piątek, 11 maja 2012

Seksualność chorych na schizofrenię

Autorką niniejszego artykułu - napisanego specjalnie dla PSYCHIKA.net - jest Izabela Jąderek, studentka psychologii. Zapraszam Was do lektury. Marcin.

W dwóch słowach o...

Kiedy mówimy o seksualności, niemal każdy z nas powie, zgodnie z Deklaracją Praw Człowieka, że jest ona integralną częścią życia każdej jednostki ludzkiej. Seksualność to uniwersalna potrzeba, która rodzi zaufanie, przywiązanie, bezpieczeństwo i akceptację. Pełny rozwój seksualności zależy od zaspokojenia podstawowych pragnień człowieka: obcowania, intymności, okazywania uczuć, a także czułości i miłości. Truizmem jest dziś mówienie o tym, jak seksualność jest ważna, że świadome konsensualne związki warunkują poczucie jedności i szczęścia w wielu obszarach życia.

Seksualność to również podstawowa funkcja naszego organizmu, która jest uwarunkowana zarówno biologicznie, poznawczo, jak i społecznie oraz podlega ona szeregu mechanizmom wewnętrznym i zewnętrznym.

W przypadku osób chorych psychicznie funkcjonowanie w sferze seksualnej bywa często zakłócone i zaburzone już przez sam obraz kliniczny. Chorzy nie są w stanie przeżywać szczęścia czy jakiejkolwiek przyjemności głównie z powodu swoich lęków, oporów i wycofania. Sama choroba jest przyczyną trudności i ze znalezieniem partnera – w tym również seksualnego, jak i trudności w rozmowach o relacjach seksualnych. I w tym miejscu warto również zaznaczyć, że bywa, że w otoczeniu chorych zwyczajnie nie ma osób, które umieją i są przygotowane, aby udzielić pomocy i wsparcia w tym obszarze.

Schizofrenia a seksualność

Schizofrenia występuje u ok. 1% populacji i ujawnia się w młodości lub wczesnym okresie dojrzewania. Z najważniejszych objawów schizofrenii warto wymienić odcinanie się od otoczenia, rozerwanie poszczególnych funkcji psychicznych, obniżenie uczuciowości, a co za tym idzie pustka emocjonalna i utrata związków uczuciowych. Schizofrenicy często nie mają zgodności treści uczuć i myśli, a także występują u nich przeciwstawne reakcje emocjonalne.

Choroba ta zatem powoduje znaczące trudności w podejmowaniu i utrzymywaniu relacji interpersonalnych. Same zaburzenia funkcji poznawczych stanowią nader interesujący obszar do dalszej eksploracji, gdyż są odpowiedzialne za funkcjonowanie jednostki w życiu społecznym, a co za tym idzie: za seksualne również.

Badanie seksualności człowieka opiera się o obszary fizjologiczne i psychiczne, zatem zaburzenia mogą dotyczyć zarówno jednej i drugiej sfery. Oczywiście, nie występują one tylko u osób z chorobą psychiczną. A jakie są, w związku z podstawowymi objawami choroby, zaburzenia seksualne schizofreników? Obniżenie popędu seksualnego, awersja seksualna, zaburzenia wzwodu i wytrysku u mężczyzn, a u kobiet trudności z lubrykacją, brak lub opóźnienie orgazmu, ból w trakcie stosunku. Bardzo często występuje u mężczyzn patologiczna masturbacja, skłonności do sadomasochizmu, a także używanie fetyszy w celu uzyskania podniecenia seksualnego. Kobiety z kolei cechuje np. ocieractwo i potrzeba oglądania innych w sytuacjach intymnych.

Częstymi objawami w schizofrenii, tzw. objawami wytwórczymi są omamy i halucynacje. Podobnie, zatem w sferze seksualności, mogą to być omamy wzrokowe dotyczące własnych narządów płciowych, iluzje odnośnie związków i partnerów seksualnych (dotyczące zdrady, prób uwiedzenia czy atrakcyjności seksualnej).

