wtorek, 27 kwietnia 2010

Wrażliwość: przekleństwo czy błogosławieństwo?



Nadmiernie wrażliwi ludzie to wyjątkowo płodni artyści, ale i znerwicowani pracoholicy.

Jakie są plusy i minusy bycia nadmiernie wrażliwym ?



+ Twórczość



Ludzie bardzo wrażliwi są z reguły bardzo twórczy, dostrzegają całość tam, gdzie inni widzą porozrywane niepasujące do siebie kawałki. Czują jak oddycha Ziemia, kontekst, w którym aktualnie uczestniczą. Wrażliwi ludzie to wyjątkowo płodni artyści, niekoniecznie z pędzlem, na scenie, czy z piórem - to prawdziwie oryginalni reżyserzy swojego życia.


+ - Perfekcjonizm


Ta cecha ludzi bardzo wrażliwych może być niekiedy cechą pozytywną, a niekiedy negatywną. Kiedy osoba bardzo wrażliwa ma do wykonania bardzo ważne zadanie, które nie zakłada miejsca na jakikolwiek błąd, przyjmując, że perfekcyjna realizacja zadania jest czymś pozytywnym, perfekcjonizm będzie jak znalazł. Wyobraźmy sobie jednak osobę, która działając spontanicznie [ kierując się głosem serca ] podczas ważnej rozmowy negocjacyjnej odkryje przez kontrahentem wady swojej oferty, perfekcjonizm może spowodować ciągłe powracanie w myślach, że można było inaczej, a stąd już niedaleka droga do poważnej depresji.


+ Humor


Nie wyobrażam sobie osoby mało wrażliwej i jednocześnie z dobrym poczuciem humoru. Na czym polega poczucie humor ? Na zabawnej puencie, uzupełnieniu rozmowy, czy żarcie sytuacyjnym, które to chcąc nie chcąc muszą dokładnie pasować do całej sytuacji. Humor łączy się z twórczością i otwartością, w której zupełnie nieoczekiwane, ale jakże trafne skojarzenia mogą wywołać kupę śmiechu.


- Upierdliwość


Wrażliwi bywają bardzo upierdliwi. Łączy się to z perfekcjonizmem, o którym pisałem wyżej, niestrudzonym dążeniem do zaplanowanego przez nich celu idealnego. Fajnie, jeśli wrażliwi zwrócą również swoją wrażliwość na cele innych, zamiast narzucać innym swój plan jak to ma być. Kiedy wrażliwiec przekonuje się, że nic na siłę, może okazać się, że na placu boju pozostał tylko on i jego cień.


+ Empatia


Empatia jest umiejętnością polegającą na rozpoznawaniu stanów psychicznych drugiej osoby. Ludzie bardzo wrażliwi to ludzie bardzo empatyczni, tacy, którzy spotykając się nawet z nowopoznaną osobą są w stanie określić, jak czuje się druga osoba, czy jest jej raczej smutno, czy wesoło, czy jest zaniepokojona, czy wręcz panicznie się czegoś boi, czy jest pewna siebie, czy też bardzo nieśmiała. Bardzo wrażliwe osoby są jak papierek lakmusowy, szybko wyczuwają co w trawie piszczy.




- Uleganie wpływom innych


Szkoda, że wrażliwość bardzo wrażliwych często staje się towarem, o który biją się ludzie rządni władzy. Wyszukując czułe punkty wrażliwców, mogą oni dowolnie sterować ich zachowaniem, grają melodię na ich uczuciach. Melodię, która jest melodią chwały dla wrednych manipulatorów, zaś dla nieostrożnych bardzo wrażliwych ślepym zaułkiem poczucia krzywdy.


Jestem człowiekiem wrażliwym i choć mam dopiero [ już ? ] 27 lat swoje przeżyłem. Widziałem różne rzeczy, wiele doświadczałem, o wielu dowiadywałem się od innych. Smutno mi, kiedy wrażliwi świadomie, konsekwentnie postanawiają zmienić swój stosunek do świata, praktykując tak zwaną znieczulicę, czy cholerne dura lex sed lex.

Piszę tego bloga, bo chcę, aby psychologia stała się jeszcze bardziej popularną gałęzią wiedzy. By w czasach, kiedy przez rządy wspierane są nauki ścisłe, robotyka, fizyka, biotechnologia tchnąć w nasze umysły, w obszary przykuwające na co dzień naszą uwagę trochę humanizmu, bez którego ani rusz w dzisiejszym świecie. By uczucia nie zostały stłamszone pod ciężarem informacji bez ładu i składu. Aby technologia nie była celem samym w sobie, lecz narzędziem do rozwoju ludzkiego ducha.

Dlatego piszę PSYCHIKĘ.net już dwa lata i na szczęście nie mam zamiaru pakować stąd walizek.







Pozdrawiam

Integralny
PSYCHIKA.net

73 komentarze:

wildrose pisze...

Tytul tego postu wrazliwcy sparafrazuja:
wrazliwosc bywa blogoslawienstwem ale czasami jest przeklenstwem!

Dobry tekst, dziekuje :)

ympl pisze...

Całkowicie zgadzam się z ostatnim punktem - uleganie. Strasznie mnie irytuje, kiedy gra się na uczuciach, jeśli chodzi o politykę. Niestety, najczęściej dzieje się tak z ludźmi nieuświadomionymi, którzy ślepo wierzą w każdą obietnicę. Może w tym wypadku to nie tylko wrażliwość, a również (może w większym stopniu) naiwność?

Hesi pisze...

Bardzo dobry tekst.

Elwira pisze...

nie zawsze człowiek wrażliwy praktykuje znieczulice bo "nie czuje". jego postępowanie może być następstwem bojaźni o siebie (np. że ktoś go źle potraktuje, wyśmieje go itp.)
bardzo ciekawy tekst:)

Anonimowy pisze...

Marcin, temat niesamowicie ciekawy. Sam się nie raz nad nim zastanawiałem :)
Przyznam, że można długo dyskutować...

