niedziela, 29 sierpnia 2010

Oksytocyna: zaufanie i... naiwność?

Oksytocyna, zwana też hormonem miłości ( choć czasem i zazdrości ), wciąż fascynuje świat nauki, dla którego od lat nie jest już tajemnicą, że wzrost poziomu tego hormonu zwiększa uczucie zaufania, empatii, współczucia.

To ona pomaga nam ufać, kochać i tworzyć związki.

Naukowcy nie mogli jednak spać spokojnie, nie znając odpowiedzi na pytanie, czy skoro oksytocyna zwiększa poziom zaufania to punktem skrajnym działania tego hormonu nie jest przypadkiem ... naiwność ? - Zapraszam do lektury !


Badanie przeprowadziła psycholożka o polskobrzmiącym nazwisku Moira Mikolajczak z Belgii ( wraz z kolegami ).

Wyglądało ono następująco ...

W postaci sprayu psikanego do nosa osobom badanym podano albo placebo ( czyli neutralny środek - bez żadnych chemicznych właściwości ) albo oksytocynę. Oczywiście uczestnicy nie wiedzieli co otrzymali.

Zadanie dla nich polegało na grze w "zaufanie" i wygranie jak największej sumy pieniędzy.

Każdy z uczestników na starcie dysponował pewną sumą pieniędzy, którą mógł podzielić się z partnerem w grze - i jeśli to uczynił, partner dostawał na konto 3 razy tyle.

Decyzja o tym, czy podarować pieniądze była trudna, bo choć w ten sposób powierzona suma zwielakratniała się, nie było pewności, czy partner uczyni podobnie, rewanżując się.

Badani grali przeciw komputerom i wirtualnym partnerom. Niektórzy z wirtualnych partnerów wydawali się bardziej rzetelni ( bo dzielili się większą sumą pieniędzy ), inni mniej ( wydawało się, że zatrzymują kasę dla siebie ).

Co się okazało ?

Wyniki pokazały, że osoby, którym zaaplikowano oksytocynę były bardziej ufne w grze, dzielili się większą ilością pieniędzy z uczciwymi partnerami, niż osoby, którym zaaplikowano placebo.

Co ciekawe jednak, oksytocyna nie spowodowała, by badani chętnie dzielili się pieniędzmi z nieuczciwymi partnerami. Bez względu na to, czy zaaplikowano im oksytocynę, czy placebo, nie byli tacy "wspaniałomyślni" powierzając pieniądze partnerom, którzy woleli grać solo.

Pewnie znaleźliby się tacy, którzy do tej pory łudzili się, że mogą wykorzystać działanie oksytocyny do realizacji niecnych celów.

Te badania wykazały jednak, że choć oksytocyna zwiększa nasze zaufanie, jej działanie nie wywołuje naiwności. I całe szczęście :D






Pozdrawiam

Integralny
PSYCHIKA.net

5 komentarzy:

OlaCruz pisze...

Uff, po kilku ciążach i związanych z nimi stanach podwyższonej oksytocyny, czułabym się teraz niepewnie wiedząc, że byłam tak naiwna... ;)

EternalQuest pisze...

no to cale szczescie, ze nie robimy sie zbyt naiwni:) Choc nie za bardzo wiem co z tego dla mnie wynika. Zaufanie z naiwnoscia, czy tez zazdroscia nie ma nic wspolnego, podobnie jak co ma oksytocyna z miloscia, zeby byc szczery, a nastepnie co ma milosc z naiwnoscia i zazdroscia. Byc moze chodzi o poped plciowy? Bo z tego co ja wiem tyle mniej wiecej wynika. BAdania ktore ta pani doktor zrobila wskazuja na to, ze kobiety po np podrażnieniu mechanoreceptorów brodawek sutkowych, wcale nie odda portfela pierwszej lepszej osobie:)

lavinka pisze...

No wlasnie, nie rozumiem dlaczego zaufanie=naiwnosc?

Anonimowy pisze...

Wbrew pozorom zaufanie, miłość, naiwność są bliziutko siebie. Nie będę rozpisywać i uzasadniać. Wszystko jednak zależy od tego jak mocno nam brak uczucia i jak mocno się angażujemy........znamy przypadki oddawania fortuny w zaufaniu a to już chyba naiwność.

Mariusz pisze...

Jeżeli ufamy sobie, to wtedy będziemy w stanie zaufać innym.

Jest tutaj mała pułapka :)

Jeżeli ufasz tylko sobie, to znaczy że tak na prawdę nie ufasz nikomu, nawet sobie.

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...