wtorek, 7 grudnia 2010

Liderzy o niskim statusie społecznym są ignorowani!


Przywódcy o niskim statusie społecznym są ignorowani a stosowanie przez nich kar, aby motywować podwładnych do współpracy, tak naprawdę wyrządza społecznościom więcej szkody niż pożytku.

Za to liderzy o wysokim statusie nie muszą stosować kar, bo ludzie i tak ich naśladują.


Mówią o tym wyniki najnowszego badania, którego autorami są naukowcy Rick Wilson z Rice University, Catherine Eckel z University of Texas i Enrique Fatas z Universitat de Valencia.

Zapraszam Was wszystkich do lektury :)


W ekonomicznej grze, którą badacze przygotowali dla 80 uczestników, zauważono, że ludzie naśladowali ruchy lidera, który sprawiał wrażenie jednostki o wysokim statusie społecznym, a ignorowano liderów postrzeganych jako mało znaczących. Co więcej, kiedy nadarzała się tylko okazja, badani karali ludzi o niskim statusie społecznym, którzy próbowali narzucić ton.

Naukowiec Rick Wilson, współautor badania, profesor nauk politycznych, statystyki i psychologii, mówi:

"Nie wystarczy ustanowić w grupie lidera, aby stworzyć efektywne przywództwo. Status lidera, sposób, w jaki zostaje wybrany, warunkuje bowiem w jakim stopniu inni będą za nim podążać."

Jak wyglądało badanie ?

Każdy z uczestników otrzymał 50 jednostek waluty stworzonej na potrzeby eksperymentu - nazwijmy ją Eksperymentalną Walutą ( EW ).

Uczestników podzielono na 20 czteroosobowych grup.

Do decyzji każdego z uczestników należało, jaką część posiadanych przez siebie EW przeznaczą dla siebie, a jaką wpłacą na konto swojej małej społeczności.

Zasada była taka, że każde pieniądze wpłacone na konto grupy były podwajane a następnie dzielone na 4 i rozdzielane po równo na uczestników. Dzieląc się zatem z grupą każda z osób stawała się biedniejsza o połowę ofiarowanej kwoty, lecz bogaciła się za to grupa w sensie ogólnym. Uczestnicy podwoiliby swój indywidualny majątek EW dopiero wtedy, kiedy wszyscy podzieliliby się z grupą maksymalną sumą. Jednak tu potrzeba zaufania do innych.

Przed przystąpieniem do gry polecono wypełnić uczestnikom prosty quiz, na podstawie którego wyniku ustanowiono liderów grup. Kryteria wyboru liderów były znane grupom.

W połowie grup eksperymentalnych liderem danej grupy stał się uczestnik, który uzyskał największą liczbę punktów w quizie, w drugiej części - osoba, która uzyskała punktów najmniej.

Co się okazało ?

Grupy, których liderzy reprezentowali wysoki wynik punktów ( wysoki status ) były bardziej stabilne a uczestnicy chętniej naśladowali ruchy w grze przywódcy - nawet wtedy, kiedy on sam niechętnie dzielił się pieniędzmi EW ze społecznością.

Wilson podkreśla ważność tego odkrycia i sugeruje wszystkim przywódcom o wysokim statusie, aby zdawali sobie sprawę z tego, że ich poczynania mogą obserwować i naśladować społeczności, którymi dowodzą.

Z uwagi na to, że zakres oddania się grupie przez tych liderów jest naśladowany przez podwładnych, przywódcy w dużym stopniu swoim własnym przykładem przyczyniają się do polepszenia lub pogorszenia zachowania - a w końcu warunków życia społeczności.

Trzeba przyznać, że jest to bardzo interesujące odkrycie !

---
Naukowcy postanowili zaobserwować jeszcze zachowania grup – wprowadzając do eksperymentu element karania.

W trakcie gry każdy z uczestników mógł obniżyć stan konta EW innemu uczestnikowi o dowolną kwotę, jednak wówczas jego stan konta również ulegał obniżeniu. Na przykład chcąc ukarać osobę X poprzez zabranie jej 15 EW, karzący uczestnik też tracił 15 EW. Karanie miało więc dość poważny charakter.

Po wprowadzeniu kar, w grupach z przywódcami o niskich statusach znacząco zwiększyły się datki na rzecz społeczności, a tylko leciutko zwiększyły się one w grupach z przywódcami o wysokich statusach. Niemniej jednak, kiedy liderzy o niskich statusach karali swoich podwładnych, ci karali ich jeszcze bardziej, co powodowało, że na końcu karzący posiadali najmniej pieniędzy.

Rick Wilson uważa, że choć karanie wprowadzane jest po to, aby zwiększyć współpracę społeczności, nie spełnia ono swojej funkcji w każdych warunkach przywódczych.

Jego zdaniem liderzy o wysokich statusach wcale nie potrzebują karać swoich podwładnych, bo ci i tak ich naśladują. Wystarczy więc, że są dla nich dobrym przykładem. Z kolei liderzy o niskim statusie, używając kar do motywowania swoich ludzi do działania na rzecz grupy, jeszcze bardziej ją osłabiają. Ludzie bowiem odpłacają wtedy "pięknym za nadobne" stosując jeszcze mocniejsze kary, które osłabiają wszystkich.

Zauważmy, że status społeczny mogą wyznaczać różne kryteria. Tutaj o statusie decydowała liczba punktów z quizu, jednak równie dobrze może go wyznaczać inteligencja, umiejętności, poziom wykształcenia, doświadczenie, czy inne osobiste osiągnięcia.

Bardzo ciekawe badania, bardzo ciekawe wnioski, oby przydały się nam wszystkim w praktyce.

Czy jesteście w stanie dostrzec podobne zależności w naszym codziennym życiu ?

W szkole ? Na studiach ? W pracy ? W polityce ?

PS. Ciekawe co stanowiło o statusie tego pana ( kliknijcie tutaj ) - może wyznaczała go wysoka punktacja na skali "zabawa na całego" ;)

Źródło: ScienceDaily.






Pozdrawiam

Integralny
PSYCHIKA.net

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Podobnie dyrektor o małym doświadczeniu nie jest autorytetem dla pracowników z dużym doświadczeniem, natomiast jest bogiem dla świeżego narybku. W związku z tym wyróżniając tych bez doświadczenia osłabia instytucję. Tak to rozumiem.

Integralny pisze...

@ Anonimowy -
Tak, to prawidłowa analogia.

PS. Wybierając opcję komentowania jako "Anonimowy", zapraszam do podpisywania się - choćby inicjałami :)

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...