Perfekcjonizm, zaliczyłeś do elementów wrażliwości człowieka. Czyż nie jest on powiązany z lękiem. Wychodziło by, że u osób wrażliwych lęk się łatwiej warunkuje co prowadziło by do perfekcjonizmu...

Czyżby więc wrażliwość była związana z zakresem skali odczuć. Od pozytywnych do np nienawiści?
Jeżeli tak to jak pogodzić z perfekcjonizmem. Wiadomo wszakże (badania to jednoznacznie potwierdzają), że kobiety dysponują większą skalą emocji => są więc wrażliwsze. Mimo, że są wrażliwsze perfekcjonizm nie jest cechą związaną z płcią...

Albo inna cecha... upierdliwość :)
Jeżeli dobrze zrozumiałem łączysz ją z pewnego rodzaju prywatą, charakterystyczną dla społeczeństw indywidualistycznych. A przecież i w kulturach kolektywistycznych są osoby wrażliwe inaczej wyrażające swoje emocje...

Pio

Anonimowy pisze...

soryyy za pyche, ale to o mnie...
dla mnie przekleństwo:(

Anonimowy pisze...

Mam wrażenie zamieszania. Perfekcjonista - to raczej człowiek z niskim poczuciem własnej wartości - "musi być dobrze aby nikt nie skrytykował" - sam nigdy nie oceni siebie na bardzo dobrze. Do tego upierdliwość - nijak ma się z wrażliwością - to raczej chęć postawienia na swoim. Reszta tak - wrażliwcy nie lubią sporów więc dla świętego spokoju godzą się na decyzje innych. Empatia - czasem do przesady.A kreatywność i humor - nie zawsze. W sumie - raczej przekleństwo bo więcej tego co boli. Trochę znam to.

Rzaba pisze...

jestem wipisz wymaluj typem wrazliwca..
wszytsko się zgadza, tylko chyba nie jestem upiedliwa, ale za to skłonna do depresji...niestety, i nie jest to ta "potoczna" depresja :(
Bardzo się ciesze ze odnalzałm Twój blog :)
pozdrawiam:)

Anonimowy pisze...

Jak powiedziałby detektyw Monk, 'wrażliwość to dar... i przekleństwo' ;-)
Osobiście podpisuję się pod tym postem

Anonimowy pisze...

@rzaba

:) Nie ma potocznej depresji, depresje sie ma w roznym odcieniu i nasileniu, albo sie jej nie ma w cale :)

Rzaba pisze...

anonimowy :)
wiem, dlatego napisałam depresja w cudzysłwie. Wiekszośc ludzi naduzywa tego słowa do okreslenia zwykłego przygnebienia, które mija. Depresja wymaga farmakologii
Ja to wiem doskonale, niestety..
Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

A tak do pytania głównego słów parę...

Myślę, że odpowiedź na nie zależy od tego w jakim świecie/otoczeniu żyje konkretna osoba. Wrażliwość ujawnia się przecież w interakcjach, prawda.
A zatem upraszczając, w dobrym świecie, wrażliwość błogosławieństwem, w złym ...

Pio

lavinka pisze...

Moim zdaniem upierdliwość i perfekcjonizm nie idą w parze z wrażliwoścą.Czasem wręcz cechują ludzi niewrazliwych, psychopatów. Coś pokręciłeś.

Anonimowy pisze...

dzięki za tekst ;)

Di pisze...

Wracam do tego tekstu po raz kolejny, bo nie potrafię zrozumieć, jak odnajdujesz u człowieka wrażliwego, czyli otwartego na Innego, empatycznego, wewnętrznie spójnego, twórczego w działaniu, zdystansowanego do siebie i rzeczywistości zastanej, a w tej mierze dysponującego poczuciem humoru na swój własny temat jak i wszelakiej powagi ludzkiego swiata, ... jak odnajdujesz w nim cechy osoby z zaburzonym poczuciem własnej wartosci, które charakteryzuje upierdliwosć (namolna cheć zwróćcenia na siebie uwagi i przywiazanie do sztywnej formy), perfekcjonizm (wyraża przywiazanie do utartych schematów dajace poczucie bezpieczeństwa oraz potrzebę kontroli) oraz uleganie wpływom innym (jawny symptom braku wewnetrznej spójności i marnego zdania na swój własny temat).
W moim odczuciu trochę namieszałeś Marcinie, albowiem pokazałeś jednocześnie cechy osoby wrazliwej i osoby przewrażliwonej, a to dwa różne sposoby bycia.

Natomiast pytanie czy bycie wrażliwym to błogosławieństwo czy przekleństwo jest znakomitym pytaniem o kondycję człowieka, który może przyjąć rolę nieczułego twardziela i zrezygnować z emocjonalnych subtelności człowieczeństwa,lub pozostać otwartym na pełne spektrum różnorodnych, nieoczekiwanych doznań w relacji z drugim człowiekiem i zmiennym ludzkim światem.
Która z wybranych sytuacji może być błogosławieństwem, a która przekleństwem? To kwestia interpretacji z perspektywy własnych doświadczeń. Nie da się stworzyć jedynej wykładni wartościującej przyrodzoną człowiekowi wrażliwość, albowiem w moim przekonaniu wrażliwość, wynikająca ze świadomego istnienia wśród innych, jest wpisana w człowieczeństwo jako takie.

Współczesny świat będący wyrazem myśli, pragnień, lęków współczesnego człowieka stworzył modę na bycie niewrażliwym, a wrażliwość wrzucił w szufladkę słabości, i wszystko poplątał, bo wskutek nowoczesnego trendu na 'bycie twardym' został nagi, bez miłości, czułości, z pustą maską, i zatęsknił za sobą samym.

iw pisze...

Kiedyś cierpiałam przez własną zbytnią wrażliwość. Z czasem udało mi się nieco opanować szkodzące mi nadmierne emocje.
Ale parę lat się zeszło. Bardzo ciekawie piszesz tego bloga, podoba mi się. Od dawna interesuję się psychologią i znajduję tu wiele do poczytania dla mnie samej.
Będę zaglądać :)
Pozdrawiam!

Anonimowy pisze...

