wtorek, 14 lipca 2009

"Integralny, co sądzisz o gejach i lesbijkach?"



Takie pytanie zadał mi jeden z Czytelników bloga w mailu.

Postanowiłem, że odpiszę na nie tu na blogu - aby każdy z Was mógł poznać moją odpowiedź.


Homoseksualizm - orientacja nabyta ?

Smutno mi, że istnieje pewna grupa psychologów, która utrzymuje, że homoseksualizm jest "przypadłością" nabytą w trakcie życia.

Innymi słowy, że pociąg seksualny do osób tej samej płci - jest spowodowany pewnymi czynnikami zewnętrznymi.

Pamiętam jak dziś, jak psycholożka ucząca naszą grupę psychoterapii powiedziała, że zdarzają się przypadki powrotu orientacji seksualnej z homoseksualnej na heteroseksualną - pod wpływem terapii, że słyszała o tym od kogoś... No sorry !

Najczęściej osobami, które bronią tego stanowiska są ludzie bardzo wierzący, powiązani w jakiś sposób z Kościołem Katolickim.

Dlaczego? Bo wg Kościoła każdy człowiek ma wolny wybór i wybiera sobie sam, czy woli chłopców czy dziewczynki. I jeśli jest chłopcem i wybiera chłopców - to jest grzesznikiem, który powinien się nawrócić.

Ja się pytam: kiedy wreszcie Kościół zmieni stanowisko w tej kwestii i zacznie postrzegać GEJÓW i LESBIJKI również jako Dzieci Boże ???


Homoseksualizm - orientacja wrodzona ?


Jasne, że tak !

Orientacja seksualna jest wbudowana w nasz mózg, w strukturę naszej gospodarki hormonalnej, wreszcie - jest zapisana w naszych genach.

Tutaj mógłbym przytoczyć masę różnych badań to potwierdzających, nie będę kopiował internetu, bo sami możecie go w tym celu przekopać.


Mówiąc krótko:

Choćbyście nie wiem jak się starali, psychologowie chrześcijańscy, nie przekonacie mnie, do swojego stanowiska.

Jestem człowiekiem, nie traktującym homoseksualizmu jako "dewiacji", nie uważam też, że gejem czy lesbijką jest się z wyboru, albo że orientację homoseksualną nabywa się w trakcie życia.

Orientacji seksualnej nie zmieni żadna psychoterapia, a poza tym co to za pomysł - zmieniać coś, co dała nam natura !?!

HOMOSEKSUALIZM JEST WRODZONY !


Każdy człowiek bez względu na swoją orientację seksualną ma prawo być szczęśliwy i robić to, co chce, jeśli nie wyrządza swoim zachowaniem - krzywdy innym.

Nie uważam też, abym w swojej zawodowej przyszłości miał jakiekolwiek wewnętrzne opory w udzielaniu pomocy psychologicznej osobom o orientacji homoseksualnej.

Wierzę w człowieka.

Niezależnie czy jest hetero czy homo.







Pozdrawiam

Integralny
PSYCHIKA.net

74 komentarze:

ChrisApril pisze...

"Wierzę w człowieka.

Niezależnie czy jest hetero czy homo."


I tak powinno być. Liczy się charakter, a nie z kim się chodzi do łóżka.

Sunny pisze...

Szczerze mówiąc podziwiam gejów i lesbijki za ich zdeterminowanie w dążeniu do celu i odwagę. To oni rozpoczęli w Polsce debatę o legalizacji związków partnerskich, tak homo jak i hetero, abym i ja mogła dziedziczyć po swoim chlopaku czy odwiedzać go w szpitalu bez zbędnych formalności. To oni mają odwagę domagać się tolerancji dla swoich wyborów

Styl dzialań bywa rózny, nie zawsze mi odpowiada, ale jeśli inaczej się w naszej rzeczywistości nie da....

SzyderczyCyc pisze...

Tam gdzie kończy się religia zaczyna się postęp, zawsze tak twierdziłem i twierdzić będę, a to że religia, zwłaszcza katolicka, uważa homoseksualistów za podludzi, bo inaczej tego się nie da określić, to tylko potwierdza moją teorię, ludzie powinni żyć dla siebie i rodziny nie dla wymyślonych Bogów, bo co jak się okaże, że Bogi ma swojego Boga?

paskudaruda pisze...

Nie mogę się pochwalić bezpośrednią znajomością choćby jednej osoby homoseksualnej, a na pewno pomogłoby mi to w lepszym zrozumieniu tematu. Niestety, publiczne wyznania orientacji to rzecz ciągle wstydliwa(?) w naszym społeczeństwie. Niemniej jednak, zgadzam się z Tobą i tak też staram się postrzegać innych: poprzez pryzmat tego kim są, a nie z kim sypiają ;)

afekt pisze...

Według mnie, jest to możliwe zarówno na drodze nabycia, jak i urodzenia.
Wiesz, w sumie choć to może być prawdziwa homo seksualność, to jednak powstaje na drodze nabycia. Czyli na drodze psychiki. Tutaj pewnie, dochodzi do zmiany, czyli (przepraszam za słowo) "nawrócenia". I na odwrót, jeśli wrodzona, to może dojść do zmiany na hetero na drodze psychiki.
Powiem, że poprzez "na drodze psychiki" rozumiem różne okoliczności. Różnie to bywa.
Dla mnie niech sobie będą. Lecz zarówno tu, jak i w innych sprawach nie toleruję, zbytniego obnoszenia się. Wiem, taka moja wada, bo nie znoszę widoku wielce zakochanej młodej pary, odstawiającej cyrki, jaka to wielka ich miłość jest. Tak samo nie lubię mniejszości, wyzywającej większość od rasistów i gorzej, tylko dlatego, że jest mniejszością, co wg. niej daje jej prawo do oskarżania większość o najgorsze podmioty. A większość, to po prostu... większość. Mówi samo za siebie.
Znam w sumie dwie osoby bi. Sam nie robię wielkiego rozróżnienia. Homo było od wieków, to wręcz chyba naturalne. Skoro już w starożytnej Grecji...
A odnośnie Kościoła... Wstąpmy wreszcie na wyższy poziom i przestańmy narzekać na niego. Zrozummy, że bez sensu jest takie narzekanie. To narzekanie, to jak narzekanie na niemowlę, że płacze. Jest dzieckiem, więc będzie płakać. Kościół jest kościołem, więc będzie potępiać. To nie kościół robi błąd, lecz my wciąż mu wytykając, co robi źle.

Futomaki pisze...

Zawsze zastanawiał mnie ten rodzaj braku tolerancji. Bo przecież jakakolwiek (zgodna z prawem) działalność seksualna jest z natury ochotnicza i jako taka, dotyczy tylko osób, które postanowiły się w nią zaangażować.

Jeśli Zdzisiek uznał i to z wzajemnością, że swoje pragnienia może zrealizować w pełni tylko z Heniem, to ich sprawa.

Z mojego punktu widzenia w żaden sposób nie wpływa to np. na smak piwa, które ze Zdziśkiem z przyjemnością wypijam przy okazji weekendowego wypadu do knajpy.

Oczywiście gdyby Zdzisiek lub Heniek postanowili nawrócić mnie wbrew mojej woli na swoją orientację, to miałbym z tym problem. Ale źródłem tego problemu nie byłaby ich orientacja, tylko ich działanie wbrew woli innego człowieka. Jeśli facet hetero gwałci kobietę, to problem nie wynika tu z jego orientacji, tylko z braku respektowania pewnych norm społecznych, a dokładniej właśnie tego ochotniczego charakteru kontaktów seksualnych.

Znajomych dobieram ostrożnie, więc wierzę, że ze strony moich znajomych Zdziśków i Heńków nic mi nie grozi.

Związki partnerskie powinny być. Powodów za tym jest tak wiele (zarówno dla związków partnerskich homo, jak i hetero), że chyba nie ma nawet co wymieniać.

anks pisze...

KK nie potępia homoseksualistów, (wręcz przeciwnie - interpretacja katechizmu raczej skłaniałaby do stwierdzenia, że homoseksualizm to doświadczenie, wyzwanie. Oczywiście, mało który katolik czytuje katechizm...) - dla KK grzechem są związki homoseksualne. Wbrew pozorom, to nie to samo.

