piątek, 2 grudnia 2011

Uzależnienia młodzieży od substancji psychoaktywnych

Autorką tego interesującego tekstu jest Joanna Malesz, studentka psychologii. ZAPRASZAM DO LEKTURY I KOMENTOWANIA. Marcin.

Człowiek jako istota bio-psycho-społeczna szybko uzależnia się od wielu rzeczy, osób czy idei, nie będąc w pełni tego świadomym. Stanowimy bowiem nieodłączną część środowiska, w którym żyjemy. Podlegając wpływom otoczenia, sami jednocześnie wywieramy na nie wpływ. Nie jesteśmy istotami samowystarczalnymi, nasze życie zależy bowiem od wielu czynników chociażby biologicznych (obecności tlenu, pożywienia, wody) ale również od czynników psychospołecznych (wsparcia i akceptacji rodziny, przyjaciół, pomocy innych ludzi). Możemy być także przywiązani do miejsca zamieszkania, religii, stylu życia, codziennych przyjemności oraz do rzeczy codziennego użytku (np. samochodu albo komórki). Tego typu zależności występują w całym świecie istot żywych, są czymś powszechnym i naturalnym. W normalnych warunkach nie są one szkodliwe. Mogą mieć nawet znaczenie pozytywne, gdyż decydują o naszej przynależności i tożsamości oraz umacniają więzi społeczne. Istnieją jednak uzależnienia o znaczeniu negatywnym, które szybko i podstępnie niszczą nasze życie, dając przy tym złudne poczucie szczęścia i bezpieczeństwa. Mam tutaj na myśli chorobliwe uzależnienie od nikotyny, alkoholu, seksu, hazardu, internetu, pracy czy narkotyków, potocznie zwane nałogiem. W mojej pracy skupię się głównie na substancjach psychoaktywnych tj. alkohol i narkotyki (w tym niektóre leki). Należy podkreślić, iż każde uzależnienie przebiega na podobnych zasadach, obojętnie czy mamy do czynienia z osobą nadmiernie spożywającą alkohol czy też uprawiającą hazard w sposób niekontrolowany.


Kiedy możemy mówić o uzależnieniu?

Jak podaje słownik nałóg to fizyczne lub psychiczne uzależnienie, prowadzące do kompulsywnego zachowania, nad którym dana jednostka nie ma wystarczającej, dowolnej kontroli.

Ogólnie wyróżniamy dwa typy uzależnień: psychiczne i fizyczne. Jako pierwsza zawsze pojawia się zależność psychiczna. Polega ona na tym, że dana osoba po przyjemnych doświadczeniach powstałych w wyniku zażycia substancji, chce je powtórzyć, sięgając po kolejną dawkę. W pewnym momencie narkotyk staje się najważniejszy, a wszystkie myśli i działania sprowadzają się jedynie do tego, jak go zdobyć. W miarę przyjmowania konkretnego psychotropu, może dojść do uzależnienia fizycznego. Wynika to z faktu, że w organizmie chorej osoby zachodzą pewne mechanizmy, które uniemożliwiają jego prawidłowe funkcjonowanie bez narkotyku. Sam mózg pod wpływem substancji psychoaktywnej przystosowuje się do nowych warunków i zaczyna działać na zupełnie innym poziomie. Nagłe jej odstawienie rodzi poważne konsekwencje dla zdrowia i życia pacjenta. Dlatego też w leczeniu uzależnień oprócz intensywnej psychoterapii, podaje się leki, które regulują niebezpieczne skutki zespołu abstynencyjnego.

Często uzależnienie od psychotropów jest mylnie utożsamiane z ich nadużywaniem. Bywa że rodzic po znalezieniu u swojego dziecka np. trawki, niepotrzebnie od razu wpada w panikę. Podstawowa różnica pomiędzy nadużywaniem i uzależnieniem polega bowiem na tym, że w tym pierwszym przypadku człowiek może w każdej chwili zaniechać przyjmowania środka odurzającego.

Do czego prowadzi uzależnienie?

