajduje.

To by się zgadzało i to jest bardzo pozytywne, na pewno nie jest to kameleon, który się ukrywa lub coś knuje.

:)))

Robert Galewski pisze...

Jestem radykalnym introwertykiem, chociaż jak już kogoś "wpuszczę do mojego świata", a jest takich osób niewiele, do dla nich staje się ekstrawertykiem:-)

Anonimowy pisze...

och, teraz wiele sytuacji się wyjaśniło... :)
jestem introwertyczką i jestem z tego dumna ^^ wykorzystam to jak najlepiej umiem :)

Anonimowy pisze...

Robert Galewski - mam tak samo jak Ty ;] Btw...bardzo ciekawie i przekonywująco mówi Susan Cain, zamierzam przeczytać jej książkę. I poprawił mi nastrój ten wykład - czyli można być szczęśliwym będąc introwertykiem i czerpać z tego wiele korzyści :) Szkoda tylko, że ekstrawertycy często mają introwertyków za tych gorszych...

Anonimowy pisze...

Podobnie jak kolega Krzysztof jestem po srodku. Ambiwertyk to dla mnie cos co praktykuje od nie dawna..Do tej pory bylem 100% ekstrawertykiem, ale poznawszy 100% introwertyka wszystko sie zrownowazylo hehe :) Jestem zadowolony choc droga byla niesamowicie wrecz kreta...Tylko glupia upartosc doprowadzila mnie tu gdzie jestem...Co prawda zajelo mi to ponad 6 lat, ale dzieki temu "widze i czuje" znacznie wiecej niz przecietna jednostka.....Jesli chodzi o uczucia, ktore mi towarzyszyly przez ostatnie 6 lat (uczac sie) moge stwierdzic, ze imponuja mi osoby "pokrecone" (ba! bylem bliski stwierdzenia, ze jestem masochista uczuciowym he!), z ciezkim charakterem, trudne z dotarciem, zablokowane, maxymalnie wyciszone, ba! nawet samobojcy i psychopaci...Od tych ostatnich sporo sie nauczylem (w ta dobra strone dla mnie - nigdy nie kopiuje czyjegos zachowania w calosci - przemyslam, analizuje, ULEPSZAM -> i przeprowadzam eksperyment na sobie). Dzieki temu nikt nie jest pokrzywdzony a ja mam wyniki kiedy tylko chce ha!
Czy introwertyk i ekstrawertyk moga byc szczesliwa para???Hm....Moga byc doskonala lecz zadanie to do latwych nie nalezy....

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...