piątek, 11 czerwca 2010

"Coś za coś"

Czasami trudno jest odnaleźć zdrowy balans pomiędzy karierą a życiem osobistym. To jeden z tych dylematów, których rozstrzygnięcie wpływa na jakość naszego życia psychicznego.

Mówisz, że w życiu zawsze jest coś za coś.

Czy na pewno musisz wybierać?


Kariera uwodzi, gdy Twoje talenty rozwijane w szkołach, na studiach, umiejętności, których uczyłaś /aś się przez całe życie zostają docenione przez pracodawcę, przez rynek, przez potrzeby czasów, w których żyjesz.

W pewnym momencie, jak to z każdym zauroczeniem jednak bywa, przychodzi trudny moment, bo pojawia się pytanie o dalszy ciąg tej wspaniałej "znajomości". Jeszcze bardziej, tak jak jest, czy mniej? A jeśli bardziej - to nie tak po prostu.

Rozważ co daje Ci ta "wspaniała" kariera, czy umiesz z nią żyć, jak przekłada się na jakość Twoich innych sfer - życia osobistego, Twojego związku, czy rodziny.

Wcale nie namawiam do rzucania pracy, bo przecież praca może dawać nam sporo satysfakcji, poza tym jest źródłem utrzymania. Ten tekst to odpowiedź dla tych, którzy uważają, że w życiu praca kosztuje prywatność a prywatność kosztuje pracę. Uważam, że można a - na dłuższą metę - nawet trzeba nauczyć się godzić te dwie sfery ludzkiego życia.

Zastanów się...

Czy na pewno musisz wyrzekać się innych potrzeb dla pracy?
Jeśli uważasz, że pracujesz "tylko dla pieniędzy" - czy są one potrzebne Ci, by być szczęśliwą /-ym?
Czy rozwijając pewne umiejętności musisz zaniechać inne?


Rozważ...

Jak możesz pogodzić karierę z rozwojem psychicznym swoim i swoich bliskich?


Wreszcie szczerze odpowiedz sobie na pytanie...

Czy naprawdę uważasz, że w życiu zawsze jest coś za coś?


Praca i udane życie osobiste to dwie ważne sfery ludzkiego życia. Wspaniale, kiedy ze sobą współgrają, gdy czerpiesz radość z obu tych sfer.


Jeśli jednak czujesz, że przez karierę coś ważnego Ci umyka, zatrzymaj się.


Posłuchaj siebie. Nie ignoruj Twoich uczuć. Odetchnij. Poszukaj rozwiązania.

Czasem wystarczy wprowadzić w życie jedną małą, ale jakościowo istotną zmianę. Pewną modyfikację, która uczyni Cię bardziej szczęśliwą /-ym i pozwoli czerpać więcej satysfakcji z życia zawodowego i osobistego.

Co to jest dla Ciebie? Nie powiem Ci tego, bo odpowiedź tkwi w Tobie...

Fot. Zsuzsanna Kilian






Pozdrawiam

Integralny
PSYCHIKA.net

16 komentarzy:

lavinka pisze...

Taaa, powiedz to tym co muszą mieć samochód bo bez tego czują się gorsi. I dom. I wakacje na Krecie. I narty w Alpach. I najnowszy model telefonu. I dzieci w prywatnych szkołach. :)

Integralny pisze...

@ Lavinka -
Może mnie przeczytają... :)

Anonimowy pisze...

hmm,
przeciez mozna pogodzic dobre wakacje z zyciem osobistym, kariera, obecnie z moja narzeczona planujemy slub, jednak pomimo tego wybieramy sie na tydzien wakacji, a jakis czas temu zmienilismy samochod (co prawda 8 letni - ale nie potrzebujemy lepszego) - zmierzam do potwierdzenia wyzej przytoczonej opini - ze nie zawsze cos kosztem czegos

lembol pisze...

"Jeśli jednak czujesz, że przez karierę coś ważnego Ci umyka, zatrzymaj się.

Posłuchaj siebie. Nie ignoruj Twoich uczuć. Odetchnij. Poszukaj rozwiązania.

Czasem wystarczy wprowadzić w życie jedną małą, ale jakościowo istotną zmianę."

Myślę, że te kilka zdań to kwintesencja całego wpisu i tematu.

Jednak niestety zatrzymanie się dziś, w dobie, gdy czas wydaje się płynąć szybciej, niż kiedykolwiek wcześniej, dla wielu ludzi jest czymś nie wykonalnym.

Dla większości ludzi praca to po prostu źródło dochodu, nie mające niczego wspólnego z tym, co na prawdę lubią robić. Nie mające nic wspólnego z ich prawdziwymi marzeniami, pragnieniami, czy potrzebami. To po prostu źródło kasy.

Zmiana jest trudna do wykonania, bo wymaga wręcz zatrzymania się, i zastanowienia "Czego chcę od życia? Czy to co robię, na prawdę daje mi przyjemność? Czy robię to co robię, dlatego, że muszę, czy dlatego, że chcę?"

Niestety, świat został tak skonstruowany, że zawsze musi być "coś za coś". Sęk w tym, aby płacić cenę proporcjonalną do jakości. Żeby po prostu nie przepłacać...

wildrose pisze...

