sobota, 11 czerwca 2011

Aelita Andre - 4-letnia artystka, której obrazy kosztują majątek

Dzisiejszy post to ciekawostka obok której nie mogłem przejść obojętnie (być może dlatego, że sam kiedyś chciałem studiować na ASP).

Panie i Panowie, poznajcie Aelitę Andre, 4-letnią malarkę, której obrazy sprzedają się jak ciepłe bułeczki i to w cenach od 4 do 10 tysięcy dolarów.

Aż chce się powiedzieć: WOW !


Aelita urodziła się 9 stycznia 2007 roku w Australii a malować zaczęła już przed swoimi pierwszymi urodzinami.

Po tym jak w wieku 4 lat na wystawie "Prodigy of Color" Aelita sprzedała 9 swoich prac w sumie za  kwotę przekraczającą 30 000 dolarów, prasa nazwałą ją "Małą Panią Picasso".

Słysząc pierwszy raz o małej artystce, byłem nastawiony sceptycznie, sądząc, że to jedynie kreacja mediów. Zmieniłem zdanie, kiedy zobaczyłem jej prace. Są naprawdę wyjątkowe.

Obejrzyjmy film nagrany z okazji wyżej wspomnianej wystawy o tym jak rodzą się dzieła Aelity.



Więcej jej prac zobaczymy na oficjalnej stronie artystki w zakładkach "Gallery" ( kliknijcie tutaj ).

A Wam jak się podobają jej dzieła ???

23 komentarze:

Firmawirlandii pisze...

może ja się nie znam, ale co jest wyjątkowego w wylewaniu farby na płótno przez przeciętnego dzieciaka?

ktoś miał chyba kaprys aby zrobić z niej artystkę i dopiął swego poprostu :)

Bartłomiej Zieliński pisze...

Mistrzostwo świata :)

rocktechnika pisze...

Nie rozumiem, co w tym jest wyjątkowego. Takie same "dzieła" mogę zrobić ja, mój 3-letni chrześniak lub osoba prosto z ulicy. Jak dla mnie to są po prostu plamy i nadziwić się nie mogę, że ktoś za to płaci kilka tysięcy dolarów!
W dodatku mała już zawsze będzie "ahtystką" - za zniszczone dzieciństwo i skopaną psychikę podziękować można niespłenionym ambicjom rodziców.

Anonimowy pisze...

rocktechnika - nie przesadzaj w doszukiwaniu się psychologicznych wniosków o skopanej psychice itp. Też jakoś ona do mnie nie przemówiła i też jestem zdania, że moja siostra umiałaby coś takiego stworzyć ale... cóż;p to coś nowego widocznie, jakoś wcześniej nikt nie wpadł na tak "banalny"(a może i się mylę) pomysł "namalowania" obrazu;)

Anonimowy pisze...

A mnie podoba się zestawianie barw.

matipl pisze...

ROTFL, nie mogę wstać z podłogi! Dzisiejszy świat mnie po prostu załamuje - media i ludzie z dojściem wpuszczą nam do głów wszystko!

Dziewczyna robi "obrazy" jak każde inne dziecko - nie ma co dodać..

Integralny pisze...

Wg mnie Aelita jest świetna!!!

Anonimowy pisze...

jak ja na to mowie gowno z miodem :)

Anonimowy pisze...

MNIE SIE PODOBA ;))) U NIWAZNE CZYJ DZIECIAK BY TO NAMALOWAL...SAMA BYM TEZ MOGLA GDYBYM DYSPONOWALA TAKIM ASORTYMENTEM FARB I POKOJEM....

Anonimowy pisze...

niektóre jej obrazy są naprawdę dobre...niby coś banalnego ale jej obrazy"żyją" . Może to przypadek sprawia ze takie wychodzą a nie inne jednak przyjemnie się na nie patrzy. Chciałabym kilka mieć u siebie na ścianach , zapewne poprawiły by mi samopoczucie:) Dziewczynka świetnie dobiera barwy! I zapewne nie każde dziecko tak potrafi czy dorosły:) Wiec moi drodzy nie mówcie że potrafilibyście bo to łatwizna ale zróbcie i pokażcie, wtedy ocenimy czy to taka " łatwizna";p

justynides pisze...