@iw

Tobie szkodziły te emocje czy otoczeniu? Wrażliwość jest wyrazem ogromnego potencjału rozwojowego.

Anita pisze...

Dodałabym jeszcze w artykule jeden minus, który zauważyłam u ludzi bardzo wrażliwych. Mam tu na myśli chwiejność nastrojów. Osoby o małej wrażliwości są bardziej ,,uodpornione'' na otoczający je świat. Łatwiej jest zasmucić czy wprawić w zachwyt wrażliwego osobnika. Często balansuje on na granicy pomiędzy euforią a przygnebieniem. To jest bardzo uciążliwe dla niego i otoczenia.

Anonimowy pisze...

jestem wrażliwa, może nawet nadwrażliwa i nie daję sobie z tym rady, to boli gdy wokół pełno ludzi a ty czujesz się sam, zupełnie sam, nikt Cię nie rozumie, nawet nie próbuje

Anonimowy pisze...

Jestem bardzo wrażliwą dziewczyną, mój były to wyczuł od razu. Potraktował mnie najgorzej jak to możliwe...choć wiedział, że mnie to bardzo dotknie...Stwierdzili u mnie depresję...czyli wrażliwość jest dla mnie przekleństwem. Jestem empatyczna, wrażliwa na krzywdę innych, ale dlaczego jestem tak raniona...Pozdrawiam :)

Anonimowy pisze...

wrażliwość jest bardzo specyficzna ponieważ nie chciałabym się jej pozbyć ale bardzo uprzykrza mi życie.Mam dosyć ciągłego zastanawiania się nad swoim życiem ,tworząc w głowie różne refleksje na wszystkie tematy.

Anonimowy pisze...

uważam ,że to świetny pomyśł. Sama ponoć jestem bardzo wrażliwa wszystko przeżywam dwa razy bardziej niż inne osoby .naprawdę nie wiedziałam ze osoby wrażliwe sa perfekcyjne co w moim przypadku sprawdza się w tych negatywach i pozytywach. ten tekst ,przynajmniej mnie i wydaje mi się za i inne wrażliwe osoby wspiera naduchu .wtedy możemy poczuć ze ktoś nas rozumie.
bardzo dziękuję!!!!
PS:czy przez wrażliwość można mieć kłopoty z przyjaciółmi ,którzy mnie nie rozumieieją i denerwuje ich moja upierdliwość (chociaż jest to tylko chęć rozmowy, takiej miedzy dwiema osobami)?????

Anonimowy pisze...

wrażliwość.. z jednej strony cieszę się, że właśnie taka jestem.. potrafię dobrze zrozumieć innych i rozmawiać.. ale trudno mi z tym żyć.. nie potrafię znieść krzywdy innych, słów złych i niepotrzebnych.. ciągle płacze.. i zastanawiam się co robię źle? i nie potrafię sobie na to odpowiedzieć, a to jeszcze bardziej boli.. Wg mnie wrażliwość jest piękna lecz trudna.

Anonimowy pisze...

Jak wygląda świat wrażliwego człowieka?...

Zamilkłem bo świat mój zamilkł, krzyczałem lecz nikt nie słyszał. Mój świat jest jak studnia w której toną krople w głębi morza, kazda kropla jest jednym marzeniem, jednym życzeniem a morze rzeczywistością... ile kropel musi spaść by szara woda była żółta jak kropla marzenia, ile kropli życzeń musi być w morzu by była błękitna jak kropla życzenia ale dnia pewnego bo w to gorąco wierzę woda w studni będzie zielona i cały świat wówczas przyodzieje się w zieleń na kształt posagu odzianego w trawiaste chaszcze zerwane tuż o poranku z rosiałych pól.
Gdy dzień nadejdzie noc umrze na wieki, a światło rozmnoży marzeń krople łez, gdy noc odejdzie kwiatów pełne stoki napełnią krpole niebieskich kaskad i potoków. Przenikną szarość, zdławią czerń a tęcza wstanie w odchani niczym ognisty feniks. W tym świecie róż już nie zabraknie, w tym świecie śpiewać będzie każdy kos, o nieba wodach co przenikną trawą i smakiem drzew.
Na niebie wstanie jakże piękny posąg w sercane skrzynie utopionych chwil, a w kazdej z nich pęknie jak bańka jeden smutek za drógim, jedna łza za inną w odchań zamieni się czas, a w kazdej chwili nie będzi już nas tylko szept...
Drżącymi usty powtarzać będziemy starą pieśń, co swym ramieniem zagęścić raczyła wszystkie czasy i dni każde. Powstanie nowa pieśń, a w każdym jej nutce życie jak świat, a świat jak mrok, utuli do snu serca wrzask, utuli do snu odchałnie szarawych liści. Bo kimże my jesteśmy jak nie tęczą na obrazie w drzewiaste ramy obumarłym, optartym goryczą dni. Bo kimze my jesteśmy jak nie śpiewem w dzień słoty, gdzie nie widać wiary, gdzie same kłopoty.

Anonimowy pisze...

Witam jestem bardzo wrażliwym chłopakiem mam 18 lat. to źle że np nie raz uronię łzę na filmie czy widzę inaczej różne aspekty? czuje się z tym źle bo jestem obiektem obelg itp. odpowiedzcie mi czy jestem niewłaściwy? czy to źle że jestem wrażliwy ?

Anonimowy pisze...

Witam ... jestem wrażliwym chopakiem , w prawdzie moge mówić studentem .... nie wazne kim jestem ...nie potrafie sobie poradzić z moja wrażliwościa , cos jest chyba nie tak , bo zamyka się przedmna świat , szukam tej furtki ( w Hip Hopie) ale tak na prawde satale jest mi ona zamykana , mam straszne wachania nastroju , stale cyuje albo wmawiam sobie e nie pasuje , jestem tancerzem ... tak naprawde bboyem myslalem ze dzeki tancu wzjde z tego ... ale nadal siedze w mojej wyobrazni ktora mna kieruje kierujac mzm zyciem ... moze was to bawic ale ja na prawde nie wiem co mam dalej robic jak walczyc ,

Anonimowy pisze...

