Czy Ty też lubisz czytać blog PSYCHIKA.net?
Otrzymuj powiadomienia o nowych tekstach na moim blogu - tak jak ponad 5.000 zapisanych już osób. Będziesz na bieżąco z tym, co nowego w psychologii.


Po wpisaniu maila przepisz kod z obrazka a następnie sprawdź skrzynkę i potwierdź Twoje zgłoszenie. Marcin

piątek, 18 czerwca 2010

O mózgach gejów, lesbijek i związkach homoseksualnych

Już jakiś czas temu szwedzcy naukowcy odkryli, że mózgi homoseksualistów w pewnym stopniu przypominają mózgi heteroseksualnych osób płci przeciwnej.

Brzmi ciekawie ? O tych badaniach i nie tylko o nich przeczytacie w dzisiejszym tekście.


W badaniu wzięło udział 90 hetero- i homoseksualnych kobiet i mężczyzn.

Naukowcy Ivanka Savic i Per Lindstroem z Uniwerstytu w Sztokholmie zauważyli, że mózgi heteroseksualnych mężczyzn i mózgi homoseksualnych kobiet są do siebie podobne, bo lekko asymetryczne. Ich prawa półkula mózgowa (to ta odpowiadająca za zdolności niewerbalne) jest większa niż lewa.

W przypadku gejów i heteroseksualnych kobiet asymetryczności nie zaobserwowano.

Używając techniki badania mózgu PET naukowcy zauważyli również, że pod względem połączeń nerwowych wychodzących z ciał migdałowatych (będących częściami układu limbicznego, siedliska naszych emocji), mózgi lesbijek przypominały mózgi mężczyzn "heteryków", podczas gdy mózgi gejów - przypominały mózgi kobiet "heteryczek".

-----

To badanie to jedno z wielu takich, które mogą potwierdzajać fakt, że orientacji seksualnej nie nabywamy w trakcie życia, lecz rodzimy się z nią. Temat ten poruszyłem również w tym wpisie.

To nie jest “widzimisię” geja, że jest gejem albo “foch” lesbijki, że jest lesbijką.

Niestety wciąż wielu Polaków (z przykrością muszę stwierdzić, że również psychologów) nie potrafi tego zrozumieć, uważając, że można “nawrócić” geja, czy lesbijkę na “jedynie słuszną orientację”.

Chyba długo jeszcze będziemy musieli poczekać, aż staniemy się (my jako naród) całkowicie tolerancyjni wobec mniejszości seksualnych.

Mam tu na myśli nie tylko takie tolerancyjne prywatne stanowiska, które uzewnętrzniamy w bezpiecznych rozmowach w zaciszu domowym wśród dobrych znajomych i nigdzie indziej.

Chodzi mi również o konstruowanie prawa przychylnego szczęściu par homoseksualnych.

Homoseksualiści płacący podatki na rzecz nas wszystkich (nie tylko pracując, ale też płacąc w sklepie VAT za każdą kupioną bułkę, dżinsy, czy samochód) mogą oczekiwać takiego prawa, które sprzyjałoby im w realizowaniu samych siebie.

Prawa umożliwiającego homoseksualistom wchodzenie w LEGALNE związki konkubinackie lub małżeńskie i posiadanie wspólnych majątków;

prawa nie skreślającego związków homoseksualnych w jakiejkolwiek sferze życia społecznego tylko dlatego, że są homo, że są parą, że się kochają i chcą być razem.

Powtarzałem to wiele razy na blogu, powtórzę raz jeszcze i będę powtarzał dopóty, dopóki będę pisał tego bloga - każdy człowiek ma prawo być szczęśliwy.

Również w Polsce.






Pozdrawiam

Integralny
PSYCHIKA.net

32 komentarze:

Anonimowy pisze...

No ale nie jest też tak, że co niektóre osoby homoseksualne "nabierają" takiej orientacji? Z różnych przyczyn mają lęk przed kobietami (w przypadku mężczyzn) i dlatego idą w stronę homoseksualizmu?

I dwóch mężczyzn/dwie kobiety nie mogą zawrzeć małżeństwa bo znaczenie tego słowa to "związek kobiety i mężczyzny"...

A tolerancyjni to jesteśmy. Z tym, że tolerancja to jeszcze nie akceptacja.

