Czy Ty też lubisz czytać blog PSYCHIKA.net?
Otrzymuj powiadomienia o nowych tekstach na moim blogu - tak jak ponad 5.000 zapisanych już osób. Będziesz na bieżąco z tym, co nowego w psychologii.


Po wpisaniu maila przepisz kod z obrazka a następnie sprawdź skrzynkę i potwierdź Twoje zgłoszenie. Marcin

poniedziałek, 9 kwietnia 2012

Jedno Ja - forum psychologiczne

Być może jeszcze nie każdy Czytelnik wie, że równolegle z blogiem PSYCHIKA.net od kilku miesięcy prowadzę psychologiczne forum Jedno Ja :) Adres forum to: www.1ja.pl

Wszystkie Fanki i Fanów psychologii serdecznie zapraszam do zarejestrowania się na forum i rozmawiania na m.in. tematy takie jak:
  • depresja,
  • nerwice,
  • fobie,
  • schizofrenia,
  • DDA i DDD,
  • uzależnienia,
  • zaburzenia osobowości,
  • związek,
  • rodzina,
  • seks... i wiele innych!
Kliknij tutaj i zarejestruj się na forum JUŻ DZIŚ :)

6 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Witam!
Piszę, bo nie wiem do kogo mam się zwrócić z pewnym problemem.
Jesteśmy z Michałem od przeszło 3 lat i do tej pory wszystko było w porządku.Zakochałam się od pierwszej chwili. Był niegrzecznym chłopcem, alkohol, papierosy. Przystojny, o idealnej sylwetce. Mówili, że nie przepuści żadnej. Postanowiłam go zmienić. Udało mi się. Wielka miłość przyszła sama. Jakiś miesiąc temu, w dość intymnej sytuacji wyznał mi coś okropnego. Gdy chciałam mu zdjąć spodnie zerwał się nagle jak oparzony i byłby wyszedł, gdybym go nie zatrzymała. Cały drżał, nigdy jeszcze nie widziałam go w taki stanie. Zapytałam go, co się stało, czemu jest taki przestraszony. Nie odpowiedział mi od razu. Niemal siłą posadziłam go na łóżku i zaczęłam z niego wyciągać prawdę. Źle się z tym czuję, może za bardzo ciągnęłam go za język. Jednak chciałam mu pomóc, widziałam, czułam, że coś jest nie tak. I usłyszałam coś, czego do tej pory nie potrafię pojąć, na myśl o czym serce mi krwawi. Najpierw popłynęły jego łzy. Z początku myślałam, że może coś z jego mamą, która od kilku miesięcy walczy z nawrotem nowotworu. Są bardzo ze sobą zżyci...ale nie, prawa była o wiele gorsza. Powiedział mi, że jego ojciec...jak ja go nienawidzę...gwałcił go...niemal całe dzieciństwo...a gdy Michał był już starszy i silniejszy, sam by sobie z nim nie dał rady...przyprowadzał ze sobą znajomych i robili to grupowo. Wykorzystywał to, że matka Michała wciąż jeździła na badania z powodu raka i często nie było jej w domu, bo leżała w szpitalu. Do tego dochodzi przemoc, której mój chłopak doświadczał niemal dzień w dzień. I traktowanie jak zwierzę. Ojciec często kazał mu spać na twardej podłodze, gdy Michał był mały dniami nie dostawał odpowiedniej ilości jedzenia, tyle żeby przeżyć. O przemocy psychicznej nie wspomnę. Gdy to słyszałam dziękowałam Bogu za to, że mój chłopak nie wdał się w ojca. Nigdy nie podniósł na mnie ręki, nigdy nawet nie krzyknął. To tak dobry i kochany człowiek...z drugiej strony złorzeczyłam Bogu. Dlaczego na to pozwolił? To całe piekło...nie wiem jak to określić, chyba samo ,,piekło'' nie oddaje sytuacji. Nigdy nie zachowywał się wten sposób, nie pomyślałabym, że spotkało go coś takiego. Zawsze wydawało mi się, że niczego się nie boi...Proszę, pomóżcie mi, ja nie wiem jak mu pomóc. Przez te wszystkie lata dusił to w sobie...i nie, to nie jest żadna prowokacja. Czasem czytam strony internetowe o podobnej tematyce, wielu ludzi pisze bez sensu, wielu ludzi robi sobie żarty z takich rzeczy. Już teraz wiem, skąd pochodziły tajemnicze siniaki i otarcia na nadgarstkach...Michał zawsze coś wymyślał, bym nie poznała prawdy, nie dziwię się, że teraz to w nim wybuchło. Nie wiem jak mu pomóc. Jego matka leży w szpitalu i jest sam z psychopatycznym ojcem. Mój chłopak nie jest jakąś ofermą, to silny mężczyzna. Jednak gdy rzuca się na Ciebie kilka osób...Kiedy go spytałam czemu jeszcze nie opuścił domu, w końcu ma już 21 lat...powiedział, że nie chce zostawiać matki samej. Ona też przechodziła przez to, choć nie tak często jak on. Wiem, że powinno się to zgłosić na policję, ale Michał nie chce. Boi się ojca. To naprawdę chory człowiek, do tego obraca się w jakimś podejrzanym światku. Proszę, pomóżcie mi. Co mam zrobić? Jak złagodzić jego ból? Nigdy nie widziałam, żeby ktoś tak cierpiał. A widok jego łez...nigdy przy mnie nie płakał, zawsze był twardy? Dodam też, że Michał chciałby pójść do psychologa, ale boi się ojca. Ten mężczyzna groził, że jeśli komuś coś powie, zabije go. Z każdym dniem jest gorzej. Podejrzewam, że ostatni gwałt miał miejsce dość nie dawno. Michał uprawiał już seks z dziewczynami, może ojciec dał mu na jakiś czas spokój. Michał do tej pory mieszkał u znajomych, wrócił gdy jego matka znów trafiła do szpitala... więc to musiało się zdarzyć nie dawno...sama nie wiem co mam zrobić. Wiem, że się powtarzam, ale nie mam do kogo z tym pójść, chcę mu pomóc, bo go bardzo kocham. Chcę by przestał się bać i żebyśmy mogli być razem, szczęśliwi. Błagam, pomóżcie.

