Czy Ty też lubisz czytać blog PSYCHIKA.net?
Otrzymuj powiadomienia o nowych tekstach na moim blogu - tak jak ponad 5.000 zapisanych już osób. Będziesz na bieżąco z tym, co nowego w psychologii.


Po wpisaniu maila przepisz kod z obrazka a następnie sprawdź skrzynkę i potwierdź Twoje zgłoszenie. Marcin

wtorek, 30 sierpnia 2011

O flirtowaniu w pracy i nieszczęśliwych facetach ...



Mężczyźni, którzy filtrują w pracy, czerpią z niej mniej satysfakcji.

- donoszą psychologowie Chadi Moussa i Adrian Banks z University of Surrey w Anglii.

A to ciekawe.


Naukowcy postanowili sprawdzić, czy obiegowe przekonanie, że flirtowanie w pracy pobudza do większej efektywności i sprawia, że praca dostarcza więcej satysfakcji jest zasadne. Okazało się, że nie!

201 uczestników badania, kobiet i mężczyzn, wypełniło kwestionariusze mierzące stopień flirtowania w pracy, satysfakcji z wykonywanej pracy, poczucia własnej efektywności i niektórych cech osobowości. Badani mieścili się w grupie wiekowej 21 - 68 lat i byli zatrudnieni w najprzeróżniejszych branżach.

Analizując wyniki, badacze nie byli w stanie nie zauważyć SILNEJ korelacji pomiędzy flirtowaniem u panów a satysfakcją z wykonywanej pracy; panowie, którzy lubili zaczepiać koleżanki w pracy, nie czuli się w niej dobrze. Co ciekawe, u pań nie zaobserwowano takiej zależności.

Psycholożka Chadi tłumaczy, że ludzie flirtują z różnych powodów - żeby poprawić poczucie własnej wartości, dla żartów albo romansu.

Kiedy mężczyzna nie czuje się dobrze w pełnionej przez siebie roli, może chcieć poprawić sobie nastrój poprzez flirtowanie. Nie ma nic złego w flircie jako takim, ale ekscesywny flirt w pracy, zdaniem badaczki, może oznaczać, że facet jest po prostu znudzony robotą.

Jak myślicie, czy coś w tym jest ?

5 komentarzy:

justynides pisze...

Podobno 70% (czy jakoś tak) związków powstaje w pracy ;). Co szczególnie nie dziwi, bo wspólne pracowanie to razem spędzany czas, dużo czasu, wspólne zainteresowania i wspólne tematy do obgadywania.

Anonimowy pisze...

Jest taki rodzaj facetów, którzy flirtują wszędzie. Znaczy to, że są znudzeni życiem?

Monika pisze...

A może faceci ze względu na małą podzielność uwagi, gdy flirtują denerwują się, że jeszcze robota im wisi nad głową?
W sensie korelacja jest, ale nie wiadomo co przyczyną a co skutkiem. To może jak przy dzietności i bocianach, poszukać jakiejś przegapionej zmiennej?

wildrose pisze...

Byc moze tacy ludzie flirtujacy w pracy sa mniej wydajni, ale moim zdaniem psycholozka wyciagnela zbyt daleko idace wnioski.
Obserwowalam nie raz swoich kolegow w pracy tych flirtujacych czy tez majacych romanse. Nie ja zreszta, bo w kazdej firmie chyba tajemnica poliszynela jest kto i z kim flirtuje czy romansuje.
Ojej z jakaz oni radoscia przyjezdzali do pracy, jak wczesnie wychodzili z domu a jak pozno wracali do niego... wpadali w jakas euforie, lepiej sie zaczynali ubierac, pachniec, po prostu flirt/romans (nie wiem na ile sie rozwinely te znajomosci wszak to tylko obserwacje pracowej kolezanki) powodowal, ze bardzo dbali o siebie!
A czy z samej pracy czerpali mniej satysfkacji? Mysle, ze nie, przeciez to dzieki niej mogli sie relaksowac flirtem z kolezankami!

Anonimowy pisze...

Jeżeli nawet ktoś się fajny w pracy trafi to... pracowanie tylko przeszkadza w kontaktach :D

Pio

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...