Da się z tym żyć. Naprawdę jesteśmy silniejsi niż nam się wydaje. Czujemy się zbyt wrażliwi, ale to tylko odczucie. Wrażliwość jest cechą każdego zdrowego , dobrego człowieka. Mamy okresy w życiu kiedy stajemy się nadwrażliwi, wtedy można nad tym pracować. Na przykład w okresie dorastania człowiek często ma objawy nadwrażliwości, ale to mija z z wiekiem. Zawsze czułam, że jestem nadwrażliwa, teraz wiem, że wrażliwość to normalna cecha. Jakoś przestałam cierpieć. Niektórzy ludzie boją się czuć, z różnych przyczyn od wrażliwości się odcinają, ale to nie oznacza, że są nieczuli. Moi bliscy mają mnie za osobę bardzo wrażliwą. Uważam, że to zaleta. Wszyscy ludzie powinni być wrażliwi. Natomiast, kiedy to staje się nie do zniesienia, należy coś z tym zrobić. Przede wszystkim poszukać przyczyn. Czasami po prostu byliśmy zranieni, coś w nas zostało, nadmiernie coś przeżywamy. Może w dzieciństwie byliśmy ośmieszani czy coś takiego. Nikt nie ma na celu - również rodzice, czynić nas szczęśliwymi. Sami to mamy osiągnąć. Równowagę wewnętrzną również. Możemy być szczęśliwi i żyć w dobrych relacjach z innymi, ale sami musimy się tego nauczyć, starać się, próbować. Nie bać się zmian oraz tego, że być może nie mamy racji. Świat wygląda inaczej niż nam się zdaje. Powtarzam : jesteśmy silniejsi niż nam się zdaje. Może czujesz się słaby i łatwy do zranienia, ale to nieprawda.Można odkry prawdę o sobie. Jesteśmy silni, normalni, zdolni do życia w społeczeństwie. Warto zaakceptować swoje uczucia, nie tłumić ich, nie wyolbrzymiać. Wyrażać w zdrowy, konstruktywny sposób.

Asia

Anonimowy pisze...

Zawsze podziwiałam chłopaków tańczących breakdance :) Sztuka jest dobra dla nadwrażliwych, taniec i każda inna pasja ubarwia życie i pomaga wyrazić siebie. Jeżeli czujesz, że coś jest nie tak możesz poszukać jakiejś terapii, to nic strasznego. Może iałeś problemy rodzinne, trudne dzieciństwo? Dasz radę sobie wszytsko poukładać jak będziesz chciał. Nawet sam, jak nie sam to z pomocą psychologa lub księdza ;) Możemy więcej niż nam się wydaje.

Podrawiam serdecznie. Asia

Anonimowy pisze...

Na nadmierną wrażliwość polecam poczucie humoru!! To uzdrawia i pomaga nabrać dystansu. Ile osób nadwrażliwych to osoby po prostu przeczulone na swoim punkcie? Może warto się nad tym też zastanowić? Zaczęłam oglądać Monty Pythona i moja nadwrażliwość przestała mi dokuczać. Myślę, że się zdystansowałam. Też dzięki temu, że zaczęłam więcej się śmiać.

Basia

Anonimowy pisze...

witam wszystkich ja tez mam taki problem przejmuje sie wszystkim nawet tym co o mnie myslą ktos powie jedno słowo które potrafi mnie strasznie zranic i mam juz nie przespaną noc mysle martwie sie na zapas ktos mnie skrzyczy niepotrafie sie obronic chociaz wiem ze ta osoba niema racji czuje ze ludzie mnie nie zrozumią i nie umią zrozumiec wole isc popłakac sie w kont niz walczyc a potem jeszcze zadreczac sie wszystkim nie radze sobie z tym boje sie ze zostane kiedys sama ze nikt sie do mnie nie odezwie przejmuje sie innymi ludzmi przywiązuje sie do nich chociaz jest to nie przyjaciel obga duje mnie za nic tak naprawde zmysla rzeczy ktore nie miały miejsca a ja nie potrafie sie bronic prosze was czy jest recepta na cos takiego czuje ze musze z tym walczyc bo inaczej zwarjuje

Anonimowy pisze...

Tekst jest naprawdę świetny, jakbym czytał o samym sobie :-) Pozdrawiam wszystkie wrażliwe osoby, nie zmieniajcie się...

Jarek

Anonimowy pisze...

Moja wrazliwosc zostala doceniona ale niestety takze przez tych wrazliwych...

Anonimowy pisze...

Świetny tekst...opisał całą mnie...

Anonimowy pisze...

Wrażliwość jest ok ale nadwrażliwość czyli duża wrażliwość to jest przekleństwo. Wiem bo jestem bardzo wrażliwym człowiekiem i mam za sobą depresję, a aktualnie nerwice i jestem fobikiem - do tego może doprowadzić nadmierna wrażliwość! Jak już doprowadzi się człowieka do takich chorób to nie ma on żadnego zysku z wrażliwości - do tego prowadzą te choroby... Nie żartuje!

Anonimowy pisze...

Aż się popłakałam, z resztą nic dziwnego ;) jestem nadwrażliwa... Ten artykuł oraz komentarze ludzi, otworzyły mi oczy, gdyż wiele cennych informacji pozwoliło mi zrozumieć siebie, a o czym nie zupełnie zdawałam sobie sprawy. Wiedziałam, że coś ze mną jest nie tak i to, że wiele osób mnie nie rozumie, a ja nie rozumiałam w czym tkwi problem... Aż wreszcie dziś zupełnie przypadkiem, a może to nie był przypadek... weszłam na tego właśnie bloga. Od teraz po przeczytaniu wszystkiego, wiele sytuacji z mojego życia nabrały sensu, które dręczyły mnie codziennie, teraz potrafie sobie je wytłumaczyć i zrozumieć, a co do dnia dzisiejszego spędzały mi sen z oczu. DZIĘKUJĘ CI, za założenie tej strony i Bogu ,że wreszcie mnie na nią skierował :)))

Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
Ania

Anonimowy pisze...