Anonimowy pisze...

Właśnie bo niektórzy ludzie twierdzą że tylko ok 10% osób homoseksualnych takimi się urodziło a reszta to wynik zbyt wczesnego rozpoczęcia życia seksualnego co spowodowało zdaniem niektórych znudzenie się przeciwna płcią i zainteresowanie tą samą... Wiesz może skąd się to wzięło?

adelix pisze...

Znudzenie płcią, zbyt wcześnie rozpoczęta inicjacja seksualna itp. itd. Te przyczyny może mają jakieś znaczenie ale tylko w niewielu przypadkach
Opowiem Wam moją historię.
Odkąd pamiętam zawsze podobali mi się chłopcy za to z dziewczynkami lubiłem bawić się np. "w dom", "w króla i królową" ;) Nigdy nie przepadałem za chłopięcymi zabawami (może z wyjątkiem resoraków): "w wojnę" wręcz nie znosiłem się bawić. Nie biegałem po drzewach itp. Miałem 6 czy 7 lat kiedy upatrzyłem sobie "przyjaciela", którego platonicznie uwielbiałem... Trudno mi inaczej określić to uczucie... Później byli następni koledzy obdarzani platonicznym uczuciem. W moim przypadku nie było żadnej przedwczesnej inicjacji, nie mogło być również znudzenia płcią bo nigdy nie uprawiałem seksu z dziewczyną. Nigdy nie odczuwałem takiej potrzeby. Za to moi przyjaciele to w większości dziewczyny, kobiety. Mam starszego brata, który jest heteroseksualny. Mam ojca, z którym mama rozeszła się dopiero w 2006 r. kiedy byłem już uformowany. Od strony taty, jego brat jest transseksualistą (zmiana płci z żeńskiej na męską).

Anonimowy pisze...

Pociąg do osób płci przeciwnej (bądź tej samej) wydaje się faktycznie być wynikiem 'chemii mózgu'.
Pytanie tylko czy mowa tu o zero-jedynkowych determinantach?.
Oprócz osób zdecydowanie określających się jako homo, czy hetero są też osoby wahające się.
Osobiście uważam, że kultura jest zbyt słabym 'medium' by określać indywidualne preferencje seksualne. Co najwyżej może ośmielać/bądź nie do pójścia określoną drogą.

Pio

Anonimowy pisze...

Jestem bi. Stwierdzenie, że pociąg do tej samej płci się nabywa wydaje mi się śmieszny.
Nie wyobrażam sobie, że teraz pod wpływem środowiska np. zaczną mnie pociągać transseksualiści, transwestyci itd.

Anonimowy pisze...

"Mam ojca, z którym mama rozeszła się dopiero w 2006 r. kiedy byłem już uformowany."
Ale formował Cię (między innymi oczywiście) związek Twoich rodziców...

"Stwierdzenie, że pociąg do tej samej płci się nabywa wydaje mi się śmieszny."
No ja bym się nie śmiał bo osobiście znam parę osób, które się "wyleczyły" z homoseksualizmu, bo go właśnie "nabyły". To, że Ty się taki urodziłeś, nie znaczy, że wszyscy tak mają. Pomijam już fakt, że odnosisz całość do siebie :) To tak jakbym powiedział: "Jestem hetero. Stwierdzenie, że homo się tacy rodzą wydaje mi się śmieszny, bo ja się taki nie urodziłem." :)

Anonimowy pisze...

Pewno śmieszny jest też dla ciebie fakt, że niektórzy mają inny kolor skóry albo skośne oczy - bo przecież Ty się taki nie urodziłeś. To jest właśnie "rozumienie" pojęcia tolerancja - jeśli ja czegoś nie mam to inni też tego nie mają i nie powinni mieć. W Chinach tak próbowano - wszyscy mieli być jednakowi od mózgu po odzież - dla niektórych to jeszcze w dalszym ciągu wzorzec.
Smutne też jest, że dla dużej grupy fakt istnienia różnorodności w świecie będzie możliwy do zaakceptowania dopiero gdy pojawi się w treści między okładkami książeczki do nabożeństwa.

Anonimowy pisze...

...a co mógłbyś powiedzieć na temat mózgu osób transseksualnych?

Shinjiru pisze...

