Lubisz czytać moje teksty o psychologii ???
Zapisz się na powiadomienia o nowych wpisach na blogu - tak jak ponad 1 500 osób :D


Po wpisaniu maila przepisz kod z obrazka a następnie sprawdź skrzynkę i potwierdź Twoje zgłoszenie. W razie pytań odnośnie subskrybcji napisz do mnie.

poniedziałek, 5 października 2009

Jak poradzić sobie z teściową?

A owszem - i tego typu sugestie tematów na bloga padają z Waszej strony.
Spróbuję zatem odpowiedzieć.

Jak poradzić sobie z teściową?


Teściowe są różne,
lepsze,
gorsze,
milsze,
mniej milsze,
pomocne,
wścibskie,
nie narzucające się
lub wyjątkowo ekspansywne.

Generalnie jednak, kiedy słyszę o problemach z teściowymi mają one podobną naturę, którą można opisać w taki sposób:

1) Teściowa chce dla nas (dla Ciebie, dla Twojej żony / lub męża, dla Twojej rodziny) jak najlepiej.

2) Teściowa zrobi wszystko, by było NAM DOBRZE (bleee).

3) Teściowa oczywiście rozumie nasze odmienne zdanie, ale mimo to delikatnie (oj jak boli!) ZASUGERUJE NAM jak powinno wyglądać życie wg Niej.

4) Teściowa strzeli focha, kiedy sprzeciwimy się jej wskazówkom.

5) Przy okazji strzeli focha nasza żona / zrobi nam awanturę mąż, że nie szanujemy zdania jej / jego Matki.

6) Jest nam źle, bo żona / mąż przestała / -ał się odzywać - a to wszystko przez... Ukochaną Teściową!


I masz chłopie / babo placek. Co tu robić.

Jak zachować zdrowie i nie żyć w świecie Made by Teściowa? Albo inaczej: jak być szczęśliwym facetem / kobietą, utrzymując dobre stosunki z Teściową?

-----
Jako, że problem ten wydaje się dotykać w większym stopniu mężczyzn (to oni najczęściej się skarżą), zacznę od rad dla panów.

Oto moje kilka rad DLA MĘŻCZYZN:

Po pierwsze: Nigdy nie obrażaj Teściowej przy Żonie (choćby Cię na maksa wkurzyła).

Po drugie: Nigdy nie mieszkaj z Teściową (a jeżeli nie da rady inaczej, to rozplanujcie mieszkanie w taki sposób, aby nie wchodzić sobie w drogę).

Po trzecie: Zawsze się z Nią zgadzaj (poprzez slowne deklaracje a nie wykonywanie jej procedur), dodając pytanie, czy nie była ostatnio u fryzjera, bo pięknie wygląda.

Po czwarte: Mów Jej, że nikt tak dobrze nie gotuje jak ona (racząc się tylko jednym kąskiem, bo już jadłeś na mieście).

Po piąte: Uważaj, by żona nie uznała, że wolisz jej Matkę od niej (awantura gwarantowana).


-----
Wbrew pozorom konflikty z teściowymi nie są jedynie domeną mężczyzn. Również panie nie mają łatwego życia. Zaproponuję zatem kilka wskazówek dla kobiet, jak radzić sobie w tej materii.


A oto kilka rad DLA KOBIET:

Po pierwsze: Nigdy przy Teściowej nie mów do swojego męża, że jest tylko Twój, nie obejmuj i nie całuj go (to w końcu synek mamusi).

Po drugie: Nigdy nie krytykuj Jej w Jej własnym mieszkaniu, bo właśnie może stać pod drzwiami (niestety trzeba się z tym pogodzić).

Po trzecie: Pamiętaj, że dla Teściowej każda kolejna kobieta to konkurencja, nawet żona (choćby zarzekała się, że jest inaczej).

Po czwarte: Nigdy nie narzekaj na swojego męża, a Jej syna, bo obrażając jego mówisz Jej, że źle go wychowała (kobiety lubią czuć się idealnymi matkami).

