sobota, 10 października 2009

Idealny mężczyzna - fikcja?

Moi Drodzy, zapraszam Was dziś do lektury tekstu Marioli Gielecińskiej, studentki psychologii na KULu.

Mariola zadebiutowała na PSYCHIKA.net tekstem o schizofrenii pt. "Ludzie, którzy czują więcej". W dzisiejszym równie bardzo interesującym wpisie, autorka zastanawia się - czy idealny facet to na pewno fikcja? Polecam:) Marcin.


To nie oksymoron, czy żart, taki mężczyzna naprawdę istnieje, choć jest to postać czysto wyobrażeniowa karmiąca się naszą wyobraźnią. Jest ona jednak na tyle rzeczywista, że nieraz całymi latami szukamy go w każdym napotkanym mężczyźnie, koledze czy nowo poznanym znajomym.

Jak bardzo marzenie o ideale mężczyzny determinuje wybór partnera?


Ten nie, bo jest za niski, ten też nie bo jest zbyt leniwy, a ten to już całkiem odpada bo w ogóle mi pasuje – takie słowa padają z ust każdej kobiety przynajmniej raz w życiu. Co sprawia, że poprzeczka jest powieszona tak wysoko? Posiadanie wymysłu idealnego faceta, poskładanego z twarzy Johnnego Deppa, figury Brada Pitta i uroku Matthew Mcgonagalla może być tamą uniemożliwiającą szczęśliwe życie. Świadomość mówi nam, że nie jest możliwe by poderwać trzech sławnych aktorów i stworzyć mieszankę wybuchową, a jednak często realni mężczyźni nie są wystarczająco dobrzy, bo któż w ogóle mógłby się równać z Bradem Pittem? Niestety każdy z tych aktorów pewnie straciłby na wartości przy bliższym poznaniu, ale to już zaleta mediów by zareklamować coś, przereklamowując to jednocześnie. Kochając się bezgranicznie w Johnnym Deppie, kochamy image wytworzony przez media, starannie zaplanowany wizerunek, a nie człowieka.

Właśnie od mediów zaczyna się budowanie ideału własnego mężczyzny. Dziewczynki oglądają bajki o rycerzach na białym koniu ratującym księżniczkę przed zła czarownicą, nastolataki oglądają seriale o przystojnym chłopaku z klasy, który zakochuje się w koleżance z ławki, z którą parę lat później żeni i żyje długo i szczęśliwie, a dorosłe kobiety uwięzione w beznadziejnym związku, lub samotne, oglądają komedie romantyczne o dojrzałym, bogatym mężczyźnie, który zakochuje się w ubogiej kobiecie i bierze ją sobie za żonę. Tak czy owak, taki wytwór rodzi się naszych kobiecych głowach i nie sposób się go pozbyć.

A co na to psychologia?

Dążenie do ideału to rzecz ludzka i rozwojowa dobra, jednak nie wtedy gdy ideał nie mieści się w granicach realnego świata. Lęk przed dokonaniem wyboru któregoś mężczyzny i poniesieniem ostatecznej porażki powoduje, że łatwiej jest utrzymać status quo nie decydując się na nic, bo wtedy nic przecież się nie traci. Chowanie się za zbyt wysokimi wymaganiami jest tak naprawdę aktem ostrożności, zranionych już kiedyś kobiet. Trzeba jednak mieć świadomość, że choć nic się nie traci będąc biernym, to też nic się nie zyskuje, a jeśli nic się nie zyskuje to z czasem to co mamy też przestaje wystarczać.

Idealny mężczyzna jest odpowiednikiem pragnienia posiadania idealnego szczęścia, życia, jest to utopia do której każdy z nas w głębi duszy dąży.
Nie można jednak oceniać sytuacji ze względu na standardy pokazane w książkach czy filmach, bo one nigdy nie będą odpowiednie, należy oceniać sytuacje ze względu na normy świata w którym realnie żyjemy.
Nie można porównywać zarobków lekarza w Polsce z zarobkami lekarza w USA, dlatego że jest to inna rzeczywistość. W skrócie drogie Panie, Brad Pitt w Polsce nie był by Bradem Pittem, nie mówiąc o tym, że ciągle jest zajęty :)

