piątek, 30 lipca 2010

Nasza Klasa i Facebook nakręcają zazdrość w związku?

Media społecznościowe to obecnie temat numer 1 w internecie polskim i światowym. Zaliczyć do nich należy takie serwisy jak: Facebook, Nasza Klasa, Fotka, Twitter, Blip, Buzz, Grono.net czy inne. Rodzą się one jak grzyby po deszczu, lecz tak naprawdę wśród polskich użytkowników prym wiodą pierwsze dwa wymienione przeze mnie serwisy.

Dziś ciekawostka naukowa z Kanady, mówiąca o pewnej zależności pomiędzy używaniem Facebooka przez studentów collegue’u a ... uczuciem zazdrości w związku.


Badanie opublikowało czasopismo CyberPsychology & Behaviour, portal ScienceDaily nie omieszkał o nim nie wspomnieć.

Naukowcy Amy Muise, Emily Christofides i Serge Desmarais z University of Guelph przeprowadzili ankietę wśród młodych dorosłych i stwierdzili, że ci, którzy spędzają więcej czasu buszując po serwisach społecznościowych, mogą być bardziej narażeni na budzące zazdrość informacje na temat swoich partnerów [ partnerek ]. Odkrywanie nieznanych informacji o ukochanym [ ukochanej ] może być wręcz uzależniające; z każdym dniem młoda osoba może jeszcze bardziej angażować się w poszukiwanie niecnych informacji.

Prawdopodobnie naukowcom chodziło tutaj o nałogowe sprawdzanie, jakich nasza druga połówka ma znajomych lub zadawanie niekończących się pytań w stylu "- Dlaczego ona / on napisał / -a ci taki miły komentarz ???".

Pamiętajmy, aby do wszystkiego podchodzić z pewnym umiarem.

Fajnie jest posiedzieć sobie dla rozrywki od czasu do czasu na Naszej Klasie czy Facebooku, ale nie po to, żeby używać tego narzędzia do kontrolowania Drugiej Połówki. Niech to raczej zaufanie w związku "przejmie kontrolę" nad nasza miłością, bo przesadna zazdrość może stać się przyczyną poważnego kryzysu relacji.

A co Wy o tym myślicie ???






Pozdrawiam

Integralny
PSYCHIKA.net

15 komentarzy:

lavinka pisze...

Rany, ale tabloidowy tytuł, Marcin - nie zniżaj się do ich poziomu ;P

Co do tematu zazdrości względem wiadomości z portali społecznościowych... na pewno sporo tracą przez to firmy detektywistyczne, człowiek wielu rzeczy może się dowiedzieć na własną rękę. Czy wzmaga zazdrość? Jak w życiu, zależy co kto robi. Jeśli jakiś pan albo jakaś pani mimo bycia z związku szuka rozrywki na portalu - partnerzy mogą to łatwiej odkryć. Ale nic ponad to.

Zauważyłam inny trend - obserwuje się swoich byłych i byłe/ludzi z którymi chcielibyśmy się spotykać ale są zajęci lub niezainteresowani - i gryzie się każdym powodzeniem.

Kolejna rzecz(zauważyłam tylko u dziewczyn,ale być może tyczy się też chłopaków) to porównywanie się do koleżanek, że ładniejsze,że coś tam - na podstawie kilku zdjęć czy komentarzy.

Wracając do tematu. Technicznie rzecz biorąc, jeśli w związku dobrze się dzieje - to nie ma wielkich tajemnic. Nie ma też kogo śledzić czy odkrywać. Co nie znaczy,że człowiek od czasu do czasu nie prześledzi komentarzy sympatii, ale też w dobrym związku zajrzenie przez ramię nie będzie traktowane jako zbrodnia. Ktoś kto nie ma nic do ukrycia, nie będzie wkurzony, gdy ktoś go tu czy tam podpatrzy. Wkurzony będzie tylko ten z natury spiskujący, prawda? :)

Na samym fejsbuku jest coś takiego jak status związku/singla/skomplikowane i takie tam. Sporo tego i na tym tle może dochodzić do konfliktu(albo i nie). Sprzedaję pomysł na wpis :)

Anonimowy pisze...

Brak zaufania. Jeżeli partner bawi się w detektywa, to albo szuka dowodów, bo dawno już po związku i trzeba to jakoś uzasadnić, albo prosi się o kłopoty.
Jak by moja dziewczyna przyszła z wywiadem do koleżanek z pracy i pytała z kim i jak rozmawiam, to bym się dopiero zdziwił...
Z drugiej strony przyznać trzeba (sam słyszałem o niejednej sytuacji), że miłości szkolne potrafią się odrodzić a odradzając niszczą to co teraz. I jak tu się nie bać i jak nie zazdrościć ;)

Pio

MAGA pisze...

