Czy męska przyjaźń różni się od przyjaźni kobiecej?

Czy faceci przyjaźnią się ze sobą w innym stylu niż kobiety?

Nad tym zagadnieniem od wielu lat zastanawia się Dr. Geoffrey Greif, pracujący na University of Maryland.

Posłuchajcie do jakich wniosków doszedł.


Dr. Greif powtarza za Paulem Wrightem (który użył tych terminów w artykule "Role płciowe" napisanym w 1982 roku), że faceci preferują tak zwane "przyjaźnie ramię w ramię" (shoulder-to-shoulder friendships), natomiast kobiety - "przyjaźnie twarzą w twarz" (face-to-face friendships).

Haha ! Jesteście ciekawi co to oznacza ?

Po prostu faceci wolą spotykać się z przyjaciółmi po to, aby coś fajnego robić, na przykład uprawiać razem sport.

Kobiety czują się lepiej, kiedy spotykają się, aby móc porozmawiać ze sobą twarzą w twarz, na przykład przy kawie, w ciszy i spokoju.

Mowa oczywiście jest cały czas o przyjaźniach w obrębie tej samej płci.

Dr. Greif jest zdania, że różnice w sposobie przyjaźnienia się facetów i przyjaźnienia się kobiet wynikają w dużej mierze ze sposobu wychowania.

Facetów uczy się, że najważniejsze w życiu to wygrywać i piąć się na szczyty, kobiety natomiast, że powinny ładnie wyglądać i być grzeczne.

Żeby nie być gołosłownym, dr. Greif podaje wyniki badań, które przeprowadził w celu napisania swojej książki o męskiej przyjaźni.

Otóż aż 80 % ankietowanych facetów przyznało, że spotykają się z przyjaciółmi po to, aby uprawiać jakiś sport. W grupie kobiet tylko kilka z nich również wybrało sport.

Jeśli chodzi o aktywność uprawianą przez kobiety - to wygrał oczywiście "shopping" - czyli wychodzenie razem na zakupy. Dla kontrastu podam jeszcze, że tylko jeden facet na trzystu osiemdziesięciu sześciu ankietowanych wybrał również tę formę spędzania czasu z przyjaciółmi .


Ponadto dr. Greif zauważył, że kobiety dużo bardziej cenią sobie częstsze kontakty z przyjaciółmi, wkładają też więcej wysiłku w podtrzymanie z nimi dobrych kontaktów - niż mężczyźni. Natomiast podczas wspierania przyjaciół kobiety mają tendencję do słuchania, kiedy mężczyźni po prostu udzielają porad.

Poza tym kobiety - zdaniem Greifa - w grupie przyjaciółek są bardziej ekspresyjne i łatwiej wyrażają emocje, niż mężczyźni w grupie swoich przyjaciół.

Zgadzacie się z tym panem ?






Pozdrawiam

Integralny
PSYCHIKA.net


Na podstawie tekstu autorstwa Dr.-a Geoffrey Greif'a, dostępnego w oryginale tutaj.

Komentarze

  1. Co do kobiet to zgadzam się,to fakt,że my lubimy wspólnie pozalic się i cieszyc,

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszyscy faceci ,którzy lubią pogadać, właśnie idą grać w piłkę i wbijają sobie do głowy, że muszą udzielać bezmyślnych rad :)))

    - anonimus

    PS. Znam kobiety, które wcale nie potrafią słuchać, a rozmawiać to już w ogóle :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ha ha dobre.
    Jako kobieta moge się wypowiedzieć jak to wyglada z perspektywy kobiet ;) Lubimy sie spotykać, aby sobie pogadać, wyżalić, cieszyć, powiedzieć kilka komplementów ;), ponarzekać, również by dawać rady i tradycyjnie wspólnie iść na zakupy.

    Z obserwacji męża hmmm
    faktycznie jak się z kims spotyka to albo grają w piłkę, albo w siatkę.

    Ps. Z obserwacji pacjentów płci męskiej za czasów jak pracowałam w szpitalu, byłam świadkiem jak męźczyźni bardziej plotkowali niz kobiety :D Było to dla duzym zaskoczeniem, bo zazwyczaj kobiety uchodzą za osoby plotkujące i obmawiające. Teraz wiem, ze to nie ma nic wspólnego z płcią ;)

    Basia

    OdpowiedzUsuń
  4. Plotkujacy faceci, to dla mnie juz absolutna nowosc :)))

    - anonimus

    OdpowiedzUsuń
  5. Faceci też plotkują, tylko inaczej to wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  6. wychodzi na to, ze nie jestem pod zadnym wzgledem facetem ;(

    - anonimus

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja tam lubię gadać zarówno z facetami jak i kobietami :)

    OdpowiedzUsuń
  8. @ Killerkola -

    Hehe, jestem ciekaw jaka wg Ciebie jest różnica pomiędzy plotkowaniem kobiet a plotkowaniem facetów :)

    OdpowiedzUsuń
  9. @anonimus

    ha ha ale mnie rozwaliłeś komentarzem:

    "wychodzi na to, ze nie jestem pod zadnym wzgledem facetem ;( "

    na pewno jesteś i to z duzym poczuciem humoru ;)

    Basia

    OdpowiedzUsuń
  10. Kobiety otwarcie przyznają, że robią to, co nazywa się plotkowaniem - zarzucają się nowinkami z życia przyjaciółek i tak dalej, wiadomo, co mam na myśli. Mężczyzna się do tego nie przyzna, wygłasza swoje uwagi, często kąśliwe, krytykuje, co też można raczej plotkowaniem nazwać.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dzięki za szczerą chęć pomocy ale nadal się nie mieszczę :(

    - anonimus

    OdpowiedzUsuń
  12. Zastanawiałam się ostatnio nad tą kwestią.
    Z moich obserwacji wynika, że z facetami łatwiej się zintegrować niż z kobietami i łatwiej "wkręcić się" w męski krąg, niż w żeński - te są bardziej... hermetyczne (?). Doszłam też do wniosku, że chyba ewolucja na to trochę wpłynęła, w końcu baba dla baby większym zagrożeniem jest, niż facet dla faceta;).