Ekspresjonistka abstrakcyjna ;).

Anonimowy pisze...

Ludzie, litości... Wykreowali jakąś wielką "artystkę", która pewnie nie ma pojęcia, co inni widzą w jej "obrazach". Jak to dziecko, dostaje zabawki, więc się bawi, a że jakimś idiotom się spodobało i rodzice mogą na tym kręcić niezły biznes, to tylko "w to mi graj". Zwróćcie uwagę(pojawia się w kilku miejscach)jak ona nakłada kolejne warstwy: chaotycznie chlapie sobie pojemnikiem: najpierw ruchy z góry na dół, a gdy leci za mało farbki to macha w poziomie i robią się fajne małe kropeczki. Tylko ludzie wmówili sobie, że to takie fajne obrazki, no bo ładne kolory, i do tego dziewczynka 4-letnia. Jak tu nie podziwiać jej "dzieła"?


KŁAMSTWO POWTARZANE TYSIĄC RAZY STAJE SIĘ PRAWDĄ


Amen

Anonimowy pisze...

Ani trochę nie przemawiają do mnie obrazy tej małej i określanie jej mianem artystki. Może dlatego, że patrząc na obraz, muszę w nim widzieć "coś", w tym przypadku jednak widzę tylko kolorowe plamy. Dzieciaki w jej wieku tworzą już całkiem złożone formy rysunku, przedstawiające postaci, domy, samochody czy zwierzęta. Trzeba jednak przyznać, że dziewczynka ma z tego niesamowitą radochę, to jest to, co dzieci uwielbiają robić, plamić, brudzić i "wyszaleć się artystycznie". Widać również, że mała jest optymistka, gdyż używa różnych barw, nie tworzy szarych, smutnych obrazków, tylko stawia na zdecydowaną, ładną kolorystykę... Tylko te plamy... Niczego mi nie przedstawiają, nic nie mówią, dlatego nazwanie jej małą artystką uważam za opinię zdecydowanie na wyrost. Jeżeli dałoby się taką przestrzeń i możliwość wszystkim dzieciom, każde z nich mogłoby tak malować, dlatego uważam, że wszystkie dzieci powinny mieć w domu taką swoją przestrzeń do tworzenia, inaczej ich nieskończona wyobraźnia idzie później na marne, a z wesołego, pełnego fantazji i posiadającego nieskończoną wyobraźnię dziecka wyrasta później smutny, sztywny i szary urzędas.

Anonimowy pisze...

Być może wiele dzieci,które by miały takie możliwości też by coś tworzyły- ale bardzo nielicznym udałoby się stworzyć obrazy,które miałyby tak dobrane kolory i "sensowna" abstrakcję.Ta jej abstrakcja ma sens.
Gdyby pokazano te obrazy jako kogoś dorosłego-były by wysoko oceniane-tak sądzę.
Mnie się bardzo podobają-nie ma tam rażących zestawów barw-a mogły by jej wyjść przy niby"przypadkowym chlapaniu".Są radosne i widzę w nic sens.

Anonimowy pisze...

...i widzę w nich sens-tak miało być :)

Anonimowy pisze...

Jestem uczennicą liceum plastycznego i to nie robi ze mnie eksperta ale na litość Boską wiedze że wypowaidaają sie tu ludzie którzy nei mają zielonego pojęcia o sztuce jestem pewna że żaden z was nie stworzy nic sesnownego z dobrą kompozycja zestawem barw itp . Prosze was to nie są od tak chlapane plamki ona to wszytsko przemyśla widać że wie co robi i robi naprawde świetne obrazy które odcenili ludzie którzy naprawde sie na tym znają , wiec wy którzy nie macie zielonego pojęcia na temat sztuki nowoczesnej lub jakiej kolwiek nie wyrażajcie swojego jakże prymitywnego zdania bo dać wam farby płótno i całą reszte a nic dobrego z tego z tego nie stworzycie z tym się trzeba urodzić i mieć tą wrażliwość i lekkość którą ta mała Artystka posiada i mam nadzieje że z biegeiem lat nie straci tego !!

