piątek, 23 kwietnia 2010

Gry komputerowe a psychika

Autorem niniejszego artykułu jest psycholog Witek Bomba.


O powszechnej niewiedzy na tematy związane z grami i ich wpływie można było zauważyć niedawno w pewnej gazecie, z czego teraz śmieje się z Polski połowa świata. Na co dzień możemy spotkać się z opinią o szkodliwości gier i ich negatywnym wpływie na zachowanie (zwykle) dzieci. Szczególnie podkreśla się granie przez osoby dokonujących przestępstw i wskazuje się podobieństwa do sytuacji z gry, w przy której dana osoba spędziła czas. Niestety często spotykanym obrazkiem jest wypowiadanie się specjalistów na (między innymi) ten temat, chociaż nie zawsze mają potrzebną wiedzę, aby dany temat poruszać. Nawet jeśli teoretycznie mają wiedzę w tej dziedzinie, niekoniecznie muszą znać na tyle dogłębnie sprawę by się o niej wypowiadać. Ale czy media rzetelnie informują opinię o faktycznym stanie rzeczy? Słychać w nich o grach z reguły tylko w negatywnym brzmieniu.

Jednak badania przeprowadzane przez psychologów na uniwersytetach takich jak Harvard nie wskazują jednoznacznie, że gry mają jakikolwiek negatywne oddziaływanie na użytkownika.



Poniżej przedstawiam kilka badań na ten temat:

1. Lawrence Kutner i Cheryl M. Olson przebadali ponad 1300 osób, część z nich miała grać w gry brutalne, inni - w pozbawione przemocy. Rezultaty jednak nie zadowoliły by przeciwników gier. Okazało się, że młodzi gracze traktują gry wyłącznie jako narzędzie do rozładowania stresu, a ich reakcje nie różniły się od pozostałych, którzy wolny czas spędzali np. na oglądaniu filmów przygodowych.

2. Australijski psycholog, Daniel Loton, przeprowadził ankietę z której wynikało, że ”(…) badania wykazały, że granie nie prowadzi do problemów społecznych, ani problemy społeczne nie pomagają ludziom w uzależnieniu się od grania”, powiedział Loton. Wyniki tego badania wskazywały również, że tylko jeden procent graczy cechowała wyjątkowa nieśmiałość, ”geekowatość” i uzależnienie od grania, ponieważ nie potrafili brać udziału w życiu społeczeństwa.

3. Badania przeprowadzone na zlecenie BBFC, brytyjskiej organizacji zajmującej się przyporządkowywaniem filmów i gier do odpowiedniej kategorii wiekowej, wykazały, że pełne przemocy komputerowe i konsolowe produkcje nie są wcale takie groźne w porównaniu z filmami. Badania pokazały, że w rzeczywistości jest wymagana interakcja od człowieka - koncentrowania się na takich aspektach jak sterowanie, planowanie i sposoby osiągnięcia wyznaczonego celu. Jest to niezbędna do możliwości panowania nad sytuacją i odróżniać prawdę od fikcji. Natomiast widz filmowy śledzi akcję na ekranie, nie angażując do tego zbytnio swego intelektu. Takie wyłączenie się z rzeczywistości sprawia, że łatwiej jest nam przyjmować negatywne zachowania. Wspomniane badania dowiodły, że brutalna gra w porównaniu z filmem o analogicznej ilości przemocy jest o wiele mniej szkodliwa.

Jak widać na podstawie powyższych badań, tezę o wywoływaniu przez gry zachowań agresywnych nie wydaje się być prawdziwa. Badania te sugerują prawdziwość hipotezy o uwydatnianiu się zaburzeń wcześniej już nabytych. Często takimi zaburzeniami są różnego rodzaju kompleksy, niedowartościowanie, brak zainteresowania oraz odrzucenie.

Argumentem z przeciwnego (pozytywnego) bieguna są zalety edukacyjne gier. Jest to spora dawka umiejętności jak na „tylko” gry ;) Konkretnie to takimi zaletami są: usprawnianie umiejętności postrzegania, kojarzenia, logicznego myślenia, doskonalszy refleks, lepszą koordynację wzrokowo - ruchową, zręczność manualną. Dodatkowo mogą rozwijać wyobraźnię przestrzenną, a także sprzyjać rozwijaniu umiejętności planowania strategicznego oraz poszerzaniu wyobraźni. Są w stanie nauczyć podejmowania decyzji i zastanawiania się nad ich konsekwencjami. Najdziwniejszym jednak jest możliwość poszerzenia wiedzy grającego (prawda jakie to proste?;). Ogólnie rzecz biorąc, gry to dobra alternatywa dla budki z piwem czy klatki schodowej. Wygląda na to ze najpoważniejszym problemem, jaki się pojawił jest możliwość uzależnienia się od gier wideo. Oczywiście, nie musi dotyczyć ono każdego, kto siada do grania, tak samo jak nie każdy, kto pije piwo jest alkoholikiem. Jednak żadna czynność wykonywana przez kilkadziesiąt godzin w tygodniu nie może pozostać bez konsekwencji. Każda wielokrotnie powtarzana czynność powoduje zmiany w osobie. Człowiek zmienia się pod wpływem tego, co robi, nawet jeżeli wykonywana czynność jest zabawą. Ale za to możemy dopilnować by czas poświęcony na tą zabawę nie poszedł na marne :)

