sobota, 4 września 2010

Krótki wpis o wybaczaniu

Choć wybaczanie jest korzystne dla zdrowia, czasem tak trudno jest to uczynić.


Naukowcy z Mayo Clinic uważają, że wybaczanie ma zbawienne skutki dla naszego zdrowia.

Potwierdzili to w kilku badaniach, o czym powiadamia nas portal ScienceDaily.

W jednym z badań osoby badane żywiące pewien uraz wobec innych osób miały podwyższone ciśnienie krwi i przyspieszoną pracę serca, ich mięśnie były napięte a one same mówiły, że czują się bezwładne.

Gdy polecono badanym, żeby wyobrazili sobie, że wybaczają ludziom, którzy ich skrzywdzili, stwierdzili, że czują się dużo lepiej i są zrelaksowani - co było spójne z tym, jak zachowywało się ich ciało.

Inne badania wykazały również, że przebaczanie ma zbawienny wpływ na zdrowie psychiczne.


--
Wybaczanie nie polega na zapominaniu, anulowaniu win innym, lecz wyrażeniu, przeżyciu gniewu, bólu i złości - a wreszcie akceptacji tego, co się stało, zgody na takie a nie inne fakty, których nikt już nie zmieni, bo należą do przeszłości.

Wybaczanie to dostrzeżenie w winowajcy posiadającej własną historię istoty ludzkiej, która - tak jak każdy człowiek - czasem popełnia w życiu błędy.

Prawdą jest jednak również to, że niektórych rzeczy nie jest łatwo wybaczyć innym. Szczególnie wtedy, gdy oni sami wydają się nie odczuwać z tego powodu nawet cienia skruchy ...






Pozdrawiam

Integralny
PSYCHIKA.net

19 komentarzy:

rocktechnika pisze...

Trudno wybaczyć. Ciągle mi się wydaje, że dokonałam tego, ale gdy znów przypomnę sobie te sytuacje, czuję te same emocje - złość, bezsilność, czasem łzy w oczach. Niestety pewnych rzeczy się nie zapomina - wspomnienie tego, co się stało, zostanie we mnie na zawsze - poczucie zdrady, utrata zaufania, naiwna wiara w to, że coś się poprawi, nieumiejętność przejścia nad tym górą. Jestem tylko człowiekiem...

Anonimowy pisze...

Wybaczam - także sobie. Myślę, że trzeba uznać, że w danym czasie każdy z nas postąpił tak jak wówczas potrafił.
B.

Anonimowy pisze...

no właśnie jak to jest? kiedy człowiek czasem nadal czuje żal to znaczy, że nie wybaczył? czy to po prostu takie ludzkie odczucie w gorszych dniach? Czasem bywa ciężko.. różne emocje targają człowiekiem.

wer

Anonimowy pisze...

Rozumiem to w ten sposób.
Wybaczyć, to nie znaczy zapomnieć. Nie zmienimy przeszłości. Przed nami przyszłość. Myślę, że wybaczanie chroni nas przed podobnymi sytuacjami. Jesteśmy silniejsi, nie zniewoleni (zblokowani) bólem, żalem, poczuciem winy.

Pozdrawiam
Genia

katamaranka pisze...

Niektórych rzeczy nie da się wybaczyć niestety. Albo może ja jestem zbyt "mała" na wybaczenie? Nie wiem, pewne jest jedno - są dwie osoby, którym w życiu nie wybaczę krzywd mi wyrządzonych. Nie potrafię.

Anonimowy pisze...

Indianie mówią, że jeśli kogoś nienawidzisz lub nie wybaczasz możesz zacząć kopać 2 groby: dla siebie i dla tej os

Di pisze...

witam w niedzielny poranek,

sztuka wybaczania
robimy to dla siebie
kiedy podejmujemy decyzję: zrozumieć zamiast ukarać,
kiedy chcemy bardziej uwolnić się od zaprzeszłych zdarzeń, niż oglądać się ciągle za siebie,

jak to jest? - pytasz
niełatwo zgodzić się na swoje uczucia
i nie oczekiwać rekompensaty,
trzeba uświadomić sobie swoje pragnienie zadośćuczynienia i podjąć decyzję, by go nie oczekiwać, zostawić przeszłość, taką jaka była, dla teraźniejszości takiej, jakiej chcemy

niełatwo jest oswoić swoje emocje szczególnie pragnienie zemsty,
bo wygląda na to, że właśnie o to pragnienie chodzi, o fakt, że ono sie pojawia i oceniamy siebie przed jego pryzmat,

pragnienie zemsty w ocenie społecznej jest złe, i skoro je czujemy, to jesteśmy źli, więc je wycofujemy, dlatego powraca, jak bumerang, jak każde wycofane uczucie, i huśtamy się emocjonalnie pomiędzy mieszanymi, starymi i nowymi uczuciami;
lecz kiedy przychodzi i przezywamy je, i mamy w sobie na jego obecność zgodę, to za każdym jego powrotem jest łatwiej, lżej;