Katechizm Kościoła Katolickiego mówi:

Czystość i homoseksualizm

2357 Homoseksualizm oznacza relacje między mężczyznami lub kobietami odczuwającymi pociąg płciowy, wyłączny lub dominujący, do osób tej samej płci. Przybierał on bardzo zróżnicowane formy na przestrzeni wieków i w różnych kulturach. Jego psychiczna geneza pozostaje w dużej części nie wyjaśniona. Tradycja, opierając się na Piśmie świętym, przedstawiającym homoseksualizm jako poważne zepsucie 96 , zawsze głosiła, że "akty homoseksualizmu z samej swojej wewnętrznej natury są nieuporządkowane" 97 . Są one sprzeczne z prawem naturalnym; wykluczają z aktu płciowego dar życia. Nie wynikają z prawdziwej komplementarności uczuciowej i płciowej. W żadnym wypadku nie będą mogły zostać zaaprobowane.

2358 Pewna liczba mężczyzn i kobiet przejawia głęboko osadzone skłonności homoseksualne. Skłonność taka, obiektywnie nieuporządkowana, dla większości z nich stanowi ona trudne doświadczenie. Powinno się traktować te osoby z szacunkiem, współczuciem i delikatnością. Powinno się unikać wobec nich jakichkolwiek oznak niesłusznej dyskryminacji. Osoby te są wezwane do wypełniania woli Bożej w swoim życiu i - jeśli są chrześcijanami - do złączenia z ofiarą krzyża Pana trudności, jakie mogą napotykać z powodu swojej kondycji.

2359 Osoby homoseksualne są wezwane do czystości. Dzięki cnotom panowania nad sobą, które uczą wolności wewnętrznej, niekiedy dzięki wsparciu bezinteresownej przyjaźni, przez modlitwę i łaskę sakramentalną, mogą i powinny przybliżać się one - stopniowo i zdecydowanie - do doskonałości chrześcijańskiej.

Koniec cytatu.

Najpierw więc czytajcie, jaka jest linia katolicka, a nie mieszajcie opinii szeregowych 'katolików' z logiczną i spójną ideologią kościoła.

Ja sama mam neutralne podejście do homików. Wkurza mnie KPH i Biedroń, te kolorowe parady równości, które służą niewiadomo czemu, bo na pewno nie zwykłym homoseksualistom, którym zależy na udogodnieniach życia codziennego, jak możliwość odbioru poczty za partnera, a nie na adopcji dzieci... Swego czasu był na Wiadomości24 (bodajże) artykuł na ten temat, pisany przez homoseksualistę.

ja pisze...

To może i ja zaproponuję temat następnego wpisu - "Hej, integralny, co sądzisz o Bogu i ateistach?" ;)

Nawet by zahaczał tematycznie o komentarze do tego wpisu ;)

A co do homoseksualistów - naprawdę nie rozumiem nienawiści homofobów (co w odróżnieniu od homoseksualizmu - jest chorobą).

PanLis pisze...

Dla mnie to obojętne, czy jest hetero, czy homo.

Najważniejsze, by nie dobierał się do mojej rodziny :-)

triskaidekafil pisze...

A ja za to nie rozumiem innej rzeczy, może ktoś mi to w końcu jakoś wytłumaczy ;-P To, że jakiś czas temu pewna grupa naukowców radośnie wpadła sobie na pomysł, że homoseksualizm nie jest chorobą to już wiem, zastanawia mnie inna sprawa - czemu w opisie zachowania zdrowego lub patologicznego (jako całości zachować seksualnych) pomija się w większości możliwość posiadania potomstwa jako ich - wydaje mi się - w miarę naturalny wynik. Oczywiście nie chodzi mi o to, że każdy powinien mieć dziecko czy każdy akt seksualny powinien być "uwieńczony" poczęciem; chodzi mi o to, że wyłączenie tego punktu z opisu zachowań seksualnych jak dla mnie przekreśla ich podstawę, czyli instynkt rozmnażania się, który - jak by nie było - posiada każda istota żywa na ziemi (i wydaje się to - przynajmniej mi - jednak w miarę logiczne). I w tym momencie mamy sytuację taką, że całościowy popęd seksualny jawnie kłócący się z tym podstawowym instynktem każdej żywej istoty (no niestety lub stety tak jesteśmy "skonstruowani", że jako homo sapiens romnażamy się przez zachowania nazywane seksem) uważa się za zachowanie zupełnie zdrowe i zgodne z naturą. Przepraszam, ale kłóci mi się to z jakąkolwiek logiką i nijak nie potrafię tego pojąć... OK, zdaję sobie sprawę z tego, że taki gej czy lezbijka od strony fizjologicznej mogą być zupełnie zdolni do posiadania potomstwa, ale przecież proces rozmnażania się to chyba nie tylko zdolność (funkcjonalność) narządów płciowych, ale także sam popęd. Także.. jak to właściwie jest?

Borys pisze...

Dla mnie oczywiście są przypadki orientacji wrodzonej, ale są też przypadki orientacji nabytej w czasie życie. Przykładem może być np. mężczyzna który ma lub nawet nie ma żony, dzieci, przez 40 lat nawet nie myślał o innych mężczyznach ale powolutku z czasem zaczynają mu się oni podobać, aż dochodzi do bliższego kontaktu i wtedy jest już to całkowite przejście na inną orientacje. Czy jeśli wcześniej nie spróbował to znaczy że gdzieś w nim siedział homoseksualizm? Mi się nie wydaje, nabył go po prostu wraz z życiem.

Ja nie mam nic przeciwko gejom i i lesbijką ale denerwuję mnie to ich takie obnoszenie się ze sobą, niech żyją sobie ze sobą tak jak wszyscy a nie jakieś tam parady.

Kwestią jeszcze bardziej poruszającą nie tylko mnie ale i na pewno dużo ludzi jest chęć udzielania adopcji parą homoseksualnym. Dla mnie to już za dużo.

Emilia pisze...

"Każdy człowiek bez względu na swoją orientację seksualną ma prawo być szczęśliwy i robić to, co chce, jeśli nie wyrządza swoim zachowaniem - krzywdy innym."
Popieram! Niech te homofoby lepiej zaczną się leczyć.

Anika pisze...

Ammm... tak sobie myślę, że lubimy włazić ludziom do alkowy i skojarzenia na hasło "gej", "lesbijka" galopują nam w kierunku kopulujących osób tej samej płci... A tak naprawdę większość osob homoseksualnych nie ma problemu z seksem z osobą płci przeciwnej... to raczej strona emocjonalna decyduje o tym, że czują się pełniej w związkach homoseksualnych.
Poza tym... @ Anks "KK nie potępia homoseksualistów (...) dla KK grzechem są związki homoseksualne"... może i to nie to samo, ale w takim razie nie rozumiem chyba zwrotu: "nie potępia".
Co do posiadania dzieci przez pary homoseksualne... nie wiem... mam mieszane uczucia...Tak po ludzku i byc może zupełnie niepostępowo i nietolerancyjnie chyba nie zgadza mi sie to.
A tak w ogóle, to każdy ma prawo być szczęśliwy będąc sobą.

Custom pisze...

Nie miałem jeszcze kontaktu z homoseksualistami, czy to płci pięknej czy mojej... Aczkolwiek uważam, że geje są obrzydliwi. Nic nie mam do homoseksualizmu i uważam także tak jak ty, że to już wrodzone...

chryzantema pisze...

pomijając formę "psycholożka", która drażni mnie niesamowicie...
istnieją teorie, wedle których orientacja seksualna nie jest stała, lecz zmienia się w ciągu życia człowieka np. pod wpływem pewnych wydarzeń (Sophie Freud Loewenstein "On the Diversity of Love Object Orientations Among Women", także wyniki badań dr Spitzera z 2003, choć one mogą nie być do końca obiektywne).
tak czy siak, niezależnie od tego, czy ludzie z orientacją się rodzą, czy ją sobie wybierają, wg mnie to ich sprawa. wychodzę z założenia, że póki dwoje dorosłych i świadomych ludzi się na coś zgadza i - co równie ważne - nie ingeruje w życie innych, wszystko jest ok.
jeśli chodzi o KK - nie jestem jego członkiem, nie obchodzą mnie jego teorie i wierzenia, dopóki nikogo na stosie nie palą, niech robią, co chcą.

Mery pisze...

Bardzo fajny tekst. Taki obiektywny.
Sama mam w życiu sporo do czynienia z homoseksualistami płci meskiej i uważam, ze sa to naprawdę wspaniali, wartosciowi i wrażliwi faceci. Nierzadko bardziej opiekujący się swoimi przyjaciółkami niż ich osobisci mezczyźni.

justynides pisze...

A mnie śmieszy to, że większość zażartych homofobów płci męskiej nie ma nic przeciwko, a nawet wręcz przeciwnie;), lesbijkom.
Toż to hipokryzja.

Anonimowy pisze...

