środa, 13 stycznia 2010

Dlaczego religia uszczęśliwia? - Dr. Diener odpowiada


O tym, czy religijność uszczęśliwia pisałem już swego czasu na blogu w tej notce.
Dziś zapraszam Was do lektury wywiadu, jaki przeprowadziła Therese Borchard (redaktorka serwisu PsychCentral) z doktorem Edwardem Dienerem, który badał poczucie szczęścia w wielu kulturach i stwierdził, że istnieją pewne uniwersalne przyczyny szczęścia - a jedną z nich jest religia.


Za tłumaczenie wywiadu odpowiadam ja ;) A do oryginału możecie zajrzeć sobie tutaj.

Dlaczego wydaje się, że religia uszczęśliwia ?

DR. DIENER: Wiele badań wykazuje, że religijni ludzie statystycznie są szczęśliwsi. Lecz od kiedy wiemy, że nie wszyscy religijni ludzie są szczęśliwi i nie wszystkie religijne wierzenia wydają się prowadzić do szczęścia, zaczęliśmy w badaniach poszukiwać "aktywnego składnika", który powoduje, że religia może zwiększać poczucie szczęścia. W naszej książce o szczęściu, ja wraz z synem, debatujemy, czy jednym z kluczowych elementów jest pozytywna duchowość, odczuwanie emocji takich jak miłość, szacunek, zachwyt, respekt, i wdzięczność łącząca nas z innymi ludźmi i sprawami, które są potężniejsze od nas samych. Tak jest, duchowość może koncentrować nas na czymś większym niż nasze osobiste dobro i dawać nam cel i sens. Ta koncentracja na innych i cel może pomagać nam przestawać martwić się zbytnio o nas samych. I może pomagać nam łączyć się z innymi.

Religia wiąże się ze szczęściem także z innych powodów. Przykładowo, religia niesie ze sobą wsparcie społeczne, kontakt. Ludzie spotykają podobnie myślących (wierzących) ludzi w kościele i w wielu przypadkach mogą liczyć na ich pomoc, gdy będą jej potrzebować. Inną przyczyną, że niektóre religie wzmacniają subiektywne poczucie szczęścia - jest fakt, że napawają optymizmem, jeśli chodzi o życie po śmierci. Religie te obiecują przecież lepsze życie. Religia łączy się ze szczęściem również dlatego, że często daje ludziom "moralny kompas", reguły wg których należy żyć. My ludzie potrzebujemy czegoś więcej niż tylko folgowanie naszym zmysłom, a religia staje się wytyczną, za którą należy podążać, by mieć uporządkowane, moralne życie, które pomaga nam dobrze żyć z innymi. Wreszcie religia pomaga nam uzyskać odpowiedzi na wielkie pytania, takie jak skąd wziął się wszechświat, dlaczego istnieje zło i tak dalej.


Podczas naszych badań zaskoczyło nas, że najszczęśliwszymi narodami okazały się być narody stosunkowo niereligijne - a chodzi o Skandynawów. To zaskakujące, bo odkryliśmy, że religijni ludzie mają w poszczególnych nacjach najwięcej pozytywnych uczuć. Jest to więc zagadka, dlaczego zamożne społeczeństwa tak często odwracają się od religii. Nasze analizy wydają się sugerować nam, że ludzie zwracają się w kierunku religii kiedy warunki w ich społeczeństwach są trudne, panuje nędza i ubóstwo, konflikty i tak dalej. Gdy warunki są dobre, mniej ludzi decyduje się być nadal religijnymi. Nawet wtedy jednak te jednostki zgłaszają odczuwanie większej ilości pozytywnych emocji.

Jakie są inne klucze do szczęścia ?

