sobota, 3 lipca 2010

Wolność jest w nas




Szukając wolności w ideologii, narkotykach, religii czy miłości do drugiego człowieka bardzo łatwo jest nam zapędzić się w kozi róg.

Jeśli chcesz być wolnym człowiekiem, przestań w końcu zakuwać sam siebie w kajdany !!!


Idea
Kochamy idee, które są piękne. Kochamy wykreowany przez idee świat, w którym wszystko jest bardziej przejrzyste, jaśniejsze, cudowniejsze. Wszystko ok jeśli podchodzimy do tego, jak do twórczości, która żyje swoim życiem na kartkach papieru, na scenie teatru lub na taśmie filmowej. Jeśli jednak uwierzymy, że idea jest prawdą absolutną, już może tak pięknie nie być. Idea nie pozwoli nam wychylić nosa poza obszar jej oddziaływania, bo wszystko co poza nią, będzie przerażające. A świat wcale nie jest taki zły. Żeby to zrozumieć należy uświadomić sobie, że nie ma jednej uniwersalnej idei tłumaczącej wszystko to, co się dzieje.

Narkotyki
Jedną z głównych przyczyn pierwszego spróbowania szkodliwych dla umysłu substancji psychoaktywnych przez młodzież jest chęć doświadczenia czegoś nowego, chęć wyzwolenia się z porządku, który wykreowali dorośli. Narkotyki to nie tylko marihuana, amfetamina, kokaina czy wszelkie opiaty. Narkotykiem może być sposób życia na krawędzi prawa po to, żeby dostarczać sobie silnych emocji, niedostępnych większości. Im silniejsze pragnienie wolności, tym bardziej ożywione przechylenie butelki z winem, tym silniejsze wciągniecie nosem kreski amfetaminy starannie przygotowanej na stole. Narkotyki nie dają wolności, lecz jeszcze bardziej ją ograniczają. Zabierają bezpowrotnie ostatnie skrawki nadziei na to, że może być lepiej. Jeśli masz z nimi problem, skończ z nimi jak najszybciej. Życie jest jedno i szkoda tracić je na to wielkie G.

Religia
Ludzie są religijni różnie. Są tacy, którzy chodzenie do kościoła i uczęszczanie na spotkania wiernych nazywają najwyższym stopniem wtajemniczenia w religię, której są wyznawcami. Dla mnie to jedynie przejaw tak zwanej religijności zewnętrznej. Wielu ludzi nazywa doświadczeniem duchowym poczucie zespolenia się z innymi wiernymi podczas modłów, śpiewania pieśni, czy monorecytacji wciąż tych samych słów. Oczywiście mają prawo tak to nazywać, w moim odczuciu jednak nie ma to nic wspólnego z najwyższą duchowością. Ona rodzi się bowiem w dużo bardziej trudniejszych do uchwycenia przez jakiekolwiek słowa warunkach. Jeśli uważasz, że tylko jeden przywódca duchowy (guru) jest w stanie wyzwolić w Tobie uczucie wolności, jak najszybciej opuść to środowisko, bo nie musisz mu służyć, aby odnaleźć prawdziwą duchowość. Szukając wolności w rytuałach religijnych, należy pamiętać o tym, że to tylko złudna wolność.

Miłość
Rodząca wspaniałe emocje, obrazy i plany na wspólną przyszłość miłość dla zakochanych często jest tym, czym woda na pustyni dla spragnionego. Jest wyzwoleniem z codzienności. Przypomnijcie sobie tylko stan, kiedy zakochaliście się - szczęśliwie, że tak powiem: obustronnie. Motyle w brzuchu i poczucie, że wszystko jest możliwe to uczucia towarzyszące pierwszym chwilom zauroczenia. Ten stan może również uzależnić, uwierzcie, że znam takie osoby, które napawają się tym stanem nałogowo. Kiedy tylko zakochanie do jednej osoby wygasa, szukają szybko następnego obiektu zauroczenia, aby zaaplikować sobie odpowiednią dawkę narkotyku zwanego zakochaniem. Nie tylko jednak zakochanie może zakuć nas w swoje sidła. Również miłość do osoby, którą znamy dłużej może kusić nas swoimi pięknymi owocami, które wydają się obiecywać nam wolność. Stąd później wyrzuty, niesnaski, kłótnie i rozwody, bo nasze oczekiwania otrzymania wolności nie zostały spełnione. Kiedy szukasz wolności w miłości, zamykasz się na kochanie.

Wolności nie znajdziemy w idei, narkotykach tego świata, religii czy miłości. Wolność tkwi w nas, choć nie można jej złapać, dotknąć ani pomacać.

Kiedy nasze umysły są otwarte na wszelkie nowe idee, również nowe sposoby ujmowania tego, co dotychczas uznawaliśmy za prawdę absolutną, kiedy to my jesteśmy panami naszego losu a nie narkotyki wyprowadzające nas na manowce szczęścia, kiedy nasza religijność nie sprowadza się tylko do rytuałów, lecz jest najwyższą duchowością a miłość to nie sposób na wszelkie lęki tego świata, lecz wyraz prawdziwego kochania - wtedy odnajdujemy prawdziwą wolność.

