Strona Główna I Psychologia miłości I Badania I Refleksje

... i wiele innych tematów!
Lubisz czytać o psychologii ?

Otrzymuj powiadomienia o nowych tekstach na blogu tak jak ponad tysiąc dwieście zapisanych już osób :D



Pamiętaj proszę, aby następnie potwierdzić Twoje zgłoszenie w mailu aktywującym.

Wierność w związku

wtorek, 26 maja 2009 8 komentarze

Wierność w związku nie powinna być czymś, na czym partnerzy związku koncentrują całą swoją uwagę, stojąc jak na straży bram psychiki partnera, by choćby przypadkiem nie wdarła się do niej ta niedobra myśl.

Nawet mała myślka o zdradzie.


"Gdzie byłeś?"

"Dlaczego nie odbierałaś telefonów?

"Co robiłeś tak długo?"

"Jakim cudem tak przypadkowo spotkałaś twojego byłego faceta?"


Takie pytania mnożą się w nieskończoność w wielu związkach. Podejrzliwość wobec partnera jest tak powszechna, jak powszechny jest nieuświadomiony lęk o to, że zostaniemy opuszczeni.

"Jesteś tyranem, że tak mnie kontrolujesz!"

"Na każdym kroku chcesz wiedzieć co robię, jak jakaś czarownica!"


Może znacie to z własnego doświadczenia ?

Brzmi hardkorowo, ale to życie. Piszą do mnie maile szczególnie kobiety, opowiadając mi o zaistniałych tego typu sytuacjach w ich relacjach damsko-męskich. To smutne, że kiedyś dwoje tak bliskich sobie osób - postanowiło, że uwije sobie ciepłe, intymne gniazdko bliskości i zrozumienia a teraz nawzajem bombardują się podejrzeniami.

To koszmar dla ludzi, którzy w tym uczestniczą, bo często nie wiadomo jak przerwać taki bieg wydarzeń a najrozsądniejszą drogą wyjścia wydaje się być jedynie opuszczenie tego tak ociekającego trucizną "gniazda". I poszukanie nowej osoby. Nowego faceta. Nowej kobiety.
Dla mnie, jako przyszłego psychologa, takie wyjście nie jest żadnym wyjściem, a raczej "przejściem" do innego pokoju oszukiwania samego siebie, za Chiny ludowe nieuświadomionej i przenikającej na wskroś duszę potrzeby poczucia bezpieczeństwa połączonej z dramatem wizji samotności.

Co z tego że znajdziesz ukojenie w ramionach innego ? Innej ? Jeśli nie popracujesz nad prawdziwym powodem braku wiary w drugiego człowieka, możesz zgubić się szybciej niż myślisz.

Znowu, i znowu, i znowu...

Przyczyną wielu nieporozumień opartych na podejrzeniach jest to, że nasze wewnętrzne światy są zranione, powodując niczym nieuzasadniony lęk. Kiedy lęk kwitnie ( czasem pochodzący z okresu wcześniejszego, czy późniejszego dzieciństwa, lub poprzednich relacji damsko-męskich połączony z uniwersalnie ludzką potrzebą bezpieczeństwa ), wtedy człowiek może budować sobie ochronę przed tym lękiem na przykład w postaci robienia wyrzutów.

"Myślę, że partner mnie zdradza" - mówi. To jest to co widać i słychać. To, co czuje jednak taka osoba często jest lękiem o bardzo odmiennym znaczeniu. W określeniu prawdziwej przyczyny lęku, może pomóc nam psychoterapia, szczególnie ta psychoanalityczna.

Wierność jest bardzo ważną cechą związku miłosnego. Jednak nie powinna stać się warunkiem tego związku. Nie powinna stać się wymogiem - którego przestrzeganie będzie kontrolowane na bieżąco a postępy odhaczane ołówkiem jak spełnione warunki umowy.

Dla mnie wierność w związku - jest jego naturalną konsekwencją, mającą swą przyczynę w miłości, wzajemnym szacunku, intymności i zrozumieniu. Wymóg wierności nie jest dla mnie fundamentem, od którego zaczynam budowanie związku, czy dbam o jego rozwój. To nie tędy droga. Gdy pojawia się miłość, wierność przychodzi sama.