DR. DIENER: Jest bardzo wiele przyczyn szczęścia i nie będziemy podpisywać się pod jakimiś pojedynczymi kluczami do niego prowadzącymi. W naszej książce, ja wraz z synem, przychylamy się raczej do tego, że szczęście wymaga przepisu "zmiksowanych" składników w odpowiedniej ilości. Powód, dla którego jedna osoba jest w depresji, może być dla innej osoby powodem, by była szczęśliwa. Dla wielu szczęście bierze się z relacji z innymi ludzi, dla pozostałych - z pracy. Innymi słowy istnieją indywidualne różnice w przyczynach, dla których jedna osoba jest szczęśliwa lub nieszczęśliwa, dlatego ważne jest by patrzeć na każdego człowieka inaczej. Możemy jednak mówić o pewnych statystycznie przeciętnych przyczynach szczęścia:

- Posiadanie wsparcia u innych ludzi jest bardzo ważne. Zauważyliśmy, że wszyscy szczęśliwi ludzie posiadają takie wsparcie.

- Bycie wspierającą osobą wobec innych. Zauważyliśmy, że takie osoby czują się lepiej. Jak wskazują niektóre dane, osoby, które pomagają innym w dużym stopniu, są zdrowsze.

- Posiadanie celów i sensu życia jest bardzo ważne. Oddanie się ludziom, czy celom, które są potężniejsze od nas samych.

- Odnajdywanie aktywności, w których człowiek może wykorzystywać swoje talenty, zdolności, również chodzi o pracę.


Wykazaliśmy więcej takich czynników w naszej książce. Proszę jednak pamiętać, mówimy o tym, co ludzi uszczęśliwia a nie co jest powodem ich nieszczęścia. Wiele z czynników może być powodem i szczęścia i nieszczęścia, jednak są też takie które powodują tylko nieszczęście i depresje. Dlatego tak naprawdę, trzeba zrobić więcej niż tylko uwolnić się od nieszczęścia, by być szczęśliwym.

Już nawet Martin Seligman, twórca psychologii pozytywnej, uważał, że być może najlepszym sposobem na radzenie sobie z depresją nie jest uwalnianie się od problemów, lecz koncentracja na pozytywnych celach, optymiźmie i pozytywnym myśleniu.

-----
Zapraszam do komentowania :)






Pozdrawiam

Integralny
PSYCHIKA.net

15 komentarzy:

Ventras pisze...

Najbardziej podoba mi się przeklad odpowiedzi na pierwsze pytanie. Dziekuje : ) dowiedziec sie czegos nowego jest jak zawsze bardzo dobre : )

Integralny pisze...

Proszę :) Temat jest dla mnie ciekawy, dlatego tekst tłumaczyło mi się bardzo miło :)

Anonimowy pisze...

Religia przekazuje pewne uniwersalne wartosci, pewna prawde, czy tego chcemy, czy nie i nie wazne czy to kzyzyk czy gwiazda dawida, jezeli ktos potrafi siegnac poza jezyk symboli i umiejetnie zdekodowac przekazywany mit, zrozumie w czym rzecz :)

- anonimus

Integralny pisze...

@ Anonimus -

Jasne, to jest wg mnie ta prawdziwie najczystsza religijność.

Jednak co jest ciekawe, po przeczytaniu tego wywiadu, również sam niezdekodowany mit wydaje się w pewnym stopniu uszczęśliwiać. Np. ludzie nie muszą odkrywać "prawdziwego" sensu Krzyża, by spotykać się w kościele i nawzajem wspierać.

Anonimowy pisze...

To prawda, w tym cala cudownosc i tajemnica :)... ...do puki ktos nie zrobi z tego zlego uzytku :(

- anonimus

marsjaninzmarsa pisze...

Temat ciekawy, a wywiad... trochę za krtótki. Chociaż, gdyby był dłuższy, to pewnie bym nie doczytał dokładnie do końca, zaczął tylko skanować wzrokiem treść. Więc długość niby idealna. I jak tu ludziom dogodzić...? ;)
Chętnie bym skomentował, podyskutował, odniósł się do czegoś, wyraził własną opinię na dany temat... tylko jak tu to zrobić, kiedy praktycznie we wszystkim tu się zgadzam, nie ma żadnych dyskusyjnych czy chociaż wątpliwych tez? Czekamy na jakiegoś totalnego ateistę - możliwe, że jemu tu coś nie będzie pasowało, a wtedy można z nim podyskutować... ;)

Larofan pisze...

no tak... religijnosc pozwala odpowiedziec na pytania, na ktore nei ma racjonalnej odpowiedzi... religijnosc uczy moralnosci? no ja nie wiem... moralnosci powinni uczyc rodzice mowiac 'tak nie wolno' lub 'tak trzeba'... religie ucza tej moralnosci czesto w srednio trafiony sposob... bodaj w islamie wszak sa zapisy jakim to kijem mozna zone bic. watpliwe to moralnie

Anonimowy pisze...