Dzieki za ta stronke! Myslalam, ze to cos ze mna nie tak ... gdyz szukalam odpowiedzi na pytanie, kim jestem, dlaczego taka jestem ...

Anonimowy pisze...

Mam dopiero 14 lat, a już to odkryłam..
Jednak nie jestem inna.

Przemysław Kosior pisze...

Przedstawiłeś to w sposób całkiem obojętny, a moim zdaniem wrażliwość to coś, czego brakuje w polskiej mentalności. I znowu będę cisnął, że mainstream to syf :D

Anonimowy pisze...

JESTEM BARDZO WRAZLIWA OSOBA,OSTATNIO STRACILAM PRACE SIEDZE W DOMU I SIE ZADRECZAM PRZESZLOSCIO KTURA MINELA,BOLI MNIE TO JAK ZOSTALAM SKRZUWDZONA PRZEZ BLISKIH LIUDZI PODLYH ,OBOK MNIE MIESZKAJO XOROR TRWAL 2 LATA DALAM RADE ,OD TEGO CZASU MINELO 3 LATA ALE WSPOMNIENIA MNIE ZADRECZAJO ,CODZINNIE PLACZE PROSZE BOGA O SILE BY NIE ZWARJOWAC ,BO MOJI NAJBLZSI KTURUM SIE ZWIEZAM BOJO SIE O MNIE , MUWJO ZE ZWARJUJE JAK NIE PSZESTANE O TUM MYSLIEC NIC NA TO NIE PORADZE NIE UMJEM WPUSCIC W NIEPAMIEC ,BARDZO CIEZKO CO MAM ROBIC , JAK ZYC OBOK LUDZI KTYRZY SIE NAD TOBA PASTWILI ?????????????????????

Monika pisze...

Hej, dobry artykulik. Szkoda tylko ze duza wrazliwosc jednak tak zadkolaczy sie z wrazliwoscia na problemy drugiego czlowieka.My wrazliwcy jestescmy samotni, uskarzamy sie na niezrozuienie ze strony innych-tak jest, ale mozna cos z tym zrobic. Zamiast samemu sie zadreczac i izolowac w ten sposob, wyolbrzymiac problemy (kazdy cos przezywa, nie tylko wrazliwcy, tyle, ze my za b koncentrujemy sie na sobie), pokochamy innych potrzebujacych. Pomagajmy innym, ofiarowywanie innym milosci, przyjazni pomoze nie tylko im, ale i nam :) Ten lek dziala w obie strony!
ANONIMOWY(a), ktora napisalas ten komentarz z 24.01.2012, odezwij sie i podaj do siebie kontakt, chetnie Ci pomoge. Nawet jesli sie juz nie odezwiesz, pomodle sie za Ciebie i Twoich bylych przesladowcow.
Monika

Anonimowy pisze...

Dla mnie wrazliwosc to tak poł na poł troche przeklenstwo troche błogosławieństwo.
Droga autorko tego artykułu, masz racje ze ludzie wrazliwi są perfekcjonistami czasami az do bólu, ale mi, a uwazam sie za osobę wrazliwą, perfekcjonizm w niczym nie przeszkadza, a tylko pomaga byc w pracy bardziej skrupulatną osobą porządnie wykonującą zadania, ale tez bez przesady pedantka nie jestem... :)
Natomiast jeśli chodzi o uległość wpływom innych ludzi nie potrafię w pewnych sytuacjach powiedzieć "nie",co inni ludzie po prostu wykorzystują co mi się nie podoba, a mimo to się na to zgadzam... Wiec w tym przypadku to przeklenstwo...Nie potrafię przejsc obok ludzkiej krzywdy obojetnie wiec ematia to błogosławienstwo staram sie pomóc takim ludziom jak tylko moge co nie zawsze sie udaje...
W kazdym razie miło było sie z tego artykułu dowiedziec czegos o sobie ...
Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

a ja sie zgadzam ze wszystkim co tu napisales, jakbym czytal o sobie i wcale nie to nie jest zadne przeklenstwo, czasem jest trudniej ale nie chcialbym byc zwyklym szarym czlowiekiem :)

Anonimowy pisze...

Dobry tekst.
Nie wiem tylko czy tak samo rozumiemy zdanie "technologia narzędziem do rozwoju ludzkiego ducha". Prosze mi nie wszczepiać mikroczipu. :)

Anonimowy pisze...

Naprawdę bardzo dziękuję za ten tekst :)
Ciągle męczyło mnie pytanie "dlaczgo jestem inna? co mnie wyróżnia?" teraz już wiem że chodzi o wrażliwość. Ten artykuł podniósł mnie na duchu i jednocześnie ostrzegł przed niebezpieczeństwem czychającym na wrażliwych.. Jeszcze raz dziękuję :)

Anonimowy pisze...

Uważam, że bardzo potrzebne są takie strony bo czasem tylko tutaj można swobodnie się wypowiedzieć i odkryć swoją prawdziwą wrażliwość na otaczający nas świat ludzi. Czytam niektóre wypowiedzi i też się z nimi dogłębnie utożsamiam. Bardzo trudno jest żyć Nam osobom wrażliwym, często nie rozumianych przez innych ludzi. Cały czas walczymy o swoją godność i szacunek jakbyśmy byli jakimiś wyrzutkami społecznymi. Ciężki jest ten krzyż, który niesiemy i trudny do wytłumaczenia.

Anonimowy pisze...

Tekst idealnie trafiony w samo sedno!

Kasia Trot pisze...

Można wprowadzić psychologię na uczelnie średnie za graniczne ale nikt i tak tego nie zrobi
pospolici ludzie nie lubia prawdy
A co jest prawdą ?
Dobro lub Zło by nazywać je po imieniu
reszta to domysły teorie nawet w psychologii zmieniają się z każdym 50 leciem
Najważniejsze żeby nie wierzyć w 100 % temu co się czyta to zawsze się zmienia im bardziej medycyna idzie do przodu
co komu po prawie karnym czy psychologi gdy to przeczyta a nie zrozumie bo nie ma moralności we włanym sercu ? nic . psycholgię można znalezdz wszędzie ale czy można do niej z lekka przymusić
? lekcja geografi i chemi obok lekcji na temat psycholgi i prawa to by było coś :D

Magdalena pisze...

