sobota, 7 sierpnia 2010

O czujności na zalotne spojrzenia




Dziś kolejna notka z gatunku "niusów".

Naukowcy z University of Aberdeen (Szkocja) odkryli, że nasza umiejętność detekcji spojrzenia osoby płci przeciwnej zależy od tego, jak bardzo twarz ta nasycona jest cechami podkreślającymi męskość lub kobiecość.

Przeczytajcie.


Uczestnicy badania oglądali zdjęcia twarzy komputerowo przerobionych na bardziej "męskie" lub bardziej "kobiece".

Twarze te były wyświetlane na ekranie monitora a osoby badane naciskały odpowiedni klawisz w zależności od subiektywnej oceny, czy twarz patrzy na nich, czy gdzieś w dal.

Co się okazało ?

Zarówno kobiety, jak i mężczyźni reagowali dużo szybciej, kiedy twarz na zdjęciu uwypuklała cechy podkreślające płeć przedstawianej osoby.

"Kobiety szybciej naciskały klawisz oznaczający, że mężczyzna na nie patrzy, kiedy na zdjęciu widziały seksownego, postawnego, męskiego gościa. Mężczyźni z kolei szybciej określali, że kobieta wyraźnie na nich spogląda, gdy widzieli cudownie przepiękną niewiastę."

- mówi Benedykt Jones, autor badania.

Według Jonesa powyższy mechanizm funkcjonowania mógł wykształcić się dlatego, że był potrzebny już naszym dawnym przodkom. Wydaje się być to logiczne, jeśli powiążemy go z wcześniejszymi odkryciami mówiącymi, że "męscy" faceci i "kobiece" kobiety tworzą najzdrowsze związki. Umiejętność szybkiej detekcji potencjalnego spojrzenia takiego partnera [ partnerki ] patrząc na sprawę z punktu widzenia podejścia ewolucyjnego może być zatem na wagę złota ( - bardziej męski partner lub kobieca partnerka oznacza wyższe prawdopodobieństwo zdrowszego związku i zdrowszego potomstwa ).

"Kiedy jestem w klubie i widzę, że piękna, seksowna kobieta bez obrączki na mnie spogląda, staram się reagować jak najszybciej, żeby nikt inny nie podjął działania zapoznania się z nią wcześniej ode mnie".

- podsumowuje wesoło badacz. Nie wspomina jednak nic o swoim stanie cywilnym ;)

Co o tym wszystkim myślicie ?

Źródło: ScienceDaily.







Pozdrawiam

Integralny
PSYCHIKA.net

17 komentarzy:

Anonimowy pisze...

co o tym myślę? nic nie myślę. wpadłam nakarmić rybki :)

Integralny pisze...

@ Anonimowy -
To miło z Twojej strony. Dziękuję za Twoją troskę o rybki :)

Internetowy włóczęga pisze...

Badania, owszem interesujące,. podobnie jak wnioski z nich wypływające :)
Klikanie po klawiszach to jedno, a relacje i więzi emocjonalne to chyba coś innego, tak myślę...
Wszystko zwykle zależy od spojrzenia, bowiem wzrok tutaj determinuje nasze dalsze postępowanie, a co z tą miłością od pierwszego wejrzenia, jest taka, czy to również typowe tylko chwilowe zauroczenie dla zapewnienia wyższego prawdopodobieństwa zdrowszego potomstwa, czy to to samo?

Integralny pisze...

@ Internetowy Włóczęga -
Myślę, że miłość jest niedefiniowalnym uczuciem a wszelkie próby jej nazwania, czy wyjaśnienia ( różne, nie tylko te bazujące na teorii ewolucji ) są tylko... próbami :)

Mogą obrazować jeden z aspektów, lecz daleko im do sedna istoty.

Anonimowy pisze...

He he, jeżeli piękna, kobieca kobieta patrzy w moją stronę - to znaczy, że na mnie. Jeżeli już nie tak kobieca i nie taka piękna to znaczy, że nie na mnie, tylko w dal? ;)

Może to jest tak, że jak coś znamy to reagujemy szybciej. Jeżeli nie jest pewny czy to twarz mężczyzny czy kobiety, logiczne wydaje się, że potrzebuje nieco czasu do namysłu, zanim zacznie działać :)

Pio

Malgo pisze...

Myślę, że takie tendencyjne artykuły nie są dobre.
Dlaczego ?
Ano dlatego, że co z tymi, którzy nie wyglądają zdecydowanie męsko, czy zdecydowanie kobieco ?
Do odstrzału ?
Myślę jeszcze, że nie powinniśmy nazywać się społeczeństwem cywilizowanym skoro o naszym ocenianiu innych ludzi ma nadal decydować zwykły instynkt, a nie rozum..

Integralny pisze...

