niedziela, 8 sierpnia 2010

Jak odkryć swój talent?

Właśnie o takim tytule dostałem niedawno maila od Czytelnika bloga PSYCHIKA.net.

Zastanówmy się zatem, jak odkryć w sobie siłę, która będzie napędzała nas przez całe życie i przynosiła mnóstwo radości.



Po pierwsze, aby odkryć swój talent najpierw należy dać mu szansę na ujawnienie się.

Czasem wychodzi to przez przypadek. Na przykład wybierasz się z kolegami na wycieczkę rowerową po okolicznych terenach wiejskich, nagle błądzicie, lecz Ty przejmujesz pałeczkę dowódcy, uspokajasz całą grupę i prowadzisz na zaznaczony na mapie szlak. Zastanów się zatem, czy przypadkiem Twoją zdolnością nie jest właśnie dowodzenie grupą.

Jeśli przypomnisz sobie więcej takich chwil, w których to właśnie Ty ratowałeś całą sytuację lub organizowałeś jakieś przedsięwzięcia, może zacznij szukać świadomie w życiu takich zajęć, kiedy będziesz miał okazję pogłębiać swój talent. Nieważne, że przedsięwzięcia z wczesnych lat młodości to zupełnie inny kaliber niż na przykład założenie poważnego biznesu. Chodzi o podobne mechanizmy mające miejsce w Twojej psychice.

Odkrycie talentu czasami jednak nie miałoby miejsca, gdybyś nie powziął odpowiednich kroków. Chodzi mi na przykład o zdolności związane z graniem na różnych instrumentach. Ujawnienie takiego talentu jak widzimy może wypłynąć tylko wtedy, kiedy będziemy próbowali różnych zajęć. I co z tego, że nie wychodzi Ci gra na gitarze, skoro wiesz, że kochasz muzykę, próbuj dalej, szukaj innych instrumentów, testuj i powiedz szczerze sam sobie, czy to Cię kręci. Tutaj już nie wystarczy sam przypadek, bo bez zapisania się na kurs, bez kupienia instrumentu nigdy nie miałbyś pojęcia, że będziesz na przykład świetnym klarnecistą.

Po drugie, talentowi należy pozwolić się rozwijać.

Nawet najlepsi w swoich dziedzinach niczego nie osiągnęliby, gdyby nie ciągła praca, rozwijanie talentu, cierpliwość i podnoszenie się po porażkach. Każdy talent to bowiem jedynie ziarenko, potencjał, o który trzeba stale dbać. Żeby nie zniechęcać się, najlepiej dozować ujawnianie umiejętności stopniowo. Kiedy odkryjesz talent organizatorski, nie zapełniaj sobie od razu kalendarza imprezami, gdzie zamierzasz grać pierwsze skrzypce, bo możesz szybko zniechęcić się do tego typu działań. Daj sobie czas, aby talent rozwijał się powoli, ale nieustannie.

Jest takie powiedzenie, że kropla drąży skałę. Oznacza ono, że nawet tak delikatne, płynne cząsteczki jakimi są małe kropelki wody mogą z czasem ukształtować na pierwszy rzut oka bardzo twardo wyglądającą skałę. Zastanów się, co to może oznaczać w przypadku Twojego talentu.

Po trzecie, talent nie musi być tak konkretny, jak myślisz.

Mówiąc o talencie najczęściej mamy na myśli tak zwane konkrety takie jak:

- malowanie
- rysowanie
- granie na instrumencie
- śpiew
- taniec
- zdolności do uczenia się języków obcych
- sport
- umiejętności aktorskie

Talentami mogą być jednak również inne umiejętności, mniej konkretne, czasem trudniejsze do nazwania, jak chociażby:

- przewodzenie grupie
- umiejętność analitycznego myślenia
- rozbawianie towarzystwa
- skłonność do niestandardowego rozwiązywania problemów
- ogólne zdolności estetyczne
- umiejętność porównywania smaków różnych potraw
- czerpanie radości z oglądania filmów z całego świata
- zdolności do pielęgnacji kwiatów

Talent nie musi być tak konkretny, jak myślisz. Może jednak pomóc Ci w innym, bardziej konkretnym zajęciu. Szukaj zajęć, gdzie będziesz mógł go ujawnić. Być może staniesz się z czasem świetnym dekoratorem wnętrz, choć pierwotnie Twoim talentem były "tylko" ogólne zdolności estetyczne.