Każdy nałóg obojętnie czy dotyczy narkotyków czy komulsywnego wykonywania określonych czynności, prowadzi do zerwania wszelkich więzi społecznych i związków uczuciowych, znacznego pogorszenia stanu zdrowia, a nawet utraty życia. Zwłaszcza osoby nieletnie są najbardziej podatne na nadużywanie rozmaitych substancji psychoaktywnych, począwszy od nikotyny i alkoholu, czy też popularnych ostatnio „dopalaczy” a na amfetaminie i opiatach kończąc. Należy podkreślić, że wyżej wymienione środki dla młodego organizmu i delikatnej psychiki stanowią szczególne zagrożenie, które ma często znacznie tragiczniejsze i bardziej trwałe w skutkach konsekwencje niż u osób dorosłych.

Nie ma wątpliwości, że wszelkim uzależnieniom najczęściej ulegają osoby, przejawiające problemy z przystosowaniem się do otaczającego świata. Narkotyki pozwalają im na ucieczkę od szarej, ponurej rzeczywistości. Powody dla których ktoś popada w nałóg, są rozmaite.

Dlaczego młodzi ludzie sięgają po narkotyki?

Samo dorastanie to chyba najtrudniejszy okres w życiu każdego człowieka. Jest to czas, kiedy piękne ideały i wyobrażenia o otaczającym świecie, autorytety wyniesione z dzieciństwa, zostają zweryfikowane przez trudną, niekiedy wręcz brutalną rzeczywistość. W okresie dojrzewania psychika dziecka powoli przekształca się. Dojrzewanie emocjonalne często nie nadąża za rozwojem biologicznym. Nastolatek popada w konflikt sam ze sobą. Nie jest już bowiem małym dzieckiem, jednocześnie nie należy jeszcze w pełni do świata dorosłych. Podczas tego bez wątpienia burzliwego okresu młody człowiek może buntować się przeciwko rodzicom i nauczycielom, przejawiać agresję oraz wahania nastroju (od wielkiej euforii po przejmujący smutek i niepokój). Ze swoimi emocjami, relacjami z rówieśnikami i dorosłymi a także trudnościami w szkole, każde dziecko w wieku dojrzewania radzi sobie na swój własny sposób. Jeśli nie pomogą mu w tym rodzice, ani nauczyciele, a grupa rówieśnicza będzie wywierać nań niekorzystny wpływ, wówczas owym „sposobem” na radzenie sobie z codziennymi problemami, mogą okazać się właśnie narkotyki lub alkohol. Do najczęściej występujących motywów, którymi kierują się młodzi ludzie sięgając substancje psychoaktywne należą :

Ciekawość

„Jak będę się po tym czuł?”

Dotyczy szczególnie narkotyków, jako środków nielegalnych („zakazany owoc” lepiej smakuje), które już po niewielkiej dawce mogą w znacznym stopniu zmienić świadomość.

Potrzeba akceptacji

„Biorę/piję, bo nie chcę być odrzucony przez kolegów, bo taka teraz jest moda i wszyscy tak robią.”

Jest rzeczą naturalną, że w okresie dorastania rola rodziców maleje na rzecz rosnącej roli otoczenia rówieśniczego, dziecko pragnie być lubiane i akceptowane przez swoich kolegów. Przynależąc do grupy buduje swoją tożsamość i wartość.

Zbyt trudne warunki życiowe

„Biorę/piję, aby rodzice byli ze mnie zadowoleni, aby zapomnieć o kłopotach i poczuć się dobrze, aby poradzić sobie z lękiem.”

Kiedy dziecko usiłuje sprostać wygórowanym oczekiwaniom swoich rodziców, którzy wymagają m.in., żeby zawsze otrzymywało dobre oceny w szkole, wtedy może sięgnąć po narkotyki, dzięki którym szybciej i więcej się nauczy.

Rodzina dysfunkcyjna

„Rodzice mnie nie rozumieją i nie interesują się mną, nie obchodzi ich co robię, ani z kim spędzam czas.”