Nie należy się dziwić, że kobiety wolą częściej żyć wyobrażeniem o mężczyźnie, niż stać twardo na nogach. Im więcej komedii romantycznych, tym bardziej wierzymy, że i nas może spotkać prawdziwa miłość. Nadzieja na szczęście w miłości jest nieodłączną cechą ludzi, choćby nie wiem jak bardzo zaprzeczali, że tak nie jest. Jednak takie sytuacje mają też swoje plusy, spotykając w końcu mężczyznę, który oczywiście nie jest w stanie być naszym idealnym wyobrażeniem, staramy się w nim zobaczyć jak najwięcej pozytywnych cech, maksymalizujemy zyski by poczuć się szczęśliwszymi. Ten sposób na pewien czas jest skuteczny, niestety nie w skali całego życia, prędzej czy później nasz ideał zacznie mieć wady i nie jest tak, że nie posiadał ich wcześniej, ale my oślepione miłością i chęcią by ten człowiek jednak okazał się ideałem na którego czekamy, nie widzimy całego człowieka.

Z wiekiem klapki z oczu spadają, zauważamy, że ideał brudzi, nie sprząta, coraz mniej o siebie dba, a całkowicie nie dba już o nas. Wtedy też najczęściej wracamy do punktu wyjścia....czyli tworzymy nowy ideał w marzeniach. Albo do końca życia pozostajemy z żyjącą swoim życiem wyobraźnią, albo zaczynamy szukać rozwiązania, nowego mężczyzny, który da nam więcej szczęścia. Może nie jest to pozytywny obraz przyszłości ale całkiem realny. Nie można wiecznie żyć sferą marzeń, bo i one kiedyś natknął się na rzeczywistość która potraktuje je z brutalnością.

Pamiętajmy, że każdy człowiek to inny świat, a wady i zalety go tylko ubarwiają. Spotkanie ideału bez wad byłoby bardzo niebezpieczne, bo albo nie widzimy ich jeszcze, albo świetnie są ukrywane, jeśli wydaje się nam, że nie ma wad, to znaczy tylko, że ma ich dużo. Nie ma dobra bez zła, nie ma zalet bez wad. Nie ma ideału bez jego przeciwieństwa. (ciąg dalszy niżej)





Co więc zrobić?

Nie szukać ideału, w miłości nie ma reguł, to nie matematyka gdzie 2+2=4, gdzie miły + inteligentny = ideał. Miłość jest ślepa, zasłania oczy, wtedy nawet zwykły człowiek z masą wad wydaje się nam ósmym cudem świata, a zrobienie mu pomidorówki na obiad daje nam pełnie szczęścia, nawet jeśli wlewając ją nie podstawia talerza.........

Autorka tekstu: Mariola Gielecińska

31 komentarzy:

casicta pisze...

ładnie napisane. Jednakże mam nadzieję, że autorka tekstu nie wybierała zdjęć.

Integralny pisze...

@ Casicta -

Nie podobają Ci się fotki ?

casicta pisze...

no raczej

Integralny pisze...

@ Casicta -

Fotki wybierałem ja...

Sunny pisze...

Muszę powiedzieć, że notka jest bardzo słaba stylistycznie, co powoduje, że nie chce się jej czytać. Sam tekst niezbyt ciekawy, przypominający kącik "Porady cioci Ady". Lepiej niech autorka nie szuka "Ideału bez wad" a pogłębi wiedzę i poprawi warsztat stylistyczny.

jednalitera pisze...

największy problemem w związku: brak umiejętności zaakceptowania wad drugiego człowieka. szukanie ideału to bzdura. mówienie sobie wzajemnie jesteś idealny/idealna to tylko ładne frazesy do mydlenia sobie oczu w fazie zauroczenia i kreowania bajecznej sielanki. w momencie odkrywania pierwszych wad drugiej połówki potrzebna jest rozmowa, zrozumienie i sztuka kompromisu.
when things get ugly, whatcha gonna do? run or try to sort things out?

peace
J

Anonimowy pisze...

hmm..nigdy pod tym kątem nie patrzyłam na mężczyznę, trochę dziwi mnie ta forma-ktora autorka przedstawia.....ideał-nie ideał...niski ,duży..co za róznica ??jednej podoba się-okularnik innej- pan z wąsikiem..i broń boze nie może mieć "tego czegoś"tego słynnego czegos -czego wszyscy szukamy w partnerach..-...
w notce garść krzywdzących uogólnień,za dużo porównań....nie wszystkim podobają sie wymienieni przez Ciebie aktorzy-itd...
nie rozumie tytułu tej notki"mężczyzna idealny-fikcja?"...
oczywiście ze męzczyźni idealnie istanieja!
jestem tego pewna!

