niedziela, 18 września 2011

Wolność ważniejsza niż pieniądze, aby być szczęśliwym



Wolność i niezależność okazały się być o wiele ważniejsze dla poczucia szczęścia, niż pieniądze.

Tak przynajmniej wynika z meta - analiz różnych danych pochodzących z 63 krajów.
Wyniki opublikowało Amerykańskie Towarzysto Psychologiczne ( American Psychological Association ).


Podczas gdy wiele badań poszukuje czynników wpływających na poczucie szczęścia, naukowcy z Victoria University of Wellington w Nowej Zelandii postanowili ograniczyć obszar swoich dociekań. Zadali sobie jedno pytanie: co jest ważniejsze dla poczucia szczęścia - pieniądze, czy możliwość dokonywania wyborów, niezależność ?

Psychologowie Ronald Gischer i Diana Boer przeanalizowali wyniki wcześniej przeprowadzonych już badań, do których użyto trzech różnych testów psychologicznych: General Health Questionnaire, the Spielberger State-Trait Anxiety i Maslach Burnout Inventory. W sumie w badaniach tych wzięło udział aż 420 599 ludzi z 63 różnych krajów na przestrzeni 40 lat.

Co się okazało ?

Patrząc jedynie na zmienną BOGACTWO, rzeczywiście miało się wrażenie, że daje ona szczęście. Jednak, gdy "wpuszczało się" do analizy cenioną społecznie wartość jaką jest INDYWIDUALIZM, pieniądze przestawały być ważne.

To NIEZALEŻNOŚĆ okazywała się być najsilniejszym predyktorem POCZUCIA SZCZĘŚCIA.

Dlaczego autonomia zwyciężyła ?

Naukowcy sugerują, że wizerunek bezcennej wykreowała jej zachodnia kultura.
Co więcej, zdaniem badaczy, w społeczeństwach silnie kolektywistycznych, niezależność wcale nie będzie wiązała się ze szczęściem, lecz z lękiem, że jest się samotnym. Nawet w Stanach, gdzie kładzie się ogromny nacisk na samodzielność, zbyt duża wolność od rodziny i ukochanych osób będzie wiązać się ze stresem i kiepskim samopoczuciem.

A jakie jest Wasze zdanie na ten temat ?
Co daje więcej szczęścia: wolność czy pieniądze ?

9 komentarzy:

Anonimowy pisze...

"SAMOTNOŚĆ TO TAKA STRASZNA TRWOGA..."

Anonimowy pisze...

Samotność to stan ducha - nasz własny. Dlatego możemy na niego wpływać. A niezależność, prawo do własnych wyborów to wartość bezcenna. I wcale nie wyklucza uczestnictwa w większych relacjach.
BP.

Monika pisze...

No ale wolność, niezależność, autonomia, samodecydowanie to wcale nie są synonimy. Więc można być zależnym i samotnym. Samodzielnym i wolnym w otoczeniu bliskich.
Brakuje mi doprecyzowania co właściwie badano. Bo taka teza, że wolność ważniejsza niż pieniądze w sumie nic nie wnosi. Na razie wciąż jeszcze pieniądze są głównie środkiem, a nie celem autotelicznym. Służą do kupowania sobie właśnie wolności wyboru, niezależności, poczucia własnej wartości.

Anonimowy pisze...

Wolność jest wolnością. I albo się ją czuje albo nie. Pieniądze pozwalają na dokonywanie wyboru w szeroko rozumianej konsumpcji, w zabezpieczaniu potrzeb. Poczucia wolności za nie się nie kupi, ale wolność nam daje szansę na nieprzywiązywanie się. Tym samym wpływa na redukcję potrzeb.
Nie wiedziałam też, że za pieniądze mogłam sobie kupić poczucie własnej wartości - to po co tyle lat się "męczyłam" skoro mogłam po prostu wyłożyć kasę. Dziwne, że tego nie wiedziałam skoro miałam pieniądze.
BP.

iw pisze...

Niezależność szeroko rozumiana jest dla mnie bardzo ważną wartością. Ale to też kwestia wyboru.
Bo albo decydujesz się być niezależnym, wraz ze wszystkimi tego konsekwencjami (mam na przykład na myśli moje samozatrudnienie na wolnym rynku już wiele lat), albo wolisz się przywiązać na stałe do dojnej krowy - która da Ci wprawdzie być może większe pieniądze, ale tę niezależność odbierze.
Jednak nie można nie doceniać roli środków płatniczych, bo bez nich nie da się zasypiać spokojnie ani nie da się zrealizować większości potrzeb, także z tych bardzo niezależnych :)

Reasumując dla mnie na szczęście składa się zarówno możliwość swobodnego wyboru, niezależność, jak też możliwości finansowania sobie tych wyborów.
pozdrowienia!

Anonimowy pisze...

Pieniądze szczęścia nie dają, ale też i bez nich szczęście nie zawsze jest osiagalne:)

Masive pisze...

Amerykanie ciągle lekceważą wpływ typu kulturowego i wydaje się jakby myśleli ze wszyscy ludzie są tacy sami. Według jednego z badań do którego dotarłem chińscy studenci byli nieszczęśliwi gdy w ich życiu doświadczali zbyt wielu wydarzeń pozytywnych bo według ich filozofii czy kultury życie musi być zrównoważone. Sugeruje to że różnice są ogromne dlatego ciężko wsadzać wszystkich ludzi do jednego worka.

Polecam książke "Geografia myślenia" - Nisbetta, szeroko ujęty temat różnic kulturowych między wschodem i zachodem.

Anonimowy pisze...

Gdy mam za co kupić chleb i coś do chleba jestem spokojna o siebie i swoją rodzinę. Gdy zajmuję się sobą, swoim "ja", swoimi zainteresowaniami i pracą twórczą - wówczas jestem szczęśliwa. Gdy moje finanse kuleją robię się niespokojna i siłą rzeczy nie mam głowy zajmować się swoim szczęściem. W moim przypadku jedno wpływa na drugie czyli szczęśliwa jestem gdy jestem spokojna. Czy zatem uzależniam swoje szczęście od pieniędzy? Czy jestem zniewolona?

Anonimowy pisze...

Wolność-> niezależność-> praca-> zdrowie-> miłość-> zgoda-> pasje-> spokój ducha. -OT...SZCZĘŚLIWE ŻYCIE :):):)


Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...