poniedziałek, 25 stycznia 2010

Większy wybór nie dla każdego lepszy


Kiedy wchodzimy do sklepu, widzimy półki uginające się pod ciężarem coraz bardziej różnorodnego towaru. Handlowcy dbają o szeroką ofertę, aby skusić jak najwięcej klientów do kupna, jeśli nie tego, to innego, podobnego produktu.
Przyjęło się uważać, że sklep jest dobry, kiedy jego oferta jest bogata.

Czy duży wybór, nie tylko w sklepach, jest jednak kluczem do uszczęśliwiania ludzi ?

O tym traktują najnowsze badania. Posłuchajcie.


Autorzy tego badania Hazel Rose Markus ze Stanford University i Barry Schwartz ze Swarthmore College piszą: "Amerykanie żyją w politycznym, społecznym i historycznym kontekście, który przedkłada osobistą wolność, wybór i własną determinację nad wszystko inne. We współczesnej psychologii upowszechniło się podejście, że dokonywanie wolnego wyboru jest kluczem do zdrowego funkcjonowania psychicznego."

Autorzy starają się dać nam jednak do zrozumienia (a może trafniej byłoby gdybym powiedział: dać do zrozumienia Amerykanom), że wolność, własna kontrola naszego życia wcale nie musi uszczęśliwiać każdego. Zależność pomiędzy wolnością a zwiększaniem poczucia szczęściem wcale nie jest uniwersalna.

Rozumieją oni "wybór" bardziej ogólnie, nie chodzi im tylko o możliwość wyboru towaru w sklepie, lecz również o wpływanie na losy państwa - poprzez możliwość wyboru z większej liczby politycznych, czy społecznych opcji... itd.

By wysunąć taką tezę, autorzy przeanalizowali wiele badań na ten temat. Doszli do wniosku, że pośród nie-zachodnich kultur i pośród zachodniej klasy ludzi pracujących fizycznie, wolność i wybór mają mniejszą wartość lub znaczą zupełnie coś innego niż dla ludzi wykształconych.

"Zupełnie co innego jest >wyborem< dla człowieka kultury Zachodu niż dla człowieka innej kultury. Co więcej ogromne możliwości wzrostu, własnego rozwoju wynikające z nieograniczonej wolności wyboru - raczej umniejszają niż zwiększają ich poczucie szczęścia." - kontynuują autorzy dociekań.

Zbyt duży wybór może bowiem paraliżować ludzi, przez co daje mniejszą satysfakcję z podejmowania decyzji. Autorzy odkryli również, że (duży) wybór może zmniejszać empatię, bo wybierający koncentrują się tylko na własnych preferencjach a nie na dobru innych, czy ogółu.


"Podsumowując, nie możemy stwierdzić, że wszyscy ludzie chcą mieć możliwość wyboru a wybór łączy się z uczuciem wolności i poczuciem szczęścia. Nawet dla ludzi żyjących w kulturze zachodniej, w której wybór kojarzony jest z wolnością, siłą, niezależnością - nie jest on krystalicznie czystą wartością. Wybór może przyczyniać się do zwiększania uczucia niepewności, może być powodem depresji lub samolubstwa."

---
Badacze zwracają uwagę na to, że nie zawsze jest tak, jak powszechnie przyjęło się uważać. Wielokulturowość społeczeństw, sposób wychowania poszczególnych jednostek a także osobiste predyspozycje sprawiają, że wartości dla jednych bardzo istotne i potrzebne do rozwoju, dla innych mogą stać się bolączką spędzającą ich sen z powiek.

Wybór jest nieodłącznym elementem kapitalizmu i demokracji. Duży wybór świadczy o wysokiej konkurencji na danym polu, co wiąże się - przynajmniej teoretycznie - z coraz lepszą jakością poszczególnych towarów, czy usług. Każdy przecież walczy o uwagę.

Jeśli chodzi o mnie i zakupy, przyznaję jednak, nie lubię zbyt dużego wyboru w sklepach. O wiele łatwiej i przyjemniej jest mi wybrać jeden produkt z dwóch niż jeden z dwudziestu. Tak już mam:) Za to wybieram sobie sklepy, do których wchodzę.

A jak to jest u Was ?






Pozdrawiam

Integralny
PSYCHIKA.net


Na podstawie tekstu z ScienceDaily dostępnego w oryginale tutaj.

8 komentarzy:

triskaidekafil pisze...

"Zupełnie co innego jest >wyborem< dla człowieka kultury Zachodu niż dla człowieka innej kultury."

Dopiero teraz to odkryli? Ach, ci Amerykanie...

Integralny pisze...

@ Triskaidekafil -

Może uspokoję Cię mówiąc, że kolejny tekst na blogu o badaniach będzie prezentował dokonania naukowców z Niemiec ;)

triskaidekafil pisze...

Pocieszenie marne ;-) Nie chodzi o prezentowanie badań Amerykańców, tylko o to, że kraj trzęsący polityką całego świata odkrywa takie rzeczy tak późno (co odnajduje swoje potwierdzenie nie tylko na gruncie psychologii...)

Anonimowy pisze...

"paradoks wyboru" większy wybór nie sprzyja wiekszemu poczuciu szczęscia.. wręcz przeciwnie, paradoksalnie mniej znaczy lepiej.
pozdrawiam.

Anonimowy pisze...

Zbyt duzo mozliwosci niestety unieszczesliwia podobnie jak zbyt malo, wszystko musi byc optymalnie wywarzone, chociaz ja uwazam ze im mniej tym lepiej poniewaz czlowiek zaczyna bardziej dostrzegac wtedy siebie i doceniac wlasna indywidualna role.

- anonimus

Anonimowy pisze...

Sa ludzie ,ktorzy lubia wybierac zduzych ilosci i to ich uszczesliwia bo mysla ,ze kazda rzecz jest wyjatkowa ,ale tak nie jest to tylko moze byc inne opakowanie ,inna firma czy zmiana kolejnosci skladnikow ,albo lepiej brzmiaca nazwa .Ja lubie male sklepy w ktorych moge skupic sie kakretnie na towarze anie na ilosciach .Wychadzac z takiego slepu jestem pozytywnie nastawiona i szczesliwa .Wychodzac z duzego sklepu jestem wrecz zmeczona w poszukiwniu odpowiedniej rzeczy .Nasza ludzka psychika nie lubi chaosu :)

Przemek pisze...

Duży wybór - z jednej strony dobra sprawa bo jest w czym przebierać, ale niestety to wymaga czasu którego po prostu mi szkoda.Dlatego wolę mniej ale konkretnie.

Epoka pisze...

Im większy wybór, tym trudniej się zdecydować. Ale mam na to sposób. Jeśli mam zakupić jakiś sprzęt domowego użytku najpierw robię rekonesans w sieci (np. opinie użytkowników), przerabiam wszystkie za i przeciw, potem ide do sklepu, oglądam, i na koniec - jeśli odpowiada mi wizualnie - podejmuję dezyję o kupnie.

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...