Należy również dodać, że gry nie dość, że nie stanowią takiego zagrożenia jak są przedstawiane, to na dodatek gry mogą polepszać niektóre przydatne umiejętności, takie jak: skupienie, uwaga, kreatywności, szybkości reakcji, a nawet polepszać umiejętności społeczne, a nie, jak sądzono je pogarszać.[zaszalałem z interpunkcją ;)] O tym (i nie tylko) można się dowiedzieć z wykładu Jane McGonigal na temat możliwości gier oraz rozwoju internetu. Niestety brak polskiego tłumaczenia.



A co Wy myślicie na ten temat?


P.S.

Jedną z podstawowych funkcji gier jest dostarczanie rozrywki, a także relaksu. Seans z grą pozwala wielu osobom rozładować codzienne stresy i zaznać satysfakcji ze zwycięstwa. Chwila odpoczynku od nieprzyjaznej rzeczywistości daje okazję odpocząć by móc dalej przeskakiwać kolejne kłody rzucane nam pod nogi. Można by powiedzieć że, ci, co grają są zdrowsi, bo sami sobie dostarczają niezbędnych pozytywnych odczuć.

Autor tekstu: Witold Bomba (na zdjęciu)

Fot. Michał Zacharzewski

Źródła:

“Grand theft childhood: the surprising truth about violent video games (…) “ Lawrence Kutner, Cheryl K. Olson ( 2008)

www.computergameresearch.com

http://www.idg.pl/news/339372/Wielka.Brytania.rodzice.chca.wiekszej.kontroli.gier.komputerowych.html

http://www.pcworld.pl/news/336861/Badanie..gry.komputerowe.dobre.dla.rozwoju.dziecka.html

http://www.pcworld.pl/news/172606/Agresywne.gry.wideo.jednak.bezpieczne.dla.dzieci.html

12 komentarzy:

lavinka pisze...

Wiesz, ten strach przed grami generowali ludzie nie rozumiejący specyfiki komputera. Dziś dorasta pokolenie rodziców wiedzących co to jest komputer - dziecko siedzące przed komputerem pół dnia nie jawi się im jako maniak,prędzej interesują się co w tym komputerze jest ciekawego.

Z pewnością osoby skłonne do postaw agresywnych, niewyżyte,będą szukać gier z agresją. Tak samo będą bawić się w paintball czy inne tego typu zabawy. Nie popieram tego, ostatnio w lesie kabackim znienacka wykoczył z krzaków człowiek z karabinem i nie było mi do śmiechu , choc wiedziałam że ma w nim tylko farbę... ale spacer mi popsuł... co by było, gdybym była z dzieckiem?

Gra komputerowa przy tym wydaje się być mrzonką...

Anonimowy pisze...

KŁAMSTWO!
Gry powodują zaburzenia na tle psychiki! Takie "nowe" badania jakichś szarlatanów nie podważą tego!
Ze szczególnością takie brutalne gry jak "Wiedźmin", "Fallout 3" , "Clutch", "Dead Space" czy choćby znana od dawna seria GTA z najnowszą odsłoną - "Grand Theft Auto IV" w której dokonujemy setki mordów, by bohater oczyścił swe sumienie! Ta ostatnia gra to doskonały przykład tego, że gry są specjalnie konstruowane aby maksymalnie zwichrować psychikę - czy to u dziecka, czy u dorosłego.
Apeluję o usunięcie artykułu, gdyż to są same kłamstwa!

Anonimowy pisze...

Warto wspomnieć także niedawnej premierze "Bioshocka 2" gdzie molestujemy dzieci!

Ghoran pisze...

"Takie "nowe" badania jakichś szarlatanów nie podważą tego!"
Podaj przykład "starych" badań...

