Czy Ty też lubisz czytać blog PSYCHIKA.net?
Otrzymuj powiadomienia o nowych tekstach na moim blogu - tak jak ponad 5.000 zapisanych już osób. Będziesz na bieżąco z tym, co nowego w psychologii.


Po wpisaniu maila przepisz kod z obrazka a następnie sprawdź skrzynkę i potwierdź Twoje zgłoszenie. Marcin

poniedziałek, 13 grudnia 2010

Wychodź z domu, spotykaj się z ludźmi i buduj kapitał społeczny!

Wyniki nowych badań naukowych z USA sugerują, że ludzie mieszkający w dzielnicach, które oferują wiele miejsc, dokąd można pójść ( poczty, boiska, kawiarnie, restauracje, kluby ) czują się szczęśliwsi.

Zdaniem naukowców bowiem, "wychodzący" mieszkańcy posiadają wyższy kapitał społeczny: mają więcej przyjaciół, więcej kontaktów, są bardziej zaangażowani w życie społeczności. To z kolei redukuje ich poczucie samotności, zwiększa szanse zawodowe oraz zapewnia im poczucie bezpieczeństwa.

Przeczytajcie sami :)


Shannon Rogers przeprowadziła badanie kwestionariuszowe na 700 osobach.

Aby przyporządkować każdą z osób badanych na skali "możliwość wychodzenia" ( walkability ), zapytano ich konkretnie o liczbę różnych miejsc w swojej okolicy, gdzie mogą pójść i spotkać innych ludzi.

Badani odpowiedzieli również na pytania mierzące poziom ich kapitału społecznego a dotyczące ich zaufania wobec lokalnej społeczności, uczestniczenia w jej przedsięwzięciach i przebywania wśród przyjaciół.

Co się okazało ?

Tak jak już zostało wspomniane na początku wpisu, ludzie mieszkający w okolicach oferujących wiele miejsc spotkań, okazali się posiadać dużo większy kapitał społeczny, niż ludzie mieszkający w okolicach bez takich możliwości.

Ludzie o wysokiej punktacji na skali "możliwość wychodzenia" bardziej ufali innym oraz byli bardziej zaangażowani w życie społeczności ( pracowali nad wspólnymi projektami, spotykali się w klubach, działali jako wolontariusze, spędzali czas z przyjaciółmi w domu ) - w porównaniu z ludźmi, którzy mieli mało możliwości, aby gdzieś wyjść.

Co ważne, ludzie, którzy posiadali więcej możliwości, aby wyjść, częściej deklarowali również, że są zdrowi i szczęśliwi.

Wyniki na pewno dają do myślenia.

Ciekaw jestem, jak wyglądałyby wyniki tego badania, gdyby dodać jeszcze jedną zmienną - możliwość korzystania z internetowych serwisów społecznościowych ( takich jak Facebook czy Nasza Klasa ) jako namiastki realnych miejsc spotkań.

Co o tym wszystkim myślicie ?

Na podstawie: ScienceDaily.






Pozdrawiam

Integralny
PSYCHIKA.net

7 komentarzy:

Robert pisze...

Dla mnie portale społecznościowe nie są porównywalne z realnymi kontaktami. W internecie każdy może stworzyć swoją tożsamość "od nowa", chyba że znamy tę osobę również z rzeczywistości.

Poza tym, na Facebooku nie można się ze znajomymi napić piwka;)

Anonimowy pisze...

nie dajmy sobie wmówić że jakiś serwis społecznościowy może zastąpić interakcje z "żywym" człowiekiem...
portale społecznościowe to tylko produkt zastępczy. nic nie zastąpi kontaktów bezpośrednich!

Anonimowy pisze...

Izolacja jest pierwszym objawem zachorowan psychiatrycznych, kiedy dochodzi do zaburzen tozsamosci i urojen, taki ktos ucieka przed tlumem. Z drugiej strony mowi sie, ze nie wszystkim z ludzmi da sie dzielic, np. nie warto mowic o swoich celach i marzeniach.

margeta pisze...

Bezpośredni kontakt z ludźmi, spotkania z przyjaciółmi i bliskimi ma pozytywny wpływ na naszą psychikę, czujemy się bardziej potrzebni, dowartościowani, akceptowani a niejednokrotnie docenieni.
Łatwość dostęp do środków porozumiewania się SMS-y, e-maile, czaty internetowe, serwisy społecznościowe nie zastąpią rozmowy, bezpośredniego kontaktu a mogą nasilić izolację społeczną, uczucie osamotnienia a w konsekwencji prowadzić do depresji.

Anonimowy pisze...

Wiele umiejętności społecznych rozwija się właśnie za pomocą nawiązywania i utrzymywania kontaktów społecznych w sposób bezpośredni. Do tych umiejętności zalicza się min empatię czy współdziałanie. Dodatkowo świadomość otaczających nas znajomych i przyjaciół sprawia, że czujemy się potrzebni. Wzajemnie darzymy się szacunkiem, zaufaniem oraz zrozumieniem.
Nie zastąpi tego żaden internetowy serwis społecznościowy. Siedząc przed monitorem nie oddajemy w pełni tego co chcielibyśmy przekazać drugiej osobie. Komunikacja wirtualna jest bowiem pozbawia możliwości wyrażania emocji oraz uczuć za pośrednictwem komunikatów niewerbalnych. Przewaga posiadania wirtualnych znajomości skutkuje tym, że jednostka nie potrafi porozumiewać się z drugim człowiekiem w kontaktach bezpośrednich, a mianowicie przyjmuje postawy nieadekwatne do zaistniałej sytuacji, odczuwa wewnętrzny niepokój oraz nie potrafi zapanować nad swymi słabymi stronami.

Anonimowy pisze...

Podpisuje sie obiema recyma i nogami pod artykulem i komentarzami. Ciesze sie ze sa jeszcze jacys normalni ludzie :)

Anonimi Anonimus AD 2010.

Anonimowy pisze...

Fakt, milczenie czyni człowieka samotnym...
internetowa znajomosc zawsze będzie złudzeniem, poniewaz w ktoryms momencie zabraknie dotyku i zwyczajnego spojrzenia w oczy.

Maga

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...