Czy Ty też lubisz czytać blog PSYCHIKA.net?
Otrzymuj powiadomienia o nowych tekstach na moim blogu - tak jak ponad 5.000 zapisanych już osób. Będziesz na bieżąco z tym, co nowego w psychologii.


Po wpisaniu maila przepisz kod z obrazka a następnie sprawdź skrzynkę i potwierdź Twoje zgłoszenie. Marcin

czwartek, 21 lipca 2011

"Skąd się biorą dzieci?"

Takie pytanie zadała mi w tytule maila Czytelniczka bloga.

Pomimo jej humanistycznego wykształcenia - jak mówi jest pedagogiem i socjologiem - miała ostatnio dużą trudność, aby odpowiedzieć na nie pewnemu dziecku ( nie jej ).

Jak odpowiedzieć dziecku na to pytanie ?


Pamiętajmy, że komunikujemy się z dzieckiem nie tylko za pomocą słów, ale i poprzez zachowanie. Unikając tematów dotyczących seksu, paradoksalnie komunikujemy dziecku - że "coś jest na rzeczy". Co robi dziecko z tematem tabu ? Szuka informacji na własną rękę a niestety w Internecie jest aż nadto wulgarnych odpowiedzi ...

Osobiście uważam, że nie ma nic złego w udzieleniu dziecku szczerej odpowiedzi. Prędzej czy później i tak wszystkiego się dowie, czy to, jak mówiłem wcześniej, z Internetu, czy od "lepiej poinformowanych kolegów". To, że zaznajamianie dzieci z takimi "szczegółami technicznymi" szkodzi, jest często tylko błędnym wyobrażeniem dorosłych !!!

Treść udzielanej dziecku odpowiedzi zależy od wieku dziecka. Młodszemu często wystarczy odpowiedź ogólna, czy wręcz metaforyczna, starsze może być już bardziej dociekliwe; nie sądzę jednak, aby odpowiednio dostarczona szczera odpowiedź mogła wówczas zaszkodzić. Zawsze powtarzam, że w takich sytuacjach, ważniejsza jest forma ( sposób mówienia rodzica, nastawienie wobec tematu, mowa niewerbalna ) od samej treści odpowiedzi.

Należałoby jednak zastanowić się, jak postąpić w przypadku, kiedy pytanie o to, skąd się biorą dzieci, zadaje dziecko np. znajomych. Myślę, że najlepiej jest zachęcić rodziców lub wychowawców dziecka do porozmawiania z nim na ten temat. Jeśli jednak rodzice nie czują się na siłach a dziecko ciągle pyta i pyta, dobrze jest udzielić dziecku odpowiedzi zgodnej z normami, w ramach których jest wychowywane.

Rozmowa na trudne tematy z dzieckiem powinna być kompromisem pomiędzy zaspokojeniem naturalnej dziecięcej ciekawości świata a troską dorosłego o właściwe przekazanie wiedzy. Często też zanim dorosły odważy się na rozmowę, musi stoczyć walkę z własnymi ograniczeniami. A to jest prorozwojowe nie tylko dla dziecka ;)

2 komentarze:

Monika pisze...

-Mamusiu, a wiesz, że dzieci biorą się nie tylko ze ślubu?
-A z czego jeszcze?
-No z marchewki na przykład.

Tak sobie kilka lat temu pogadałam z moją córką. Nadal nie wiem o co chodzi :)

A na poważnie to dość długo było to pytanie dosłowne. Odpowiedzi, że z brzucha mamy, ewentualnie wyjaśnianie jak się wydostają na wierzch, dość długo jest wystarczające :).

To tylko dorośli w naszej kulturze mają od razu jakieś "wstydliwe" skojarzenia ;) A tu nie trzeba się doszukiwać głęboko. Dzieci są z brzucha, a dżem z biedronki :)

Anonimowy pisze...

http://www.joemonster.org/filmy/17253/Skad_sie_biora_dzieci_

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...