Czy Ty też lubisz czytać blog PSYCHIKA.net?
Otrzymuj powiadomienia o nowych tekstach na moim blogu - tak jak ponad 5.000 zapisanych już osób. Będziesz na bieżąco z tym, co nowego w psychologii.


Po wpisaniu maila przepisz kod z obrazka a następnie sprawdź skrzynkę i potwierdź Twoje zgłoszenie. Marcin

poniedziałek, 8 listopada 2010

Zakaz palenia w miejscach publicznych - na zdrowie!




Już za tydzień czyli 15 listopada wchodzi w życia nowelizacja tak zwanej ustawy antynikotynowej.

Całkowity zakaz palenia będzie obowiązywał w taksówkach, samochodach służbowych, na przystankach autobusowych, na plażach i innych miejscach publicznych.

Zakaz palenia będzie obowiązywał również w restauracjach i knajpach - chyba że właściciele lokali wyodrębnią w nich osobne, szczelnie zamknięte i wentylowane pomieszczania dla palaczy.


Ciekaw jestem jak wyglądać będzie w praktyce przestrzeganie tej ustawy oraz ewentualne karanie. Karą za palenie w miejscu publicznym będzie kwota aż do 500 zł. Trzeba przyznać, że to spora suma.

Prawdopodobnie wielu palaczy przypomni sobie o istnieniu ustawy dopiero po uszczupleniu portfela o kilkaset złotych a wielu właścicieli lokali pójdzie z torbami, ponieważ nie będą w stanie wyodrębnić odpowiedniej sali dla palaczy – co spowoduje odpływ sporej grupy klientów. Niestety zmiany bywają bolesne.

Myślę jednak, że ustawa antynikotynowa to bardzo potrzebny krok w walce ze śmiercionośnym nałogiem, jakim jest palenie papierosów.

Ludzie palą nie tylko z powodu fizycznego uzależnienia od nikotyny, ale również dlatego, ponieważ ... wokół nich palą inni. Uzależnienie fizyczne potęgowane jest przez uzależnienie psychiczne. Nawyk palenia jeszcze bardziej utrwala się, kiedy palacz przebywa wśród palących ludzi. Od momentu wejścia nowelizacji w życie osoba, która "na co dzień" nie pali lub "jest w trakcie rzucania" nie będzie kuszona – widząc innych palących. To naprawdę duża zmiana.

Warto podkreślić, że jeśli właściciel restauracji nie zapewni gościom - palaczom szczelnie odizolowanego pomieszczenia, to aby zapalić sobie po obiedzie ( co wielu palących traktuje jak swoistą ceremonię ) będą musieli oni wyjść z lokalu i udać się w ustronne miejsce.

Uciążliwe dla palących będzie również przebywanie w miejscach publicznych ze znajomymi, wśród których kilku z nich nie pali – ponieważ siedząc z nimi na sali dla niepalących, będą musieli ich co jakiś czas opuszczać.

Myślę, że ten brak komfortu wpłynie na decyzje wielu ludzi, aby raz na zawsze skończyć z nałogiem.

Osobiście cieszy mnie wejście tej ustawy w życie. Od kiedy przestałem palić ( tutaj przeczytacie jak rzuciłem palenie ) dym papierosowy nie jest dla mnie jakimś szczególnie atrakcyjnym zapachem. Nie mam ochoty też być biernym palaczem i skracać sobie życia. Jeśli ktoś chce palić, proszę bardzo, ale niech nie czyni tym szkody innym.

Uważam, że pomimo początkowych wielkich protestów zwolenników "dymka", w dłuższej perspektywie ustawa antynikotynowa wyjdzie nam wszystkim na zdrowie.

A jakie jest Wasze zdanie na ten temat ?






Pozdrawiam

Integralny
PSYCHIKA.net

21 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Co mam zrobić z sąsiadami, którzy palą na balkonie lub w oknach, często późno w nocy lub nad ranem. Jedyna nadzieja w tym, ze po wejśćiu ustawy całkiem zrezygnują z palenia.

Maciek pisze...