skupienie się na swoich uczuciach, bez odnoszenia do pierwotnego źródła - sytuacji/aktywatora, bez nieustannego jej analizowania i grzebania, jest kluczem do jego 'rozpuszczenia' i odzyskiwania wewnętrznego spokoju oraz zrozumienia ludzkiego prawa do popełniania błędów;

kiedy dbamy o siebie, o zdrowie fizyczne i psychiczne, to skoncentrujemy się na tym, co sami dla siebie możemy w tej sprawie zrobić,
w tej i w każdej innej

tak już jest, że tylko my sami mamy wpływ na to, co zrobimy dla siebie,
i czy chcemy naprawiać świat skazując się na nieustanne rozczarowania i wypalenie, czy też skoncentrujemy się na sobie

warto zwrócić się ku sobie, bo faktem jest, iż można zmienić tylko samego siebie,
a świat wokół nas jest w dużej mierze odzwierciedleniem naszego wewnętrznego stanu

złość, żal, oczekiwanie, rozczarowanie - tworzą blokady w ciele, w umyśle, ograniczają możliwości, pochłaniają energię i niewiele nam zostaje na własną codzienną twórczość,

jeśli dbamy o siebie, to wybaczamy i sobie i innym, a wiedząc, iż w każdym zdarzeniu, w każdej sytuacji jest cząstka naszej odpowiedzialności za nią, możemy zamknąć oczy popatrzeć drugiemu człowiekowi w oczy i powiedzieć" część odpowiedzialności za to, co się wydarzyło, biorę ze sobą, a część pozostawiam Tobie" i zostawić. Wziąć głęboki oddech, otworzyć oczy i robić swoje. To niełatwe, ale przynosi ulgę.
Jeśli zdołamy tak uczynić, raz po raz, to znaczy, że odzyskaliśmy moc decydowania o swoim życiu :)

słonecznego dnia życzę

knecht pisze...

Di, ładnie to napisałaś ale czasami jest też tak, że krzywdy które wyrządziliśmy bliźnim na zawsze obciazają naszą dusze, i łatwiej
wytłumaczyć się przed Bogiem niż wybaczyć samemu sobie.

Słonecznego dnia :)

Andrew pisze...

Bardzo trafne spostrzeżenia już tu padły. Co do wszelkich objawów fizycznych się zgadzam z autopsji, wybaczenie jest możliwe, ale osoba, która popełniła ten błąd musi bardzo mocno się starać w zwyciężeniu tych emocji. Samemu ciężko sobie ot tak. wybaczyć...

Di pisze...

:)
@ knecht
wiesz, ja czuję to tak: wytłumaczyć się przed Bogiem to wytłumaczyć sobie, zrozumieć i wreszcie wybaczyć...
to ten sam proces, tylko ujmujemy go inaczej, w inne słowa, z perspektywy odmiennych doświadczeń i odczuwania.

Czy na zawsze obciążają nasze dusze krzywdy, które uczyniliśmy? Mam przekonanie, że proces wybaczenia sobie transformuje błąd w lekcję miłości, a dusza staje się bogatsza o nowe ludzkie doświadczenie.

@Andrew
wiem, że niełatwo powiedzieć i poczuć głęboko "Jest jak jest. Zgadzam się", bo moge zmienić tylko to, co jest, bo czasu nie cofnę.
Czy zgodzisz się ze mną, że jeżeli posiądę dar wybaczania sobie, to wybaczanie innym stanie się proste i łatwe,
Oczywiście, trzeba bardzo chcieć, mniej starać się, a bardziej chcieć. Subtelna różnica a jednak różnica.

Dziękuję za wymianę myśli. Dobranoc.

lavinka pisze...

Myślę,że wybaczanie a zapominanie to dwie różne rzeczy. Pamiętam doznaną krzywdę, pamiętam ból, ale nie czuję do tego człowieka nienawiści. Tak to powinno mniej więcej wyglądać. Ludzie niepotrzebnie katują się próbami "polubienia" oprawcy bo wydaje im się,że wybaczyć oznacza zapomnieć i udawać,że nic się nie stało. A to nie tak. Wybaczyć oznacza odjąć od siebie uczynione zło przez kogoś innego. Dzięki temu zyskujemy wolność i spokój. Skrucha winnego bardzo pomaga. Nie można i nie należy wybaczać krzywdy, która trwa.

madzia :) pisze...

Wybaczanie,,, trudna sztuka, ale warto wybaczać, bo każdy zasługuje na kolejną szansę.
W końcu ludzie są tylko ludźmi, a my poprzez swoje wybaczenie możemy bardzo wpływać na postawy naszych "winowajców" jak również innych ludzi,,,

dla mnie osobiście problemem jest to, że nawet jeśli wybaczę to zdarza mi się, że wypominam komuś winy a tego też nie można robić,,,

ale pracuję nad tym :)
pozdrawiam :)

Anonimowy pisze...

