czwartek, 21 stycznia 2010

To nie koniec manipulacji w sklepach

Autorem tekstu jest Witek Bomba.

Gorączka zakupów już za nami. Teraz sklepy będą nam serwować różnego rodzaju wyprzedaże z tego co im zostało na magazynowych półkach po świątecznym okresie. W tym czasie będą kusili nas zniżkami i wyprzedażami o X% wartości. A jakie inne haczyki są dla nas również planowane? Oto niektóre z nich...


1. Pierwsza i najważniejsza zasada handlowca – kup tanio sprzedaj drogo, i oto mamy: podwyższanie cen tak, żeby je obniżyć o większą wartość procentową, by zwabić klienta który uda swe kroki tam gdzie zobaczy wyższy procent upustu.

2. Możemy się również natknąć na niedziałające kasy (działa 1 na 9!), a to po to, aby klient mógł zobaczyć co inna osoba ma w koszyku i wrócić po coś jeszcze. [Dość dziwne zagranie, ale uwierzcie że stosowane]

3. Sprzedawcy świetnie zdają sobie sprawę z pewnego mechanizmu, który doskonale wykorzystują – wystarczy pozwolić (lub „wmusić „) klientowi na dotknięcie towaru. Zagrywka ta ma na celu sprawić by klient czuł się jakby dana rzecz była już jego i ostatecznie ją zakupił.

4. Firmy chwycą się każdego sposobu by zwiększyć swoją sprzedaż, więc nie powinien dziwić nas fakt stopniowego zwiększania wózków zakupowych. Niby niepozorna rzecz, ale bardzo dobrze się sprawdzająca. Człowiek jak widzi, że w koszyku jest mniej rzeczy (objętościowo względem koszyka, chociaż to są to „standardowe” zakupy danej osoby) to dorzuci coś jeszcze by wypełnić koszyk.

5. Nowością również nie jest (a może już nawet standardem?) umieszczanie najlepszych (czyt. najdroższych) produktów na wysokości wzroku klienta, a człowiek (niestety) z natury leniwy jest i nie rozgląda się za czymś innym (lepszym) tylko pochwyci co mu w oko wpadnie, tudzież zostało w to oko „wrzucone”. Również w dziale dziecięcym jest to odpowiednio dopasowane do wzrostu dzieci.

6. Temperatura. Kto by do tego przywiązywał wagę? Niby taka niepozorna rzecz, a ponoć można i tym sposobem wywierać wpływ na chęci zakupowe człowieka. Dobrze dobrana temperatura może po prostu na dłużej zatrzymać osobę w sklepie, a co za tym idzie może akurat coś kupi.

Nie tylko te, lecz setki różnych technik mających zachęcić nas do zakupu powodują , iż wyniki sprzedaży sklepów wciąż rosną (przynajmniej w Polsce) pomimo kryzysu jaki dotkną świat. Dowodem na to mogą być wyniki jakie uzyskują sklepy. A skąd wiadomo, że to akurat takie a nie inne techniki działają na ludzi? Jakiś czas temu oglądałem wyniki sondy, jaką przeprowadziła jedna z dużych sieci handlowych, z której wynikało, że aż 1/3 zakupów w okresie wzmożonego wykorzystywanie technik sprzedaży jest nieplanowana.

I co Wy na to?

Witek Bomba

Jeśli chcecie poczytać wszystkie teksty Witka na temat technik manipulacji kliknijcie tutaj.

7 komentarzy:

triskaidekafil pisze...

Czy może jest jakieś dobre i szerzej dostępne źródło, które zbiera takie i podobne informacje na temat marketingowych manipulacji?

piotrmanps pisze...

Temperatura ? Tak, ale często jak wchodzę do sklepu w sezonie zimowym to mam ochotę wyjść. Więc na mnie to nie działa.

Integralny pisze...

@ Triskaidekafil -

Oprócz książek wymienionych we wcześniejszych notkach przez Witka, ze swojej strony poleciłbym:

"Psychomanipulacje" Witkowskiego, "Wywieranie wpływu na ludzi" autorstwa Cialdiniego oraz "Psychologię Społeczną" Aronsona.

triskaidekafil pisze...

Dzięki. Jestem akurat w trakcie czytania Cialdiniego (to znaczy chciałbym być, ale zajęć dużo..), po resztę postaram się sięgnąć, jak gdzieś uda się dostać.

Integralny pisze...

@ Piotrmanps -

Dlaczego chcesz wyjść? Jest za ciepło w sklepie?

Anonimowy pisze...

O tak to dotykanie produktów to jedna z lepszych metod manipulacji.Trudno nie kupić czegoś,co już się trzyma w ręce. Wojtek

Magda pisze...

No nie wiem czy nasi handlowcy posiedli już aż taką umiejętność manipulacji. Z tą temperaturą prawda: jest za ciepło w sklepach i szlag mnie w nich trafia, więc wychodzę, choć uwielbiam zakupy.
Powiększanie koszyka?? Idę do sklepu najedzona i z listą.
No cóż.. nie wiem ile coś kosztowało na początku, więc trudno mi się bronić przed obniżaniem cen przez podwyższanie, ale słyszałam o tym procederze. Z drugiej strony, gdy coś kosztowało 187 zł a teraz 29.90 i znam markę z wysokich cen..
Macie jednak racje, sposobów manipulacji są setki i sama pewnie się na wiele nabieram. Dlatego warto je znać :)))

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...