Powiem wprost: NIE WIEMY ile jest orientacji i płci w kosmosie. A ludzie uparcie stawiający przy swoim "jedyna słuszna orientacja" "naturalna selekcja" itd. niech łaskawie zamiast słuchać naukowców i innych "znawców" lepiej niech zaczną myśleć SAMODZIELNIE... tyle w temacie bo nic więcej się nie da powiedzieć, taka smutna prawda: nie wiemy dlaczego i po co, te wnioski to tylko czyste domysły czyż nie?

Anonimowy pisze...

pociąg seksualny (bo nie mówię o innych) do osób tej samej płci jest i nie ma co do tego wątpliwości odstępstwem od biologicznej normy, przykro mi :(

Anonimowy pisze...

cd.. jest albo wytworem kulutry, jakims odstepstwem ewolucji, ewentualnie wynikiem zaburzen rozwojowych plodu...

Anonimowy pisze...

Nie zgodzę się z większością komentarzy. I o jakiej różnorodności piszecie? Przecież nie trzeba nawet myśleć, żeby zobaczyć, która orientacja służy prokreacji. Nie oznacza to jednak, że należy pozbawiać ludzi szczęścia. Myślę, że pewne przywileje i neutralność społeczeństwa powinny wystarczyć. Osobiście mi to nie przeszkadza, ale.. są pewne granice. Nie mam nic przeciwko zalegalizowanym związkom, czyli małżeństwom, ale jestem stanowczo na nie dla przywilejów pokroju adopcji dzieci.

Anonimowy pisze...

Lepiej, aby żyły w rodzinach patologicznych bite i poniewierane albo zabijane. Bo miłość osób tej samej płci na pewno byłaby dla nich czymś niewyobrażalnie gorszym. To jest właśnie myślenie o dobru dziecka.

Anonimowy pisze...

Albo gwałcić ich ciało, albo gwałcić ich mózgi... doprawdy alternatywa, nie do odrzucenia, w skrajności w skrajność... to nie jest żaden argument.

Anonimowy pisze...

Nie mam nic przeciwko,wręcz przeciwnie :)Człowiek powinien żyć w zgodzie ze sobą.Razi mnie jednak mocno obnoszenie się ze swoja seksualnością osób homoseksualnych,prowokowanie nią.Myślę ,że wiele osób podziela moje zdanie, że parady miłości to mocne naruszenie pewnych norm, seks to jednak sprawa intymna.Punkt widzenia nawet u osób tolerancyjnych zmienia się też szczególnie kiedy zostaje się rodzicem.

Anonimowy pisze...

To jest zwyczajnie dewiacja, gdyby przenieść ją na osoby heteroseksualne, a takich pewnie nie brakuje również była by dewiacją.

lavinka pisze...

Pytanie czy zmiany w mózgu mają charrrakter genetyczny czy wtórny, związany np. z zaburzeniami hormonalnymi, które mogły wystąpić w życiu płodowym dziecka. Teraz jest taki trend udowandniania na siłę,że homoseksualizm jest wrodzony, ale zmiany w mózgu nie zawsze są spowodowane genami. Inaczej homoseksualność byłaby dziedziczna, a tak nie jest(choć słyszałam,że i takie teorie się pojawiały). Jeśli zakładamy,że homoseksualność jest wrodzona, trzeba wziąć też pod uwagę,że może być dziedziczna. Nie musi, ale może.

No i jak te badani mają się do badań nad tzw. płcią mózgu? Bywają kobiety o męskich mózgach, które wcale nie są homoseksualne. Za to spory % populacji ma mózgi przejawiające cechy obu płci.

Druga sprawa, to osoby leworęczne które z zasady mają bardziej rozwinietą prawą półkulę(podczas dy praworęczni najczęściej lewą). Ciekawe jak to się ma o orientacji seksualnej? :)

Ostatnio produkuje się mnóstwo wyników badań w oderwaniu od siebie... a to że same sobie zaprzeczają to tego nikt nie zauważa.