Brak prawidłowych wzorców i norm społecznych wyniesionych z domu, zanik więzi rodzinnych, agresja, przemoc, często także alkoholizm jednego lub obojga rodziców powodują, że dziecko odczuwa przykre stany emocjonalne, z którymi nie jest w stanie sobie poradzić. Taki uzależniony rodzic (objawy współuzależnienia dzieci alkoholików, wyodrębnione zostały jako zespół cech DDA) dostarcza nieprawidłowych wzorców zachowania. Istnieje zatem duże prawdopodobieństwo, że młody człowiek wychodząc z takiej rodziny, sam będzie w niedalekiej przyszłości redukować stres, poprzez nadużywanie środków odurzających.

Poza wymienionymi wyżej czynnikami istnieje również teoria genetycznego uwarunkowania skłonności do uzależnienia. Substancje psychoaktywne działają w różnych miejscach mózgu, poprzez różne rodzaje neuroprzekaźników, które są wydzielane i wychwytywane przez komórki nerwowe do synaps. Najsilniej wpływają one na tzw. układ nagrody, którego neuroprzekaźnikiem jest dopamina. To dzięki niemu dążymy do zaspokajania własnych potrzeb i przeżywania przyjemności, a jednocześnie staramy się unikać takich działań czy sytuacji, które dają nam uczucie dyskomfortu. U osób, które już rodzą się ze skłonnościami do nałogów, układ nagrody wydaje się być osłabiony. Wówczas o wiele trudniej jest im niż innym ludziom oprzeć się pokusie nadużywania pewnych substancji. Na tej podstawie wysnuto nawet teorię że ludzie, którzy mają zbyt mało dopaminy, zażywają narkotyki w ramach „samoleczenia” .

Oczywiście wszystkie opisane tu przyczyny nie muszą wcale prowadzić do uzależnienia. Aby ono wystąpiło, musi mieć miejsce odpowiedni splot wydarzeń, kiedy czynniki środowiskowe wyjdą naprzeciw predyspozycjom biologicznym. Tyczy się to wszystkich chorób i zaburzeń, na które wpływa wiele zmiennych.

Moim zdaniem najskuteczniejszym i najmniej kosztownym sposobem na walkę z uzależnieniami jest zakrojona na szeroką skalę profilaktyka, co też potwierdzają liczne statystyki. Powinna ona opierać się na powszechnej edukacji, informowaniu o skutkach nadużywania narkotyków a także na wczesnej interwencji i współpracy rodziców, szkoły, policji, placówek zdrowotnych, itp. Dotyczy to głównie dzieci i młodzieży, gdyż jest to grupa najbardziej podatna na uleganie złym wpływom otoczenia. Myślę, że większość młodych ludzi dziś uzależnionych od narkotyków nigdy by po nie sięgnęła, gdyby wiedziała jakie konsekwencje przyjdzie im ponosić często nawet przez całe życie. Najnowsze badania pokazują, że wśród młodzieży najpopularniejsze są właśnie używki błędnie uznawane za mało szkodliwe, czyli alkohol, tzw. „miękkie” narkotyki, dopalacze sprzedawane jako „produkty kolekcjonerskie”. Problem nałogów z pewnością stanowi jedno z najpoważniejszych wyzwań współczesnej cywilizacji, którego nie należy lekceważyć. Żyjemy w społeczeństwie konsumpcyjnym, nastawionym na posiadane, wywierającym presję na osiąganie sukcesów za wszelką cenę. Szybkie tempo życia, stres, zmiana wartości, prowadzą do tego, że współczesny człowiek jest bardziej narażony na wszelkiego rodzaju uzależnienia. Skala tego zjawiska obrazuje kondycję całego społeczeństwa, które wywiera istotny wpływ na daną jednostkę. Dlatego też nie powinniśmy odwracać się od narkomanów, alkoholików itp. gdyż jest to problem nas wszystkich.

