Czy Ty też lubisz czytać blog PSYCHIKA.net?
Otrzymuj powiadomienia o nowych tekstach na moim blogu - tak jak ponad 5.000 zapisanych już osób. Będziesz na bieżąco z tym, co nowego w psychologii.


Po wpisaniu maila przepisz kod z obrazka a następnie sprawdź skrzynkę i potwierdź Twoje zgłoszenie. Marcin

sobota, 10 lipca 2010

Test na to, czy związek przetrwa lata

Naukowcy ze Stanów pewnie skaczą z radości.

Uważają bowiem, że opracowali TEST na sprawdzenie, czy dany związek miłosny ma szansę na przetrwanie, czy też szybko się rozpadnie.

Zobaczcie, jak doszli do tego, by poczuć się tak pysznie ;)

A na końcu przeczytajcie mój komentarz.



Badanie ukazało się w czasopiśmie Psychological Science, przytacza je portal ScienceDaily.

Kapitanem na pokładzie tych badań był Ronald D. Rogge z University of Rochester.

Zdaniem naukowca wiele badań dotyczących jakości związków jest niefortunnie skonstruowanych, ponieważ pytania utrzymane są w tonacji “Jak dobrze jest Ci w związku?” sugerując oczekiwanie na pozytywną odpowiedź. Nie zawsze jednak przecież związku musi dobrze się układać. Zdaniem pana Rogge kiedy w związkach przestaje się układać niechętnie o tym mówimy.

Naukowiec opracował zatem swój własny test, który jego zdaniem jest najlepszym predyktorem tego, czy związek ma szansę na dalsze powodzenie w przyszłości.

A oto jak sprawdzono skuteczność testu.

W badaniu wzięło udział 222 chętne osoby. Wszystkie z nich były w związkach.

Osoby badane miały dostarczyć badaczom pierwszą literę imienia swoich partnerów [ partnerek ] + jakieś 2 słowa określające partnera [ partnerkę ], związane np. ze zwierzątkami [ misiaczek, króliczek ] lub innymi ich charakterystycznymi cechami.

Następnie badacze rozpoczęli emitowanie różnych słów na ekranie monitora. Były to trzy kategorie słów: o pozytywnym znaczeniu ( np. wakacje, porozumienie, wspólnota ), o negatywnym znaczeniu ( np. tragedia, śmierć, poniżanie ) oraz słowa określające “drugiej połówki”, o których mowa w powyższym akapicie.

Jedno z zadań testowych polegało na tym, że osoby badane miały nacisnąć “spację” - kiedy zauważą na ekranie słowo o pozytywnym znaczeniu lub słowo związane z ich partnerem [ partnerką ].

Drugim zadaniem było naciśnięcie “spacji”, gdy na ekranie pojawi się słowo o negatywnym znaczeniu lub słowo oznaczające partnera [ partnerkę ].

Po co takie testy ?

Idea była prosta. Jeśli osobom badanym dobrze było w swoich związkach, dużo szybciej mieli reagować podczas wykonywania pierwszego zadania. Po prostu łatwiej wtedy miało kojarzyć im się dobre rzeczy ze swoją "drugą połówką". Jeśli było im źle, miało dziać się na odwrót.

Co się okazało ?

Naukowcy rzeczywiście zauważyli, że osoby, którym w powyższym eksperymencie łatwiej było kojarzyć swoich partnerów [ partnerki ] ze złymi rzeczami oraz trudniej z dobrymi - były bardziej skłonne do separowania się w ciągu najbliższych kolejnych lat.

Test okazał się być skuteczny.

Na początku badania zapytano uczestników również o silne strony ich związków. Zauważono, że unikanie odpowiedzi na to pytanie, jest całkiem trafnym wyznacznikiem słabej jakości związku i zapowiedzią jego rozpadu.



-----
Osobiście uważam, że na to, czy związek przetrwa, czy też nie wpływa o wiele więcej czynników, niż tylko nasza subiektywna ocena. Nie zawsze wszystko zależy od naszej woli.

Weźmy chociażby kwestie związane z naszym materialnym bytem. Czasami słyszę opinie, że nic bardziej nie łączy par - niż wspólny kredyt hipoteczny. Inna sprawa to kwestia tradycji, czy religii. Wierzącym katolikom trudniej będzie opuścić nieudany związek, bo tego zakazuje kościelna tradycja. Kolejnym czynnikiem mogą być doświadczenia wyniesione z rodziny pochodzenia - poprzez mechanizm modelowania ( nieświadomego naśladowania ) sporo uczymy się od rodziców a nauka ta zostaje w nas na wiele lat. Następnie należy wymienić sposoby radzenia sobie ze stresem, sposoby komunikacji pomiędzy partnerami i wiele, wiele innych moim zdaniem istotnych spraw.