No prosze jeden temat a jaką ciekawą dyskusję wywołał ;)...wszyscy jesteśmy ludźmi, wszyscy korzystamy z tych samych praw zapisanych w Konstytucji, dlaczego więc niby osoby o odmiennej orientacji seksualnej wytyka sie palcami??? Bo są sobie winne, że wybrały takie życie? a guzik prawda...nie mam nic przeciwko tym ludziom (chociaż jestem przeciwna legalizacji adopcji i wychowywania dzieci przez osoby tej samej płci ze względu na rozwój psychiczny takiego maluszka, rozwój który hmmm moim zdaniem - ale tu niech się na ten temat psycholodzy wypowiedzą, są bardziej kompetentni niż ja - zakłóci normalne i prawidłowe funkcjonowanie w społeczeństwie otóż np. postarajmy się sobie wyobrazić sytuację : dziecko ma powiedzmy 12 lat, chodzi do szkoły, wiek dorastania, w szkole wywiadówka, przychodzi rodzic...czy to mama nr 1 czy mama nr 2 jak nazwać takiego rodzica w świecie gdzie podział ról ściśle został określony, jak wytłumaczyć rówieśnikom, że ma się dwie mamy lub dwóch tatusiów? nie wiem może za jakiś czas świat się z tym upora, będzie to całkiem normalne, jak na dzień dzisiejszy zwłaszcza w naszym kraju, konserwatywnym, katolickim myślę, że to nie ,,przejdzie'', na pierwszym planie politycy którzy głowią się nad legalizacją wspólnego wychowywania dzieci przez osoby homosesksualne powinni przedewszystkim wziąć pod uwagę dobro dziecka! to jaki wpływ wywrze na niego taka sytuacja. Wracając do pierwszych zdań mojej wypowiedzi każda osoba bez względu na płeć, orientację, kolor skóry, wiek, mentalność kulturową, religię, wykształcenie, zasobność portfela zasługuje na szacunek! Żyjemy w wolnym kraju (nie po to przelewali krew nasi pradziadowie)i mamy prawo do wolności, wolności słowa, odmiennych poglądów i innych swobód zapisanych w Konstytucji. Gdyby każdy z nas był taki sam świat byłby nudny, hmmm przypominałby któryś ze scenariuszy filmów science fiction może ,,Gwiezdne wojny'', ,,Solaris'' albo Matrix??? Pozdrawiam M. :D

triskaidekafil pisze...

Ech, widzę że i tu nie znajdę odpowiedzi na moje pytanie...

afekt pisze...

Anks, dobrze wiedzieć o tym, co pisze w piśmie świętym. Dzięki za cytat.

Mam wrażenie, że jednak większość z nas ma rozsądne spojrzenie, neutralne: Niech sobie będzie, tylko bez narzucania proszę.
I dobrze.

Anonimowy pisze...

Moim zdaniem w każdym z nas jest jakaś cząstka homoseksualisty.

Zgadzam się z Anks co do tego że KK nie potępia homoseksualistów.

Nie akceptuję zaś homoseksualizmu sprowadzającego się do współżycia, wyżycia się, rozładowania się, itp. Dla mnie to dewiacja, nabyta w dysfunkcyjnej rodzinie, gdzie brakowało więzi rodzinnych, bądź też źle ją pojmowano.

triskaidekafil pisze...

@ afekt - jak już coś, to cytat z katechizmu kościoła atolickiego, nie pisma świętego.

Anonimowy pisze...

w pełni cię popieram Intergralny, każdy człowiek ma święte prawo do życia w zgodzie z samym sobą (o ile nikomu nie wyrządza tym krzywdy). "Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna zaczyna wolność innego człowieka."

bobiko pisze...

JA nie mam nic do homoseksualizmu ale nie jestem zbytnio przekonany, aby człowiek z tym się rodził. Jak dla mnie, jest to nabyte, w trakcie rozwoju multum czynników ma wpływ na dziecko, jak chociażby rodzice; niepełna rodzina czyli brak ojca / matki powoduje już znaczne ubytki w psychice, ktore jak wiadomo, nie są odwracalne.

Chcę tylko powiedzieć, że nie jestem za pełną legalizacją związków homo w takim stopniu, taki stwór był prawnie zdolny do wychowywania dziecka. W dodatku nie lubię tej całej politycznej machiny związanej z promocją homo w Polsce - okazuje się, że nie jest tak wcale zle, jak to wskazuje pan Biedroń czy pani [znana lesbijka].

btw. dobry temat poruszyłeś ale nie pozwól aby na tym się zakończył. POmyśl nad dalszym rozwinięciem.

pozdrawiam

Magda pisze...

Dla mnie dyskusja i ogólnie rozważania kogokolwiek nad homoseksualizmem-czy popieramy czy nie- są poprostu śmieszne-żyjemy w wolnym kraju(podobno)więc każdy ma prawo tu żyć i to czy się ktoś z tym się zgadza czy nie - nie ma znaczenia-to wszystko świadczy o naszym ograniczeniu i braku zrozumienia dla wszelakiej inności... Osobiście mam kilku kolegów homoseksualnych i oni przecież niczym się nie różnią od reszty naszego społeczeństwa-to normalni faceci!!

Piotr pisze...

To dziwne, ale czemu jak dotąd żaden homoseksualista nie wypowiedział się w tym temacie. Czyżby żaden tego nie czytał, a może się ukrywa za węgłem? Nie dziwię mu się. Ksenofobia, nietolerancja jest w nas Polakach, siedzi pod skórą. Wielkie wody musiałem przekroczyć aby otworzyć oczy, czego wszystkim życzę. Polubcie sami siebie ..śmiało i przestańcie oceniać innych oraz siebie.

Anonimowy pisze...

Homoseksualizm jest nabyty w trakcie życia, nie ma na to ŻADNEJ wątpliwości. Akurat przeinaczasz, bo wy, którzy uważają że nie, SĄ W MNIEJSZOŚCI więc nie psiz "pewna grupa" a WIĘKSZOŚĆ.


Powodem pedalstwa jest brak męskiego wzorca w dzieciństwie

Anonimowy pisze...

Homoseksualizm jest nabyty w trakcie zycia. Nie ma na to ŻADNEJ wątpliwości. I nie przeinaczaj, bo akurat wy, którzy twierdzicie że nie, SĄ W MNIEJSZOŚCI. Więc nie pisz "pewna grupa" a WIĘKSZOŚĆ

matipl pisze...

Niby piszesz o 2 poglądach, a jednak nie wierzysz w wyniki badań oby dwóch stron, bo z góry uważasz, że nie można "nabyć" miłości do tej samej płci.
Moim zdaniem oczywiście, że można. Szczególnie dzieciaka można przestawić w czasie dojrzewania, gdy hormony buzują, a on chce próbować nowych rzeczy. Jeśli nie zrozumie, że dane zachowanie jest niewłaściwe (w tej chwili nie ma już czegoś takiego) w przyszłości może być w związku z kobietą lub mężczyzną.

A gadanie @sunny o "determinacji" homoseksualistów do legalizacji związków parnerskich dla hetero jest durne.
Chcesz razem rozliczać PIT, mieć inne przywileje idź na 10 minut do Urzędu Cywilnego i po sprawie, rozwód też możesz mieć w każdej chwili.

Powoli dążymy, żeby była widziana tylko jednostka, a nie ogół społeczeństwo. Zapędzimy się w błędne koło, i nie będzie nic...bo każdy będzie chciał dla siebie praw, a nie obowiązków.

casicta pisze...

nigdy nie miało dla mnie znaczenia czy orientacja jest nabyta czy też wrodzona.Mam wielu znajomych z tak zwanej "branży" urzekli mnie oni swoją osobą, a nie tym z kim chodzą do łóżka.
zauważyłam jednak, że każdy z nich posiada coś wyjątkowego i nie mówię tu o swerze materialnej. Dla mnie są wyjątkowi, wyjątkowi duchowo i nie wiem dlaczego.

Anonimowy pisze...

No to tak, wiara nasza uczy nas aby miłować bliźniego swego, więc ktoś tu źle rozumie podejście kościoła do tej sprawy.

Ja na przykład nie potępiam nikogo nawet morderców, uważam że należy im się pomoc. A nie do klatki i siedzieć do końca życia.

Nie wydaje się tu komuś że związek mężczyzny z kobietą jest naturalny (że tak został stworzony człowiek) i bez tych par tak naprawdę nie było by ludzkości.
A jeszcze nigdy nie słyszałem o tym aby natura dążyła do wycofania jakiego kolwiek gatunku żywego na ziemi, tylko wszystko co żyje dąży do tego aby przedłużyć swój gatunek.