Anonimowy pisze...

cyt.fragm. anonimowy :"Razi mnie jednak mocno obnoszenie się ze swoja seksualnością osób homoseksualnych..."
akurat parada miłości to za Wikipedią "Love Parade lub Loveparade (pol. Parada Miłości) to największy, plenerowy festiwal muzyki elektronicznej. Festiwal ma charakter cykliczny i odbywa się co roku. Należy obok Mayday do najstarszych imprez. Organizowany w Berlinie. Na Paradzie gra się głównie muzykę taką jak: trance, house, techno, schranz oraz minimal.".. i występują tam wszyscy.
Też uważam, że nadmierne eksponowanie zachowań seksualnych może wprawić w zakłopotanie w każdym przypadku i nie dotyczy tylko osób homoseksualnych. Do takich zachowań heteroseksualnych zostaliśmy przyzwyczajeni przez media więc się nie gorszymy.

Anonimowy pisze...

Wszelkie parady,obnoszenie się ze swoją orientacją,żądania akceptacji....,
pytam po co ci to człowieku? Ty jesteś taki/a/,
są i ludzie z różnymi problemami, chorzy,niepełnosprawni , ale nie wychodzą na ulice,nie robią parad, nie stawiają żądań, chociaż właśnie oni powinni ,bo życie ich to koszmar.
Dlaczego więc żądacie akceptacji zachowań,
podczas gdy inni cierpią na różnorakie sposoby.
Macie okazję zaistnieć pomagając chorym,ubogim,wtedy ludzie was zauważą i docenią.Nie potrzeba parady, potrzeba działania!

Anonimowy pisze...

Przepraszam, ale tak jak kiedyś w to wierzyłam, tak teraz wiele "odkryć" "naukowców" skądś tam są dla mnie bajkami dla dzieci (wymyślonymi oczywiście za wielką forsę w określonym celu - MANIPULACJA). Tych którzy się oburzają odsyłam do zapoznania się z rzekomo prawdziwymi naukowymi odkryciami doprowadzającymi do ludobójstwa w czasie II Wojny Światowej. Ale wracając do wątku.
Obracam się w środowisku pełnym gejów. Każdy gej którego poznałam bliżej ma chore, b. bliskie relacje z mamusią i odczuł w dzieciństwie odrzucenie ze strony ojca. Chyba dalej nie muszę tłumaczyć. Dlatego ja nie dam się nabrać na te - przepraszam bardzo - kompletne bzdury.
M.

Anonimowy pisze...

p.s.
oczywiście oni z reguły nie zdają sobie sprawy, że jest coś nie tak w ich relacjach z mamusią, no i tatusiem

Anonimowy pisze...

witam
odnosząc się do dwóch poprzednich wypowiedzi... z moich osobistych obserwacji [zawodowych i pozazawodowych] wynika, że...
po pierwsze: inne,różne grupy społeczne także wychodzą na ulicę lub pojawiają się w mediach i stawiają żądania, wedle potrzeb i uznania...
po drugie: dużo heteryków również "ma chore, b. bliskie relacje z mamusią i odczuł w dzieciństwie odrzucenie ze strony ojca" i w tym znaczeniu obie grupy nie różnią się od siebie... i prawdziwość tego twierdzenia potwierdzi większość osób zajmujących się profesjonalną pomocą psychologiczną
pozdrawiam

Maja pisze...

A właściwie jakie to ma znaczenie, czy to jest wrodzone czy nabyte? Jak wrodzone to ewentualnie można ich tolerować/akceptować, a jeśli nabyte to już nie można? Ja nie rozumiem takiego myślenia. Dla mnie nie ma znaczenia, jaka jest przyczyna; i tak powinni mieć prawo adopcji dzieci, bo niby dlaczego nie?

Anonimowy pisze...

Ten świat do cna oszalał!Już sam fakt,że lesbijki i homoseksualiści nie są w stanie zrobić sobie dziecka świadczy o tym,że te związki są nienormalne.I dlatego tylko para chłop+baba dali początek ludzkości.Dzisiaj jest za dużo swobody i obnoszenia się swoją innością.Ile jeszcze młodych i naiwnych sprowadzicie na złą drogę wmawiając im,że to nic złego?Nigdy wcześniej tylu chorych nie chodziło po świecie!Nawet w Sodomie i Gomorze!

Anonimowy pisze...