Integralny pisze...

@ Sunny -

Dzięki za komentarz :) Wg mnie notka jest bardzo fajna :)

@ Jednalitera -

Całkowicie się z Tobą zgadzam.

Jeśli jeszcze nie czytałeś, zapraszam Ciebie do zapoznania się z notką:

"Doskonała niedoskonałość w związkach miłosnych",

w której szerzej opisuję to zagadnienie.

Dzięki za komentarz:) Pozdrawiam:)

Anonimowy pisze...

Ciekawy wpis. Odnośnie ideałów, to idealną kobietą jest dla mnie moja żona. Pozdr.

Jakub

Integralny pisze...

Tak szybko pojawiają się dziś komentarze, że nie nadążam odpisywać :D

@ Anonimowy (wyżej) -

To prawda :D Jak to mówią: "Piękno tkwi w oczach obserwatora" :D

@ Anonimowy - Jakub -

Gratuluję :)

Pozdrawiam:D

Killercola pisze...

Nie mam dużego doświadczenia w związkach z racji wieku (17), mogę jednak powiedzieć, że szukanie ideału bierze się z obserwacji środowiska. Zdecydowana większość moich kolegów to zainteresowani wyłącznie sobą wulgarni nudziarze. Prawdopodobnie wyrosną z tego, ale fakt jest taki, że swoje zainteresowanie kieruję na nieosiągalnych, na których mogę sobie z zachwytem popatrzeć. Za to gdy spotkam kogoś, z kim mi się dobrze rozmawia, nie jest dla mnie ważne to, czy jest leworęcznym niemieckim fizykiem (jak zwykłam definiować swój ideał), jestem wtedy zainteresowana właśnie NIM i wcale nie chcę, żeby był doskonale pasujący. Związek polega na współpracy i docieraniu się, gdyby od razu było idealnie, to byłaby koszmarna nuda. Druga sprawa, że ciężko mi akceptować wady innych, mam nadzieję, że da się to jakoś wyplewić, bo utrudnia życie jak diabli.

Anonimowy pisze...

idealny mężczyzna , to to taki który dba o kobietę, szanuję ją, jest czuły troskliwy , opiekuńczy,wrażliwy,nie poniża kobiety ,chroni ją, ja staram się patrzyć głębiej w człowieka, piękno tkwi w jego duszy i to że mówię Mu że Go kocham i jest wspaniały czy niezwykły, to dlatego że On jest dla mnie niezwykły i kocham Go takim jaki jest...ponieważ Go kocham,

Odpychają mnie mężczyźni, brutalni, chamscy, wulgarni...i nie pozwalam się takim zbliżać do siebie...Ci którzy tak się wobec mnie zachowywali, wiedzą , że dotrzymuję słowa.
pozdrawiam .

Szarex pisze...

To ja może o ideale kobiety... będzie prościej.

Jeśli chodzi o wygląd, to nie mam jakiegoś idału ściśle określonego, fakt podobają mi się długowłose szatynki, nie wyklucza wcale rudych czy blondynek;)

Co do charakteru też trudno sobie wyobrazić ideał, ale można przynajmniej określić minimum jakie kobieta musi spełniać - np. być uczciwa, przyzwoita itp... I tego minimum warto się trzymać, choćby na horyzoncie nie było widać odpowiedniej kandydatki. Czasem już lepiej być samemu, niż wdawać się w związki z kimś niespełniającym tego minimum.

Anonimowy pisze...

Jak mi dziewczyna powiedziała że nie jestem w jej typie to wybuchnalem smiechem, poczulem sie jak czesc garderoby :)))

Anonimowy pisze...

O co chodziło autorce z tą pomidorówką?

Anonimowy pisze...

Znam osobę, która wśród większości znajomych uchodzi za wyjątkową. Gdy ktoś o Niej wspomni, często daje się słyszeć określenie "ideał" Czy jest możliwe by ludzie z różnych środowisk, ludzie o różnych zainteresowaniach, różniący się inteligencją i wrażliwością mieli identyczne wyobrażenie ideału? Oczywiście, że nie :) Sprawa wygląda inaczej gdy MÓWIMY o idealnym partnerze (de facto nie znając nikogo takiego) i gdy PRZEBYWAMY, na żywo obcujemy z człowiekiem zasługującym na miano ideału.