Chciałbym dodać jeszcze jedną ważną, moim zdaniem, refleksję. To, że ciągle szukasz swojego talentu i nie możesz go odnaleźć nie oznacza wcale, że go nie posiadasz. Być może to kwestia Twojej zbyt ostrej samokrytyki, szukasz konkretów lub ulegasz szkodliwej presji innych osób, którzy oczekują od Ciebie natychmiastowego ujawnienia talentu.

Czasami też warto wybrać się do psychologa, aby porozmawiać z nim na temat problemów w odnalezieniu swoich mocnych stron.

Życzę wszystkiego dobrego wszystkim tym Czytelnikom, którym wydaje się, że nie mogą odnaleźć swojego talentu. Ja wierzę, że każdy z nas posiada jakieś zdolności :)






Pozdrawiam

Integralny
PSYCHIKA.net

26 komentarzy:

Anonimowy pisze...

czy brak talentu, to też talent? ;)pozdrawiam, aaaa i jeszcze rybki! taś tas rybcie...

lavinka pisze...

Jak sobie patrzę na moje życie, to ogólne zdolności estetyczne przeszkadzają w zawodzie dekoratora wnętrz. Człowiek się tylko niepotrzebnie denerwuje tym, co zażyczy sobie klient ;)

Anonimowy pisze...

Moje kwiatki wolą jak im mniej uwagi poświęcam. Pewno nie lubią gadania. :)
Ale ponieważ ładnie kwitną to chyba jakiś talent w tym kierunku mam. Musze poszukać jeszcze innych.
A co z talentem do psucia np relacji?

Anonimowy pisze...

Gdy tylko zauważyłem zdjęcie z gitarą na RSS od razu przypomniał mi się kurs gitarowy z tym samym zdjęciem jako logo, mianowicie
http://gitaradlapoczatkujacych.pl/
Zresztą serdecznie polecam ;]

Integralny pisze...

@ Anonimowy -
Oczywiście można mieć talent do ciągłego narzekania ;) Dzięki za karmienie moich rybek :)

@ Lavinka -
Wierzę, że to może nieźle frustrować.
Pewnie na wagę złota jest dla Ciebie zlecenie, które pozwala Ci na realizację zupełnie autorskiego zamysłu :)

@ Anonimowy -
Ojej, kwiatki podobno lubią, jak się do nich mówi :) Skoro ładnie kwitną, to pewnie całkiem sympatycznie sobie z nimi rozmawiasz ;)
Jeśli zaś chodzi o "talent do psucia relacji", to nie określiłbym tego mianem talentu, ponieważ ma zabarwienie pejoratywne.

@ Anonimowy -
Dzięki, fajna stronka, faktycznie ten sam obrazek. Kiedyś grałem dość intensywnie na gitarze, dlatego z przyjemnością skorzystam z porad tej stronki, gdy postanowię wrócić do tego hobby :)

Anonimowy pisze...

Właśnie zauważyłem, że mam talent do karmienia rybek na twoim blogu. Niezły artykuł

Anonimowy pisze...

Kiedyś myślałam, że nie mam talentu do tańca... ale znalazłam rodzaj tańca, w którym czuję się świetnie i bardzo dobrze daję sobie radę.
Więc nie przekreślajcie od razu czegoś, co chcecie robić. Może spróbować znaleźć inną "odmianę" tej czynności :)

Anonimowy pisze...

ważne jest, żeby rozwijać te talenty, które już odkryliśmy. kiedyś dobrze rysowałam, ale nie udawały mi się krajobrazy, więc się zniechęciłam i rzuciłam to w cholerę. :P bardzo trudno mi teraz do tego wrócić, ale próbuję, bo artystycznych zdolności zawsze zazdrościłam innym - tym, którzy w przeciwieństwie do mnie je udoskonalali.

Anonimowy pisze...

Gdyby Chopin nie lubił grać to jego talent na nic by się zdał. Ja z szukaniem zdolności nie miałam problemu, gorzej było ze znalezieniem tego co mnie wciągnie. Więc lepiej nie cieszyć się za w czasu ;)

Anonimowy pisze...

'ważne jest, żeby rozwijać te talenty'
A to niby czemu. Ja np. mam wiele zdolności, ale na rozwijanie wszystkich nie ma czasu, ochoty ani sensu. Wole robić tylko jedno, a porządnie.

