czwartek, 9 lipca 2009

Punktacja rzeczywistości: czyli o sporze o przyczynę i skutek

Każdy z Was pewnie zna popularne powiedzenie, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

Psychoterapeuci interakcyjno-komunikacyjni, zajmujący się leczeniem relacji rodzinnych, odmienne postrzeganie życiowych sytuacji - określają specjalistycznym terminem wprowadzonym przez Watzlawika.

Zjawisko postrzegania tej samej sytuacji z odmiennych perspektyw, jeśli chodzi o przyczynę i skutek, nazywają oni punktacją rzeczywistości, która to często jest przyczyną zaburzenia komunikacji pomiędzy partnerami...



Łatwo jest sobie wyobrazić żonę i męża, którzy w taki sposób relacjonują stosunki pomiędzy sobą:

Żona:

- Mój mąż nie poświęca mi wystarczająco wiele uwagi. Ja sama zajmuję się domem i dziećmi i miałabym mu sporo spraw do opowiedzenia.

Kiedy jednak on wraca z pracy i ledwo co się ze mną przywita - od razu udaje się do swojego pokoju sklejać te pieprzone modele samolotów ! Zupełnie jak jakiś dzieciak !

Albo wychodzi od razu z domu do kolegów i wraca przed północą, kiedy ja już prawie śpię !

Poza tym nie widzę niczego złego w tym, że lubię sobie codziennie wypić drinka na spanie, aby zapomnieć o tym, jak bardzo dystansuje się ode mnie mój własny mąż !


Mąż:

- Kiedy wracam z pracy a jestem maklerem giełdowym, marzę o tym, aby posiedzieć w ciszy w domu. Niestety gdy w drzwiach wita mnie moja rozwścieczona małżonka, krzycząca na mnie, że wczoraj spędziłem cały dzień na klejeniu modeli, czuję, że nie będzie to miłe popołudnie.

Wtedy wychodzę do pubu, w którym puszczają spokojną muzykę, aby ukoić moje zszargane nerwy po pierwsze przez stresującą pracę, po drugie przez wiecznie niezadowoloną małżonkę.


---
Jak zauważyliście na pewno, obie strony mają swoje rację ku temu, aby nadal twardo stać przy swojej wersji zdarzeń.

Żona uważa, że przyczyną jej złości jest dystansowanie się od niej jej męża.

Mąż uważa, że to wściekłość żony powoduje, że on ewakuuje się na plan dalszy.


To, co jest przyczyną i skutkiem w złej relacji wg żony (mąż nie poświęca jej uwagi, dlatego się wścieka) - w oczach męża wygląda zupełnie inaczej (on przecież tylko szuka spokoju). To, co jest przyczyną i skutkiem w złej relacji wg męża (żona wciąż się na niego wścieka, dlatego od niej ucieka) - wygląda całkowicie odmiennie w oczach żony (jak można się nie wściekać, skoro on woli sklejać modele, zamiast z nią rozmawiać !).

Nieźle zamieszane, co?

Dla rozjaśnienia obrazek (możecie w niego kliknąć, aby powiększyć).


Psychoterapeuci ze szkoły interakcyjno-komunikacyjnej doskonale zdają sobie jednak sprawę z tego, że relacja mogłaby wyglądać zupełnie inaczej, gdyby do sposobu komunikacji partnerów został wprowadzony choć jeden - ale niesamowicie istotny element, który tak jak puszczona w ruch jedna kostka domina, mógłby zapoczątkować zupełnie nowy bieg wydarzeń.

Do tego potrzebne jest jednak zaangażowanie i chęć zmiany obu stron: i żony, i męża.

Gdyby małżonkowie postanowili, że zaczną inaczej ze sobą rozmawiać, postrzegać całą tą sytuację bardziej obiektywnie, wówczas może całe to koło zaburzonej relacji, zostałoby przerwane - i małżonkowie znaleźliby to, czego tak bardzo szukają w swoim związku.







Pozdrawiam

Integralny
PSYCHIKA.net


Literatura: Helena Sęk "Psychologia kliniczna"

6 komentarzy:

StepbyStep pisze...

Problem jest to, że trudno jest wykonać to, w tym samym czasie. Mam na myśli synchronizację partnerów. Jeżeli jedna osoba zrobi ten pierwszy krok, ku lepszej zmianie, a druga zostanie w miejscu, to taka sytuacja może powodować u niej dyskomfort.

Rzeczywiście, najlepszym rozwiązaniem byłaby poprawa komunikacji, ale jak wiadomo nie jest to łatwe, zwłaszcza wtedy, kiedy występuje niskie poczucie własnej wartości.

klient pisze...

W literaturze przedstawia się też odmienne są też modele komunikacji mężczyzn i kobiet. Najogólniej komunikację można podzielić na porozumiewanie (a) i informowanie (b). Mężczyzna mówi kiedy chce przekazać informacje (b), kobieta aby nawiązać lub rozwijać więzi (a). Oczywiście nieświadomy tego mężczyzna przyjmie, że kobieta dysponuje jego modelem komunikacyjnym (b) każdą wypowiedź w takim kontekście umieszcza w kategorii ataku pretensji (nie znam wyrazu twarzy kobiety) przez co się dystansuje. Kobieta z punktu własnego modelu ocenia efekt końcowy czyli dystans i odbiera jako odrzucenie więzi. Kobieta formułując wypowiedź oczekuje, odpowiedzi o tej samej treści tylko w innej formie co dla niej jest potwierdzeniem, że odbiorca rozumie właściwe - takie podejście z punktu widzenia mężczyzny jest bez sensu. Przydała by się taka edukacja w szkołach średnich to ludzie mniej by mieli problemów ze sobą.

Anika pisze...

Poprostu trzeba słuchać siebie nawzajem i widzieć tę drugą osobę taką, jaka ona jest. WIDZIEĆ ją, a nie zakładać, "że się ją WIE";)

Nasum pisze...

W historii znajdziemy dobry przykład do tematu, że to powiedzenie sprawdza się wszędzie. Zdaje się jak Stalin miał chrapkę na Finlandię, prezydent Finlandii powiedział coś w tym stylu: Tu jest 5 mln Finów, tam 200 mln Rosjan, czy myślicie, że gdyby było na odwrót to pozwolilibyśmy Rosjanom prowadzić samodzielną politykę zagraniczną? ;)

matipl pisze...

Początek artykułu, z przykładem, super...
Ale później już tak naprawdę o niczym, a szkoda, bo zapowiadał się ciekawy temat.

casicta pisze...

a co jeśli relacje nie są na gruncie mąż - żona? a jeśli tylko jedna ze stron chce zmiany, a druga wcale o tym nie myśli? ciągłe walczenie z wiatrakami bywa męczące i nie ma szans na powodzenie raczej...

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...