Przydatne pozycje i strony internetowe:
1. Woronowicz, B. Uzależnienia - geneza terapia, powrót do zdrowia. 2009.
2. Malewska, M. Narkotyki w szkole i w domu. 2000, Warszawa.
3. Poradnia Narkomania.org.pl - serwis pomocowo-edukacyjny: http://www.narkomania.org.pl
4. Narkotyki.pl - serwis internetowy: http://www.narkotyki.pl

Joanna Malesz



"Nazywam się Joanna Malesz. Jestem studentką III roku psychologii na Uniwersytecie Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. Interesuję się psychologią kliniczną, neuropsychologią, psychologicznymi aspektami uzależnień a ostatnio także zooterapią. W wolnych chwilach czytam książki, oglądam filmy, sama też trochę piszę. Kocham muzykę. Prowadzę również bloga o kotach http://koty6.blogspot.com/, jakby co zapraszam :)"

8 komentarzy:

Malen pisze...

Nic nowego nie napisała, artykuł proedykacyjny bełkotycznie

Marcin Hanke pisze...

@ Malen -
Czego nowego oczekiwałeś ?

Anonimowy pisze...

Czemu mój komentarz nie został przyjęty? Zbyt boli? Tendencyjny szajs babki która nie słyszała nawet takich nazwisk jak Timothy Leary, Terence McKenna czy Stanislav Grof.

Marcin Hanke pisze...

@ Anonimowy -
Jak do tej pory nie usuwałem żadnego komentarza, ale coś mi mówi, że próbujesz mnie do tego sprowokować.

Na podstawie tego artykułu, nie jesteś w stanie stwierdzić, czy autorka zna, czy nie zna wspomniane przez Ciebie nazwiska i poglądy, które za nimi stoją.

Poza tym, proszę o podpisywanie się. Nie sztuką jest krytykować kogoś chowając się za profilem "Anonimowy".

Nie masz na tyle odwagi, aby ujawnić Twoją tożsamość ?

Artur pisze...

zawsze mnie irytują takie komentarze, które nie wnoszą nic nowego, a jedynie ich autorzy próbują zdyskredytować właściciela posta. Takie mam odczucie.
Jeśli ktoś pisze "zbyt boli?" to ewidentnie widać, ze ktoś chciał komuś dopiec. Jeśli się mylę, to poproszę właściciela tego komentarza o wyjaśnienie, co chciał osiągnąć, jaki był cel takiego komentarza?

Pozdrawiam,
Artur

asiks pisze...

Anonimowy, tak się składa że słyszałam co nieco o koncepcjach tych panów. To czy się z nimi zgadzam to już inna sprawa i temat na kolejny wpis. Przedstawiłam tutaj zaledwie jeden z wielu aspektów uzależnień. Nie twierdzę także, że jestem jakimś super ekspertem w tej dziedzinie, stosunkowo niedawno zapoznałam się z tym problemem, stąd mój tekst może się wydawać mało oryginalny, odkrywczy może nawet i tendencyjny. Nie było jednak moim celem zamieszczanie jakiś zupełnie nowych treści, bardziej chciałam zarysować problem i podzielić się swoimi refleksjami na ten temat.
Pytanie do Malen, a czego się spodziewałeś po tym artykule? Przyznam, że nie za bardzo rozumiem twój komentarz.

Krzysztof K. pisze...

Zgadzam się z Autorką. U podstaw sięgania po narkotyki często leżą problemy w rodzinie. Ale nie zawsze. Czasami jest to chęć oderwania się od nudnej, szarej rzeczywistości - a czasem to ani jedno ani drugie... wielu ludzi, którzy zażywali psychodeliki mówiło o tym jak o podróży, nawet jak o wyprawie badawczej. Owe podróże były też przedmiotem badań naukowych, w tym psychologicznych/psychiatrycznych. Na pewno kojarzycie Stanislava Grofa (psychologia transpersonalna), Timothy Leary`ego i całą resztę tej wesołej gromadki :))))

Krzysztof K. pisze...

Ach... i zapomniałem jeszcze o podstawowej przyczynie ćpania tak samo jak i podstawowej przyczynie wszelkich innych aktywności... pragnienie szczęścia!!!! :)

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...