Warto tu wspomnieć, że na znaczne obniżenie popędu seksualnego i uzyskania erekcji wpływają przede wszystkim leki przeciwpsychotyczne, a jednocześnie zaprzestanie ich zażywania w celu realizacji potrzeb seksualnych jest najczęstszą przyczyną pogorszenia stanu zdrowia i, zdarza się, że następującej hospitalizacji.

Zaburzenia procesów poznawczych w schizofrenii są również przyczyną braku odczuwania przyjemności w trakcie stosunku, spadku zainteresowania seksem, a wspomniana już wyżej patologiczna masturbacja skutkiem głodu emocjonalnego.

Społecznie

Tak naprawdę na temat zaburzeń seksualnych wśród osób chorych psychicznie wiadomo wciąż dość mało. Przeprowadzane są oczywiście ciągłe badania, ale osób w tych grupach jest niewiele. Seksualność to temat intymny i na ogół wstydliwy, a dla chorych stanowi tym trudniejszą do pokonania barierę. Chorzy nie chcą wypełniać kwestionariuszy, niezbyt przychylnie podchodzą do tematu badania ich seksualności – głównie z powodu trudności w nawiązywaniu relacji międzyludzkich, a także intymności pytań. Schizofrenia sama w sobie jest dość demotywująca w odniesieniu do kontaktów interpersonalnych, stereotyp schizofrenika w społeczeństwie jest negatywny, co zdecydowanie nie sprzyja poznawaniu i nawiązywaniu bliskich kontaktów z innymi.

Schizofrenicy w stowarzyszeniach i szpitalach głośno mówią o swoim poczuciu izolacji, często czują się nierozumiani, niechciani, wolą przebywać w swoim gronie, co sprawia, że ich poczucie własnej wartości znacznie spada, co z kolei skutkuje niechęcią do nawiązywania jakichkolwiek relacji społecznych.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) w swojej deklaracji podkreśla wszystkie prawa seksualne człowieka, i leczenie zaburzeń w tym obszarze, traktując każdą jednostkę podmiotowo i równo.

Potrzeba budowania świadomych relacji seksualnych jest uniwersalna i niezależna m.in. od psychicznego stanu zdrowia człowieka, warto zatem zadbać o dostęp do wiedzy, wsparcia psychologicznego i seksuologicznego wszystkim osobom tego potrzebującym.


Izabela Jąderek. Studentka społecznej psychologii klinicznej w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej. Odbyła staż w Klinice Psychiatrycznej WUM, współpracuje ze stowarzyszeniem dla osób z zaburzeniami psychicznymi zajmującym się wspieraniem ich wszechstronnego rozwoju a także kształtującym świadomość społeczną w rozumieniu problemów osób chorych psychicznie. Uczestniczka szeregu szkoleń z zakresu seksuologii i psychoterapii. Jej obszarem zainteresowań jest seksuologia kliniczna, profilowanie kryminalne sprawców przestępstw seksualnych, jak również psychologia sądowa.

19 komentarzy:

Maja pisze...

Razi mnie w artykule używanie słowa "schizofrenik". Wydaje się, że "to tylko słowo", ale różnica pomiędzy "mieć schizofrenię", a "być schizofrenikiem" jest ogromna. (Mam jabłko, a mimo tego nie jestem jabłecznikem). To jak mówimy, wpływa na to, jak myślimy (o ostateczności choroby, o tym, czy definiuje nam ona człowieka, etc.)

Zachęcam do poczytania "10 tez o schizofrenii" na stronie "Otwórzcie dzwi": http://www.otworzciedrzwi.org/10tez.html

Pkt. 6:
"Jest schizofrenia, są osoby chorujące na schizofrenię - nie ma „schizofreników”

Od chwili wybuchu choroby, a nawet na długo wcześniej można dostrzec i chore, i zdrowe aspekty funkcjonowania u każdej chorej osoby. Pamiętajmy, że nie ma następstw bezwzględnie trwałych."

Plus dla autorki za podejmowanie tematów trudnych i ważnych. :)

Łukasz pisze...

Bardzo rzeczowe podejście do tematu. Dziękuję Ci za poruszenie tych kwestii. Nie miałem pojęcia, że to tak działa.

Anonimowy pisze...