Myślę, że określenie "idealny" bywa niesłusznie używane domyślnie z określeniem "doskonały"

Czy szara myszka może być ideałem? Dla kota na pewno :)) [ilustracja przytoczonego przez Integralnego powiedzenia "Piękno tkwi w oczach obserwatora". Zgadam się w 50% :P ]

Pio

Ninuś pisze...

Ideałów nie ma to my tworzymy sobie je w naszych głowach. Każdy chce być idealny, ale to jest niemożliwe. Zamiast ich szukać to zwróćmy uwagę na rzeczywistość.

Anonimowy pisze...

ideał patrzy głęboko w oczy i uśmiecha się na mój widok. ideał jest czuły, słucha mnie i pomaga w ciężkich momentach. ideał po prostu kocha. ideały istnieją.

A.

Ninuś pisze...

Gdy się znajdzie drugą połówkę którą się pokocha ponad wszystko to jest ideałem.Zawsze dla kogoś jesteśmy wyjątkowi zapominając o naszym wewnętrznym pięknie.

Anonimowy pisze...

jeśli chodzi o pomidorówke...coż mój były chłopak wylał w ten sposób jedyną zype jaką kiedykolwiek zrobiłam...:]

mariola

zimbabwe pisze...

Był już kiedyś idealny mężczyzna :) I jest nadal, ale tu na ziemi nigdy ideałów nie będzie, bo taki jest ten świat. Pozdrawiam :)

cassia pisze...

Dla kobiety ideałem jest TEN, przy którym ona może czuć się bezpiecznie i czuć, że przy nim jest kobietą. W dzisiejszych czasach jest to naprawdę trudne, więc tak mało mamy ideałów. TU chodzi o osobowość, temperament, zgodność charakteru.

Jeśli wiesz, że z NIM mogłabyś i chcesz spędzić resztę swojego życia, to właśnie jest IDEAŁ mężczyzny.

Trzeba się odszukać

Hanna Spinalska pisze...

Nie ma idealnych mężczyzn. Wiele związków nie ma szans, bo partnerzy szukają w sobie ideałów. Człowieka trzeba kochać za to jaki jest, a nie za to, jaki mógłby być.

Anonimowy pisze...

Ja nie rozumiem dlaczego ludzie postrzegaja siebie nawzajem tak bardzo statycznie, jak towar z polki, przez cale zycie "stajemy sie", zmieniamy, uczymy, potrzebna jest do tego jedynie odrobina woli i otwartosci, w kazdej zdrowej relacji musi moim zdaniem istniec jakis dynamiz.

- anonimus

Anonimowy pisze...

@A

Ideal sie nie smuci, nie ma zadnych problemow, nigdy niczego nie potrzebuje i nie oczekuje, nie pragnie czulosci, i kiedy trzeba sam potrafi bez slowa zalu zajac sie soba ;)

- anonimus

lavinka pisze...

Brzmi żałosną teorią dziewczynki,która nic nie wie o życiu,że tak powiem. Zauważa trafny mechanizm przeniesienia wyobrażeń,ale to jest bardziej skomplikowane. Potrzeba idealizowania mężczyzny nie jest "zwykła". W rzeczywistości bardzo niewiele kobiet idealizuje swoich partnerów,a jeszcze mniej odczuwa taką potrzebę. Moim zdaniem jest to ździebko chore a sama potrzeba idealnego życia, idealnego dziecka i idealnego męża-objawem zaburzeń osobowości powstałych we wczesnym dzieciństwie owej kobiety.
Może jestem trochę zmanierowana,bo czytam teraz książkę Alice Miller - "Zniewolone dzieciństwo" o wpływie wychowania polegającego na manipulowaniu uczuciami dziecka na jego późniejsze życie. Bardzo mądra książka, ale czytając ją trzeba się bardzo zdystansować, inaczej można ją źle zinterpretować. Pozornie wydaje się pochwałą wychowywania bezstresowego,a to nie o to chodzi by dzieci nie bić czy nie karać(czyli pozwalać na wszystko). Zupełnie nie.
Ty z pewnością ją czytałeś, bo to chyba podstawowy kanon "lektur" współczesnego psychologa,prawda?