Wiele par żyje w związkach, choć dobrze wcale im nie jest.

My, ludzie, zawsze będziemy jednak skłonni do tworzenia jak najprostszych modeli funkcjonowania psychiki człowieka. Lubimy porządkować ten zagmatwany świat ;)

A czy Wy macie swoje sposoby na ocenę tego, czy dany związek przetrwa lata ???






Pozdrawiam

Integralny
PSYCHIKA.net

17 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Potęga redukcjonizmu! Kazdy dobrze wie, ze najlepszy i najbardziej miarodajny do tego typu badan jest test z deską klozetową.

- anonimuz

Anonimowy pisze...

a co to za test z tą deską? ;D

~moni

mirabelka pisze...

Zamiast testów zdrowy rozsądek i dużo rozmów z partnerem. Dla mnie testem na jakość związku jest to,w jaki sposób ludzie się kłócą czy rozwiązują konflikty.

katamaranka pisze...

Cóż, wydaje mi się, że ja właśnie jestem w rozpadającym się związku. I zamiast ostrym cięciem pożegnać sympatycznego pana, ciągnę to jak flaki z olejem, bo primo - jest wygodnie, secundo - boję się go skrzywdzić. Dobrze wiem, że przedłużając wspólną agonię, tak naprawdę krzywdzę nas oboje, ale nie potrafię się zebrać i go pożegnać. Jakaś rada? Btw, swoje "perypetie" postanowiłam anonimowo opisać i wyrzucić z siebie na blogu - jeśli ktoś chętny, zapraszam - www.katamaranka.blog.onet.pl

Anonimowy pisze...

Nie dla się ocenić, czy związek przetrwa lata czy nie. Ludzie zmieniają się z biegiem lat i często też zaczynają rozmijać się charakterami. A czasem bywa tak, że jeden błąd którejś ze stron może sprawić, że związek nagle się rozpada.

~edzia

Anonimowy pisze...

Test bada nieswiadome kojarzenie i postrzeganie,ciekawe czy to rzeczywiscie jest ocenia trwalosc zwiazku... przeciez to tez zalezy od nastroju badanych w danym momencie,,,

Anonimowy pisze...

Bład jednej ze stron mówisz. Jedna strona nie opuscza deski, druga nie podnosi...

Anonimowy pisze...

Do Katamaranka:
Weszłam na Twojego Bloga poprzez link, który podałaś na Psychika.net.
Sama mojego bloga zaczynałam pisać kilka razy... Teraz zaczęłam nowego. Ale mniejsza z tym. Podoba mi się Twój styl pisania, jest swobodny i wciągający.
Jestem prawdopodobnie nieco starsza niż Ty i też byłam w paru podobnych związkach jak Ty. W życiu kieruję się sercem. Miałam możliwości bycia z panami "ułożonymi" i w związku z panem do którego mnie "przyciągało" -przez 10 lat i o 9 za długo :-)
Wyciągnęłam z tego taki wniosek: Podążaj za głosem serca. Zawsze i za każdym razem. Nie zawracaj ale wyciągaj wnioski i idź dalej. Gdy będziesz już na sto procent pewna, że to ten, ten jedyny, wiedz, że nikt nie jest idealny i naucz się z tym żyć. Naucz się być szczęśliwa sama ze sobą. Ja jestem właśnie na tym etapie. Jestem z osobą, którą kocham (jesteśmy ze sobą 4 lata) a teraz uczę się kochać samą siebie. Pana porządnego zostaw dla grzecznej, dobrej dziewczyny. Btw ja tu już nie zajrzę, więc nie odpisuj tutaj lecz na http://poison.e-blogi.pl/

MAGA pisze...

Nie daje wiary takim testom,chocby dlatego ze ludzie z czasem zmieniaja swoje poglady i upodobania,wzgledem partnera tez(tak bywa).
Bylam w zwiazku 17-lat,i juz od 7-miu nie jestem,a na poczatku dalabym sobie uciac reke ...ze to ten jedyny do grobowej deski...

Anonimowy pisze...

Gdyby rodzina kojarzyła partnerów pewnie nie byłoby tego wszystkiego, a tak to się zawsze komuś w dupie przewrócić może i najczęściej przewraca.

Dorota pisze...

myślę, że tego typu teścik ma wartość dla samych badanych, bo jeśli on kojarzy mi się z tą najgorszą z małp:) to coś nie tak:) chociaż słodki kotek:) to też przesada:)

Shinjiru pisze...

tak szczerze to oni nie mają już czym się zajmować chyba ;D skoro takie bzdurki robią

Anonimowy pisze...