Anonimowy pisze...

A ja nie uważam, że jest coś takiego jak "talent". Wszystkiego jest się w stanie człowiek nauczyc i we wszystko wkręcić. Przykładem jestem ja sama i wielu moich znajomych. Mimo, że skonczyłam ASP nie uważam, że moje zdolności to jakiś talent czy "dar od boga", choć takie stwierdzenie czyniłoby mnie na pewno kimś bardziej niesamowitym. Po prostu często mi się nudziło i wtedy sobie malowałam i tak rozwijałam te swoje niby "zdolności". Znam wielu ludzi, w młodości antytalentów jeśli chodzi o malarstwo, ale bardzo upartych i pracowitych, którzy są teraz świetnymi artystami po ASP.
Podejrzewam, ze gdybym nie zaczęla malowac (zupelnie przypadkowo) to teraz studiowałabym fizykę - bo do tego tez mialam niby "talent".
Mówienie o kimś, że ma "talent" czyni z tego człowieka kogoś bardziej niesamowitego a z drugiej strony mamy wrażenie, że to nie jest jego zasługa tylko ktoś mu dał ten talent lub z talentem sie urodzil. Oczywiście,są pewne predyspozycje ale podejrzewam, że to 5% drogi do sukcesu.
Marlena

lavinka pisze...

@I: To już nawet nie chodzi o pomysł. Tu jestem elastyczna. Raczej o to co się komu podoba. I tu mi opada niestety wszystko co może opaść. Po latach nieco się uodporniłam, pracuję dla pieniędzy. Wkurza mnie tylko,że nie mam autorytetu u ludzi - bo im proponuję oszczędny element zamiast złotej klamki. Dlatego sporo puszczam w świat tego co znajdę w czytniku, żeby ludzie się opatrzyli. Ludzi psują stylizacje z czasopism wnętrzarskich, to co tam jest... dno dna niestety. Trzeba im dać jakąś alternatywę, wtedy przeżywają mniejszy szok ;)

ciemna-blondynka pisze...

Cóż, mam talent do bycia beztalenciem. Umiem rysować, ale jakoś tak nie do końca tak ładnie, jak bym chciała. Słuch mam, głosu w ogóle. Itd itp.

Anonimowy pisze...

Anonim przecież talent z definicji to właśnie predyspozycje o których piszesz. W środowisku artystycznym talent uważa się coś czego nie można osiągnąć samym rzemiosłem, co sprawia, że dana jednostka jest wybitna.

Anonimowy pisze...

A jeśli dana osoba ma talent do jednej rzeczy, jest w tym wybitna, chociaż wcale nie musiała tego ćwiczyć, po prostu....talent, tak ma i już. Samo jej to przychodzi.
A kręci ją zupełnie inna rzecz, wciąga, fascynuje....Ale talentu ani widu ani słychu. Którą "czynność" powinna wybrać, w którym kierunku iść, jaką wybrać przyszłość?
P.

Anonimowy pisze...

Ja mam wiele talentów i dlatego nie mam żadnego, bo nikt nie może być idealny i być "dobrym" we wszystkim co robi,pewnie dlatego, że nie mam pojęcia co chcę robić w życiu, po prostu jestem otwarta na doświadczenia:)
beznadziejny przypadek ze mnie, wiem:)

pozdrawiam:)

Anonimowy pisze...