Anonimowy pisze...

P.s wiedzę że narobiłam sporo błędów wiec za nie przepraszam ale byłam dość oburzona głupotą i zazdrością ludzką .

Anonimowy pisze...

Może gdyby rodzice takich małych szkrabów nie burzyli ich świata fantazji kiedy coś tworzą np rysując słoneczko gdy zrobi je zielone o mamusia krzyczy no co ty słoneczko jest żółte i się nie uśmiecha . To by też ich wyobraźnia potem była bardziej rozwinięta kto wie co by z poniektórych dzieci wyrosło wówczas ale ta mała Artyska jest zdecydowanie moją idolką w tej dziedzinie sztuki trzyma kciuki za dalsze postępy oby tak dalej aby się tylko nie zatraciłą w tym wszytskim :)

Anonimowy pisze...

.."dzieła" tej 4-letniej dziewczynki - moim zdaniem - to bardzo spontaniczna "twórczość". Całość nabiera "wyrazu" jakby "w locie". tutaj jej wyobraźnia jest na "pełnych obrotach" i pokazuje "swój świat" - widziany oczyma dziecka. Jest on pozbawiony zahamowań, ona się nie zastanawia czy sie to będzie komuś podobało czy nie, ona po prostu tworzy, "wypełnia" siebie. Dokłada wszelkich starań, aby każdy jej obraz posiadał jakby cząstkę jej samej. To jej świat w którym czuje sie najlepiej. Może to poniekąd tylko same bazgroły, ale jak tak z boku i bez negatywnego wstępnego nastawienia, popatrzymy na jej działa, maja w sobie "coś" zaczarowanego. Prosty świat,choć przyznam z nutką "defektów" - ale jakże dopracowany. Jej skupienie(...)- genialne! Które dziecko w jej wieku potrafiłoby poświecić tyle czasu na "zabawę pędzlem"?! Dzieciaki przecież tak szybko sie wszystkim nudzą. Uważam, że ma ta mała artystka zmysł i duszę inną niż przeciętny czterolatek. Chyle czoło jej rodzicom, że potrafili uchwycić jej talent. To uważni rodzice, wsłuchujący się w potrzeby swojego dziecka. I chociaż, z drugiej strony, trudno mi to obiektywnie ocenić, bo nie znam właściwych pobudek jej rodziców, to myślę, że jest wyjątkowa, albowiem jej pasja niesie "wolność" - którą dorośli - tak często spłycają i nie doceniają.

Anonimowy pisze...

Cholibka, takie coś, to mogę i ja zrobić, i myslę, że każdy inny także. Co wyjątkowego jest, w wylewaniu farby na płótno? Nie wiem, może nie mam duszy artysty, czy tej 'smykałki' do dzieł sztuki, ale uważam, że to jest po prostu wymysł zarobienia łatwych pieniędzy. ;)

Anonimowy pisze...

Odpowiedź dla Anonimowej z niedzieli, 26 czerwca 2011, o 2:45:00 AM : Ja nie czułam się zazdrosna, pisząc mój komentarz, że mi się nie podoba, po prostu wyraziłam swoje zdanie na ten temat, bo chyba każdy ma je prawo mieć, prawda? Dla niektórych jej "dzieła" będą totalną chałą, dla niektórych dziełem sztuki, i niech tak będzie. A Ty nie masz prawa nikogo obrażać, mówiąc o "wyrażaniu swojego prymitywnego zdania" bo Tobie się podobają, a innym nie. Według innych Twoja wypowiedź może być równie prymitywna, co innych.
Pozdrawiam ;).

Anonimowy pisze...

Zdecydowanie to nie jest talent ani geniusz.

Anonimowy pisze...

Dziewczyna miała racje i nikogo nie obraziła. Jeżeli ktoś nie jest artysta nie powinien oceniać i komentować. U takich ludzi wystarczy podoba mi sie lub nie.... I jeżeli wszyscy którzy tu napisali że to tak banalne i proste spróbowali by.... była by to porażka , a jeżeli się mylę to prosze pędzle w dłoń i do roboty.... a potem krytyka

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...