Mam pewne pytanie, czy w wyżej opisanym teście uwzględniono różnicę w wysokości IQ partnerów? Moim zdaniem jest to bardzo istotne, gdyż osoby o podobnym poziomie inteligencji będą w stanie stworzyć silny związek poprzez odnalezienie wspólnego języka;) Zauważyłam to poprzez obserwowanie własnych związków. Jest to naprawdę istotny aspekt i podczas wyboru partnera należy brać to pod uwagę.

Anonimowy pisze...

Czy to moze być dobry kandydat na męża?
Bliska mi osoba zaręczyła się. Obwawiam sie o jej przyszłość ponieważ jej chłopak nie sprawia wrażenia dobrego człowieka.Czy miłośc może aż tak przysłonić cały świat aby zerwać relacje z rodzicami? postępowac wbrew jakieś logice?nawet gdy to działa przeciw danej osobie?Dla swojej dziewczyny chłopak ten jest pozornie niby dobry i wspaniałomyslny,bardzo a bardzo uległy,nie reaguje nawet na najgorsze słowa dziewczyny i nigdy sie jej nie sprzeciwia.Mam wrażenie że on nią manipuluje,steruje aby ją pozyskać,zawładnąć tylko dla siebie jak swoją własność,dąży do jej podporządkowania sobie.Powiedział nawet " nawet gdy xx na białe powie czarne to ja też tak powiem" Pozornie można odebrac że to dobrze ale czy na pewno?Tak więc jest on zdolny pochwalć,poprzeć nawet najbardziej karygodne czyny jakby nie miał kompletnie swojego zdania.Czy tak postępuje prawdziwy facet?Poza tym on steruje nią w każdym względzie a ona mu sie podporządkowuje.On nawet zabrania jej kontaktów z rodzicami,odbierania komórki itd.Do rodziców dziewczyny odnosi się chamsko,wulgarnie,nie okazuje im szacunku-jest nieuprzejmy,nietaktowny,nieżyczliwy.Zaręczyny ich polegały tylko na oświadczynach ale bez żadnego udziału jej rodziców jakby chcieli podkreslić ich wykluczenie.Choć wiele razy obraził tych rodziców wulgarnymi słowami nigdy ich nie przeprosił jakby nie miał poczucia winy,skrzywdzenia kogoś,wstydu czy skruchy.
Czy uważacie że taki chlopak moze być dobrym mężem?nawet gdy obecnie wydaje się taki idealny dla swojej partnerki?
Czy człowiek agressywny,impulsywny który nie szanuje rodziców dziewczny może być dobrym mężem i ja kiedyś szanować??Nie wspomne o braku odpowiedzialności gdy bierze kredyt na 200 tyś.na mieszkanie?

Anonimowy pisze...

Zależy dla kogo? Ty za niego wychodzisz czy ona? Jeżeli ona to widoczniej jej to pasuje i git! Gdyby ludzie tak chetnie umierali za innych jak chca za nich zyc, to pewnie nic zlego nie byloby w Twoim pytaniu.

Anonimowy pisze...

@Anonimowy

IQ nie ma tu nic do gadania jeżeli inteligencja emocjonalna partnerów będzie zerowa, to nawet "geniusz" w sytuacjach społecznych i partnerskich może być zwyczajnym idiotom.

Anonimowy pisze...

w ramach czepiania się:
"Inna sprawa to kwestia tradycji, czy religii. Wierzącym katolikom trudniej będzie opuścić nieudany związek, bo tego zakazuje kościelna tradycja." - para to nie musi od razu znaczyć związek małżeński, a to pozwala parom rozstawać się bez patrzenia na wyznanie.

"Nie zawsze wszystko zależy od naszej woli.
(...). Kolejnym czynnikiem mogą być doświadczenia wyniesione z rodziny pochodzenia - poprzez mechanizm modelowania (nieświadomego naśladowania) sporo uczymy się od rodziców a nauka ta zostaje w nas na wiele lat." - głód, pragnienie, potrzeby fizjologiczne też nie są zależne od naszej woli a jednak potrafimy nad nimi w pewnym stopniu zapanować. wiec jeśli wiem w jakim domu się wychowałem to mogę przewidywać swoje przyszłe zachowanie, lub jeśli mi się nie podobało zmienić je. to bardziej kwestia świadomości niż woli.

"Następnie należy wymienić sposoby radzenia sobie ze stresem, sposoby komunikacji pomiędzy partnerami (...)" - co ma relaks do przetrwania związku? miliony ludzi nie potrafi się zrelaksować i "żyją" w parach. relaks może być jedynie plusem przy radzeniu sobie ze stresem wywołanym przez partnera. podobnie z komunikacją, nie sposób a sam fakt dogadania się jest istotny. a "sposób" w jaki rozmawiam ze swoją drugą połówką wypracowuje się przez lata, bo każda strona wnosi zupełnie inne modele komunikacji.

dla jasności powtórzę - to tylko w ramach czepiania się :)

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...