Anonimowy pisze...

Witam,
Od tego roku bede studiowac psycholgie. Dlaczego wlasnie ten kierunek? Chyba dlatego, ze bardzo lubie pomagac ludziom.Wole zyc ich problemami niz własnymi :)
Ale to nie o tym ...
Co do sytuacji Michała, jego ojca i matki. Sądze, ze pani jako jego dziewczyna na pewno powinna sie nim zaopiekowac. Wynajmijcie wspolne mieszkanie oraz pozwolcie w nim mieszkac jego matce. Sprawe z ojcem zgloscie na policje. Oni sie nim zajma. Mysle, ze to najlepsze wyjscie, bo raz a porządnie trzeba ta sprawe zakonczyc. Pan Michał i jego matka nie mogą życ w strachu i cierpieniu całe życie.
Pozdrawiam i trzymam kciuki.

Anonimowy pisze...

Bardzo przykro mi słyszeć o tym co dzieje się w rodzinie Michała. Myślę, że żeby Michał wyrwał się z piekła potrzebuje jednak wsparcia.

Polecam kontakt z Ogólnopolskim pogotowiem dla ofiar przemocy w rodzinie tel: 801 120 002 ich strona: www.niebieskalinia.info.
Polecam lekturę ich strony, tam znajdziesz wiele użytecznych informacji na ten temat,min. jakie działania trzeba podjąć by zmienić tą sytację, również co jako świadek możesz zrobić.

Ofiary przemocy bardzo często kryją sprawcę, wstydzą się tego, boją, czują winne. Ważne jest by podkreślać, że zachowanie ojca Michała jest przestępstwem i trzeba z tym skończyć, że nie zgadasz się na to by Michał się narażał, żeby trzymał się z daleka od ojca.

Co do argumentu, że Michał nie opuści matki, można mu tłumaczyć, że żadna matka nie chce by krzywdzono jej dziecko,albo, żeby dziecko się dla niej tak bardzo narażało i ważniejsze dla niej w czasie choroby jest znalezienie miejsca gdzie byłaby bezpieczna,spokój pomoże jej też szybciej dojść do siebie.

życze powodzenia

Anonimowy pisze...

Dobrze, że w końcu w Twoim chłopaku coś pękło i powiedział Ci tę gorzką prawdę.
To niepojęte, że rodzic może zgotować dziecku taki los !
Bardzo współczuję tym niewinnym ludziom.

Ja na Waszym miejscu zgłosiłabym sprawę na policję, zadzwoniła na nr do przemocy w rodzinie.
Z takim draństwem ze strony "ojca" trzeba zakończyć. Powiedzieć policji, że straszy syna, że go zabije jak powie o "tym" komuś.

Jeśli pójdzie do więzienia lub początkowo do aresztu - odetchną obydwoje: matka i syn.
Dobrze byłoby, żeby wynajęli jakieś mieszkanie lub nawet pokój i tam chwilowo zamieszkali.
Matka potrzebuje spokoju.

Anonimowy pisze...

Postanowiłam zastosować się do waszych rad. Rozmawiałam z Michałem. Na początku wszystko było dobrze. Weszłam na stronę niebieskiej linii i przeczytałam wszystko, co było mi potrzebne. Zaczęłam się rozglądać za mieszkaniem. Zadzwoniłam na policję. Ale jego ojciec się o tym dowiedział. Nie mam pojęcia skąd. Naprawdę nie wiem. Na pewno nie od Michała. I już od kilku dni nie widzę swojego chłopaka. Za to jego ojciec do mnie zadzwonił i powiedział, że jeśli chcę go jeszcze zobaczyć żywego, mam to odkręcić. Tego już za wiele! Znów proszę o pomoc was, bo wolę nie wtajemniczać w to nikogo. Ten wariat go krzywdzi. Możliwe, że nawet teraz gdy siedzę przed komputerem i błagam was o pomoc...Najchętniej bym wyskoczyła z domu i pobiegła przed siebie, szukając do skutku. Ale wiem, że to bez celowe. Tak bardzo się boję...Co mam zrobić?

Tomasz Czyżewski pisze...

Według mnie trzeba to tylko z policją załatwiać. Ojciec grozi, ale właśnie wtedy nic nie zrobi, kiedy będzie wiedział, że jest obserwowany. To typ psychopatyczny, co oznacza, że tylko strach na niego zadziała. Facet może mieć dojścia w policji, dlatego lepiej iść na komisariat gdzie indziej, opowiedzieć śledczemu i to im zostawić.
Tomasz

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...