Wolność, która jest w nas.



Najgorsze bowiem to uwierzyć, że życie jest rajem, bo wtedy może zacząć się prawdziwe piekło.






Pozdrawiam

Marcin
PSYCHIKA.net

20 komentarzy:

Ghoran pisze...

Ten tekst uświadamia mi jak bardzo nie przekonuje mnie Carl Rogers et consortes :)

Anonimowy pisze...

@Ghoran

Możesz proszę rozwinąć swój komentarz? Ciekawi mnie krytyka, ponieważ na żadną dotychczas nie natrafiłem, a chciałbym poznać jakieś argumenty.

wildrose pisze...

Wolnosc jest w nas to prawda, ale to glownie wolnosc wyboru! To mozliwosc podejmowania dowolnych decyzji wg wlasnego widzimisie!

Anonimowy pisze...

Wolność to możliwość robienia tego co robić powinniśmy.

Anonimowy pisze...

Rzeczywiście wolność jest w nas. Tylko, ze zupełnie czym innym jest przekonanie o tym fakcie, a czym innym faktyczne odczucie wolności, jej smaku. Tego nie uda się przeżyć jedynie na podstawie rozumowania i czytania nawet najlepszych tekstów. To trzeba poczuć w sobie.

avika pisze...

Pięknie, tego mi było trzeba w prezencie :)
Dzięki

mary pisze...

Bardzo dobry tekst. Przemawia do mnie. Super.

astromaria pisze...

Zerwanie z religią nie jest równoznaczne z wolnością. Jeśli dasz się nabrać na ateizm, wpadniesz z deszczu pod rynnę, bo to takie samo zniewolenie jak religia. Człowiek jest naprawdę wolny, gdy nie ulega żadnej ideologii i nie daje się uwodzić żadnym gotowym światopoglądom.

Rzaba pisze...

już jakis czas temu szukałam w zły sposób wolności.
Teraz czuję, że ja mam
cudowne uczucie:))

Anonimowy pisze...

"Wolność tkwi w nas"

O co tu chodzi, się zastanawiam ;)
Zamknięcie się w sobie na nowe ideologie nie jest dobre (myślę podobnie) Ideologie płyną z wewnątrz, czy zewnątrz?
Uważam, że choć przyswaja/wytwarza je nasz umysł, są one odpowiedzią na świat zewnętrzny. A skoro tak, to subiektywność jest kontekstowa jak najbardziej (przykład: ideologia rolnika vs. ideologia managera. Może być tak, że rolnik będzie chciał produkować mało a dobrej jakości, natomiast manager na odwrót. Czy z konieczności współpracując ze sobą będą mogli poczuć się wolnymi?)
"Wolność tkwi w nas" było by łatwiejszym, gdyby zaistniało "wolność tkwi w was". Oczywistym jest, że to sprzeczności...

Zdrowsze dla psychiki jest uniezależnianie się od okoliczności zewnętrznych. Taka wewnątrz-sterowność. Skoro "wolność jest we mnie" to mogę być wolnym niezależnie coby... Z drugiej strony zwrócenie się głównie ku sobie jako ku źródło wolności jest dyskusyjne. Owszem podkreślasz Marcin wagę otwartości (na ideologie np.) co buduje i rozwija. Jednocześnie ostrzegasz, parafrazując: nie gmerajcie w świecie zewnętrznym za wolnością bo jest ona w was ;)

Pio

Ghoran pisze...

@Anonim
"Możesz proszę rozwinąć swój komentarz? Ciekawi mnie krytyka, ponieważ na żadną dotychczas nie natrafiłem, a chciałbym poznać jakieś argumenty."
Ponieważ pisałem swój komentarz "w biegu" to muszę uściślić. Nie tyle poglądy C. Rogersa mnie nie przekonują co retoryka zaprezentowana we wpisie przez integralnego. Kojarzy mi się z... jakąś sektą? Coś takiego.
Sama psychologia humanistyczna jest nawet ok.

@astromaria
"Zerwanie z religią nie jest równoznaczne z wolnością."
Tutaj nie chodzi o ateizm a raczej o to, żeby rytuały nie przesłoniły ducha.

Anonimowy pisze...

Teraz rozumiem co miałeś na myśli, dzięki...

Shinjiru pisze...

bez jaj! narkotyki nie są wcale takie szkodliwe,a zwłaszcza marycha! Nasz mózg podczas snu produkuje jeden z "niebezpiecznych" narkotyków które są zakazane. (sic!) produkuje go w bardzo małych ilościach, z tego co czytałem to ten "narkotyk" jest odpowiedzialny za świadomość tą naszą i tą podczas snu, szamani go zażywają i przenoszą się do innych światów, po zażyciu tego narkotyku ciało człowieka zostaje sparaliżowane jak w fazie REM, pewien gościu zekranizował krótkometrażówką to co się z nim działo po zażyciu tego narkotyku, to było tak cholernie ciekawe, że to jest MEGA dziwne,że to zostało zakazane! Wychodzi na to,że ktoś nie chce pozwolić ludziom uciec z tej "rzeczywistości"! Całkiem możliwe, że ktoś nas uśpił , ograniczając u nas wytwarzanie tej substancji...gdyby było inaczej, wędrówki do innych światów nie byłyby przeszkodą,a zrozumienie życia byłoby łatwiejsze, stworzyliście ŻAŁOSNĄ rzeczywistość i myślicie, że jesteście mądrzy...smutne

Pomóż schudnąć! Schudnijmy! pisze...