Łukasz - dziekuje Ci bardzo za pozywtyne podejscie do artykulu :)

Maja - i Tobie rowniez bardzo za zwrocenie konstruktywnej uwagi, ktora wzielam sobie do serca. Masz absolutna racje! :)
I oczywicie, drugie podziekowania, za ciepla pochwałę :)

Iza

Clara Fabio pisze...

Mój syn był chory na bardzo ciężką postać schizofrenii. Wiem, że choroba ta zabiła w nim jego seksualność, między innymi z powodu objawów, a leki, które przyjmował powodowały, że ta sfera życia, niestety, ale przestała go interesować. Z jednej strony chciał mieć dziewczynę, a z drugiej szereg problemów, gdzie związek rozsypywał się z miliona powodów...smutne

Anonimowy pisze...

Dzięki takim uświadamiającym artykułom łatwiej jest zdrowym zrozumiec chorych.

Anonimowy pisze...

A ja miałem dziewczynę schizofreniczkę i nic z tego nie wyszło.Pomogłem jej,jechałem do szpital,załatwiłem studia i mi tak podziękowała.Ja już lepiej to mam cię w nosie,tacy są ludzie i to nie ważne,że są chorzy.Człowiek taką paskudną ma naturę i basta.

Kamila Pe pisze...

"występuje u mężczyzn patologiczna masturbacja, skłonności do sadomasochizmu, a także używanie fetyszy w celu uzyskania podniecenia seksualnego. Kobiety z kolei cechuje np. ocieractwo i potrzeba oglądania innych w sytuacjach intymnych.

Częstymi objawami w schizofrenii, tzw. objawami wytwórczymi są omamy i halucynacje. Podobnie, zatem w sferze seksualności, mogą to być omamy wzrokowe dotyczące własnych narządów płciowych" Czy można wiedzieć skąd te dane? Bardzo zaintrygowało mnie to,szczególnie o omamach podczas seksu,myślę że można to źle zrozumieć, w fazie urojeń jeśli osoba chora współżyje owszem może mieć urojenia,natomiast artykuł ma taki wydźwięk jakby osoba ta miała urojenia niemal zawsze podczas seksu. Proponowałabym rozwinąć bardziej myśl, by była zrozumiała dla laików.Poza tym świetnie że podejmujesz się pisania o tak ciekawym temacie!

Kamila Pe pisze...

"występuje u mężczyzn patologiczna masturbacja, skłonności do sadomasochizmu, a także używanie fetyszy w celu uzyskania podniecenia seksualnego. Kobiety z kolei cechuje np. ocieractwo i potrzeba oglądania innych w sytuacjach intymnych.

Częstymi objawami w schizofrenii, tzw. objawami wytwórczymi są omamy i halucynacje. Podobnie, zatem w sferze seksualności, mogą to być omamy wzrokowe dotyczące własnych narządów płciowych" Czy można wiedzieć skąd te dane? Bardzo zaintrygowało mnie to,szczególnie o omamach podczas seksu,myślę że można to źle zrozumieć, w fazie urojeń jeśli osoba chora współżyje owszem może mieć urojenia,natomiast artykuł ma taki wydźwięk jakby osoba ta miała urojenia niemal zawsze podczas seksu. Proponowałabym rozwinąć bardziej myśl, by była zrozumiała dla laików.Poza tym świetnie że podejmujesz się pisania o tak ciekawym temacie!

Kamila Pe pisze...

"występuje u mężczyzn patologiczna masturbacja, skłonności do sadomasochizmu, a także używanie fetyszy w celu uzyskania podniecenia seksualnego. Kobiety z kolei cechuje np. ocieractwo i potrzeba oglądania innych w sytuacjach intymnych.

Częstymi objawami w schizofrenii, tzw. objawami wytwórczymi są omamy i halucynacje. Podobnie, zatem w sferze seksualności, mogą to być omamy wzrokowe dotyczące własnych narządów płciowych" Czy można wiedzieć skąd te dane? Bardzo zaintrygowało mnie to,szczególnie o omamach podczas seksu,myślę że można to źle zrozumieć, w fazie urojeń jeśli osoba chora współżyje owszem może mieć urojenia,natomiast artykuł ma taki wydźwięk jakby osoba ta miała urojenia niemal zawsze podczas seksu. Proponowałabym rozwinąć bardziej myśl, by była zrozumiała dla laików.Poza tym świetnie że podejmujesz się pisania o tak ciekawym temacie!