No niestety, za darmo to nic nie ma, zawsze cos za cos!

Integralny pisze...

@ Anonimowy -
Wszystkiego dobrego zatem Wam życzę :)

@ Lembol -
"Coś za coś" to ładnie brzmiący mit, który kochają opowiadać ludzie mający trudności w uporządkowaniu życia osobistego.
Bajka zbudowana na założeniach ekonomii, która wydaje się załatwiać wszystkie sprawy. To tylko teoria, wygodna teoria.

Najlepiej wszystko zwalić na karierę ;)

@ Wildrose -
Jeśli chcesz, żeby tak było - to tak będzie :)

Anonimowy pisze...

@ Integralny

"przychodzi trudny moment, bo pojawia się pytanie o dalszy ciąg tej wspaniałej "znajomości". Jeszcze bardziej, tak jak jest, czy mniej? A jeśli bardziej - to nie tak po prostu."

nie rozumiem... Chodzi o pytanie, czy to przyjaźń, czy to jest... ? :)

Coś kosztem czegoś, albo rybka albo pipka, jak nie urok... :D itd

Pio

Anonimowy pisze...

a ja myślę,że wszystko jest możliwe jeśli jest się odpowiednio zdeterminowanym i wtedy coś za coś traci moc....to zależy od naszych myśli.

lembol pisze...

@ Integralny -
""Coś za coś" to ładnie brzmiący mit, który kochają opowiadać ludzie mający trudności w uporządkowaniu życia osobistego.
Bajka zbudowana na założeniach ekonomii, która wydaje się załatwiać wszystkie sprawy. To tylko teoria, wygodna teoria."

Na pewno masz rację. Ludzie, którzy nie potrafią uporządkować swoich spraw samodzielnie, lubią winą obarczać albo innych ludzi (szefa, rodzinę), albo winę zwalają na sytuację, lub "system".

Jestem zwolennikiem podejścia, że wszystko zależy ode mnie. I w sumie jestem przekonany, że taka jest prawda, bowiem to gdzie jestem, jest konsekwencją wyborów, których dokonałem - zależność przyczynowo - skutkowa.

"Coś za coś" - biorąc pod uwagę aspekt ekonomiczny, proponuję teraz zacząć inwestować swój czas i energię po to, aby później móc ten czas i energię wykorzystać dla swoich bliskich.

Integralny pisze...

@ Pio -
Lepiej nie kończ tego ostatniego ;)

@ Anonimowy -
Jestem tego samego zdania !

@ Lembol -
Człowiek jest o wiele bardziej skomplikowany niż gospodarka wolnorynkowa, układ scalony, czy choćby założenia logiki.

Obawiam się, że przekonanie "coś za coś" zawsze będzie sugerowało, że jeśli masz czegoś więcej, to siłą rzeczy - kosztem czegoś innego.

Tak wcale nie musi być. Takie jest przynajmniej moje zdanie :)

lembol pisze...

Nie musisz mi tego tłumaczyć. Również chciałbym, aby ludzie czynili dla siebie dobro bezinteresownie. Tak niestety nie jest...

Chcę, żeby mnie dobrze zrozumiano. Jestem optymistą, wierzę że ludzie są w stanie być dla siebie dobrzy, nie oczekując nic w zamian.

Ale prawda jest taka, że ludzie na tyle utwierdzili się już w przekonaniu, że musi być "coś za coś", iż jest trudno im to wyperswadować.

Nie widzę nic złego w kapitalizmie. Uważam, że jest to system równych szans. Każdy może osiągnąć tu to, czego pragnie, wystarczy jedynie przestrzegać zasad.

Wystarczy odpowiedzieć sobie na proste pytanie, czy jest ktoś, kto miał podobny problem do mojego i poradził sobie? Jeśli tak, to tylko świadczy o tym, że i ja mogę to zrobić.

Brzmi banalnie prosto? I takie jest w rzeczywistości.

Integralny pisze...

@ Lembol -
Wybacz, ale jako że temat zszedł już na zupełnie inne tory niż główne przesłanie wpisu, nie będę kontynuował rozpoczętego przez Ciebie wątku ;)

Pozdrawiam serdecznie! :)

lembol pisze...

Tak, masz rację. Niechcący zrobiłem off-topic na Twoim blogu. Przepraszam.

Chciałem jedynie powiedzieć, że każdy sukces wymaga poświęceń. Ważne jest natomiast, aby we wszystkim zachować umiar i zdrowy rozsądek.

Integralny pisze...

@ Lembol -
Nie ma sprawy.
Dziękuję za Twoje komentarze i zapraszam ponownie :)

Anonimowy pisze...

Pięknie napisane...

Anonimowy pisze...

Zatrzymaj się w biegu.
Goniąc pod presją czasu, tracimy i kontakt z sobą. Ale żeby się ze sobą spotkać, trzeba przystanąć. Dlaczego?
" Szliśmy za szybko. Musieliśmy zaczekać, aż nasze dusze nas dogonią. Gdy dusza nie nadąża za człowiekiem, wchodzi w niego duch pustki i człowiek już nie jest sobą".

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...