Natury nie oszukasz!!!!

Geje, lesbijki mają rozgłos, protesty nawet pomnik w Holandii z tego co wiem.
A nikt jakoś głośno nie mówi że to się leczy, że właśnie to jest nabyte.

Z tego co mi wiadomo to taki gej miał nadopiekuńcza mamę ojca to nie miał (w sense rozwód) albo się nie interesował synem, dziećmi. I taki mężczyzna traci MĘSKOŚĆ no i zaczynają się problemy.

Religia (Chrześcijańska, katolicka) najlepszym psychologiem.

martin pisze...

Cześć.
Mówi się, że bardzo dużo zależy od wychowania dziecka... Że brak ojca (męskich wzorców) w dzieciństwie może powodować zanikanie "męskości", itd...
Ok, ale ja podam przykład z własnego życia...

Mianowicie sam jestem homoseksualistą...
Co ciekawe mam brata bliźniaka, który jest w pełni heteroseksualistą.
Mamy obecnie po 20 lat.
Kiedy mieliśmy po 3 czy 4 latka, nasz ojciec zerwał z nami jakikolwiek kontakt. Praktycznie przez całe życie wychowywała nas tylko mama... Nie mieliśmy żadnych "męskich wzorców", cały czas spędzaliśmy razem ze sobą, razem w szkole, w klasie, w ławce... Dopiero kiedy podjęliśmy studia "rozdzieliliśmy się". No i cóż zrobić... ja jestem homo, a brat hetero. Wychowywani byliśmy w takich samych warunkach...

Cóż... tak naprawdę sam nie wiem skąd się to u mnie wzięło... Czy miałem to wrodzone od początku, czy też nabyłem...
Osobiście uważam, że człowiek rodzi się z pewnym "genem" czy też "predyspozycją" do odmiennej orientacji.. A ten "gen" po prostu w trakcie życia może się "aktywować"... Na co wpływ mogą mieć czynniki zewnętrzne...
Nie wiem jednak jak wytłumaczyć fakt, że mój brat, mimo iż te "czynniki zewnętrzne" miał takie same jak ja, jest hetero, a ja homo...

Gdybym miał wybór, wybrał bym orientację heteroseksualnej, a to, że jestem homoseksualistą świadczy o tym, że takiego wyboru ŚWIADOMIE nie miałem... Celowo podkreśliłem słowo "świadomie", gdyż może takiego "wyboru" dokonuje właśnie podświadomie" nasz mózg... co sowodzi tego, że inna orientacje nie jest naszą winą...

Zachęcam do dyskusji na temat mojego komentarza.
Pozdrawiam. :)

Jacek Short pisze...

"Piotr: To dziwne, ale czemu jak dotąd żaden homoseksualista nie wypowiedział się w tym temacie".

No to masz pierwszego :) Mnie średnio interesuje, dlaczego jestem homo. Zaakceptowałem ten fakt i z perspektywy lat sądzę, że to nic nadzwyczajnego. Te same obowiązki, te same pasje, zainteresowania, radości, smutki. Różnicą jest tylko fakt, z kim się spędza noce. Poza tym, istnieje wiele większych problemów na świecie niż geneza homoseksualizmu, czy sam jej aspekt adaptacji społecznej.

Integralny pisze...

Zapraszam do dyskusji na ten temat na forum:

http://forum-psychika.net/homoseksualizm-orientacja-nabyta-czy-wrodzona-t-17.html

Anonimowy pisze...

Ja jednak uważam, że brak męskich wzorców może wpływać na kształtowanie się orientacji a nawet tożsamości płciowej. Jednak każdy człowiek jest inny. Jeden nie nabędzie takich wzorców a inny nabędzie je, tylko od innych osób, niekoniecznie bliskich. Wiem to po sobie. Jestem TS m/k o orientacji bi z przewagą hetero (oczywiście w stosunku do płci odczuwanej, a nie biologicznej).

Patrycja Antonina pisze...

Mnie zawsze zastanawia co taki homofob by zrobił jeśli okazało by się, że jego przyjaciel jest gejem? :) Skreślił np. 13lat przyjaźni?

Anonimowy pisze...

szczerze mówiąc komentarz "anonimowego" wydaje mi się co najmniej żałosny.jak można porównywać to, że kobieta kocha kobietę i chce spędzić z nią resztę swojego życia, jest z nią szczęśliwa do morderstwa?! do szacunku dla morderców?! czy homoseksualiści czy biseksualiści nie robią swoja osobą nikomu krzywdy..o ile oczywiście nie zależy im tylko na rozgłosie ale to zupełnie inny temat. zanim ktokolwiek wyrazi swoja potępiająca opinie na temat tego typu par powinien najpierw przemyśleć sobie co zrobiłby będąc hetero gdyby ktoś zabronił mu spotykania się z ukochana osoba, wytykał palcami i obrzucał wyzwiskami. po prostu pozwólmy ludziom żyć szczęśliwie. może za kilka lat stanowisko ludzi się zmieni mam ogromna nadzieję że właśnie tak się stanie. pozdrawiam. SI

Anonimowy pisze...

Cos podobnego??? Przeczytalam kilka notek na tej stronce, uznalam je za calkiem niezle, ale ten artukuł??? (!!!!) Oczywiscie ze HOMOSEKSUALIZM NIE JEST WRODZONY!! Każdy rodzi sie jako chlopiec lub dziewczynka. Orientacja natomiast kształtuje sie "na świecie" a nie "w brzuchu". Homoseksualizm moga powodowac bledy wychowawcze rodzicow (nieobecnosc w wychowaniu dziecka, lub niewlasciwa obecnosc) moze byc tez spowodowany uwiedzeniem przez osobe tej samej plci. Wiele osob homoseksualnych przyznaje sie ze w dziecinstwie byli oni molestowani. To m.in. sa powody homoseksualizmu,(przykro mi ze do wrodzonych one nie naleza) A jesli chodzi o stanowisko Kosciola, to oznajmiam z radoscia ze nigdy on nie zmieni zdania na ten temat, bo geje i lesbijki SA DZIECMI BOZYMI I SA PRZEZ NIEGO KOCHANE I OTACZANE OPIEKĄ. Kosciol nie potepia homoseksualistow tylko CZYNY HOMOSEKSUALNE. A to chyba roznica nieprawdaz?? :)

Anonimowy pisze...

taki homofob gdyby sie dowiedzial ze jego przyjaciel jest homo skreslilby przyjazn. ja tak stracilam przyjacolke tak samo stracilam rodzine bo jest homofobiczna a ja jestem les wiec dla rodzicow nie jestem juz ich dzieckiem, dla brata nie jestem juz siostra a dla przyjaciol ktorzy zakladali ze jestem hetero juz nie jestem przyjaciolka bo okazalo sie ze jednak jestem homo. my nie wstydzimy sie swojej orientacji, nie opowiadamy o niej dlatego ze sie boimy (a przynajmniej czesc z nas) nie oszukujmy sie przyznanie sie do swojej, odmiennej orientacji jest dla nas duzym ryzykiem. mozemy stracic przez to prace, tracimy przez to najblirzszyc, przyjacoil, i niejednych wywolujemy agresje samym tym ze jestesmy. nie mowiac o tym otwarcie w pewnym sensie chronimy siebie i nasze drogie polowki. tak jest bezpieczniej. Poza tym ktory z heterykow przedstawiajac sie nowej osobie mowi: czesc jestem Ulka heteryczka, wiec dlaczego ja mam sie przedstawiac: czesc jestem Ulka lesbijka. a co do kwestii kosciola to dla mnie jedna wielka homofobiczna sekta.

Anonimowy pisze...

Nie przemycaj Integralny pod płaszczykiem tolerancji bzdur typu "homoseksualizm jest wrodzony". Bo nie jest! Niebywałe że możesz uważać inaczej, taki niby wykształcony człek. Przecież nie rodzimy się jako istoty świadome swojej seksualności. Odkrywanie płci, najpierw swojej, a potem tej drugiej, porównywanie się z innymi, próbowanie różnych rzeczy itd. to wszystko pewien proces. Chociażby taki głupi fakt że inicjacja seksualna następuje zazwyczaj w wieku kilkunastu lat, tak ? Czyli co ? Gej prawiczek wiedział już że był gejem na kilkanaście lat zanim zaczął sypiać w ogóle z kimkolwiek ? Coś jak wierzący niepraktykujący. Sorry, ale nie wierzę ani w jedno, ani w drugie.

Anonimowy pisze...