Anonimowy pisze...

Iza piszesz jak ktoś co chce opisać smak owocu, którego nigdy nie jadł. Smak opisujesz jakbyś czytała książkę dobrego fachowca ale skróciłaś jego wątki. Masz takie pojęcie o myślach i uczuciach nas jak ten co liczy samochody na drodze. Nie musi znać nawet marki tylko ile było. Z takim sposobem nikomu nie pomożesz ale wyczuwam, że tobie na tym nie zależy. Masz tu na forum kilka komentarzy ludzi, którzy kompletnie się nie znają a już na pewno nie wiedzą co czuje ten co widzi i słyszy więcej niż zwykły niewolnik cywilizacji. Taka przeciętność jest obrzydliwa, ohydna i złowieszcza prowadzi do zmuszania geniuszu do samounicestwienia. Mogę Tobie pomóc jeśli zechcesz......albo nie.

Anonimowy pisze...

Świetnie, że poruszane są tematy o schizofrenii. Również mam schizofrenię i i wiele potrzebuję się dowiedzieć na ten temat żeby normalnie żyć. Również mam problemy z libidem to jest straszne bo 4 lata temu uwielbiałam się kochać a teraz w trakcie seksu mało odczuwam ale dzięki bogu orgazm mogę osiągnać bo tak czułabym się zerem.Mój partner ma też problemy z tym bo bierze leki na depresje i dzięki temu chyba ten związek funkcjonuje bo normaltny facet już by mnie kopnal za małe libido. Niestety cię zko mi żyć z tym czuję sie nie pełnowartościowa.

Anonimowy pisze...

... Z najważniejszych objawów schizofrenii warto wymienić odcinanie się od otoczenia, rozerwanie poszczególnych funkcji psychicznych, obniżenie uczuciowości, a co za tym idzie pustka emocjonalna i utrata związków uczuciowych. Schizofrenicy często nie mają zgodności treści uczuć i myśli, a także występują u nich przeciwstawne reakcje emocjonalne.

Choroba ta zatem powoduje znaczące trudności w podejmowaniu i utrzymywaniu relacji interpersonalnych. ..i tu jak zwykle wystepuje w nauce zaklamanie z powodow znanych tym co ukrywaja prawde i natychmiast wrzuca sie w taka osobe tone chemii:(uczuciowosc zanika bo taka osoba eliminuje niskie emocje wiec i uczuciowosc nie bedzie taka emocjonalan jak u innych, izoluje sie bo widzi ze nie moze porozumiec sie z otoczeniem poniewaz sama sie zmienila i wie doskonale ze mozna sie zmienic jesli naprawde sie tego chce, utrata zwiazkow - alez oczywiscie ze tak bo niestety taka osoba widzi juz prawde a nie zyje ilucja wiec jakikolwiek zwiazek ziemski jest poprostu nieciekawy i jak wiadomo prowadzi do jednego:(zniewolenia, manipulacji , strachu, a taka osoba wyleczona z niskich emocji nie pozowoli sobie na bycie ofiara, czyli posumowujac - cala nauka medyczna jest klamstwem probujaca ukryc prawde na korzysc finansowa, bo co by bylo gdyby ludzie wreszcie otworzyli oczy i zobaczyli ze nie ma zadnych chorob a jedynie powrot do zdrowia, ze organizm ludzki jest samw stanie sie uleczyc, ze mysl jest potega i dziala jak miagia i ze natura jest czlowieka lekarstwem a nie chemia

Anonimowy pisze...

Opis naukowy bardzo ciekawy, ale... brakuje mi porad co robić, jak pomóc. Moja Żoan choruje na (dość łagodną) postać schizofrenii (2 incydenty jak dotąd, pierwszy 10, drugi 2 lata temu). Bierze nowoczesne leki (co niewątpliwie pomaga), dzięki Bogu raczej nie przerywa terapii. No, ale pojawiła się obojętność płciowa, skarży się na brak popędu.
Czy mogę prosić o jakieś porady?