Mam 16 lat i chodzę do 1 klasy LO. Jest to najlepsza szkoła w moim mieście. Moja klasa jest o profilu biologiczno-chemicznym. Dokładnie tydzień temu zdecydowałam, że nie widzę się w zawodzie biotechnologa lub lekarza. Odważnie przyznałam się przed samą sobą, że droga, którą w życiu chcę podążać jest drogą artystyczną. Jeszcze dokładnie nie wiem co to będzie, ale na pewno nie nauki ścisłe. Myślę, że dojrzałam do decyzji, do tego, aby naprawdę robić to co ja, sama chcę. Wcześniej czułam, że moja rodzina, która jest naprawdę duża (sama moja mama ma 12 rodzeństwa) jest ze mnie dumna, bo chodzę na bio-chem, bo jestem dobra i co najważniejsze rozumiem nauki ścisłe. Tak naprawdę podświadomie bardzo liczyłam się i zależało mi na ich opinii. Nie ukrywam, że kocham biologię, chemię (choć mniej) również to jakoś nie czuję,że to jest TO. Za to w mojej głowie od zawsze kreowała się jakaś postać, jakaś scena, jakaś sytuacja... Mam bardzo dużą wyobraźnię. Odkąd pamiętam bawiłam się w piosenkarkę, a zabawę w aktorkę nie można nazwać zabawą, gdyż ja tak po prostu, nieświadomie kreowałam jakąś historię. Zresztą z wiekiem wcale mi to nie przeszło. Czasem objawia się u mnie tzw. słomiany zapał. Moja przyszłość wyglądała już naprawdę przeróżnie. Miałam być między innymi prawnikiem, ginekologiem, biotechnologiem ze specjalnością odnawialne źródła energii, dziennikarzem... Było tego sporo. Ale te wszystkie kierunki jakoś mi tak jakby to ująć "ulatniały się". Powiem jedno: bycie artystką nigdy nie "wypłynęło" mi z głowy. Nawet teraz, w wieku 16 lat, kiedy nikogo nie ma w pokoju, zakładam słuchawki na uszy i widzę siebie na scenie muzycznej, teatralnej lub przed kamerą... Przez 3 lata gimnazjum występowałam w teatrze i na wszystkich uroczystościach szkolnych, w konkursach recytatorskich. Wszystko to jedynie dla przyjemności. W gimnazjum mówiono mi, że mam talent aktorski, że powinnam iść w tym kierunku. W domu również często słyszę, iż "nadałabym się na aktorkę". Trochę puszczałam to mimo uszu, dopóki nie poszłam do LO, w którym od razu zaczęto mnie traktować jak profesjonalistkę i także mówić mi o moim talencie. Tydzień temu, dokładnie tydzień temu, gdy ściągnęłam płytę Adama Lamberta, przesłuchałam ją i jak zwykle przeniosłam się w świat, do którego mam klucz tylko ja, zrozumiałam. Jestem artystką. Co ten mój wykład łączy z tym profilem i tym tematem?? A no ta cała decyzja. Mało tego wszystkiego dowiedziałam się, że zwalnia się miejsce w klasie o profilu dziennikarskim. Przenoszę się zdecydowałam z mamą półtora godziny temu. Cieszę się. Szczerze. Nie mam ochoty uczyć się, a tak naprawdę kuć tej chemii i biologi skoro i tak nie wiążę z nimi mojej przyszłości. Co absolutnie nie zmienia faktu, że kocham biologię. Wiem to wszystko jest pomieszane i zagmatwane ale co ja na to poradzę... Taka jestem. Taka jest moja decyzja. Taka jest moja wizja mojej przyszłości. Właśnie taki jest umysł artystki. ... Powiem wam coś. Nigdy nie rezygnujcie ze szczęścia. Czy z życia można wycisnąć jeszcze więcej? MOŻNA

Anonimowy pisze...

witam wszystkich opowiem o sobie

Anonimowy pisze...