Artykuł mi się podoba, ale najpierw sprawy organizacyjne:
Czy 'pomacać" to nie to samo co "dotykać"? Chcę zwrócić uwagę, że pytam, a nie oskarżam Cię Integralny o błąd. Chciałbym się po prostu dowiedzieć.

A teraz co do artykułu.

Moim zdaniem warto byloby tez wspomniec o papierosach, ktore tez czesto sa ucieczka, odreagowaniem, uwolnieniem siebie. Ale rozumiem, że napisałeś o narkotykach, więc powiedzmy że chciałeś napisać o przedstawicielu nałogów, czy używek. Rozumiem.

Myślę jednak, że w każdej religii można znaleźć wolność, choćby była najbadziej restrykcyjną. Miłość - zmienia priorytety w życiu, co może pomóc się uwolnić od codzienności.

Najbardziej jednak podoba mi się podpunkt IDEE, ponieważ znam nnóstwo osób, ktore chcialyby miec zycie jak z serialu, np. "Gossip Girl" czy z jakiegos filmu typu Vicky Cristina Barcelona.

Pozdrawiam, zapraszam do siebie. Chętnie posłuchałbym o psychice odchudzania, pozdrawiam!

Anonimowy pisze...

psychika odchudzania to żadena tajemnica, poprostu wyrzucasz z diety weglowodany i tyle :).

Anonimowy pisze...

Pomóż schudnąć! Schudnijmy! ----> Nikotyna to też narkotyk, więc o papierosy na pewno też chodzi w artykule.

Co do religii to nie chodzi o to, że zniewala jako sama religia tylko o rytuały religijne. Są ludzie, którzy uważają, że bycie katolikiem to chodzenie do kościoła i potępiają tych którzy nie chodzą bo dla nich nie uczestniczenie w mszy św. to bezbożność. Chodzi o to, że Boga trzeba mieć w sobie i całą wiarę ma się w sobie niezależnie czy uczęszczasz do kościoła czy nie, bo co da chodzenie tam , jeśli naprawdę tego nie czujesz...

Agata pisze...

"Najgorsze bowiem to uwierzyć, że życie jest rajem, bo wtedy może zacząć się prawdziwe piekło."

Nie zgadzam się. Dlaczego zawsze trzeba tak wszystko urealniać? Stawiać na ziemi? Są ludzie, którzy żyją marzeniami. I nie chodzi mi o osoby, które niczego w życiu nie chcą robić poza wzdychaniem i chodzą z głową w chmurach. Mówię o ludziach, którzy żyją "normalnie", pracują, zapewniają sobie byt, jednocześnie mają plany i marzenia, do których samo dążenie daje im poczucie wypełnienia. Nie jest już istotne czy cel zrealizują. Mogą w trakcie zmienić swój plan 13 razy, ale nie to jest istotą. Jeśli takiego człowieka postawisz na ziemi pogubi się.
Niech sobie marzy i realizuje marzenia lub nie, niech sobie tworzy raj na ziemi, raj w głowie. Nie zawsze trzeba być tak do bólu rozsądnym.

Anonimowy pisze...

Najbardziej podoba mi sie tekst: 'silniejsze wciągniecie nosem kreski amfetaminy starannie przygotowanej na stole'. co za dokladny opis, hehe, tym samym pokazujesz, ze wiesz o co chodzi ;)

Anonimowy pisze...

Podoba mi się Twój pgląd na świat i to w jaki sposób przekazujesz to innym. Ludzie którzy zaglądają na takie strony często są zagubieni, szukają jakiegoś wsparcia. Takie teksty naprawdę bardzo pomagają, bo zawsze jest ktoś kto " wie lepiej ", mimo iż to tylko jego przemyślenia, ale takie coś pomaga zrozumieć niektóre rzeczy, pomaga się uwolnić, odkryć siebie, zdać sobie sprawę z tego, że każdy jest inny, że trzeba szukać siebie, a nie naśladować innych próbując zapomnieć o świecie. Jest bowiem wiele takich rzeczy, których, chociaż bardzo chcemy, nie zapomnimy nigdy, bo w głębi duszy, w naszej podświadomości są dla nas bardzo ważne. Dziękuję.

Anonimowy pisze...

Religia niezależnie jaka zamyka nam drogę przed dalszymi poszukiwaniami... Jesteśmy na tyle ufni że wszystko przyjmujemy za dobrą monetę? A czy o to nam właściwie chodzi? Człowiek który pragnie się rozwijać duchowo czy emocjonalnie powinien nie przerwanie szukać, analizować- myśleć bo tylko to pomoże mu w odnalezieniu sensu w odnalezieniu siebie.

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...