Anonimowy pisze...

Porno bardzo pomaga. Seksualność powoli przebija się stopniowo i rozwija. Przed chorobą byłem mega napalony i mega reagowałem. Na początku choroby jeszcze nie zdiagnozowanej to wszystko zwiędło. Pomogło mi tutaj abilify, które można stosować do olanzapiny. Przywróciło mi kolor seksualności jak sprzed choroby. Trzeba też to utrzymywać. Potwierdzam, że schizofrenia nie jest karą za grzechy. Są gorsi ludzie i oni nie chorują. Jakieś grzechy każdy musi mieć, bo niemożliwe jest nie popełnianie grzechów, o ile porno to grzech.

Anonimowy pisze...

Śliczna, przypominasz mi moją 'byłą' bliską osobę. Niedawno się utwierdziłem, że jestem poważnie chory. Od dawna wiedziałem, ze jest ze mną bardzo nie tak. Nie raz mi znajomi gadali wariat, bo miałem (mam) pomysły zwariowane i czasami je urzeczywistniam. Lubie się wygłupiać, aż przesadnie. Lubie grube żarty, po których nie jedna osoba miała dosyć. Jestem bardzo zboczony, ale kontakt taki bliski to był bardzo dawno temu nie licząc jakichś tam przytuleń i buziaczków przyjacielskich. Bardzo mnie się chce bzykać. Jak kobieta nie da, to nie wezmę takie mam zasady. W ogóle to Was nie znam. Lubie Was, ale nie znam ;D Pozdrawiam Wszystkich :)

Anonimowy pisze...

Choruję od lat na schizofrenię. Kiedy wreszcie udało mi się nawiązać relację seksualną okazało się, że praktycznie nie odczuwam orgazmu (mimo istnienia wytrysków). Sex sprowadzał się więc tylko do specyficznej intymnej GIMNASTYKI.

Jednak to co napisałem wyżej to już martwa przeszłość. Obecnie nie odczuwam wcale niczego, co można byłoby powiązać z sexem. Jedynie denerwują mnie wypięte tyłki lasek na zdjęciach, ludzie całujący się w usta, itp.
SEKSUALNOŚĆ = ZERO ABSOLUTNE!!! :(

Anonimowy pisze...

Schizofrenia paranoidalna mam tą chorobe.Jestem bardzo kobietą zadbaną i raczej unikam ludzi bo wiele przykrośći mi dali z powodu choroby,chociaz lepiej od nich teraz wyglądam i mam kulture oni tego nie mają.Przykro ze katolicy tak traktuja chorych.Ja jednak walcze z chorobą staram się życ normalnie jak kazdy.Mam wspanialego narzeczonego ktory nie robi mi problemu z chorobą tylko wspiera.Chce tutaj zaznaczyc ze my chorzy mamy swoją wartość tylko spoleczenstwo podłe nas żle traktuje po prostu znieczulica.Ale nie zalezy mi na tych wrednych i złych osabach mam swoje grono dobrych ludzi.Człowiek ze schizofrenią tez moze byc szczesliwy i nie zycze sobie by o nas mówiono wariaty.Wariatami to są ci podli zdrowi ludzie co o nas tak mówią,Zdrowy człowiek ma luksus ze nic mu nie dolega więc niech zrozumie chorego.

Anonimowy pisze...

Jestem schizofrenikiem. Nie wiem jak mają wszyscy chorzy na tą chorobę. Ale ja i moi znajomi chorzy na schizofrenie, możemy podpisać się pod tym że ten artykuł jest zabawny.

Anonimowy pisze...

Chorba jak kazda inna, trzeba wykazac sie nie lada sprytem aby moc ja pokonac. Jezeli chodzi o seksualnosc w moim przypadku jest dobrze,od jakigos czasu glosy ustaly samowolnie lecz nie widze poprawy w komunikacji z otoczeniem.Po glebszej analizie doszedlem do wniosku ze wiele zalezy od nawykow.

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...