sobota, 22 października 2011

Kim chcieliście zostać gdy byliście dziećmi?

Fot. Penny Mathews
Kiedy byłem dzieckiem marzyłem, aby zostać artystą plastykiem, fotografem i pisarzem ...

Dziś, choć zawodowo zajmuję się psychologią, wciąż lubię szkicować, cykać fotki i pisać bloga ;)

A Wy kim chcieliście zostać, kiedy byliście dziećmi ? Czy spełniły się Wasze marzenia ?


Pamiętacie ??? :D

7 komentarzy:

Anonimowy pisze...

:)) Dobre:) Ja też zawsze chciałabym być artystkĄ bądź muzykiem bądź ratować przyrode i ludzi z opresji:) Żyłam przez jakiś czas innym "niechcianym" światem ale teraz powracam pomału na swoją ścieżke życia, przynajmniej wewnętrznie czuje że jednak genów często nie da się oszukać:)))

ElkaTe pisze...

Chciałam być policjantką. Mama z ojcem włosy z głowy rwali jak to usłyszeli. Bardzo długo miałam to marzenie.W życiu dorosłym przez wiele lat byłam ekonomistką w banku i innych firmach, teraz realizuję się artystycznie :) a mąż na mnie pracuje.

Katarzyna pisze...

Chciałam być policjantką. Zresztą nadal bym chciała, ale z pewnych powodów nie mogę. A obecnie dążę do zostania nauczycielką :)

Anonimowy pisze...

ja nie pamietam kim chcialam byc... przypomnialam sobie przez jakis czas bardzo chcialam zostac baletnica i nawet cwiczylam stawanie na palcach przy lozku :)

schneeflocke pisze...

Ja marzyłam żeby zostać strażakiem. Chciałam też być weterynarzem, albo baletnicą. Moje marzenia szybko się zmieniały, ale zawsze były blisko ratowania ludzi. Zawsze też lubiłam malować, robić zdjęcia, grać w teatrze i rozwijać się artystycznie. Do liceum poszłam na rozszerzenie matematyczno-fizyczne co zabiło we mnie wszelką chęć do nauki i zdobywania wiedzy. Więc po liceum chciałam iść do jak najmniej wymagającej szkoły. Wybrałam zaocznie fotografię i teraz bardzo to kocham. Jednak uznałam, że nie chcę pracować w tym zawodzie, bo zabije to moją miłość do tej pasji. Po rocznej przerwie od nauki, zrobieniu dyplomu na refleksoteraputkę, założeniu swojej firmy i zlikwidowaniu jej, pracowaniu na targowisku i ogólnym miotaniu się tu i tam nagle nabrałam ochoty na naukę i studia. Wyjechałam 480km od domu i zaczęłam oligofrenopedagogikę w Warszawie. Czuję się najszczęśliwszym człowiekiem na świecie i wiem, że chcę to robić do końca życia! Każdemu życzę takiego spełnienia!

OlaVillemo pisze...

chciałam być i jestem nauczycielem matematyki... i niech ludzie psioczą na nauczycieli, mnie nie zniechęcą swoim czasem "pustym" gadaniem... najwazniejsze jest to, żeby robić to, co się kocha...

justynides pisze...

A ja chciałabym być archeologiem i astronautą. Chodziłyśmy z kuzynką na okoliczne pole i grzebałyśmy w ziemi. Pewnego dnia wpadłyśmy na pomysł, że zakopiemy w ogródku jakieś drobne pieniądze "dla potomnych". Włożyłyśmy je do małego słoiczka i zakopałyśmy gdzieś w kwiatkach. Na nasze nieszczęście kilka godzin później babcia poszła tam coś sadzić i je wykopała. Tak więc nasz plan nie wypalił.
A astronomią nadal się interesuję.

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...