Czasem żałuję że zostałam obdarzona tą twórczą wrażliwością..............bo jestem własnie perfekcjonistką jak się czegoś podejmuję łapię się na tym, że ulegam czasem wpływom innych, za bardzo ludziom ufam, troche czasem jestem naiwna, przez co ludzie moga mnie ranić.....za bardzo chcę ludziom pomagać,co działa czasami na moją niekorzyść....

Anonimowy pisze...

Wrażliwości najlepiej obcym nie okazywać. Bo będą manipulować,wykorzystywać dla swoich celów. Nie zawsze się da.

Anonimowy pisze...

Super artykuł. o ileż łatwiej by bylo pozbyc sie tych wszystkich emocji mieć wyjeb*** i zostać wredną suką, która ryje do przód do celu po trupach.

Anonimowy pisze...

Wrażliwość to dar, który trzeba doceniać i pielęgnować, aby go nie stracić. Sam byłem kiedyś bardzo wrażliwym człowiekiem i sposób w jaki żyłem miał dla mnie duże znaczenie. Czyste sumienie i dobra opinia u innych była dla mnie ważna, tak samo jak poświęcenie się swoim zajęciom i rzetelność w wykonywaniu pracy oraz w dawaniu dobrego przykładu innym. Niestety straciłem swoją wrażliwość wraz z utratą ukochanej dziewczyny i po śmierci rodzica. Od tamtej pory ludzką krzywdę traktuję jako konieczność i nieodłączny element życia każdego człowieka. Wszystko ma swój kres, a wrażliwość to lęk przed śmiercią.

Anonimowy pisze...

Wrażliwość to dar czy przekleństwo...Dziś usłyszałam życzenia,żeby był we mnie egoizm,żebym nie ufała innym,bo znów będę skrzywdzona. Wrażliwość nie jest lękiem przed śmiercią ,ona jest w nas.Ostatnio wracając z pracy jadąc samochodem patrzyłam jak deszcz zasnuł lekko niebo ,widać było drzewa czarne nagie z konarami unoszącymi się do nieba ,,jakby chciały oczyszczenia,, wyglądało to jak obraz nieznanego malarza (matki natury),w oczach poczułam smutek.Gdy jestem na koncercie i słyszę śpiew ,który doprowadza mnie do drżenia to w oczach mam łzy.Gdy widzę kogoś kogo nie znam potrafię wyczuć jego emocje ......wydaje mi się ,że to dar .

Anonimowy pisze...

tak to dar........,ale jakże bolący.Zawsze wydawało mi się,że żyjąc w zgodzie ze sobą i matką naturą będę spokojna.We mnie jest niepokój ,jakiś wewnętrzny lęk .Swoją wrażliwość próbowałam ukryć za olbrzymim poczuciem humoru,za osobą ,w której jest mnóstwo radości i pełni życia , a i tak spotkałam manipulatorów ,który umieli wykorzystać moje emocje.Dlatego cały czas się zastanawiam czy to na pewno dar....... pozdrawiam M

Jerzy pisze...

Wrażliwość.. nadwrażliwość - gdzie jest granica?
Byłem męski, byłem twardy ( a dokładnie chciałem być za takiego uważany...). Nie wiedziałem co to miłość, przyjaźń, nie znałem współczucia , nie miałem praktycznie żadnych norm moralnych obowiązujących nasze społeczeństwo.
Parę lat pracy nad sobą i ... płaczę na filmie na którym żona się śmieje ( kiedyś było odwrotnie..), Pomagam ludziom których nigdy nie szanowałem, robi mi się niedobrze na widok krwi ( czego nigdy nie miałem). męczą mnie jakieś subtelne niedomówienia i robię wszystko by kłaść się codziennie z czystym sumieniem... Kiedyś zadałem sobie pytanie - jak daleko moja wrażliwość będzie ewaluować? Czy np. będę mógł normalnie rozmawiać z bezdomnym, czy będę mógł podać mu bez odrazy rękę? Tak się podziało że poprzednie święta spędził z nami ( za zgodą żony) właśnie taki bezdomny. Z małą kiedyś pomocą wynajmuje jakiś pokoik, próbuje pracować .
Jeżeli zaczynam szukać, grzebać w sobie - szukając odpowiedzi na pytania - czemu jest tak, jaki jestem, co mam zrobić - jeżeli robię to co do mnie należy, szybko otrzymuję odpowiedź.
Tak, wrażliwość czasem boli. Ale jest mi dużo łatwiej i przyjemniej gdy odkryłem : co boli i czemu boli. Nauczyłem się nazywać to po imieniu i zaakceptowałem siebie, takim jakim jestem obecnie. I patrząc na swoje stare życie i na obecne - mało jest rzeczy piękniejszych niż ten ból. I nie chciał bym się go pozbyć - bo wtedy bym umarł, jeżeli nie ciałem -to na pewno duchowo.
Pozdrawiam ciepło
Jerzy

Anonimowy pisze...

Jerzy podtrzymałeś mnie na duchu,że jednak są tacy ludzie .W Twoim przypadku to już nie jest wrażliwość to dobroć ,miłość do drugiego człowieka ,to coś pięknego i wielkiego Życzę Tobie obyś na swojej drodze spotykał takich ludzi jakim Ty jesteś .Bez wrażliwości byłabym uboższa ,ale czy te osoby ,której jej nie mają są nieszczęśliwe ?Nie wiem,czy im nie jest łatwiej w życiu.pozdrawiam M

mariusz ajin pisze...

Mi z kolei wrażliwośc przysparza w życiu samych problemów dlatego boje się ludzi i wolę trzymac dystatns bo kiedy się zdarzy ,że na kimś mi bardzo zależy to cierpie później ale to właściwie moja własna głupota..........
Mariusz

mariusz ajin pisze...

Dla mnie moja wrażliwośc jest przekleństwem, przez nią boje się ludzi i staram się trzymac dystans ponieważ boje się ,że jak na kimś zacznie mi zależec to przypłace to cierpieniem........

mariusz ajin pisze...

