sobota, 28 stycznia 2012

NIE dla ACTA

Choć nie popieram piractwa ( informacja to czyjaś bardzo ciężka praca ), jestem przeciwny ratyfikacji ACTA, kontrowersyjnej umowy międzynarodowej, która może ograniczać wolność w internecie.

Tak ważnych zmian nie można wprowadzać "po cichu". Potrzebna jest KONSULTACJA SPOŁECZNA ...

Aby wnioskować o zwołanie referendum w sprawie ratyfikacji ACTA, potrzebne jest 500 tysięcy podpisów.
"26 stycznia polski rząd mimo sprzeciwu tysięcy internautów i ponad dwóch tysięcy serwisów internetowych, zdecydował się podpisać porozumienie ACTA. Dla nas to nie koniec walki! Jesteśmy wyborcami, mamy prawo głosu! Pokażmy jak szybko potrafimy zebrać 500.000 osób potrzebnych do ogłoszenia ogólnopolskiego referendum w sprawie ACTA."
Kliknij tutaj, jeśli chcesz złożyć swój podpis.

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

Dokument Acta to nie jest wyłącznie ograniczanie praw internautów. Zakaz produkcji i stosowania zamienników daje dużo do myślenia i nie chodzi o podróbki bo zamiennik podróbka nie jest i moze byc równie dorej jakości jak produkt podstawowy, weźmy np.leki. Acta jest baaardzo nieprecyzyjne więc ratyfikacja umożliwi dowolną intwerpretację.
Dodam jeszcze, że kopiowanie, powielanie itd. różnych treści przez np. użytkowników portali społecznościowych do piractwa ma się tak, jak ja do sportów ekstremalnych-zawsze wybiore jak nie szachy to warcaby.

Anonimowy pisze...

Moim zdaniem jest już i tak zbyt wielka wolność w internecie. Plebs, który dawniej mógł co najwyżej mówić pewne rzeczy u cioci na imieninach rozpasa się do granic możliwości. Mi się nie podoba, że ciągle stwarzają człowieczka kolektywistycznego, który korzysta z Plebsbooka, nosi tatuaże, zjada kebaby i ogląda programy dotyczące śpiewu i tańca. Zauważyliście, że taka jest teraz moda. Z 10% społeczeństwa polskiego nosi tatuaże, około 40% należy do portali społecznościowych(o ile nie więcej) taniec i śpiew jest ciągle promowany, a kto nie jadł kebabu ani razu - nie więcej jak 40% społeczeństwa. Tak więc tworzą się dość niebezpieczne mody. Ja jestem socjologiem, nie psychologiem, mimo tego mam bardzo indywidualistyczne podejście do życia. Nie pasuję do tego chorego społeczeństwa. Jestem wzorowym obywatelem, gdy tutaj modne jest łamanie prawa. Nie jestem na Plebsbooku, jak wszyscy tam prawie są. Rozumiem wiele rzeczy, a dziś to niemodne - lepiej być zaściankowym tłumokiem z za.upiem w mózgu.

Anonimowy pisze...

do Autora: piractwo to grabież własności materialnej dokonywana na morzu, a w sieci to można ukraść co najwyżej... prąd albo ryby, myśli nikt Pani/Panu nie może ukraść, bo myśl istnieje we wszechświecie niezależnie od Pani/Pana i może być odkrywana przez wszystkich, należy do wszystkich i do każdego z nas z osobna - a jeśli Pani/Pan uważa inaczej, to proszę trzymać Pana myśli w domu, wtedy nikt ich Panu nie "ukradnie" i na zawsze pozostaną Pani/Pana "własnością", ale proszę już nie wmawiać nam piractwa w internecie, dziękuję.

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...