Po piąte i najważniejsze: Pozwól spędzić jej z nim trochę czasu i spraw by poczuła sie potrzebna i ważna a na pewno nie będziesz mieć z nią większego problemu (dopóki znów nie nadepniesz Jej na ODCISK :D).



Pamiętajcie jeszcze, że rady tu zaprezentowane należy traktować z przymrużeniem oka, bo tak naprawdę... nie ma uniwersalnej metody na Teściową !!!

A Wy jakie macie sposoby ???







Pozdrawiam

Integralny
PSYCHIKA.net

14 komentarze:

Holden Caulfield pisze...

Nienawidziłem swojej teściowej, a teraz, gdy już nią nie jest? UWIELBIAM SWOJĄ BYŁĄ TEŚCIOWĄ:) Naprawdę!

Hanna Spinalska pisze...

Ja mam miłą teściową, która do niczego się nie wtrąca, ponieważ mieszka 600 km ode mnie i męża:-)

Cheed pisze...

Ciekawy temat a sam post napisany z humorystyczną nutką :) Wydaje mi się jednak, że rada dla panów numer 2, jeśli już mieszkamy razem w mieszkaniu jest niewykonalna :) Ona zawsze będzie tam, gdzie nie chcemy :)

Pozdr.

yossarian. pisze...

Na szczęście moja teściowa od kilku miesięcy przebywa zagranicą. Życzę jej dużo szczęścia i żeby jej tam było baaardzo dobrze. Tęsknie bardzo, ale niech jeszcze sobie pobędzie:))))

Pani La Mome pisze...

He, he, czysta prawda, opisana natura idealnie pasuje do mojej teściowej. A myślałam, że tylko ja mam tak źle :D

Anonimowy pisze...

Modelka
A ja mam problem ze swoja mama , a nie tesciowa ehh.Moja przysla tesciowa to bardzo fajna kobieta! A co do moje mamy hmmm zawsze byla jakas inna ale umialysmy sie dogadac, a teraz odkad sie dowiedziala ze po moim slubie przeprowadzam sie do mojego meza domu i do jego rodzicow to zaczelo sie pielko ;/ moja mama jest strasznie nie mila dla mnie caly czas ma domnie pretesje i juz w cale ze soba nie rozmawiamy.Wydaje mi sie ze nie spodobala sie jej moja decyzja ze jak narazie bede mieszkala u tescow dopuki nie wybudujemy sobie wlasnego domu no ale ten dom bedzie obok tescow moich wiec tez sie to nie spodbalo mojej mamie.Ja juz nie wiem co mam robic bo do slubu jeszcze 1,5 roku a ja juz nie moge wytrzymac we wlasnym domu !POMOCY!!!

Anonimowy pisze...

Moim sposobem na teściową była wyprowadzka 230km dalej od jej domu ;)
I wiecie jak widujemy się rzadko :D
i wiecie jaka ona teraz kochana jak nas widzi dwa razy w roku :D
Nawet synowa teraz ukochana ;)

Basia

Anonimowy pisze...

ja mam straszną tesciowa,odkad z nia zamieszkalam musze wszysto robic,gotowac.prac,itd.niewiem jak ona dawała sobie rade jak mnie nie było.codziennie boli ja glowa,wymysla sobie choroby,moj maz i tesc boja sie jej,rzadzi nimi jak chce,jak ja usłysze jej głos to odrazu nerwy sie odzywaja,nienawidze jej twarzy,zabiera mi mojego 3miesiecznego synka do swojego pokoju i siedzi tam z nim a mnie wysyla do roboty,jestem juz zrezygnowana,nie chce mi sie nawet zyc a maz nic nie robi w tym kierunku zeby mi ulżyc

Anonimowy pisze...