Di pisze...

witam,

nie będę oceniać wyników najnowszych badań, ani zestawiać ich z badaniami starszymi, albowiem to praca dla analityków i statystyków. Wiemy że wszystkie badania wykonywane są przez ludzi pod pewnym kątem, w określonym środowisku badawczym, a wpływ na wyniki maja w takim samym stopniu czynniki uświadomione i nieuświadomione, zaś motywacja i intencja badacza wpływa na wyniki.
Jesteśmy dorośli i wystarczająco wyedukowani żeby wyciągać swoje własne wnioski na temat wpływu gier i na nasze życie i na rozwój naszych dzieci, oraz podejmować decyzje w swojej strefie wpływu.
Wiadomo w jaki sposób następuje zapisywanie pamięci komórkowej, programowanie umysłu na poziomie świadomości, a nade wszytko w strefie podświadomości, i jak takie programy sterują życiem człowieka. Najbardziej świadomy człowiek ma dostęp do co najwyżej 10% procent swoich zaprogramowanych zasobów, a reszta działa jak pilot automatyczny. Jakie stąd wypływają wnioski? Skoro jakość gier, ich emocjonalna treść znajdują odzwierciedlenie z programach na życie człowieka, to jakie życie można na ich bazie budować?
Jestem przekonana, że każdy dojrzały człowiek, szczególnie rodzic, podejmuje decyzje nie opierając ich na jakichkolwiek badaniach (usprawiedliwiając) tylko na bazie swoich uważnych obserwacji i swojej odpowiedzialności za kreowanie życia jakiego pragnie dla siebie i dla swojego dziecka.

Pozdrawiam

iber pisze...

Najlepszym sposobem na bezpieczne granie przez dzieci i nastolatki to otwarci i interesujący się ich życiem rodzice. Jeśli ojciec bądź matka poświęci 10-15 minut by pograć przy swym potomku i dać sobie wyjaśnić 'o co chodzi' w grze nie wydaje mi się żeby jakakolwiek gra mogłaby wyrządzić jakiekolwiek większe szkody dla psychiki.

Wydaje mi się że tamten wpis kogoś anonimowego to pastisz ;) ktoś się z tym jeszcze zgadza?

Jako gracz z dość dużym doświadczeniem nie wydaje mi się że gry mają jakiś dewastujący wpływ na moją psychikę.

Dodatkowo są gry tematyczne przydatne w procesie edukacji seria "Europa Universalis" czy takie klasyki jak "Faraon" czy "Zeus" :) może ktoś coś doda od siebie?

Pozdrawiam.

Anonimowy pisze...

"Jako gracz z dość dużym doświadczeniem nie wydaje mi się że gry mają jakiś dewastujący wpływ na moją psychikę."

Jesteś w dużym błędzie. Mogę założyć się, że jesteś agresywny w stosunku do rodziny i przyjaciół właśnie przez brutalne gry komputerowe.
Wmawiasz sobie -"Na mnie akurat to nie działa" - mylisz się. Powolutku w czasie grania w taką strzelankę, "gwałci" ona twój światopogląd i stajesz się zdemoralizowany.

Anonimowy pisze...

Interesuję się tematem gier od dawna i nie opuszcza mnie gorzkie uczucie, że świat realny staje się coraz mniej realny i coraz częściej przegrywa z czymś, co jest wymyślone. Mieszkam w wieżowcu na dużym, zielonym osiedlu, a wokół nie ma żadnych dzieci. Znajome mówią, że ich dzieciaki spotykają się "na komputer", pewnie nie mają nawet piłki. My dorośli kochamy facebooki i inne takie, odstawienie Internetu i wyłączenie komórki powoduje niemal zespół abstynencyjny. Wiem, że to wszystko brzmi jak jedno wielkie uogólnienie, nie można wrzucać wszystkich do jednego worka, ale tendencja jest i nie da się jej nie zauważyć. Jeśli chodzi o gry... nie da się zaprzeczyć, że są formą ucieczki. Jedyni gracze, których znam spędzają przy grach samotne wieczory, niekoniecznie z własnej woli, bo okazuje się, że łatwiej jest prowadzić wirtualną wojnę, niż zaprosić dziewczynę do kina. Pozdrawiam

Julek pisze...

Ciekawy artykuł i jeszcze lepszy film :) Uważam, że granie w mądre gry może być dobre. Różnego typu gry strzelanki, czy jakies horrory mogą u niektórych wpłynąć na agresje, ale to tylko u niektórych. To jest temat na zrozumienie tych mądrych i ciekawych gier.

Witek pisze...

www.charaktery.eu/wiesci-psychologiczne/3273/Dobre-zle-gry/
mam nadzieje że link nie padnie ;)

Anonimowy pisze...

Po przeczytaniu tego artykułu miałam różne odczucia, jestem i za i przeciw. Owszem gry mają takie zalety jak rozwijanie kreatywności, sprytu, refleksu oraz przede wszystkim rozwijanie wyobraźni, aczkolwiek maja duży wpływ na psychikę, dzieci często grają w gry nieodpowiednie dla swojego wieku, a w większości gier jest przemoc.Nie tylko dzieci, bo również dorośli uzależniają się,a nie każdy potrafi odróżnić rzeczywistość od fikcji. Znam taki przypadek, że chłopak dźgnął kolegę nożem w szkole, bo ten kolega zabił go w grze.

Anonimowy pisze...

Na dole w odtwarzaczu mozna wlaczyc polskie subtytuly jesli ktos nie zna angielskiego; fajny filmik ;)

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...