Mi z kolei wrażliwośc przysparza w życiu samych problemów dlatego boje się ludzi i wolę trzymac dystatns bo kiedy się zdarzy ,że na kimś mi bardzo zależy to cierpie później ale to właściwie moja własna głupota..........
Mariusz

Anonimowy pisze...

Mariusz to niekoniecznie wrażliwość przysparza Ci problemów, to nieumiejętność dobierania ludzi.Niestety ja też nie umiem dobierać ludzi w swoim otoczeniu.Gorzej jak to ktoś mi powiedział,że przy dokonywaniu takich wyborów jestem niedojrzała ,jeżeli pozwalam do siebie zbliżać się nieodpowiednim osobom....pozdrawiam M

Anonimowy pisze...

Ciekawy artykuł. Nie wiem, czy ktoś słyszał o dr Elaine Aron. Wyodrębniła grupę ludzi bardzo wrażliwych, z angielska Highly Sensitive People. Ponoć 15-20% ludzkości ma tę cechę i jest ona wrodzona, genetyczna (ale nie jest to choroba czy zaburzenie). I choć niestety współczesny szczurzy świat bardzo nam to utrudnia (co widać na każdym kroku), to można się nauczyć z nią żyć i jakoś przetrwać :) .

Anonimowy pisze...

tak zdecydowanie jest to genetyczne natomiast wydaje mi sie ze chyba nadrzedna rola tutaj jest umiejetnosc radzenia sobie z cierpieniem co w naszym kraju jest ciezkie ja osobisice wyemigrowalem do nl i widze roznice w swobodzie dzialania co pozwala sie rozwijac i dzialac

Paulla Paul pisze...

Dla mnie to tez przekleństwo ! Nie oglądam wiadomości po ostatnim. Wydarzeniu w kamieniu pomorskim kilka dni nie mogłam dojść do siebie , jakies uwagi , interwencjie juz totalnie wybijaly mnie z zycia . Filmy oglądam tylko komediowe jak obejrze inne to albo mam spieprzony do końca dzień , albo męczy mnie w nocy we śnie . Jak cos mi sie nie uda , to prZezywam to nie moge spać , rycZe po kątach. Szkoda gadać. Szkoda pisac . Wolałabym byc zimna s**a i spokojnie w nocy spać , Realizować sie a nie ciagle wpadac w panikę , przeżywać , rozpamietywac. Szkoda mi jest nawet siebie i takich ludzi jak ja .

Anonimowy pisze...

Witam!. Jestem mezczyzna mam 31 lat i tez jestem bardzo wrazliwy. Ale zmienilem sie...:) Wczesniej nawet obcy wykorzystywali mnie-mam na mysli pieniadze, bo nie moglem przejsc obok kogos obojetnie jak ktos zebrze. Znajomi byli przy mnie jak im stawialem, wreszcie powiedzialem sobie : "DOSC!!!". Teraz jak cos mie sie nie podoba to mowie to prosto w oczy, jak ktos smieje sie mi prosto w oczy to ja rowniez smieje sie z niego albo po prostu go olewam. Juz nie upadam na 4 litery jak w tym powiedzeniu. Tez sprobojcie bo naprawde warto :D

Anonimowy pisze...

Zgadzam sie z Anita jesli chodzi o chwiejnosc nastrojow. Sam mialem bardzo ciezka depresje, mam za soba probe samobojcza, ale pozbieralem sie. Mam tyle planow, zamierzam studiowac filologie angielska,bylem pesymista- teraz jestem optymista i mysle pozytywnie. Stalem sie bardziej pewny siebie, ciagle czytam i opowiadam dowcipy. Naprawde sprobojcie sie smiac wiecej i cieszyc sie kazda chwila- CARPE DIEM :D

Anonimowy pisze...

Cóż można się cieszyć, ostatnio usłyszałam,że jestem jedną z niewielu osób,w której jest tyle radości,sił witalnych.Wydaje mi się,że trzeba umieć się śmiać z siebie, a wtedy życie będzie inaczej wyglądało..............co prawda inni myślą,że nam jest tak dobrze ,a to nie do końca prawda.

Anonimowy pisze...

Jestem typowym wrażliwcem. Jeszcze do niedawna nie zdawałam sobie z tego sprawy, ale przez jakiś czas chodziłam na terapię i to była jedna z pierwszych diagnoz:) Nie jest łatwo, bo przy perfekcjonizmie (dotyczącym głównie mojej osoby) rzadko jestem z siebie zadowolona. Receptą ma być wdzięczność, którą staram się praktykować:)
Pozdrawiam wszystkich podobnych do mnie:)

Anonimowy pisze...

Przeczytalem twoj artykul i w 100% sie zgadzam...

Wrazliwi ludzie na pewno przyciagaja uwage. Sa jak NAD LUDZIE. Idac ulica kazdy zwroci na Ciebie uwage pokazujac czesto usmiech, zdziwienie, respekt a czasem staraja sie w danej chwili pokazac najlepsze cechy charakteru jakie posiadaja. Na moje nieszczescie przyciagam najgorsze patologie (najgorsze) plus niedoszlych lub doszlych -niestety- samobojcow. Czesc z nich jest moimi znajomymi i naprawde ich lubie, jednak musze stwierdzic jeden fakt - zawsze interesowaly mnie skrajne przypadki (bo sa najciekawsze), lecz to mnie wykancza.


Wrazliwosc powoduje, ze nie moge sluchac moich znajomych, przyjaciol. Ich problemy wcale problemami nie sa. Rozwiazanie maja w zasiegu reki - wystarczy tylko pomyslec i zrobic. Nawet jak im mowie co maja zrobic - oni rozkladaja rece. NIE CHCA i NIE MAJA ZAMAIRU niczego zmieniac (mimo ze prosza o pomoc). Wola narzekac przez nastepne 50 lat niz dac sobie szanse.


Jestem mieszancem. Moge manipulowac ludzmi lecz tego nie robie.