@ Pio -
Zaproponowałeś ciekawe wyjaśnienie powyższego mechanizmu. Jak widzimy, równie dobrze może wyjaśniać go podejście poznawcze ( choć to ewolucyjne z pewnością jest bardziej medialne ).

@ Malgo -
Staram się traktować tego bloga jako pewną całość a poszczególne teksty publikować na różne tematy. Nie wydaje mi się, aby było coś złego w tym, że dany autor ma takie a nie inne zdanie.

Jak widzisz zaprezentowane tutaj wyjaśnienie jest wyjaśnieniem ewolucyjnym, co nie znaczy, że nie mogą pojawiać się inne ( chociażby poznawcze sugerujące, że po prostu bardziej wyraźne cechy pomagają nam w szybszej identyfikacji płci - o czym wspomniał powyżej w komentarzach Pio ).

Mam nadzieję, że Czytelnicy PSYCHIKI.net potrafią podchodzić krytycznie do każdego tekstu :)

mirabelka pisze...

Fajny news:) Tak na marginesie tej notki zaintrygowało mnie coś jeszcze. Znasz może jakieś badania, które mówiłyby o korelacji między atrakcyjnością a natężeniem cech kobiecych/męskich? Czyli: czy rzeczywiście kobiety uznawane za piękne mają twarze w wysokim stopniu kobiece?Czy komputerowo zmodyfikowane zdjęcie kobiecej twarzy tak, by zintensyfikować cechy kobiece byłoby oceniane lepiej, niż oryginał?

Integralny pisze...

@ Mirabelka -
Oprócz tego co w tej notce słyszałem o popularnej zależności, że za atrakcyjniejsze uważamy twarze bardziej symetryczne.

Jeśli znajdę coś więcej, z pewnością wrzucę na bloga. Pozdrawiam.

A. pisze...

skoro różne są ideały kobiecego piękna, to czy są określone dla wszystkich i niepodważalne cechy typowo kobiece?

Integralny pisze...

@ A. -
Słuszna uwaga, można by o tym podyskutować.
Badacze uznali jednak, że takie cechy istnieją.

MAGA pisze...

;)

Integralny pisze...

@ MAGA -
Czyżbyś puszczała nam zalotne wirtualne spojrzenie ;) ?

Anonimowy pisze...

Ciekawi mnie zawsze ile czasu będą potrzebować ci wszyscy badacze, aby przyznać się, że ferowanie opinii na podstawie szczątkowych informacji to delikatnie mówiąc nieporozumienie.
B.

lavinka pisze...

"męscy" faceci i "kobiece" kobiety tworzą najzdrowsze związki. - Jak to się m do teorii że najlepsze związki tworzą ludzie o najbardziej skrajnych genach(upraszczam)? ;P I jak to się ma do płodności związku? Bo jak patrzę na rodziny wielodzietne, to ani pan męski ani pani kobieca. Zazwyczaj ojcem jest chuderlawy pijaczek a matką wielka baba o subtelności działa przeciwlotniczego. ;D

Anonimowy pisze...

A ja gdzieś czytałam, że inne "badania" wykazały, iż najczęściej łączą się w pary mało kobiece kobiety (z dużą ilością testosteronu) i bardzo męskimi facetam - i odwrotnie też, czyli mało męscy faceci z kobiecymi kobietami, i że "przyciąganie" idzie właśnie w ta strone i takie właśnie związki są ponoć trwalsze i lepsze.
Poza tym "kobiece kobiety" z dużą ilością estrogenu nie są wcale zdrowsze, wręcz przeciwnie. To samo się tyczy facetów z dużą ilością testosteronu. Żyją niedługo, bardziej są narażeni na różne choroby i co gorsze- mają niższe IQ. Spójrzcie na przykład na takich niby "samców alfa" przesiadujących w siłowniach. Nie są okazami zdrowia i inteligencją (jak dla mnie też urodą) nie grzeszą.
Wg mnie to, że ktoś jest bardziej płodny nie znaczy, że jest zdrowszy. Najpłodniejsi i najwięcej dzieci mają ludzie biedni, często alkoholicy lub z jakimiś innymi "wadami". To samo się tyczy narodów- te o najwyższym przyroście naturalnym wcale nie kipią zdrowiem i nie są to raczej kraje wysoko rozwinięte.
Marlena

Anonimowy pisze...

faceci to samce.
\nie wszyscy/
ale kobiety wcale nie są lepsze;)
ja mam trochę coś z faceta (jestem kobietą;))
zawsze dogadywałam się z facetami lepiej niż z babami (takie lalki,puste,i podrywające.. brrrr)
tylko, że z facetami lepiej mi się układało na stopie koleżeństwa niż w związku
haha
powodzenia w podrywaniu lasek w klubach
później rodzinka będzie w komplecie spędzać wolny czas w taki a nie inny sposób,,
współczesne podrywy
masakra

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...