Jestem lesbijką.
Z doświadczenia wiem, że osoby głośno krytykujące homoseksualizm to osoby podświadomie obawiające się tej przypadłośc u siebie bądz w rodzinie.
Jak można mieć w sobie tyle nienawiści i powoływać się jednocześnie na Kościół i Boga.
Skąd ten gniew?
Oby wszyscy byli tak wyroumiali dla bliźniego jak geje i lesbijki.

Anonimowy pisze...

Dla mnie już pytanie "co sądzisz o gejach i lesbijkach" jest jakieś bezsensowne. Co sądzisz o rudych ludziach? Co sądzisz o białych myszach? Co sądzisz o ludziach, którzy wolą keczup łagodny od pikantnego?

Anonimowy pisze...

Nie jestem naukowcem, trudno mi więc powiedzieć, czy homoseksualizm jest wrodzony, czy nabyty. Tak naprawdę to pewnych rzeczy nigdy się nie dowiemy, bo wszechświat nie do końca jest nam poznany. Przyznam jednak, że skłaniam się do teorii "nabycia". I tutaj jako przykład podam sytuacje, w których np. nastoletni ( badź też jako dzieci) chłopcy są gwałceni ( uhhh, od razu się wzdrygam na takie okropieństwo). Myślę, że to częśto warunkuje późniejsze upodobania seksualne. Oczywiście nie musi być tak, że każdy z nich... Ale chyba częśto tak bywa. Ale co chciałam powiedzieć: NIc , kompletnie cni cnie mam do gejów, lesbijek ( myślę, że gdybym była lesbijką, to byłąbym szczęśliwasza, bo jakoś tak źle postrzegam płeć męską), niemniej wkurza mnie zachowanie niektórych homoseksualistów ( zaznaczam: niektórych). Oglądałam kiedyś taki program, gdzie rozmówcami byli: taki... znany działacz polski na rzecz gejów ( ni znam nazwiska) i pani typu: moherowy beret. Przyznma, że pani często "gubiła się w zeznaniach", no i w ogóle kiepsko argumentowała... Ale po prostu mówiła, co czuła i nie narzucała. A ten gośc... Moim zdaniem był agresywny, natarczywy... Konkludując, wkurza mnie zachowanie homoseksualistów, którzy próbują wręcz narzucać swoje poglądy, próbują , "pod płaszczykiem", pokazać młodzieży ( która jest chłonna i niekoniecznie wie jaka chce być), że bycie gejem jest bardzo dobre, wskazane, najlepsze, że tak powinno być... A ja powiem krótko: To dlaczego, Pan Bóg ( albo ktoś tam U GÓRY) stworzył dwie płcie?

grupa pisze...

Mam wujka chrzestnego geja i zgadzam się absolutnie z tym, że jest to wrodzone-skoro Bóg stworzył takich ludzi to czemu mamy ich nie akceptować...Różne przypadłości dotykają ludzi i nie powinno się tego kwestionować i odbierać im przyjemności. Który gej wybrałby dla siebie taki los i taką chańbę? Mają pecha, że tacy są ale czy możemy ich za to winić?

Anonimowy pisze...

Moim zdaniem orientacja seksualna jest wrodzona. Homoseksualizm występuje w mniejszości, co stało się przyczyną uznawania go za odstępstwo od normy. Tymczasem jest to również orientacja seksualna. Homoseksualizm nie zagraża w żaden sposób heteroseksualnej większości ani przetrwaniu gatunku ludzkiego. W obrębie tego gatunku jesteśmy bardzo różnorodni. Szkoda, że wiele osób wciąż nie potrafi tego zrozumieć.

Anonimowy pisze...

Szkoda, że homosie nie potrafią zrozumieć, że gdyby nie hetero to by ich nie było, ot taka to norma, trochę w krzywym zwierciadle :).

Anonimowy pisze...

Myślę że następny artykuł powinien brzmieć "Hej Integralny co sądzisz o biseksach?" dużo trudniejsze moim zdaniem do "uchwycenia". Albo co sądzisz o ludziach aseksualnych?

Anonimowy pisze...

Jest teraz moda na trzymanie gęby na kłutkę propo tego tematu,bo najzwyczajniej wszyscy jesteśmy zastraszeni przez homoseksualistów,mimo że to my jesteśmy większością,i to my utrzymujemy gatunek w istnieniu.Oni tylko robią z anoriksyczek kompletne maszkarady na wybiegach"mody",i starają się nas psuć,zwłaszcza dzieci.Kto nie był podrywany przez takiego,jeszcze nie wiem jakie to obrzydliwe doświadczenie.Pan Integralny też się boi nazwać rzecz po imieniu.Że to jest genetyczne,jest największym idiotyzmem pod słońcem!Jak może to być genetyczne,skoro gej gejowi trzeciego gejka nie zrobi w odb.ycie,ile by biedacy się nie napocili?!Otwórzcie oczy!Jest to sprzeczne z samą anatomią ludzką,samozachowaniem się gatunku,i najzwyczajniej obrzydliwe(ale niektórym nawet nekrofilia nie przeszkadza,a co dopiero kał,gazy jelitowe,i pasożyty jelitowe).Nie jest to genetyczne,tylko nabyte u osób którym brakuje wzorca na ich odpowiednik płciowy,więc ich do tej samej płci pociąga,bo każdy taki by sam od razu wyginął!Genetyczny jest tylko heteroseksualizm.Co za stek bzdur,jak ktoś mnie nazwie homofobem,bo jestem heteroseksualny,i nie mam kompletnie nic przeciwko osobom heteroseksualnym!

Anonimowy pisze...

Ja nie rozumeimem dlaczego geje zawłaszczyli pojęcie tolerancji?!! Dlaczego na ulice nie wychodzą wegetarianie, dzieci z ADHD, schizofrenicy, ludzie z autyzmem, zespołem Dawna i nie pokazują kolorowych tyłków?

Anonimowy pisze...

Każdy prawdziwy samiec ma tzw.instynkt terytorialny,i nigdy nie da dugiemu samcowi aż tak się spenetrować!Kto nie pewny swych uczuć,po takim czymś,akcie,już nie jest facetem,tylko cio.tą!Popatrzcie choćby na gestukulacje Biedronia,na sposób jego wymowy,itd.Czy tak się samiec zachowuje?To wszystko się bierze z utraty męskości.I w jaki sposób to może być genetyczne,a nie wyuczone?!Przecież taki gen by od razu wyginął,wraz z pierwszą ofiarą takiej mutacji genetycznej!I nie wciskajcie kitu że to jest gen"ukryty",bo obecna wiedza ludzkości o genach jest żartem!Nie kłamać,bo jak nie kasą przekupią,to człowieka zastraszą,a nawet wszelkie hasła słynnego hakera zostały wydobyte i opublikowane na sieci przez innych hakerów!

Anonimowy pisze...

Sam znam 16 letnią dziewczyne która teraz twierdzi że jest lesbijką od kąd na dyskotece taka 30 paro-latka ją upiła i wykorzystała.Takich przykładów jest całe mnóstwo.Jak nie tym sposobem,to wsypią dzieciakowi coś do coli(i nie tylko dzieciakowi)!Popatrzcie też choćby na tego całego dyrygenta poznańskich Słowików,ilu chłopców on zniszczył,a nawet zainfekował HIVem,bo takiemu pozwoliło się zajść za daleko.Więc jak sądzicie że nie macie czego się obawiać,no to nic dziwnego że nawet dajecie sobie wmawiać że to nie jest do wyuczenia,lecz genetyczne,choć faktycznie taki gen by wyginął wraz z swoim pierwszy posiadaczem.Integralny,tutaj Laingiem podważasz cały fundament psychiatrii(nie neguję walki z kłamstwem),by gdzie indziej taką wode z mózgu robić zarówno ludziom,jak i samym chorym na to,że jest to genetyczne!I jeszcze coś masz przeciwko Katolicyzmowi.Czy to tajemnica czemu Muzułmanie w takich krajach jak choćby Francja zastępują powoli samych Francuzów?Bo Muzułmanie trzymają się Boga i swojej religii,a Francuzom takie rzeczy jak homoseksualizm są właśnie"genetyczne",a religie mają gdzieś.Wpierw normalny(a nawet genetyczny)homoseksualizm,potem z pedofilią to samo(boy loversi już walczą o swoje!),zoofilią,i nekrofilią,itd.,i faktycznie będzie tak jak Koran podaje,że wszyscy będą Muzułmanami(ale lepsze to niż Świadkami Jehowy)!

Anonimowy pisze...