Anonimowy pisze...

Że tak powiem...brzmi dewotyzmem,nie będę jednak zniżać się do pewnego poziomu bo nawet na blogu nie wypada. Tekst o ile nie zauważyłaś nie miał być naukowy tylko luźny, mam świadomość jego słabych stron ale właśnie taki chciałam napisać. Pozdrawiam i życze więcej optymizmu w stosunku do innych :)
mariola

lavinka pisze...

A Tobie życzę więcej tolerancji dla poglądów innych_niż_Twoje :)
Młodość lubi tworzyć niepodważalne teorie, na tym polega poznawanie świata(taki etap w życiu, nic więcej). Czas je weryfikuje. Człowiek z wiekiem nabiera dystansu i więcej rozumie z otaczającego go świata. Zauważa,że reguł w istocie jest bardzo niewiele, choć te fundamentalne nadal się sprawdzają. Ten tekst próbuje być naukowy, w rzeczywiśtoci jest próbą ukrycia własnych lęków autorki. To próba tuszowania i tłumaczenia ludzkich odruchów. Wynik tego,że najprawdopodobniej autorka nie dopuszcza do siebie myśli,że potrzeba idealizowania świata jest w rzeczywiśtoci próbą jego zafałszowania. Idealizują ludzie, których przerasta rzeczywistość. Ludzie, którzy nie potrafią się z nią pogodzić.
Mam nadzieję,że autorka tekstu się nie obrazi, to tylko mój skromny pogląd na sprawę, nie jestem wszak wyrocznią i nie chcę być tak odbierana :)

Anonimowy pisze...

Nie miałabym czym czuć się obrażona, bardzo luźno traktuje podobne komenatrze. Nadal nie rozumiesz, że luźny tekst to nie naukowy :) a co do ukrywania czegoś to ja nie narzekam na brak męskiego zainteresowania, a ono z całą pewnością nie napawa mnie lękiem, jak widać w przeciwieństwie do niektórych...tekst poddawał w wątpilowść istnieje ideału, gdybyś uważnie przeczytała zauważyłabyś, że ideałem dla kogoś jest ten kto nim nie jest jeśli tylko go kochasz, ale coż to chyba tylko potrafią zrozumieć osoby kochające z wzajemnościa, w tym względzie musisz wybaczyć mi mój pogląd na takie tematy ;] a co do młodości to zakładam, że już nie zrozumiesz tego, pewnie masz ją dośc daleko za sobą. Z dystansem to można spojrzeć w wieku sędziwym, a każdy wiek rządzi się swoimi prawami, musisz więc postarać się zrozumieć nas młodych ;] bardzo ciesze się z faktu, że Twoje zdanie jest tak inne od mojego, to co natomiast mnie nie cieszy to to, że obraża się autorkę :) traktuje to jednak z uśmiechem na twarzy bowiem takie rozmowy są bardzo nie na mniejscu. Zapewne coś jeszcze odpiszesz, wybacz ale ja już postaram się nie psuć więcej opinii temu blogowi. Przykro mi, że nie podobał Ci się tekst, dziękuje za wątpliwą próbę zdiagnozowania mojej osobowości i pozdrawiam :)
mariola

piotrmanps pisze...

Polecam do przeczytania:
http://www.polityka.pl/spoleczenstwo/artykuly/1501563,1,kogo-pragna-polki.read
Dość kontrowersyjne tezy wynikają z tego tekstu.

Anonimowy pisze...

dziwne te teksty macie... autorowi o coś chodziło ale nie dokońca wiem o co (pewnie moja wina) osobiście wolalbym by więcej w tekście było informacji o tym jak to kobiety mają duże wymagania a na imprezie po paru piwach prawie każdy się nada...

może nie było by to zgodne z linią przewodnią tej stronki ale napewno bliższe prawdzie... to co ludzi odrzuca od takich stron jak ta to właśnie takie selektywne wybieranie informacji by przypadkiem kobietom nie zmusić do myślenia poza szablonowe teksty z 'gospodyni domowj albo 'astropolitan' i tym podobnych czasopism....

części z nich napewno by to się nie podobało bo zmuszało by do refleksji nad sobą i kobietami ogólnie (co mogło by troche wyjść poza zachwyty typu -> 'ojej ale jestem empatyczna') - no ale z pewnością coś by z tego mogły wynieść

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...