    OdpowiedzUsuń
  13. Dobrze powiadasz justynides :). Nie daj Bóg jak jakas kolezanka (mówie to od strony faceta) ma cale wiano przyjaciolek, banicja i pomowienia murowane! :))

    - anonimus

    OdpowiedzUsuń
  14. @ Justynides -

    Ewolucyjne wyjaśnienie Twojej hipotezy o hermetyczności kobiecych kręgów do mnie nie przemawia.

    Że jak niby "baba dla baby - zagrożeniem"?


    @ Anonimus -

    Może i się mieścisz w odchyleniu standardowym ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. @Integralny

    no bez takich ;))) bo zaraz sie jeszcze dowiem ze jestem bledem wzglednym :)

    - anonimus

    OdpowiedzUsuń
  16. Integralny
    Że niby tak, że baby w intersie mają, żeby chłopa przy sobie zatrzymać (a przynajmniej miały, póki były od nich zależne), więc kolejna baba pojawiająca się na horyzoncie jest jakimś tam zagrożeniem, nie:).
    Tak sobie tylko rozkminiam, ale podejście bab do bab i chłopów do chłopów jest generalnie różne, więc coś musi być na rzeczy;).

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja spotykając się z Przyjacielem ... raczej siadamy sobie przy piwku i debatujemy na jakiś konkretny temat. Ciężej jest mi się jemu zwierzać .. niż przyjaciółkom. Lecz kiedy zdam się na odwagę opowiedzieć o moich prblemach on lepiej mnie rozumie

    OdpowiedzUsuń
  18. To też zależy od innego czynnika. Jak wiadomo mózg też ma płeć i jaką płeć sobie w y bi e r z e m y podświadomie, tak zachowujemy się. Taka jest moja hipoteza. Ja mam np. usposobienie mężczyzny, wolę porobić coś aktywnego niż dyskutować o jednej rzeczy tysiąc razy.

    OdpowiedzUsuń
  19. z mojego doświadczenia faceci naprawdę bardzo często plotkują, częściej od kobiet nie raz o bardziej negatywnym zabawieniu... ale to tylko dowodzi, ze "(...)przynajmniej znaczna część populacji męskiej żyje w stanie permanentnego i głęboko ukrywanego przerażenia, w które wprawia ich myśl (uświadomiona lub nie), że mogą nie okazać się tak wspaniali, doskonali, dowcipni, inteligentni i atrakcyjni jak by chcieli aby postrzegała ich opinia publiczna oraz partnerki życiowe i cała rzesza partnerek hipotetycznych oraz potencjalnych" http://mistrzgry.blog.onet.pl/Rozwiklanie-zagadki-meskiej-ps,2,ID233115877,n

    OdpowiedzUsuń
  20. na jakiej grupie byly przeprowadzane te badania? jak to sie ma do kumpli ktorzy ida na piwo? O_o byc moze statystycznie te badania w jakims konkretnym srodowisku maja sens ale cos mi sie zdaje ze 'jak zwykle' badali amerykanskich studentow

    OdpowiedzUsuń
  21. Wg mnie w przyjaźni damsko - damskiej jest więcej ciepła, uczuć, wyrozumiałości....emocjonalnego wsparcia. Jest się mocno z tą osobą związaną emocjonalnie. W przyjaźni męsko - męskiej.... nacisk na pomaganie, wspólne działanie...szacunek. Szczerość do bólu. Tylko zaczęłam się zastanawiać...Nie ma czegoś takiego jak "więź emocjonalna", jak w przypadku kobiet? Jak to jest? Nie ma tego "przywiązania"? Oświeci mnie ktoś życzliwy?;) I....jak to się ma do przyjaźni męsko - damskiej?

    OdpowiedzUsuń
  22. Już Ci mówie, jeśli faceci nie mają już żadnych tajemnic przed sobą, robią prawie wszystko razem i mają do siebie takie zaufanie że jeden drugiemu powierzył by swoje życie( albo życie swojego dziecka ) to traktują się jak bracia itd.

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie lubie gdy na temat przyjazni mesko-meskiej wypowiadaja sie ko biety - bo one NiGDY nie beda tego wiedzialy ... a tylko moga sie tego domyslac albo moze im sie cos tam wydawac ... ale NIGDY tego nie odczują bo są kobietami a nie mezyznami. To samo dotyczy mezyzn.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Popularne posty z tego bloga

Zapowiedź premiery książki "Dorosłe dzieci niedojrzałych emocjonalnie rodziców. Jak uwolnić się od przeszłości i zacząć nowe życie"

„Schizofrenia. Poznawczo-behawioralny trening umiejętności społecznych” - recenzja książki