Wmawiacie sobie i drugim,że żeście się tacy urodzili.A każde kłamstwo powtarzane sto razy staje się prawdą, nie dlatego, że tak jest, tylko wy w to uwierzyliście! A najsmutniejsze,że w co innego trudno wam uwierzyć!To można leczyć ale nie ma kto.Bo i oni chorzy niestety!Znam lesbijkę po studiach psychologicznych.Biada wszystkim którzy zaprowadzą do niej młode naiwne dziewczę z problemami.Nie wróci normalna na pewno.Takie osoby ktoś powinien sprawdzać wcześniej,co ona ma w głowie i zawczasu zmienić kierunek studiów. Mózg ludzki jest potęgą ale i naiwny jak dziecko.Błagam nie pozwólmy kaleczyć naszych dzieci!!!!!!!!!!!!!

Anonimowy pisze...

To,co się teraz wyrabia na świecie woła o pomstę do nieba!Te kataklizmy na ziemi świadczą o tym,że koniec jest bliski.Nie można bezkarnie przekraczać Praw Bożych.Nawet w imię tak zwanej miłości.

Ghoran pisze...

Uwielbiam zwrot "tolerancja". Ktoś sprawdził co to słowo znaczy? ;-)

łac. tolerantia - "cierpliwa wytrwałość"; od łac. czasownika tolerare - "wytrzymywać", "znosić", "przecierpieć"

No to jak? Tolerujemy? ;-)

Anonimowy pisze...

Większość psychologów jest homoseksualnymi osobami. Lesbijkami są panie psycholożki, a gejami panowie psychologowie.

Anonimowy pisze...

Większość psycholożek jest lesbijkami.

Anonimowy pisze...

'No ja bym się nie śmiał bo osobiście znam parę osób, które się "wyleczyły" z homoseksualizmu, bo go właśnie "nabyły".'
Jak podasz sensowny przykład i argumenty, które rzekomo zmieniłyby orientację człowieka, to gwarantuję Ci nobla. Znaleźli się nieraz psychoanalitycy, którzy rzekomo leczyli homoseksualizm. Jednak, jak się okazało, kopanie ludzi prądem aż przestaną odczuwać poczucie seksualne to nie jest leczenie. Homoseksualista pod naporem ŻADNEJ terapii nie zacznie odczuwać pociągu do płci przeciwnej, w takim stopniu jak zwykły hetero. "Leczenie" opiera się na hamowaniu pociągu seksualnego, czyli robienie takiego warzywka z człowieka, coś jak leukotomia, która jest nielegalna w wielu krajach. :)

Anonimowy pisze...

Każdy komentarz, każda wypowiedź ma w sobie zawarte to "seksualnie", "seksualny", "pociąg seksualny" (...) Zdaje sobie sprawę, że nasze życie kręci się wokół seksu i podtekstów, ale czy to nas nie zaślepia?
Miłość do drugiej osoby może być przejawiana w różny sposób, czasami warto zapomnieć o sferze seksualnej. Stan jakim jest zakochanie jest niewytłumaczalny, dlaczego konkretnie TA, a nie inna osoba zasługuje na nasza wnikliwszą uwagę. I nie powinno mieć to różnicy czy kobiecie podoba się kobieta, czy mężczyzna, czy mężczyźnie mężczyzna czy kobieta.
Najważniejsze jest szczęście i spokój, człowiek i tak sam zadecyduje z kim chce spędzać czas, z kim chce rozmawiać, z kim chce się przyjaźnić, z kim chce jeść śniadania itd.. itd.
Można wymieniać w nieskończoność.
Proszę, nie sprowadzajmy homoseksualizmy, biseksualizmu do choroby wymagającej terapii, jak np. alkoholizm.

Unknown pisze...

związek kobiety i mężczyzny jest stworzony przez Boga dla naturalnego rozmnażania się ale lesbijki to dziewczyny i kobiety szukające przyjemności z inną kobietą dlatego że chłopaki nie spełniają wszystkich oczekiwań przyszłych lesbijek, moim zdaniem śluby kościelne powinny być udzielane związkowi kobiety i mężczyzny, kapłanom nie można pozwalać w kościele na gwałcenie dzieci, większość ludzi jest tolerancyjna dla homoseksualistów, ludzie pozwalają na spacerowanie ulicami na golasa z gazetą plejboja w rękach to jest tolerancja ale miejsca przeznaczone dla Boga muszą być nieskażone gwałtami na dzieciach, homoseksualizm rozwijany kończy się pedofilią

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...