Jesli w zwiazku jest brak zaufania to taki zwiazek...moim zdaniem...nie ma sensu.
Jak dochodzi do tego jeszcze kontrolowanie drugiej osoby,szukanie na sile sensacji,to juz jest chore i nalezy leczyc.

Patrycja Antonina pisze...

Zgadzam się z Magą.

Internetowy włóczęga pisze...

Fakt, problemy rodzą się jak zamiera zaufanie

Anonimowy pisze...

również zgodzę się z tym, że gdy w związku jest zaufanie to ani słynna nasza-klasa ani nic podobnego nie jest w stanie zniszczyć tego co łączy dwie kochające się osoby...owszem może być czasami źródłem zazdrości - ale gdy wszystko jest w granicach zdrowego rozsądku taki związek może jedynie stać się silniejszy :) ktoś kiedyś powiedział, że kto nie ma naszej-klasy,czy facebooka nie istnieje... smutne ale coś w tym jest, prawda? Monika

Anonimowy pisze...

@Monika
napisałaś:
"ktoś kiedyś powiedział, że kto nie ma naszej-klasy,czy facebooka nie istnieje... smutne ale coś w tym jest, prawda?"

ja tam nie mam ani klasy, ani booka i pewnie dla tego kogoś nie istnieje... co nie znaczy, że ten ktoś nie istnieje dla mnie. Wręcz przeciwnie, niech tylko trochę wysunie nos zza monitora :)

Pio

Anonimowy pisze...

Nawiązując do komentarza Lavinki,rzeczywiście ststus związku może powodować konflikt,partner mojej znajomej wpisał na facebook'u że jest w wolnym związku, macie pojęcie? Wojna na całego,hehe;-))Ludzie chyba za mało ze sobą rozmawiają, co myślicie?

Shinjiru pisze...

Jeżeli rzeczywiście tak jest, moge oficjalnie uznać,że ludzie to debile >> być zazdrosnym o jakieś fejs buki i inne pierdoły...żal...

Integralny pisze...

@ Lavinka -
Dziękuję za pomysły na nowe wpisy.

Bez obaw, psychika.net nie stanie się kolejnym, zwykłym tabloidem :) Staram się zamieszczać tutaj różne treści.

@ Pio -
Również słyszałem o facecie, który za pomocą Naszej Klasy odnalazł miłość z lat szkolnych, po czym rozwiódł się z żoną.

@ MAGA, Patrycja, Włóczęga -
Dokładnie. Zaufanie w związku to podstawa.

@ Anonimowy -
Może chciał przez to coś zakomunikować swojej partnerce. Chciał coś jej powiedzieć, lecz nie wiedział jak i wybrał taką formę.

@ Shinjiru -
Proszę o nieco kulturalniejsze wyrażanie swoich poglądów, szczególnie kiedy wygłaszasz je "oficjalnie" ;)

Czasami ludzie bywają zazdrośni o drobnostki z powodu braku zaufania w związku, niskiego poczucia własnej wartości itd.

Pozdrawiam wszystkich :)

lavinka pisze...

@Anonimowy: Ja tam z moją sympatią jesteśmy w wolnym związku na fejsbuku i nikt nie ma pretensji. Jak myślisz, czemu? :)

Integralny pisze...

@ Lavinka -
Pewnie po prostu tak się umówiliście ;)

Anonimowy pisze...

Poznałam kogoś. Przez internet. Spotkaliśmy się osobiście i.... bardzo zaiskrzyło! Od samego początku wiedziałam, że On jest osobą bardzo towarzyską i zaczęłam przeszukiwać portale społecznościowe, na których ma profile. Po co? By przeczytać, co o sobie napisał, jak się przedstawia, co lubi, czym się pasjonuje. Nie muszę teraz o to wszystko pytać. Wystarczy, że pociągnę kwestie, która mnie najbardziej zaciekawią. Przy okazji znalazłam masę Jego zdjęć :)

lavinka pisze...

@Integralny: Wow, jak na to wpadłeś? ;) BTW dopiero po roku... nie ma co, tempo to my mamy jak w telenoweli...

@Anonimowa: Kiedyś byłoby to uważane za nadmierną kontrolę, ale dziś, kiedy ma się znajomych na milionie portali... ja sama gubię się między blipem a FB, przez to nie zaglądam na nk(faktycznie ludzie przenieśli się na FB), dochodzą jeszcze fora, blogi... nawet nie próbuję ogarniać, nie da się. Tym bardziej moje odwiedziny na blogu czy profilu sympatii gdzieśtam są zupełnie normalne a nawet mile widziane.

Integralny pisze...

@ Anonimowy -
Jak widać zatem przeglądanie Facebooka nie musi kończyć się zazdrością, ale dobrym kontaktem :) Dzięki za Twój komentarz !

@ Lavinka -
Tym bardziej cieszę się, że tak często znajdujesz czas, aby zajrzeć na psychikę :) Pozdrówki :)

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...