@larofan

A ja dziekuje Islamowi za Rumiego, milosc, ktora przebija wszelka moralnosc swiecka na wylot, a co do kijow to sie nie wypowiadam, na polityce sie nie znam.

- anonimus

Pani La Mome pisze...

Trudno czerpać radość i szczęście jeśli religię potraktuje się jak kodeks czy tradycję. Moim zdaniem najważniejsze jest osobiste doświadczenie Boga - czy ktoś nazwie Go Buddą czy Jezusem jego sprawa. Z tego doświadczenia rodzi się szczęście i z ciągłego poszukiwania, a także poznawania siebie.

Anonimowy pisze...

Ja uwazam, ze taki kodeks nie musi byc czyms zlym, o ile przyjmuje sie go swidomie i dobrowolnie. Dajmy na to Amiszowie dzieki niemu sa poprostu szczeslwi.

- anonimus

Anonimowy pisze...

Myślę, że tezy wysunięte w wywiadzie wcale nie muszą dotyczyć religii. Funkcjonowanie w oparciu o takie zjawiska jak uczestnictwo w jakiejś wspólnocie , oparcie sie na utrwalonych pogladach ogólnie akceptowanych - jest dla ludzi, którzy boją się zupełnej niezależności podstawą odczuwania pozytywnych uczuć (szczęścia?)

Anonimowy pisze...

Co do wspolnot to troche bym podyskutowala ,niektore wspolnoty z zewnatrz tylko wygladaja na wspulnoty ,ale czy daja szczescie ?,czy zniewolenie ?Ale to inny temat .
Panie Marcinie temat wspanialy i wystarczajaco skomentowany .
Uwazam ,ze kazda religia daje szczescie ,a to dla tego ,ze mamy duchowe odczucie i gleboka wiare w istnienie Boga ,ktory nigdy nas nie opuszcza ,nawet w tragediach .Jak panu wiadomo istota ludzka nie moze istniec sama potrzebuje wiezi np.Adam i Ewa .Czlowiek, ktory w cos wierzy jest duchowo i psychicznie dobrze nastawiony i to jest jego 1 zasada szczescia .
Im wieksza jest grupa wierzacych tym wiecej ludzi jest szczesliwych spelnionych ,bo czuja potrzebe ujawnienia swoich ,pasji talentow ,pomocy innym itd.,a wtedy czlowiek czuje sie spelniony i szczesliwy .Dlatego Jezus stal sie czlowiekiem by doznac uczuc i pragnien jako istota ludzka ,poznac nasze slabosci ,bole i pragnienia .

Paweł Kosiński pisze...

Religijność uszczęśliwia...? To zależy o jakiej religii mówimy. Jeśli dzięki religii otrzymujemy wsparcie, itp., to religia może nas uszczęśliwić. Jeżeli jednak religia tego nie daje to nie uszczęśliwia.

Uszczęśliwia wsparcie innych ludzi, bliskość, zrozumienie, etc. i nie ma to nic wspólnego z, ogólnie rzecz biorąc, religią.

Już sam fragment o skandynawach przeczy temu, by to religia uszczęśliwiała ludzi. Ludzi uszczęśliwiają pewne czynniki, które, czasami, człowiek dostaje od wspólnoty do której należy.

Marcin pisze...

Tutaj nieco szerszy i empiryczny punkt widzenia na zagadnienia szczescia i religii: http://psychologiareligii.blogspot.com/

Anonimowy pisze...

szczęście to wymysł człowieka żeby manipulować człowiekiem nie potrafimy być szczęśliwi bez powodu łączymy się we wspólnoty żeby się okłamywać i żyć w iluzji że nie jesteśmy sami na tym świecie . Według mnie tzn szczęście to zwyczajne zadowolenie z siebie lub rzeczy które posiadamy albo rzeczy które robimy i nie potrzeba do tego boga ani nawet wiary

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...