Pewien psycholog z samej Holandii udowodnił że można jak najbardziej z tego chorego wyleczyć.Był o tym program w TV.Gej też się wypowiadał że nie ma w tej"seksualności"żadnej miłości,tylko zaspakajanie się i wyzysk,dlatego sam chciał zostać zdrowy.Ale są też statystyki że większość homoseksualistów ma mniejsze mózgi od przeciętnej osoby hetero,więc ja jestem za tym aby ich nie leczyć,jeżeli nie chcemy wracać do szympansów ewolucyjnie.W każdym razie,to obrzydliwe i obraźliwe parady muszą być zdelegalizowane,a"podrywanie"osoby tej samej płci(sam musiałem takiemu raz dać w mordę,bo naprawdę innego wyjścia już nie miałem,był to mój były szef,żonaty)powinno być wyjątkowo surowo karane.Tak,od takich idiotyzmów białej rasy będzie jak Koran podaje.

Anonimowy pisze...

Integralny,a czy nekrofilia,zoofilia,pedofilia,itd. też są genetycznie uwarunkowane?Tak samo jest to idiotyczne,ale pytam i tak.Przecierz to będzie następne do przymusowej akceptacji społecznej(bo daliśmy sobie przekłamać znaczenie prostego słowa,TOLERANCJA),więc powinieneś jak najbardziej się też o tym wypowiedzieć.Masz tutaj pewną oglądalność.Może postraszyli Cię tekstem typu,"Laska,jak nie chcesz wyparować jak Sampson,to masz to i to napisać.Nie chciałeś za kase,to teraz zrobisz za to darmo."?Chłopie,coś musi tłumaczyć tą Twoją schizofrenie że jest to genetyczne,a nie nabyte!No sorry.

Anonimowy pisze...

"a czy nekrofilia,zoofilia,pedofilia,itd. też są genetycznie uwarunkowane?"

Ba! Nie tylko genetycznie, ale zgodnie z teorią popędów Freuda nawet ewolucyjnie ;)

Anonimowy pisze...

Tak,tak.Wszystko jest genetyczne i ewolucyjne dzięki teoriom,a nie zdrowemu rozumowi i rozsądkowi.Żygać się już chce.Niebawem my też będziemy musieli hurtowo sprowadzać do Polski zdrowych na głowy Arabów by ktoś robił na nasze emerytury,jak od dawna reszta Europy.Postawili tak na Arabów chyba nie na darmo,bo skoro wiedzą że oni nadal po kryjomu wycinają łechtaczki własnym córkom,to robią nadal to samo z tą zarazą co nam samym Biblia kazała w prawie Mojżeszowym,a nawet wypowiedzą zarazie świętą wojne jeżeli będą zmuszeni!I wygrają!

Anonimowy pisze...

Masz ofiary dyrygenta Słowików pod nosem,i dostęp do całej masy podobnie zrujnowanych psychicznie,emocjonalnie,i zdrowotnie ofiar takich agresywnych,natrętnych,namolnych,podstępnych zboczeńców,jako podobno psycholog.Zamiast zamieścić tu coś wspierającego osoby niepewne swojego wewnętrznego wzorca na własną płeć,dla przykładu bo mamy lub taty nie mieli(w tym np.dlatego bo mama czy tata byli częściej pijani,niż rodzicami),lub bo mama była bardziej męska od taty,albo tata bardziej kobiecy od mamy(jakie dziecko z tego nie zdurnieje?!),i porady co zrobić i jak nie stać się ofiarą takich zdolnych do wszystkieg zwyrodnialców(choćby tym by na dyskotece zawsze ręką zasłaniać napój,będąc już pod wpływem,i nie przyjmować nic od nikogo),to ty wspierasz historycznie dowiedziony początek końca każdej wielkiej cywilizacji(jak"część"myślących psychologów i ludzi cię okłamuje,mówiąc ci prawdę że nie może to być genetyczne,bo jest to idiotyczne,lecz TYLKO nabyte,to historia na pewno cię nie okłamie,SPRAWDŹ!)!Ich ofiary cię nie obchodzą(gdzie masz tu miejsce dla takich jak Słowiki?!)!Jaką paskudną zarazę roznieśli na cały świat,to też ok!Jeszcze pozwala im się na parady,bo inaczej biedacy się nie rozmnożą:(.Już od dawna walczą o parady dlatego,bo doskonale wiedzą po sobie że to się nabywa!Czy te parady nie są dowodem na to?!Ruszcie mózgownicami!Niech żadne dziecko fanów tego blogu mające taki problem(a może to spotkać każde dziecko,i dzieci się wstydzą takie rzeczy zdradzać rodzicom)nie pójdzie z tym ubytkiem do takiego Integralnego,lecz właśnie do kogoś z tej"części'psychologów,którzy jeszcze myślą,więc nie płyną z obecnym prądem,jak śmiecie!Bardzo prawdopodobnie oni już dawno się dowiedzieli na czym terapia tego holenderskiego psychologa polega,i głupków nikt z nich nie zrobi.Chyba każdy z was czytelników sobie tego życzy,i swoim najcenniejszym skarbom?

Anonimowy pisze...

Dosłownie byle mydło na oczy potrafi zarabiać na reklamach na założonym blogu,mając aż 1500 zarejestrowanych,i chyba dwa razy tyle niezarejestrowanych!Ja też kiedyś muszę na tym skorzystać(o ilości zdumiewających kretynów na świecie świadczą choćby kulminacje w Toto Lotku)!Zawsze w historii ludzkość była ofiarą jakiegoś picu drobnej garstki chorych psycholi,i jej armii bezmyślnych i bezkrytycznych marionetek,pacynek.Od boskości faraonów,po świętość inkwizycji,Komunizm,Faszyzm,a teraz do genetyczności niedorozwoju osobowości skutkującym zboczeniem które wyklucza genetyczność!Nie dawajcie wariatów z siebie robić marionetkom speców od kładzenia ziarnka po ziarnku głupim kurom,aż te znajdą się w ślepym rogu,i jest co złapać na rosół(lub są z waszych dzieci nowe zabawki dla zboczeńców którzy płacą za"świeże mięso"grubą kasę)

Anonimowy pisze...

Na Zachodzie homoseksualiści już mają więcej praw od ludzi normalnych.Dzięki takim lewicowym"humanistom",jak Integralny,czy diabeł Szyszkowska,którzy za wszystkim staną co tylko wykończy rase ludzką,my niebawem będziemy tylko zwierzyną hodowlaną dla wszelakich zboczeńców,produkującą im nowe mięso dla potrzeb ich zboczeń.Allah,ratuj nas!

Anonimowy pisze...

Integralny zacznij uczyć ludzi tolerancji od samego siebie.Weż tutaj zaproś kolegę po fachu który jest odmiennego poglądu na ten temat,niż ty.Niech przedstawi swoje racje,dlaczego są chodzące dowody na to że da się z tego wyleczyć.Nikomu nie pomagasz swoją bezmyślną postawą racji różnych teorii,i pokryjomu zboczonymi elitami którzy się kierowali fantazjami o swoim raju zboczenia na ziemi,bo przeważała u nich inteligencja intelektualna nad emocjonalną w znaczącym stopniu,jednak trzeba było nosić maske,że kieruje się dobrem,bo inaczej tego nie przeforsuje się.Daj takiemu psychologowi tutaj szansę,a na pewno on tyle o tym nam napisze,że nie będzie musiało się się dodawać czasami bardzo"specyficznie"dobranych obrazków do jego tekstu.Każdy ma prawo do zdrowia,łącznie z homoseksualistami.Kto z nich nie chce się z tego leczyć,ok,jego/jej sprawa,ale nie powinni mieć prawa nękać namolnie innych,którzy sobie tego nie życzą.Ale jest też wielu z nich którzy chcą byc w pełni pełnosprawni dla ludzkości,a nie mogą właśnie przez takich jak Biedroń,czy ty.Jest coraz większy problem z płodnością w osób zdrowych seksualnie.Nie trzeba nikomu jeszcze tego propagować,bo tak jak inni w Europie będziemy siedzieli w autobusie z duszą na ramieniu obok Muzułmanki,czy czasem zaraz nie wyleci cały autobus w powietrze!Każdy ma prawo do zdrowia i pełnosprawności dla gatunku ludzkiego.

Anonimowy pisze...

