niedziela, 6 września 2009

Samotność w tłumie

Żyjemy coraz szybciej i wygodniej, zatracając tym samym bliskie relacje.

A tak niewiele trzeba, by w tym zgiełku bombardujących myśli odnaleźć i na nowo zacząć dbać o uczucia intymności, przyjaźni, miłości...


Jak to się dzieje, że postęp cywilizacyjny w traktatach wielu światłych ludzi wiąże się z wyobcowaniem jednostki ze świata tak, że czuje się ona samotna i zagubiona w szybko zmieniających się warunkach otoczenia - jak na imprezie techno pozornie gloryfikując życie w migotającym świetle stroboskopu ?

Dlaczego telewizja, internet i komórka - zamiast pogłębiać relacje rodzinne i przyjacielskie, często ich znaczenie odkłada na plan dalszy, gdzie pokrywa się ono grubą warstwą kurzu... ?

Wspólny rodzinny obiad - to nie jak było kiedyś, obiad spędzony na rozmawianiu o tym, co nas boli i cieszy, lecz obiad przy telewizyjnych programach nadziewanych reklamami proszku do prania i gadkami faceta, który chce się sprzedać jak batonik. Wirtualna przestrzeń zamiast przestrzeni realnej. Rozmowa przez komórkę zamiast rozmowy w cztery oczy.

Dlaczego tak się dzieje, że zamiast szukać pocieszenia u drugiego człowieka, szukamy pocieszenia w alkoholu, narkotykach, lekach ? Dlaczego rozwój cywilizacji, nauki, ten który miał nam pomagać stawać się silniejszymi - w istocie nas osłabia ?



Moim zdaniem, dzieje się tak dlatego, ponieważ człowiek zapomina, że idee, myśli, nowe wynalazki to tylko wytwory, narzędzia, które powinny służyć rozwojowi naszej psychiki i naszego ciała.

Co czujesz? Z czym Ci się to kojarzy? O czym przypomina?

Nie bój się zadawać sobie takich pytań, w momencie, kiedy wg teorii cywilizacji nie powinieneś czuć nic.

Człowiek kocha, człowiek tęskni, człowiek smuci się, cierpi i raduje.
Powiedz co czujesz, najpierw samemu sobie, następnie innym, aby nie czuć się samotnym w tłumie...

Wiecie o czym mówię?






Pozdrawiam

Integralny
PSYCHIKA.net

11 komentarzy:

Anonimowy pisze...

A moim zdaniem internet i komórka (telewizję pomijam bo uważam ją za straszne zło :)) nie tyle oddala relacje na dalszy plan co je zmienia. Jesteśmy sobie bliscy, ale inaczej. Być może nie nadążamy trochę za tymi zmianami...
Dla mnie jako osoby, której wszelkie kwestionariusze osobowości (Catell, NEO-PI-R) potwierdzają dobitnie to co widać na codzień - czyli introwertyzm taka zmiana nie musi być znów zmianą tak bardzo złą :)
Ale oczywiście i mi czasami brakuje zwykłej BLISKOŚCI nawet jeśli ma mnie ona odrobinę męczyć :)

pozdrawiam
Kolega po fachu (no prawie ;))

Agnieszka pisze...

Szkoda, że dziś ludzie coraz bardziej nie umieją już z sobą rozmawiać a co dopiero mówić o tym co czują...

Anonimowy pisze...

Wiecie co jest w tym wszystkim najgorsze?
To, że im więcej udogodnień mamy (pralki, odkurzacze,samochody itd.), tym mamy mniej czasu. Dziwne to.
justynides

szarex pisze...

Bo ludzie są leniwi... to doprowadziło ich do wynalezienia internetu i to sprawia, że zamiast umówić się na kawę wybierają pogawędkę przez komunikator. Po co tracić 2 godziny na dojazd, kiedy można coś w tym czasie zrobić, a do zrobienia zawsze coś jest... Teraz na topie jest produktywność, multitasking i inne tego typu wynalazki... Człowiek? Człowiek może przecież zaczekać, jest wyrozumiały, cierpliwy... Tylko że czasem może się nie doczekać...

Anonimowy pisze...

Samotność w tłumie boli najbardziej.

"...pełno nas a jakoby nikogo nie było..."

Anonimowy pisze...

@agnieszka

Tak, zgadza sie, chociaz ja obawiam sie tych ktorzy wylacznie mysla i mowia o swoich uczuciach.

- anonimus

Mauro pisze...

To co przyświeca postępowi to wygoda, ergonomia życia. Czyli by wszystko było coraz łatwiejsze, dostępniejsze i szybsze. Mnie 10 lat temu rozbroiły otwieracze do puszek, którymi podobno lżej się otwiera puszkę aniżeli tradycyjnie.

Neurokognitywistyka daje nam bardzo alarmujące wiadomości do czego prowadzi nas ta sytuacja. Mianowicie nasz mózg w kontekście relacji międzyludzkich staję się tępy. Neurony lustrzane nie ćwiczone przez kontakt bezpośredni z drugim człowiekiem wyjaławiają nasze umiejętności odczuwania, empatii. Internet, telefon, media dają swobodę komunikacji odbierając zarazem szanse zetknięcia się z prawdziwym człowiekiem. A potem jest masa konsekwencji tego.

Ratunek? Myśleć samodzielnie i nie wybierać tego co przede wszystkim łatwe, ale to co dobre. A to co dobre, wymaga niekiedy poświęceń.

Anonimowy pisze...

@mauro

Byc moze ciekawym kontrastem moze byc fakt, ze nigdys istnialy kultury, ktorych cale dziedzictwo itelektualne istnialo wylacznie w postaci podan slownych przekazywanych z pokolenia na pokolenia, a byla to wiedza ogromna. Dzis na glupie zakupy ludzie wybieraja sie z kartka.

- anonimus

Meskim okiem pisze...

W wielu przypadkach internet zamiast nas wzbogacać potrafi nas zniszczyć i rujnować. Stajemy się niewolnikami plastikowych pudełek, bez których nie możemy żyć, a to właśnie drugi człowiek nasza dziewczyna czy chłopak powinny być tymi osobami, bez któych nie możemy wyobrazić sobie dnia.

Jacenty pisze...

Zachodnia cywilizacja mimo wielu ogromnych dobrodziejstw, którymi nas obdarowała (jak technologia, demokratyczne systemy sprawowania władzy, poszanowanie praw mniejszości, itp...) w bardzo znacznym stopniu czyni nas robotami. Dlaczego? Być może za jeden z ważkich powodów takiego stanu rzeczy można uznać coś co zazwyczaj określa się jako etos pracy. Koszmarna benedyktyńska reguła - "módl się i pracuj" i podstawa tego całego szaleństwa - nakaz biblijnego monstrum, który brzmi: "bądźcie płodni i rozmnażajcie się..., czyńcie sobie ziemie poddaną".

Jeśli z kolei odniesiemy się do Internetu i związanej z nim kultury komunikacji, można zauważyć ogromne uproszczenie przekazu, w wielu przypadkach sprowadza to komunikację międzyludzką do wymiany frazesów upiększonych emotami :)

Kłosu pisze...

Najpierw trzeba mieć Z KIM gadać o swoich uczuciach...

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...