Mam podobnie z sąsiadami na balkonie. Wystarczy nawet rozszczelnione okno i już czuć w mieszkaniu.
Jakieś pomysły co z tym zrobić?

Anonimowy pisze...

Ciekawe kiedy będzie zakaz palenia w swoim własnym domu...

A tak swoją drogą to chciałbym, żeby wszyscy nagle przestali palić. Ale nie ze względów prozdrowotnych. Chciałbym zobaczyć co "państwo" wtedy zrobi jak się skończy kasa z akcyzy i przybędzie gwałtownie bezrobotnych :)

Rysia pisze...

Jestem zdecydowanie za! W końcu ktoś się za to zabrał. Masa ludzi pali i proszę bardzo niech robią to dalej, ale niech nie trują przy tym innych. A wszystkie puby itp. moim zdaniem tylko na tym skorzystają :)

Lms pisze...

Ustawa wyjdzie na zdrowie tylko jakim kosztem? Będziemy mieli zdrowe ale z przymusu "zdrowe" społeczeństwo. Prywatna knajpa, czy klubik - właściciel decyduje kto wchodzi a kto nie. Jeżeli chodzą tam tylko palacze albo osoby którym to nie przeszkadza, to dlaczego na siłę zabraniać tego? Nie przez przymus a dotarcie do zakutego łba można zmienić człowieka.

Anonimowy pisze...

Raczej wygląda to tak, że klient wybiera, a nie właściciel, do jakiego lokalu się uda. A co jeśli klient chce posiedzieć w lokalu, ale nie chce się truć dymem papierosowym? W mojej okolicy palenie jest dozwolone praktycznie w każdym lokalu, nie ma możliwości wyjścia gdzieś, gdzie nie przesiąknie się tym smrodem. Jeżeli właściciel chce przyciągnąć osoby palące, to wystarczy, że wyodrębni oddzielne pomieszczenie dla palących i po problemie. :)

Anonimowy pisze...

To Matrix!!!!!!! Trują nas czym popadnie: w jedzeniu , wodzie i napojach, czipsy ,cola choćby,pole magnetyczne!!!które demoluje nam DNA,palenie w piecach plastikami, długo by wymieniać.Te papierosy przy tym są jak balsam. A "wdychającym" już napewno nie szkodzą! Paląca doktor Ania

Anonimowy pisze...

Od lutego sama nie palę i dobrze , ale skoro zakazuje się ludziom palenia bo szkodliwe, to dlaczego pozwala się produkować papierosy lub sprzedawać , to samo można rzec o alkoholu ,niby zakaz a ilu mamy alkoholików - same sprzeczności albo chora rzeczywistość.

lavinka pisze...

Moim zdaniem knajpom klientów przybędzie. Dlaczego? Bo niepalących ludzi jest więcej. Zazwyczaj nie bywają (jak ja) w knajpach za często właśnie z powodu dymu... jak wejdzie ustawa, na pewno będę bywać na mieście częściej, no i będzie więcej knajp do wyboru. Z moimi znajomymi nie możemy się doczekać. Znalezienie knajpy dla niepalących w Warszawie(całkowitej dla niep) nie było do tej pory łatwe, choć możliwe. Na szczęście jest od tego specjalny serwis :D

lavinka pisze...

p.s. Moja madre przeszła ostatnio na elektronicznego papierosa i sobie chwali. Potwierdzam, papieros nie śmierdzi. Pomału przechodzi na wkłady beznikotynowe, polecam :)

Anonimowy pisze...

Każda osoba paląca sama dokonała wyboru, że chce palić. Większość osób niepalących przebywających w towarzystwie palaczy, nie może uchronić się przed dymem, mimo, że z pewnością się na niego nie godzi. Wiadomo, że palenie papierosów jest szkodliwe, ale równie groźne dla zdrowia jest narażenie na kontakt bierny z dymem papierosów , więc dobrze że taka ustawa nareszcie wchodzi H.B.

mysiunia111 pisze...