Nie mogę sobie poradzić z moja teściową. Mieszkamy razem bo maż jest jedynakiem a ona schorowana. JAk tu zostawić chora mame samą? Mieszka na piętrze naszego (mojego i męża) domu.Nie przytulamy się na powitanie porzychodząc z pracy bo ONA już stoi w naszej kuchni i pyta jak Jemu minął dzień. Nie obgaduje jej, bo ona i tak słyszy wszystko o czym rozmawiamy, dom jest akustyczny, kanadyjczyk. Nawet rocznice ślubu spędzamy przy swiecach, ale z mama. Raz wyszliśmy do lokalu sami na 2 godziny. Raz w ciągu 10 lat małżeństwa. Wzieliśmy ją do naszego domu, bo myślałam ze man pomoże przy 3 dzieci. I się przeliczyłam. Opieka nad dziećmi, (na prośbę i max. na 3-4 godziny polega na włączeniu dzieciom bajek na dvd. Życie jest podłe.

Anonimowy pisze...

Ja tez mam fatalna tesciowa, ktora jest nadopiekuncza dla mojego meza.. wtaca sie do wszystkiego i chce czesto nas odwiedzac by kontrolowac czy odpowiednio dbam o niego. Nie moge jej sluchac, dtazni mnie jej glos i jej postac. Teraz jak przyjezdza, ja poprostu wychodze z domu by jej nie wiedziec. Juz od roku nie widuje jej ani nie odpisuje na maile. Nie mieszkam w Polsce, mieszkam w obcym kraju i nie mam tu nikogo.. w czasie naszego kryzysu, ona byla szczesliwa, ze moze wroce do Polski.. hahaha, napisala mi maila, ze lepiej dla mnie bedzie jak wroce.. nic z tego. Nie chce kobiety znac ani juz wiecej widziec na oczy. Kocham swojego meza a jej przeciez nie musze. Tesc jest OK, ale pod jej wplywem... zrobie wszystko, by juz nie miala satysfakcji ogladania mnie, bo przy wizytach lub spotkaniach obserwuje mnie tylko przez ciemne okulary. Wariatka.

Anonimowy pisze...

a ja myslalem,ze tylko ja mam przeje.... tesiowa. pozdrawiam wszystkich tych co nie lubia swojej tesciowej.

Anonimowy pisze...

moja tez jest straszna, rzadzi wszystkimi dookoła siebie, cała rodzina tanczy wokól niej na nute która im zagra, mnie nie trawi bop jako jedyna nie właze jej w dupę i nie mam zamiaru. na wszystko przytakuje, po czym ostentacyjnie z usmiechem na ustach robie swoje

Anonimowy pisze...

Ja tam lubię swoją Teściową :) Dobrze się rozumiemy. Czasem nawet mąż jest trochę zły, że za bardzo się sugeruję tym, co uważa jego Mama, ale ja powiem szczerze, że cieszę się z jej wskazówek :)

Anonimowy pisze...

Mam Tesciowa od 38lat .Zawsze bylam dla niej niczym Slyszalam tylko slow ,,,jestes brzydka nie wyszkolona i ze wsi.ona tez jest ze wsi i tez ma syna po zawodowce --drugi ma tylko podstawowke---Maz nigdy nie wzial mnie w obrone tylko glupio sie smial.przestalam do niej jezdzic po 10 latach pojechalam ---powiedziala mi ze do mnie nadaje sie parobek od [[GNOJA]]]a nie jej syn. a jej syn to dopiero brudas ktoremu tylko seks w glowie.mnie zabronila przekroczyc swoj prog .teraz chce zebym przyjechala .nie ma mowy, to ze jestem ze wsi to nie znaczy ze jestem kims gorszym .lubie ludzi ze wsi i szanuje ich.maz ze mna walczy ale nie mam zamiaru ulegac.napisalam tylko 1/100 tego co od niej znioslam .moglabym chyba napisac powiesc o moim zyciu z tesciowa.

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamsta.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts with Thumbnails