Wrazliwosc w moim przypadku oznaczala (na szczescie juz przestala) masakryczna naiwnosc. Wierzylem w ludzi, ale za kazdym razem dostawalem po twarzy. Teraz to mnie nie rusza...Fakt denerwuje sie, ale szybko odchodze - nie patrze - nie analizuje....To pomaga...

Zawsze bylem dusza towarzystwa. Zapraszali mnie najrozniejsi ludzie - od typowych Kowalskich (unikalem jak ognia - byli po prostu nudni) az po gosci bioracych heroine (uwazali ze to powod do dumy). Dosc czesto mialem chec uciec, zostawic ich, aby plawili sie w swojej chorej glowie. Teraz wole spedzac czas sam - w domu. Cisza jest cenna.

Z obserwacji moge stwierdzic, ze ludzie mnie sluchaja, czuja respect, zainteresowanie. W wiekszosci pewnie mnie nie rozumieja, ale samo towarzystwo mojej osoby jest dla nich bardzo cenne. Moge w 10 sekund powiedziec czy ktos jest smutny, wesoly - nawet jesli to bardzo ukrywa i stara sie byc "naturalny". Czytam jak z otwartej ksiazki. Dosc czesto denerwuje ludzi, bo mowie prawde - klamstwo w gre nie wchodzi. Dzieki temu mam czysty umysl i nie gubie sie we wlasnych myslach.


Wierze rowniez ze dla wrazliwych ludzi najwazniejsza jest MILOSC. Wartosc ta jest nad pieniadzem, dlatego tak trudno jest nam znalesc druga polowke. Chodzi mi tu o 100% dopasowanie dwoch roznych osob na samym poczatku znajomosci. Gdzie milosc trwa przez cale zycie a nie przez dwa trzy lata (tylko cialo, sex - bez poznania umyslu drugiej osoby). Po trzech latach sex sie nudzi i zaczyna sie zdrata itp.

Mnie osobiscie uratowal dystans do wszystkiego co widze i czuje. Manipulacja jest najgoszym rzecza na swiecie. Powoduje, ze tworzysz cos pieknego w swojej glowie, a pozniej przychodzi kubel zimnej wody. Konfrontacja z rzeczywistoscia. Powrot do reality :)

Anonimowy pisze...

Alez mi sie podoba ten komentarz! Trafny i przejrzysty. Mam wrazenie,ze ludzie wrazliwi sa na innym stopniu swiadomosci bo odbieraja swiat rzeczywisty za pomoca swojego daru Wrazliwosci. Wrazliwosc moze byc przeklenstwem a moze byc i blogoslawienstwem. Wszystko polega na osobistym wyborze, ktory wg mnie polega na swiadomym odnalezieniu siebie w zgielku swiata a potem kierowaniu sie tym 'radarem' we wszystkich sytuacjach. Ja nie mam odwagi mowic ludziom jacy sa naprawde ale czesto mam wielka ochote sprowadzic ich do rzeczywistosci. Szczegolnie jesli to dotyczy narcyzow, ktorych bylam zawsze latwym celem i zrodlem energii. Dawalam ile sie dalo az w koncu wyszlam z tego ledwie zywa. Nie winie swojej wrazliwosci ani naiwnosci. Wrecz przeciwnie. Dzieki temu otworzyly mi sie oczy. Zgadzam sie,ze najwazniejsza jest Milosc. Nie tylko dla wrazliwcow ale dla Wszystkich ludzi. Problem w tym,ze trudno zrozumiec czym jest milosc i jak ja zdobyc. Dziwne, wpojone definicje, ktorymi sami sobie komplikujemy zycie typu mylenie milosci z seksem, intymnosci a okazuje sie,ze nie tedy droga. Milosc najpierw wyplywa ze mnie zeby mogla do mnie wrocic- o tym powinnismy slyszec i gloscic wszedzie :)

Anonimowy pisze...

Wrażliwość - niewątpliwie, poszerza horyzonty - lecz, czy jesteś na to, istotą przygotowaną ? (?)

Anonimowy pisze...

Ludzie b. wrażliwi są często niezrozumiali przez inne osoby . Tamci że tak ich określę nie są w stanie pojąć sposobu odczuwania świata w sposób im dostępny. Oni wszystko pojmują sposobem ziemskiego rozumowania, natomiast ludzie wrażliwi widzą całe otoczenie oczami duszy, a więc są wybrańcami Boga i ich zadaniem , pomimo różnego rodzaju doznawanych od tych drugich mózgowców , przykrości jest czynienie dobra. Są rycerzami i uczniami Chrystusa i to dzięki ich wytrwałości i znoszeniu cierpienia świat jeszcze istnieje. Często nazywa się ich dziwakami , nieżyciowymi nieudacznikami itp. a co jest najgorsze niezrozumiałymi przez własną rodzinę. Ale musicie widzieć, że nas w rzeczywistośći jest dużo , tylko nie znamy się i nasza myśl krąży wokół niepewności a może rzeczywiście jestem dziwolągiem .Pamiętajcie, że takie myśli podsuwa nam szatan, on nas po prostu nie lubi i kombinuje jak dopaść swojego wroga miłego Bogu i go zniszczyć ...

Anonimowy pisze...

cd Klikajcie strzałką w lewo aż znajdziecie wśród ogólnych tematów modlitwy o cd uwolnienie od wpływów złych duchów. To wam pomoże. I głowa do góry, pamiętajcie jesteśmy wybrańcami Jezusa i jego apostołami. Sama przeszłam w życiu wiele, znam słowo odrzucenia przez matkę, która mnie nie kochała, moje postrzeganie świata , ludzi i przyrody było inne niż jej światopogląd, wiem co to znaczy być upokarzanym i wyśmiewanym z poczuciem niskiej wartości

Anonimowy pisze...

ostatni punkt może sie zgadza ale reszta to stek bzdur , jestem wrażliwy a mimo to prawie zawsze przekładam wszystko na później , wrażliwi ludzie wcale nie maja idealnie ułożonych planów , to tylko przykłady osób wrazliwych

Anonimowy pisze...

Też tak mam. Dokładnie tak samo.

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...