Czy Ty też lubisz czytać blog PSYCHIKA.net?
Otrzymuj powiadomienia o nowych tekstach na moim blogu - tak jak ponad 5.000 zapisanych już osób. Będziesz na bieżąco z tym, co nowego w psychologii.


Po wpisaniu maila przepisz kod z obrazka a następnie sprawdź skrzynkę i potwierdź Twoje zgłoszenie. Marcin

środa, 18 stycznia 2012

"Ziewam z Tobą, bo Cię lubię"



Ziewanie jest zaraźliwe, to wie każdy ;)
Kiedy w grupie jedna osoba zacznie ziewać, inni idą w jej ślady.

Aż do tej pory nie wiedzieliśmy jednak tego, że proces "rozprzestrzeniania się ziewania" występuje częściej i szybciej, kiedy spędzający ze sobą czas ludzie są sobie bliscy: są przyjaciółmi, krewnymi lub partnerami.

Ivan Norscia i Elisabetta Palagi z University of Pisa i Cnr-Istc of Rome wykazali, że ziewanie razem z bliskimi może być formą wyrażania empatii...



W badaniu posłużono się danymi behawioralnymi pozyskanymi od ponad 100 osób. Ludzie poddawani byli obserwacji podczas ich naturalnych zajęć: podczas posiłków, w pociągu, w pracy itd. W ten sposób zbadano zachowania ludzi różnych narodowości, przebywających na terenie Włoch i Madagaskaru oraz o różnym stopniu zażyłości: obcych sobie, znajomych (kolegów i przyjaciół przyjaciół), przyjaciół, krewnych (rodziców/dzieci, dziadków/wnuków i rodzeństwa) i partnerów. Tak szczegółowe dane poddano wnikliwej analizie statystycznej.

Co się okazało?

Na fakt występowania i częstości występowania zjawiska "rozprzestrzenianie się ziewania" nie wpływał ani kontekst społeczny (wspólne obiad lub praca itd.), ani to, za pomocą jakiego zmysłu badani dowiadywali się, że ktoś ziewa (zauważyli, usłyszeli albo to i to jednocześnie). Ani wiek, ani narodowość, ani płeć również nie miały znaczenia.

Tym, co w wyraźny sposób wpływało na "rozprzestrzenianie się ziewania" okazał się stopień zażyłości pomiędzy inicjatorem ziewania a pozostałymi osobami.

Naukowcy ustalili za najbardziej prawdopodobną reakcję "od-ziewnięcia" czyli pójścia w ślady inicjatora ziewania, jeśli ten był ukochanym lub ukochaną.

Odkryto również pewien trend: częstotliwość zarażania ziewaniem była największa w przypadku krewnych, następnie przyjaciół, później znajomych i na końcu obcych sobie ludzi. Podobnie rzecz się miała, jeśli chodzi o szybkość tego procesu: bliscy zarażali się najszybciej.


Dlaczego tak się dzieje?

Naukowcy wyjaśniają to pewnymi neurobiologicznymi zależnościami, o których istnieniu sugerowały już inne, wcześniejsze eksperymenty. Otóż pewne obszary mózgu, które uaktywniają się podczas percepcji ziewania pokrywają się z tymi, które biorą udział w procesach emocjonalnych.

Idąc tym tropem, ziewanie niekoniecznie musi być oznaką znudzenia, lecz - oznaką empatii. Poprzez to, że ziewam razem z tobą, niewerbalnie komunikuję ci, że doskonale cię rozumiem, czuję to, co ty i chcę być z tobą blisko...

Zgadzacie się z takimi wnioskami?
Czy zdarza się Wam, że ziewacie razem z bliskimi?


Źródło: ScienceDaily.

7 komentarzy:

Mikołaj Kowalski pisze...

Czyli wychodzi, ze to najnormalniejsze w świecie dopasowanie.

Może odkryją, że przesiadywanie z mądrym człowiekiem pozwala nam być mądrzejszymi, a przesiadywanie z bogatym człowiekiem, bogatszymi.

Ale zaraz... Czy tak przypadkiem nie jest? :)

Musta pisze...

Cóż... Ja słyszałam o hipotezie ewolucjonistycznej - ziewanie oznacza "czas do jaskini", a zarażanie się ziewaniem to po prostu przekaz komunikatu ;) to by też wyjaśniało zależności o których mówią te badania. Ale jak to z psychologią ewolucyjną - nijak nie da się tego sprawdzić.

Powyższa hipoteza jest więc jednak bardziej przekonująca ;)

BraveWoman pisze...

siedzę, czytam i ziewam :)

Mikołaj Kowalski pisze...

Musta bardzo ciekawa hipoteza :)

Czy to oznaczało to:

"chodź do jaskini kobieto!" (w wiadomych celach)
"chodżmy do jaskini już ciemno"
"chodźmy do jaskini bo w jaskini fajnie"
"chodżmy do jaskini spać"

Uwielbiam te badania "amerykańskich naukowców" ale kto wie, nigdy niczego nie wykluczam.

Adam pisze...

Minusem takich badań jest to, że czepiają się tylko jednego wymyślonego nurtu przez siebie, który nie jest weryfikowalny w żaden sposób. Powinni wykluczyć również sposób i styl życia tych osób które zostały badane, uważam że ten eksperyment jak również wiele innych, zostały trochę sfałszowane. Powinni również przeprowadzić dodatkowe badania czy faktycznie za ziewanie odpowiada odpowiednia część mózgu, która służy np empatii i uczuciom?...

Anonimowy pisze...

Popieram wypowiedź BraveWoman'a, pozwolę sobie nawet zacytować;D

"siedzę, czytam i ziewam :) "

Anonimowy pisze...

mnie od samego czytania chce sie ziewać.. hmm coś w tym jest

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...