I weź zwróć uwagę na Projekt Soteria.Jestem głupim anonimowym schizofrenikiem z wykształceniem podstawowym,z najgorszą odmianą schizofreni,a swoimi anonimami potrafię ci zarówno odbierać czytelników,jak ci ich dodawać.Mariola jest kompletnie sama sobie winna.My mamy ogromny potencjał który mógłby się przydać każdemu społeczeństwie,a jest marnowany by dziwka nad brudnymi dziwkami psychiatria,i alfons farmakologia mieli się dobrze,i coraz lepiej.Te"leki"są piekłem,skracają nam życia nawet o 25 lat,nie mówiąc o reszcie,podczas gdy zdecydowana większość z nas dzięki Soteriom może być ludźmi zdrowymi,realizującymi sie życiowo,i faktycznie szczęśliwymi bez całowania się z pieskami(jak sugeruje Mariola.Zrobiliśmy jej coś złego?!).O psychiatrów się nie martw!Sam jestem pacjentem,i uwierz że to są kryminaliści,którzy tylko jeszcze w kryminale nie siedzą!Uważam że na każdego psychiatre znajdzie się conajmniej 10 pacjentów którzy będą mogi go/ją wsadzić za kraty z poparciem pielęgniarek za świadków po przydzieleniu im imunitetu karnego.Prawo o przedawnienie w przypadku błędu lekarskiego nie ma tu racji bytu,bo oni to robią z zimną krwią i pełną premedytacją,z doskonałą świadomością że cierpimy katorgie nie do wyobrażenia,a nie popełniają błędy!Trzeba to tylko udowodnić że są to sadyści,zbrodniarze,i Projekt Soteria rusza pełną parą w Polsce!Daj tu się wypowiedzieć psychologowi że homoseksualizm da się wyleczyć(jak tobie nawet te okulary na nosie nie pomagają że wystarczy popatrzyć by zrozumieć że jest to chore),i jak,i zamieść tu film z Lorenem Mosherem z napisami tłumaczenia jego wypowiedzi po polsku.Psychiatria nie tylko mi nie służy,ale również wam psychologom.Jak tego nie zrobisz,znowu coś dasz ludziom coś do myślenia o sobie.

Anonimowy pisze...

Integralny, przepraszam, ale jednak naiwne dziecię jesteś...
Wiesz, że istnieją naukowcy, którzy twierdzą i udowadniają, że pieszczoty seksualne dzieciom nie szkodzą?
Poza tym brakuje mi w Twoich wpisach profesjonalizmu.
"Ja się pytam: kiedy wreszcie Kościół zmieni stanowisko w tej kwestii i zacznie postrzegać GEJÓW i LESBIJKI również jako Dzieci Boże ???"
Wg mnie to raczej narażanie się na pośmiewisko, pisanie o czymś, nie wiedząc nawet co jest oficjalnie I TAK NAPRAWDĘ zapisane/ głoszone na ten temat przez Kościół. Jeśli Twoimi autorytetami w tych sprawach są księża, ludzie deklarujący się jako katolicy, którzy nie mają na ten temat większego pojęcia i na podstawie tego podkreślasz jakieś bzdury pogrubioną czcionką to raczej nie można traktować poważnie Twojej strony. Szkoda, bo miała szansę być niezłą stroną

Anonimowy pisze...

p.s. "Pamiętam jak dziś , jak psycholożka ucząca naszą grupę psychoterapii powiedziała, że zdarzają się przypadki powrotu orientacji seksualnej z homoseksualnej na heteroseksualną - pod wpływem terapii, że słyszała o tym od kogoś... No sorry ! "
Zaledwie słyszała? To gdzie Ty się uczysz? W sumie to tłumaczyłoby Twój brak własnego zdania na ten temat, dlatego odpuszczam i pozdrawiam

osa pisze...

Co do cytatu z KKK, to mowi on o tym, co mozemy znalezc w Pismie Swietym na temat homoseksualizmu.

Skoro tolerancja no to tolerancja.. dla wszystkich.. Nie tylko dla homoseksualistow.

No i te parady... Wydaje mi się, ze gdyby nie one sprawa dyskryminacji wyglądałaby znacznie lepiej.

Jarek pisze...

Witam,
jak czytam, że homoseksualizm jest to choroba lub, że jest nabyty, to ręce opadają mi z szelestem! Z biologicznego i fizjologicznego oraz psychicznego punktu widzenia: homoseksualizm jest wrodzony, nabyty w okresie prenatalnym (wskutek działania określonych hormonów, obecnie badania prowadzone w UK wśród bliźniaków). Coraz częście badacze na równi dodają do tego zestawu, jeszcze czynnik genetyczny, chociaż tutaj nie możemy mieć jeszcze pewności. (Badania i artykuły: LeVay, Simon (1991) A Difference in Hypothalamic Structure Between Heterosexual and Homosexual Men, Science. 258: 1034-1037, Bailey, John M.; Pillard, Richard (1991) A Genetic Study of Male Sexual Orientation, Archives of General Psychiatry. 48: 1089-1096, Hamer, Dean i in., (1993) A Linkage Between DNA Markers on the X Chromosome and Male Sexual Orientation. Science 261: 321-327. Oczywiście, badania te są obarczone pewnymi błędami związanymi z procedurami eksperymentu, ale nie wyklucza to ich wiarygodności.

Jarek pisze...

(CD)
Nie można zostać homoseksualistą. Nie nabywamy homoseksualizmu w procesie socjalizacji, nikt nie staje się homoseksualistą, dlatego że został uwiedziony. To nie choroba, nie można się zarazić. Homoseksualizm jest wrodzony i nie do zmiany. Nasza orientacja seksualna formuje się w okresie prenatalnym i zależy od wypływu hormonów na kształtujący się układ nerwowy. Na początku każdy płód czy to męski czy żeński rozwija się w identyczny sposób. Potem, żeby wyróżnicował się mózg i narządy płciowe mężczyzny musi zadziałać testosteron. Jeśli zadziała on na płód męski w innym czasie niż zwykle lub też będzie w niskim stężeniu wykształci się orientacja homoseksualna, bądź też ta orientacja nie będzie zdefiniowana i wtedy mówimy orientacji biseksualnej. Jeśli natomiast testosteron zadziała na płód żeński większym niż zwykle, u kobiety wykształci się orientacja homoseksualna. U kobiet jednak orientacja seksualna jest bardziej płynna niż u mężczyzn. O kobiecym homoseksualizmie wiadomo jednak zdecydowanie mniej niż o męskim.

Jarek pisze...

(CD)
Jak często rodzą się homoseksualiści? Jest ich od 4 do 6 procent w każdej populacji. Orientacja seksualna oznacza preferowaną płeć partnera seksualnego. Jest to program wpisany w ośrodkowy układ nerwowy. Póki co, nie ma żadnych metod, żeby ten program zmienić. Człowiek rodzi się albo heteroseksualny, albo homoseksualny, albo biseksualny. Zdarzają się oczywiście homoseksualiści egodystoniczni, czyli tacy, którzy nie akceptują swojego homoseksualizmu. Wśród tej grupy można z powodzeniem wzmocnić ów brak akceptacji. Można wytrenować człowieka żeby żył niezgodnie ze swoją orientacją seksualną. My w Polsce bez takiej terapii mamy przykłady życie niezgodnego ze swoją orientacją seksualną: geje żenią się, a lesbijki wychodzą za mąż. Nie znaczy to, że są "wyleczeni", ani że zmieniła im się orientacja seksualna. Kilkanaście lat temu była już informacja o tym, że można w toku terapii zmienić orientację seksualną. Potem po kilku latach zbadano ponownie rzekomo wyleczonych: część z nich wróciła do praktyk homoseksualnych, a część znalazła się pod opieką psychiatrów, wielu z nich popełniło samobójstwo. Wszystkie doniesienia o możliwości zmiany orientacji seksualnej u człowieka, o których czytałem, to fałszerstwa. Jedyną metodą sprawdzenia tego czy możliwa jest zmiana orientacji jest zrobienie badania reakcji genitalnej przed terapią i reakcji genitalnej po terapii. Jeśli reakcja genitalna wykaże, że gej zaczął reagować na kobiety, mógłbym uznać, że dokonano cudu i zmieniono orientację seksualną.

Jarek pisze...

(CD)
Wydaje mi się, że boimy się przyznać do faktu, że homoseksualizm jest wrodzony z kilku istotnych powodów:
-homoseksualistom należałoby nadać przywileje podobne do posiadanych przez inne naturalne mniejszości (wzorowane np. na prawach antydyskryminacyjnych ze względu na przynależność rasową, niepełnosprawność itp.);
-związki homoseksualne jako naturalna, biologicznie uwarunkowana alternatywa związków heteroseksualnych powinny uzyskać takie same przywileje jak heteroseksualne (np. prawo do zawierania małżeństw, adopcji dzieci - chociaż - adopcji nie popieram);
-jedyną dozwoloną terapią dla osób nie akceptujących swych homoseksualnych skłonności byłaby terapia nakierowana na uzyskanie całkowitej ich akceptacji.