Hura ja tez sie ciesz .Nie pale a przebywanie wsród palaczy ,a są oni wszędzie i nic a nic nie liczą sie z nami nie palacymi. jest dla mnie straszne, przebywanie w miejscach publicznych najcżęściej zadymionych dusze sie a po przyjsciu do domu ściągam te śmierdzace ciuchy .Ta ustawa pomoze wielu palaczom żucić palenie lub w duzym stopniu ograniczyc ,tak,tak wychodzenie na papieroska z czasem da efekty .Powodzenia w walce z brzydkim nałogiem.

justynides pisze...

E tam. Moim zdaniem ustawa wiele nie zmieni. Palenie papierosów zejdzie do podziemi (czymkolwiek by nie były) i będzie się miało bardzo dobrze. Tak jak dopalacze wiodące drugi żywot jako ozdoby na choinkę.
Mam wrażenie, że nie tędy droga.

lavinka pisze...

Ale to nie o to chodzi, by zlikwidować palaczy ale o to by ludzie niepalący nie byli zmuszani do wdychania trującego dymu wbrew swej woli, narażając na szwank swoje zdrowie. Nie mylmy pojęć.

Anonimowy pisze...

@lavinka
"Moim zdaniem knajpom klientów przybędzie. Dlaczego? Bo niepalących ludzi jest więcej."
I dlatego właśnie knajpki dla niepalących powstawały jak grzyby po deszczu?

Bzdura do kwadratu. Byłem w JEDNEJ knajpce gdzie był zakaz palenia. Upadła po 4 miesiącach. Znam, ze słyszenia drugą w Żyrardowie. Działa już jakiś czas. To właściciel powinien decydować. Ja jako palący, ale i nie palący (nie paliłem rok i to całkiem niedawno) nie życzę sobie takich ograniczeń. Na szczęście znam knajpki gdzie nawiedzony nie trafi bo lokal nie jest "na wierzchu" a właściciele mówią, że "utajnią" go bardziej a palić się będzie wbrew ustawie.

Nat pisze...

Znam knajpy, gdzie zdecydowana większość gości to namiętni palacze. Właściciele będą mieli problem.

Nie podoba mi się to, że ustawa traktuje wszystkie lokale tak samo. Powinna być możliwość otwarcia lokalu "tylko dla palących", z informacją na drzwiach - "Tu się pali, niepalący wchodzą na własną odpowiedzialność".

Z resztą skoro tak Wam, drodzy niepalący, przeszkadza dym, to po co chodzicie do knajp, gdzie się pali?

Dariusz pisze...

Z puntku widzenia klienta i pracodawcy zakaz ten jest wbrew idei wolnosci osobistej, niestety sytuacja sie komplikuje kiedy wskakujemy w buty niepalacego personelu :) Owszem ,zawsze mozna powiedziec, ze moga znalezc sobie inna prace :)

Anonimowy pisze...

To palenie jest wbrew idei wolności osobistej! Niepalący nie może sobie pozwolić na wyjście na piwo, żeby później nie śmierdzieć i nie wdychać trującego dymu. Palący chce palić - niech pali gdzie indziej. Też kiedyś paliłam i nie przeszkadzało mi to, że na papierosa trzeba wychodzić, bo nie śmierdziałam dymem po przyjściu do domu. Była u nas knajpka dla niepalących, palący palili w palarni na dworze, czy to zima czy lato. Na początku byly sprzeciwy, później ludziom przestało to przeszkadzać. Nie śmierdziało się kiedy wychodziło się z knajpy.

katamaranka pisze...

Nie wyobrażam sobie piwa bez papierosa. Dziś byłam w knajpie, samochodem, więc piłam herbatę i jakoś dałam radę - ale PIWO BEZ PAPIEROSA?? Niemożliwe.

justynides pisze...

Spieszę donieść, że znam już jeden ze sposobów sprytnych knajpiarzy na obejście zakazu:
cała knajpa jest salą dla palących, a miejsce dla niepalących jest na zewnątrz. :D

Ebro pisze...

Niedługo w naszym kraju od godziny 18 wprowadzą zakaz wychodzenia z domu. Głupota. Nic już nie można robić, same zakazy.
Swoją drogą i tak każdy pali gdzie ma ochotę i głupia ustawa niczego nie zmieniła w zasadzie.

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...