Wybaczamy po to aby im nam wybaczono,wybaczamy w celu aby nas wybaczenie uzdrowilo,wybaczajac nie usprawiedliwjamy winowajcy lecz wybaczajac potwierdzamy ze zawinil i dlatego mozemy wybaczyc, tym samym nas to uzdrawia i uwalnia od zla jakie nas dotyka ukazujac nas milosciwymi,a niekiedy wybaczenie daje ogromne dobro - milosc pokoj zrozumienie,w to miejsce gdzie zlo zranilo lub cos zniszczylo,zauwazajac iz tam gdzie brak wybaczenia tam mnozy sie zlo -nienawisc,zemsta,chec odwetu przeklenstwa ktore godza w ofiare,a czasem i w winowajce, a tam gdzie przebaczenie, mnozy sie dobro na ofierze i winowajcy.Czyz sam Jezus nie jest tego przykladem, iz modlil sie za swych oprawcow,wybaczajac po to aby oni zrozumieli swoj blad i sie nawrocili...on wiedzial czym jest milosc - jest tez przebaczeniem,a milosci w srod ludzi coraz mniej..

Anonimowy pisze...

Jezus modlil sie za swoich oprawcow zeby nie stac sie jednym z nich. Wybaczamy po to zeby nas zolc nie zalala i zebysmy nie przeszli na ciemna strone mocy, stajemy sie tym co nas dotyka, kazda ofiara staje sie katem, jezeli sobie z tego wczesniej sprawy nie zda.

Anonimus

Anonimowy pisze...

I nie przejmuj się,nie załamuj rąk. To bez sensu. Nieważne, co zrobiłeś/aś, nieważne co jeszcze zrobisz "nie tak". Sztuka wybaczania innym jest wieeelką sztuką, ale nigdy jej nie osiągniesz jeśli najpierw nie zaczniesz wybaczać sobie. Żeby wybaczać innym, najpierw naucz się wybaczać samemu sobie. Czasem wydaje Ci się, że wszystko wiesz, że możesz wszystko przewidzieć, że z łatwością przyjdzie Ci powiedzieć "nie"... a tak właściwie nie wiesz nic, nie możesz niczego przewidzieć, bo każda sekunda, minuta, godzina może zmienić wszystko... Twoje życie może stać się zupełnie inne, to czy stanie się lepsze czy gorsze zależy od Ciebie.
Umiesz wybaczać? Umiesz wybaczyć sobie? Potrafisz zapomnieć, i nie wracać do przeszłości? Potrafię wybaczać, lecz nie potrafię nie myśleć o tym co było... Dziękować, wybaczać, prosić, przepraszać, poznawać, nie fochać, szanować i kochać. Miłość, dla Ciebie zrobię wszystko, tylko kiedy otrzymam to samo...

Anonimowy pisze...

Tym trudniej, kiedy osoby, którym mamy wybaczyć nadal nas krzywdzą i nie ma możliwości ucieczki od tego

Anonimowy pisze...

wybaczam, gdy osoba ,która uczyniła mi coś złego zrozumie to ,ale gdy ktoś zachowuje się dalej w swój egoistyczny sposób i nie stara się zmienić swojego zachowania to dla mnie wybaczenie tej osobie jest niemożliwe

Anonimowy pisze...

Ja nie potrafię wybaczyć. Najgorzej jest, gdy osoba, która nam wyrządziła krzywdę i przypisuje całą winę Tobie.

Anonimowy pisze...

kazdy ma jakąś drogę do przejscia to taka rola jak w teatrze, jedni mają rudną pogmatfaną inni latwiejszą szczęśliwszą, jedni wierzą ze to sprawa karmy, inni wierzący w Boga rórznie tlumaczą,wiem ze kiedys będąc młoda bylam bardziej uparta, nie chialam wybaczac i wybaczyc, bylam bardziej zawzięta , czas i przezycia zyciowe sprawiły ze zmienilam zdanie, dojrzałam, sama powiedziałam wybaczam i chodż pamiętam co było jak cierpiałam ,wybaczam , bo nic mi to nie da nienawiść i niewybaczenie,pozostał tylko żal i pytanie które z czasem się nasówa czy do tak wielu przykrości musiało dojśćdo wielu krzywd, i cierpienia,po co w jakim celu , to bez sensu jak ludzie się krzywdzą , gdyby ludzie naprawdę myśleli i 10 razy przemyśleli co zrobią i jak postąpią nie dochodziło by do tego, ludzie jednak,ponosząemocje które biorą górę,zło aby pokazać i udowodnić siłą swą rację ,nasiłę,krzywd aby pokazać którządzi dominuje, któ wygra. Żal mi tych którzygmatwają się w nienawiści u upartości żal straconych lat ,życie jest ułamkiem sekundy zaraz przeminie i nie będzie nas, więc po co ......w jakim celu ,co to da....jaka z tego ma być satysfacja?czemu słuzyć?

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...