kiedy bylam 8,9,latką zamykalam się przed mamą która mnie bila,ojciec byl za granicą w zamkniętym pokoju,otwieralam drzwi mojej wyobrazni pisalam wiersze,malowalam obrazy, kiedy mialam 13 lat poznalam dziwnych ludzi ubieralam się w dziwne stroje chodzilam na warsztaty plastyczne,niedostalam się do plastyczniaka ze względu na matmę ze scisłych bylam zawsze slaba,rok puzniej poznalam 10 lat starszego przyszłego męża plastyka którego ojciec w tej szkole uczył 3 przedmiotów,spewnoscią pomógłby mi gybum wtedy go znala ,poszlam do liceum wieczorowego,malowalismy razem z chlopakiem, mial talent,pięknie grał był tez muzykiem uczył na gitarze , mial swoje zespoły jeżdzilismy po polsce na koncerty,zaszłam w ciażę,dziecko wypelnilo mi swiat bylo mi ciężko potem problemy rodzinne z mamą rozwiodłam się po roku bylo mi ciężko jak urodzilam dziecko mialam 17 lat posiadalam w sobie talent malowalam obrazy olejne i inne,niestety nigdy nie wykorzystalam swego talentu na mej drodze stawaly różne przeszkody które nie pomagaly, kiedy poznałam innego chlopaka mialam z nim córkę pracowalam i uczylam się ale mialam problemy rodzinne ,zostalam kosmetyczką i stylistką , masazystką,myślalam ze będę miala swój gabinet bo lubię te rzeczy ale niestety, znów się rozeszlam z kolejnym facetem,i nic z tego nie wyszlo chodz zajelam 3 miejsce na mistrzostwach polski w makijazu artystycznym wszystko się pogmatfalo i nic mi się w zyciu nie udalo co chialam osiągnąć,ani takenty które mialam nie pomogły,dzis z kolejnym chlopakiem mam problemy,i zapomnialam o talentach zyję z dnia na dzien,swiat jest okrutny i ludzie , jesli nie masz pieniędzy trudno zaistniec jesli nie masz kontaktów , to graniczy z cudem,pogon za kasą wygrywa, ladni ludzie z fajnym domem i autem w krawacie są powazani ci zwykli którzy do niczego nie doszli nic nie znaczą, malo jest, szacunku prawie wcale, malo zadkosc,mimo talentu zmarnowalam swoje zycie mam dzieci za co bogu dziękuję i za ich zdrowie w zyciu moim nie jestem szczęśliwa ani zrozumiana, mimo ze swietnie czuję muzykę lubię dekoracje wnętrz, mam wyczucie platyczne,rzeżbię maluję obrazy,czasem ale żadkosc, czasem dla ludzi,fotografie, ale nigdy z tym nic nie zrobilam bo moje zycie układało się tak ze wciąż problemy przyciemniały mi życie dziś mam 33 lata zamknelam się izolacją od ludzi, zyję tylko w mieszkaniu i nic mi się juz nie chce , czuję się niezrozumiana przez ludzi i swiat.

Anonimowy pisze...

Witaj, czy jak za pierwszym razem wziąłem kij do ręki i bardzo dobrze udawało mi się grać w Bilard to jest to możliwe że to jest mój talent ???

Smakosz pisze...

Talent hmm nie posiadam raczej. Próbowałem mzyki, ale tylko gitara i bardzo lubię ten instrumentów, być może mam talent do innego, ale jak sie udało zagrać coś, to byłem bardzo zadowolony, ale tym dalej tym gorzej i w sumie zatrzymałem się na etapie, jakim już dalej mimo prób i ciągłych błędów, nie dałem rady po prostu, jeśli akord, chociaż jeden barowy, nie mogłem m się nauczyć przez kilka tygodni, to raczej nie mam talentu w tej kwestii, chociaż lubie muzykę inną niż większość świata xD Być może, to inny instrument, tyle, że nie mam gdzie tego sprawdzić. Rysowanie, to porażka xD śpiew bez komentarza :D gotowanie bez komentarza hehe, nie lubię przewodzić ludźmi, więc tez odpada, aktorstwo, nie mam pojęcia, nie znam sie na tym. często mowa, że jestem altruistom, ale to raczej nie talent xD nie wiem, może jakies rady?

Anonimowy pisze...

Witam ja mam taki problem bo sadze ze moim talentem jest niszczenie czego kolwiek co bym nie wzial w swoje przeklete rece to niszcze to powiedzcie jak moze go wykorzystac

Anonimowy pisze...

@ Anonimowy - Idź do sejmu i weź w swe ręce kilka ustaw i rób cuda ;)
btw Świetny artykuł!

Anonimowy pisze...

mam marzenie ! ;) bardzo chciałamym zostać aktorką mam 13 lat! te pragnienie jest bardzo mocne! czasem chce mi sie płakac gdy oglądam np. ele z ja to mam szczęście! co mam zrobić?

Anonimowy pisze...

Ja nie mam talentu. chyba ze pyskowanie i wkurzanie to. talent

Kinga Rakowska pisze...

witaj Integralny... ;) spoko artykuł tylko jak odnalezc mam w sobie ten talent... chce isc od wrzesnia na kierunek dekoratora wnetrz mam jak to nazwałes ogolne zdolnosci estetycvzne ale mam tez zbyt niską samoocene i ciągle wmawiam sobie ze nie dam rady....zamiast pozytywnie podejsc do tego jakie mam mocne strony ja sie poddaje przy najmniejszych przeszkodach... potkne sie i jzu odpuszczam... wiem ze na dłuzszą mete tak nie powinnam sie poddawac ale mam juz tak od 20 lat ...ale podobno człowiek uczy sie przez całe życie i może odnajdę w sobie siłe by znalezc w sobie mocne strony i isc na przód a nie sie cofać po każdej porażce ... super artykuł pozdrawiam

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...