Pozdrawiam,
Wszystkich Czytelników

Tak na marginesie: jestem gejem, z wykształcenia biologiem

Anonimowy pisze...

Znam kobietę, która całe życie umawiała się z mężczyznami i była w tym bardzo rozpustna. Co kilka dni nocował u nas w domu, a u niej w łóżku inny chłopak. Wciąż powtarzała, że woli facetów. Potem poznała ludzi (homoseksualistów), z którymi zaczeła się przyjaźnić, a jakiś czas później przypadkiem poznała drugą kobietę, w której się zakochała, w kilkanaście dni później zamieszkały razem, oznajmiając całemu światu swoją wielką miłość. Bycie z kobietą określiła jednym zdaniem 'Wkońcu zmądrzałam', ale od tego czasu ona wręcz zgłupiała. Z sympatycznej, otwartej kobiety stała się złośliwa i pyskata, wszystko po to, by pokazać, jak się zmieniła i jaka teraz jest lepsza i silniejsza. Nie uważam zatem, aby homoseksualizm był wrodzony. Uważam, że jest to rzecz nabyta... Ludzie zmieniają orientację przez środowisko czy ze względu na panującą obecnie na takie związki mode. Z tą dziewczyną nie mogę się dogadać, od chwili, kiedy poprosiłam, aby się przy mnie nie całowały. Jest obrażona do dziś, choć minęło już kila miesięcy.
Byłam osobą tolerancyjną, dopóki nie zaczęły mi się zwalać do domu geje i lesbijki demonstrujące swoją wyższość. Niedawno dowiedziałam się, że kobieta, o ktorej pisze nie będzie ze mną rozmawiała, ponieważ nie rozmawia z osobami nienormalnymi. Już tłumaczę co ona przez to rozumie.
Oznajmiła mi pewnego dnia, że każda normalna kobieta jest biseksualna. A ja odpowiedziałam wówczas, że w takim razie ja nie jestem normalna.

Jak mamy szanować i tolerować homoseksualistów, jeśli oni wykluczają nas z grona swoich znajomych, tylko dlatego, że jesteśmy 'nienormalni'?

Anonimowy pisze...

No i to co zawsze.Gej będzie mówił,że to jest wrodzone a normalny że nabyte.Bo geje chcą tak żyć i normalni MUSZĄ to akceptować,bo inaczej są BE.A co z takimi co gwałcą dzieci?Też trzeba ich zrozumieć no bo tacy się urodzili?BZDURY!!!!Oni też tak chcą żyć a jeszcze idą za to do więzienia.Czy też powinni wyjść na ulice i robić parady mniejszości?I to,że nie szukacie przypadkowych ofiar wśród normalnych nie mówicie głośno? A tak często bywa.Mój syn z dobrego serca pozwolił zanocować koledze.Obudziło go smyranie po nodze.Zwalił go natychmiast na podłogę.Rano tamten tłumaczył się,ze za dużo wypił.Dobrze,że był zdecydowany i stanowczy.Bo okazało by się że taki się urodził.A to kompletna bzdura. Drugi przypadek : dziewczyna wyjechała do Londynu.Dostała robotę w klubie dla gejów.Tam poznała nowe koleżanki.Polki.Po powrocie do Polski dalej ciągnęła tą znajomość.A później zaczęła być tolerancyjna dla lesbijek.Przypadek?Wcześniej interesowały ją faceci.To nie przypadek na pewno.Bała się że będzie pośmiewiskiem i znormalniała.Dziś się młodym ludziom w głowach przewraca.I tyle!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Anonimowy pisze...

Ja zacytuję kolejny przykład.Dziewczynka 11-12 letnia poznała miłą koleżankę.Spotykały się często a nawet u siebie spały.Muszę dodać,że nasza córka to wrażliwe dziecko.Po jakimś czasie córka wokół ust zaczęła mieć uczulenie.Takie czerwone spuchnięte usta i brodawki wokół sutków.Zaczęły się chodzenia po dermatologach i nic.Mała bała się przyznać.Po jakimś czasie dzieci przestały się spotykać.Po 10 latach w końcu przyznała się.Jej skóra była w coraz gorszym stanie.Okazało się.ze nie wiadomo jak to się stało ,ale stało się.Dzieci za bardzo polubiły się.Były o siebie zazdrosne. Rodzice nic nie widzieli.Zaczęło się tak niewinnie.Co złego jest w dotykaniu czy całowaniu?Owszem!! Zostały przekroczone pewne granice przyzwoitości.Pózniej miała chłopaków.Dziś mówi o sobie że jest bi.Gdyby można cofnąć czas...

Anonimowy pisze...

Skóra mówiła że coś się złego dzieje się.Popełniono gwałt na wrażliwym sumieniu.Nikt nie umiał tego odczytać.Dziś skóra jest w lepszym stanie bo wyrzuciła na zewnątrz skrywane długoletnie tajemnice.O wiele za pózno.Dlatego niech nikt nie mówi ,że się taki rodzi.Taki robi świadomy wybór!Tylko zapomina o początkach albo nie chce pamiętać DLACZEGO TAKI JEST A NIE INNY.

Anonimowy pisze...

czasem osoby homoseksualne celowo umawiają się z osobami przeciwnej płci, sypiają z nimi aby wmówić sobie, że wcale nie są gejem czy lesbijką. nie umieją się z tym pogodzić po prostu. I trwa to kilka lat aż spotykają osoby tej samej orientacji, które np udowadniają im, że nie ma w tym nic złego i w końcu osoby homo przyznają się do swojej orientacji. A potem znajomi mówią "ona to nabyła bo wcześniej umawiała się przecież z facetami". Poleca filmy na ten temat i większe zagłębienie się w tym temacie.

Anonimowy pisze...

Kurde jaka bzdura, niby jak wrodzony, jakie konkretnie badania to potwierdzają, znamy dzisiaj cały ludzki genom, gdzie niby ten gen homoseksualizmu? Dlaczego jeśli jest wrodzony czyli genetycznie warunkowany to dlaczego jest tą "wyjątkową" cechą dla której nie sprawdza się prawo Hardego Weinberga o częstości genów w populacji. Po za tym każda cecha pojawia się u osobnika w tzw. normie reakcji fenotypu czemu niby homoseksualizm nie? tylko genetycznie warunkowany i kropka. W końcu jeśli tak by było to czemu nie uznać go jednak za chorobę, wadę genetyczną utrudniającą przekazanie i utrwalenie swoich genów w populacji, bo czego by homoseksualna propaganda nie wymyśliła to każdy osobnik na tej planecie żyje wg. praw biologii, które jasno określają że głównym jego celem jest znalezienie partnera z którym może mieć zdrowe potomstwo i zapewnić mu właściwe otoczenie. Transseksualizm nie budzi emocji ponieważ tam wszystko jest jasne i uczciwie postawione, mamy jednostkę chorobową o określonych objawach spowodowana zaburzeniami hormonalnymi w okresie ciąży, jednostkę tę leczy się za pomocą chirurgi i tutaj np. Kościół Katolicki zgadza się z tym w pełni. Nie jestem seksuologiem więc ie będę przedstawiał swoich poglądów na temat przyczyn homoseksualizmu ale jako biolog molekularny nie zgadzam się na takie wykorzystywanie nauki jak w powyższym tekście to zwykła manipulacja dla potrzeb czyjejś ideologi. Leczymy dzisiaj dzieci u psychologów bo robią za dużo błędów ortograficznych a w momencie kiedy homoseksualiści mają upośledzoną podstawowa funkcję biologiczną każdego organizmu to wmawiamy ludziom że to jest ok. Nic do gejów nie mam uważam że to dobrze że WHO usunęła homoseksualizm z listy chorób bo to chroni ich przez prześladowaniami pod płaszczykiem obowiązkowych terapii w wielu rejonach świata ale wkurzają mnie ciągłe kłamstwa i manipulacje ze strony gejowskiej propagandy. Myślicie że większość ludzi się w tym w końcu nie połapie? I wtedy wzrośnie dopiero wrogość w społeczeństwach.

Anonimowy pisze...

Do anonima powyżej: zgadzam się odnośnie homoseksualizmu, ale na temat transseksualizmu to pojechałeś po bandzie. :) W dodatku pokazałeś, że w ogóle nie znasz zdania KK na ten temat - jest ono bowiem zupełnie inne.
Zdziwilibyście się, jak wielki wpływ na prawidłowy rozwój dziecka ma ojciec, ile ON ma z homoseksualizmem i transseksualizmem wspólnego...

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...