Czy Ty też lubisz czytać blog PSYCHIKA.net?
Otrzymuj powiadomienia o nowych tekstach na moim blogu - tak jak ponad 5.000 zapisanych już osób. Będziesz na bieżąco z tym, co nowego w psychologii.


Po wpisaniu maila przepisz kod z obrazka a następnie sprawdź skrzynkę i potwierdź Twoje zgłoszenie. Marcin

sobota, 19 marca 2011

Facebook poprawia samoocenę?



Nowe badania naukowe wykazują, że korzystanie z Facebooka może pozytywnie wpływać na poczucie własnej wartości u studentów.


Autorem badania jest profesor Jeffrey Hancock z Cornell University ( USA ).

W badaniu wzięło udział 63 studentów, których usadowiono przy komputerach z włączonymi ich własnymi facebookowymi profilami lub przy całkowicie wyłączonych maszynach.

Przy monitorach niektórych wyłączonych komputerów zainstalowano lusterka ( zapewne po to, aby stwierdzić, czy samo patrzenie na siebie poprawia nastrój ), przy innych nie.

Osobom, które miały włączonego Facebooka, pozwolono na spędzenie trzech minut na buszowaniu po swoim profilu. Następnie osoby te wypełniły testy mierzące ich poczucie własnej wartości.

Te same kwestionariusze wypełniali studenci siedzący przy wyłączonych komputerach z lusterkami i bez.

Co się okazało ?

Studenci siedzący przy maszynach z włączonym Facebookiem wykazali się znacznie wyższym poczuciem własnej wartości, niż pozostali. Co ciekawe, szczególnie wysokim poczuciem własnej wartości charakteryzowali się ci, którzy podczas trzech minut przebywania na swoim facebookowym profilu edytowali go.

" ... To jedno z pierwszych badań wskazujących na psychologiczne korzyści płynące z używania Facebooka" - cieszy się Hancock.

--
Zastanówmy się teraz nad powyższymi wynikami.

Facebook poprawia samoocenę ... Moje pytania brzmią: na jak długo i jakim kosztem ?

Podobnie jest przecież z używkami, które to owszem poprawiają nastrój, ale tylko na chwilę, za co później płacimy naszym zdrowiem psychicznym i fizycznym.

Warto kontrolować samego siebie, aby nie przesadzać z poprawianiem sobie nastroju poprzez używanie portali społecznościowych, czy ogólnie - Internetu, podobnie jak nie należy przesadzać z kawą, czy drinkami na imprezie.

Łatwo tu bowiem o przekroczenie stosunkowo bezpiecznej granicy a w końcu o popadnięcie w silne uzależnienie [ kliknijcie tutaj, to tylko reklama i to mocno przesadzona, ale dająca do myślenia ].

O tym, że Internet może również uzależniać pisałem też tutaj [ klik ].

Pamiętajmy też, że żadna "społecznościówka" nie jest w stanie zastąpić nam REALNYCH KONTAKTÓW międzyludzkich.

A jakie jest Wasz zdanie na ten temat ?

6 komentarzy:

Barszczu pisze...

Witam,
badanie jak badanie...

Co ciekawe, szczególnie wysokim poczuciem własnej wartości charakteryzowali się ci, którzy podczas trzech minut przebywania na swoim facebookowym profilu edytowali go.

Edytując swój profil każdy z nas chce pisać o sobie jak najlepiej i skupiamy się na tym co jest "dobre", więc to chyba normalne, że podwyższa się poczucie swojej wartości.
Szkoda, że przed badaniem studenci nie wypełnili kwestionariuszy aby sprawdzić jaki mieli nastrój. Jak dla mnie badanie trochę niedokładne a przynajmniej tak wynika z tego wpisu. :)
Pozdrawiam

Prox pisze...

Rzekłbym, że tamci czuli się mniej "wartościowi" z prostego powodu - skoro tamtym dano Facebooka a im nie, to ktoś zapewne stwierdził, że im się nie należy :) I samoocena spadła (skoro sąsiad obok ma możliwość i go wybrano a nie mnie, to coś jest ze mną może nie tak; może twarz?).

Integralny pisze...

@ Barszczu -
Myślę, że masz sporo racji w uzasadnieniu psychologicznego mechanizmu tej facebookowej poprawy samopoczucia.

@ Prox -
Haha, wątpię, że tak było, ale wszystko możliwe ;)


Ciekawe, co na to pozostali Czytelnicy :) ???

Robert Tarnowski pisze...

A moje pytanie brzmi: Co robiły osoby, które nawet lusterka nie miały? (nie wspominam już o facebooku...)

Wydaje mi się, że 3 min spędzone na fajsie po prostu poprawiły nastrój tych osób co siłą rzeczy spowodowało ich wyższą samoocene. Osoby, które spędziły 3 min bezczynnie po prostu były znudzone, straciły czas, nic nie zrobiły = nic nie osiągnęły, więc w jaki sposób miałyby miec wyższą samoocenę?

Badanie zbyt proste, z lukami moim zdaniem. Lepsze byłoby porównanie osób siedzących na facebooku i czytających książkę/grających w gry komputerowe/surfujące po prostu po internecie. A własnie, skąd wiadomo czy zwykłe serfowanie nie zwiększa tak samo samooceny jak siedzenia na portalach społecznościowych mhm?

Anonimowy pisze...

ja osobiście nie cierpie facebooka i zdecydowanie bardziej wolałem grono, niestety zostało zabite przez tego dziada

Anonimowy pisze...

Myślę że portale społecznościowe pomagają pokonywać bariery wynikające z nieśmiałości, oczywiście nie przekłada się to na zachowania po opuszczeniu internetu, w portalach społecznościowych jesteśmy w większości wstanie napisać coś czego nie powiedzielibyśmy drugiej osobie w rozmowie, zyskujemy więc szanse na zdobycie aprobaty innych robiąc...cokolwiek, nie zyskujemy (bo też nie tracimy) nie robiąc niczego. Aprobata innych - ich pozytywne komentarze, kliknięcia "lubie to" sprawiają że czujemy się dostrzegani przez innych ludzi, moim zdaniem tu tkwi cała istota rzeczy, pozdrawiam.

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...