Lubisz czytać o psychologii ?

Otrzymuj powiadomienia o Nowych Tekstach na blogu PSYCHIKA.net, tak jak PONAD 830 zapisanych już osób :D



Pamiętaj proszę, aby następnie potwierdzić Twoje zgłoszenie w mailu aktywującym.

Artystą się nie jest, artystą się bywa

sobota, listopad 07, 2009 13 komentarze

Zawód artysty to specyficzna profesja.

Wymaga kreatywności, nawet wtedy, gdy twórcza wena odchodzi od artysty hen hen.

Dziś prezentuję Wam kilkunastominutowy wykład pisarki Elisabeth Gilbert, która proponuje nam ciekawy sposób postrzegania kreatywności, ujmowania twórczości, jej samej bardzo pomagający w pracy.

Pani Gilbert wydaje się być osobą, która wie, co mówi. Po napisaniu bestselleru, miała obawy, że już niczego lepszego nie stworzy, że już może być tylko gorzej.

Obejrzyjcie, jak sobie z tym poradziła :)



Aby obejrzeć filmik z polskimi napisami, najlepiej przed włączeniem "play" wciśnijcie "subtitles" i wybierzcie "polish".


Bardzo podoba mi się podejście pani Gilbert, dlatego postanowiłem umieścić ten filmik na PSYCHIKA.net.

Tym bardziej, że kreatywność to nie jedynie domena artystów, to znaczy ludzi, którzy żyją z tworzenia.

To również cecha pomagająca w życiu codziennym każdego człowieka:

w podejściu do sytuacji stresowych,
w odpoczywaniu,
w życiu w związku,
w pracy,
w sposobie organizowania dnia,
w inwestowaniu na giełdzie,
w gotowaniu,
w planowaniu przyszłości i konstruktywnej interpretacji zdarzeń przeszłych,

a nawet - w seksie ...

Natchnienie przychodzi i odchodzi, pisałem o tym w notce o depresji szczytu "Farby nie chcą być już tak barwne".
Wena raz jest, raz jej nie ma.

I choć zewnętrzne pochodzenie natchnienia wydaje się być nie do przetrawienia dla racjonalnego umysłu, teoria ta jest niezwykle skuteczna. Pomaga utrzymać wysokie poczucie własnej wartości, mimo braku chwilowego przebłysku geniuszu. ( To tak jak w życiu, choć mamy wpływ na wiele jego sfer, nie wszystko zależy od nas. )

Można to ująć w popularnym powiedzeniu:

Artystą się nie jest, artystą się bywa.


A Wy jak to odbieracie ?




Pozdrawiam

Integralny
PSYCHIKA.net


Autorem zdjęcia kobiety jest: theblacknarcissus.

PSYCHIKA.net

13 komentarze: to “ Artystą się nie jest, artystą się bywa so far...

  • Anonimowy sobota, listopad 07, 2009 3:47:00 PM
     

    Not true. Artystą albo się jest albo nie. I nie chodzi tu o kreatywność, ale ogóle spojrzenie na charakter. Nie można po jednorazowym przypływie weny określić kogoś jako artysty. Artyzm to styl bycia, styl myślenia, często egoistyczny. I to, że komuś wena towarzyszy przez większość czasu nie oznacza, że jest artystą. Nie chodzi o jej istnienie lub brak, ale poziom. Nieprzeciętne, nieszablonowe i wybijające się owoce weny mogą jedynie świadczyć o istnieniu jako ARTYSTY. Inni - którzy tak jak pisałeś w swoim poście - przejawiają tylko jakieś kreatywne myślenie w życiu codziennym, nie mogą być nazwani artystami, lecz po prostu ludźmi kreatywnymi.

    Podsumowując nie zgadzam się z tematem, w poście piszesz nie o artyzmie a o kreatywności - dla mnie dwóch różnych sprawach (choć siebie nie wykluczających).
    Gatto

  • Anonimowy sobota, listopad 07, 2009 4:21:00 PM
     

    świetny filmik!

  • Anonimowy sobota, listopad 07, 2009 4:26:00 PM
     

    "Nie masz pomysłu na siebie, zostań artystą" ;))

    - anonimus

  • krkonos sobota, listopad 07, 2009 4:57:00 PM
     

    Nie umiem precyzyjnie zdefiniować pojęcia 'artysty', ergo trudno zająć mi stanowisko. Bywam wśród ludzi, którzy miano artysty sobie nadali (lub: im nadano) i nie potrafię wszystkich ich sprowadzić do wspólnego mianownika. A przecież kilku z nich (owych artystów) ma w sobie coś, co oddziałuje na mnie intensywnie. Dar ten posiadają jednak także całkowici "nieartyści". Ze swojego punktu widzenia dzielę artystów podobnie, jak dzielę (sobie) innych ludzi: na "lubię go/ją", lub "nie lubię". Czy artystą jest się zawsze? Nie. Ale często niektórzy chcą być nim na siłę. A to maniera nieznośna.

  • SmallCap sobota, listopad 07, 2009 5:04:00 PM
     

    Ten post został usunięty przez autora.

  • SmallCap sobota, listopad 07, 2009 5:07:00 PM
     

    Uciekasz się do coraż niższych chwytów aby przyciągnąć masy na swojego bloga. To naprawdę jest denerwujące.

    Niestety znów średni wpis. Tzw. Sranie w banie

  • Anonimowy sobota, listopad 07, 2009 5:19:00 PM
     

    To blog Integralnego, więc może zamieszczać tu co chce.

  • SmallCap sobota, listopad 07, 2009 5:42:00 PM
     

    Z tym się zgadzam. Gorzej jak robi to innych blogach.

  • słodko-winna sobota, listopad 07, 2009 5:55:00 PM
     

    Dziękuję serdecznie za ten filmik.

  • gosia sobota, listopad 07, 2009 11:01:00 PM
     

    smallcap jest taki denerwujący,średnio komentuje,takie sranie w banie :))))))
    filmik świetny,ciekawe spojrzenie na tą sprawę
    czekam na kolejne filmiki,nie mogę zapomnieć tego o p.doktor która przeżyła udar mózgu.
    pozdrawiam

  • Anonimowy sobota, listopad 07, 2009 11:41:00 PM
     

    Filmik ok ale fotka jeszcze lepsza:)

    pozdr., Waldek

  • Anonimowy niedziela, listopad 08, 2009 10:45:00 AM
     

    Szczerze, to się nie mogę dopatrzeć, co właściwie na tej fotce jest;).

  • Anonimowy niedziela, listopad 08, 2009 7:18:00 PM
     

    @anonimowy

    To proste, tam pomiedzy nogami jest glowa, a te nogi to sa poprostu rece, a ta Pani jest zwyczajnie odwrocona. Teraz rozumiesz? ;)

    - anonimus

Prześlij komentarz