Wierność jest dla mnie naturalną cechą związku, naturalnie wypływającą ze źródła szczęścia w związku, jak potok górski, który płynie stanowczo i radośnie ( bez przymusu ) swoim torem, uderzając wesoło napotykane na swojej drodze skałki, uśmiechając się do słońca, okalając nowe obszary, nowe sfery życia we dwoje ...



Prawdziwej miłości Wam życzę, Kochani :)

Integralny
PSYCHIKA.net


PSYCHIKA.net

8 komentarze: to “ Wierność w związku so far...

  • lavinka wtorek, maj 26, 2009 9:32:00 PM
     

    Trzeba sprecyzować, wierność to nie tylko łóżko. To kwestia lojalności. Dlatego pojedynczy skok w bok boli mniej niż stała kochanka lub nawet konkurowanie z koleżanką z pracy, czy byłą "idealną" dziewczyną o której obecny partner nie może zapomnieć.

  • trendyforyou środa, maj 27, 2009 10:46:00 AM
     

    hmm nic nie napiszę,bo ja jestem tą wredną czarownicą :)zazdrosną o mojego Męża:)
    ale z drugiej strony mam wrażenie ,że czasami wszystko się tak układa,że nie mam wyjścia:)
    miłej środy...popracuję nad własnymi emocjami,obiecuję:)

  • matipl środa, maj 27, 2009 11:45:00 AM
     

    Temat zbyt obszerny, aby zmieścić go w kilku zdaniach...

    Widziałbym to dwojako.
    1. Partner podświadomie daje nam do zrozumienia, że znaczymy dla niego mniej. Jest nieobecny w domu, w naszym życiu, przychodzi tylko spać... Cóż innego pomyśleć, niż to że jest niewierny, kogoś ma?

    2. Najważniejsza sprawa: niektórzy ludzie nie wiedzą co to jest miłość? tak samo jak co to jest kredyt ;)
    Jeśli ktoś nie rozumie czym jest miłość, jak może być wierny, wybaczać nam błędy, smutki, uczciwie nam przysiądź "aż do śmierci"? Dla niego to puste słowa... Zamiast rozwodów, powinna być kara śmierci za krzywoprzysięstwo. Takie jest moje zdanie. Co by się nie działo, przyrzekłem - koniec, kropka.

  • zimbabwe środa, maj 27, 2009 1:25:00 PM
     

    Niestety ale często złamanie wierności zdarza się nawet u tych, których nikt by o to nie posądzał...

  • justynides środa, maj 27, 2009 6:09:00 PM
     

    "Co by się nie działo przyrzekłem - koniec, kropka".

    Rozumiem, że np. kobieta bita i poniżana przez swojego męża alkoholika ma potulnie trwać u jego boku?

  • Emilia środa, maj 27, 2009 7:14:00 PM
     

    Czasami strach blokuje możliwość zaufania drugiej osobie..
    I zgadzam się z autorem, że najczęściej to tylko wewnętrzny, niczym nieuzasadniony lęk przed zranieniem uczuciowym, wynikający z przeżytych rozczarowań bądź zawodów z przeszłości. Naprawdę wymaga to psychoanalizy z zewnątrz. To siedzi w podświadomości danej osoby. Sama nie jest w stanie sobie z tym wszystkim poradzić.

    Pozdrawiam :)

  • Elzbieta środa, maj 27, 2009 10:37:00 PM
     

    Bardzo ciekawy artykul. Z radoscia go przeczytalam. Wiernosc w zwiazku to przede wszystkim szacunek i zrozumienie, wiara i akceptacja, prawosc i uczciwosc miedzy dwojgiem ludzi,ktorzy naprawde chca ze soba byc i wiedza dlaczgo? Jesli do tego dodamy "transparentna szczerosc" to nie ma obaw o wiernosc i to dziala. I jest cudownie.

  • Agata czwartek, maj 28, 2009 4:35:00 PM
     

    Zaufanie,zaufanie po 100kroć!!Sama swego czasu męczyłam się z problemem zazdrości.Jeśli mogę coś poradzić ,to dać sobie i partnerowi przyzwolenie na wszystko,nie ograniczać ani siebie ani jego!!Gdy człowiek czuje wolność ,potrafi być bardzo wierny,gdyż nie czuje żadnego jarzma ,kajdan w które spowija go druga połowa!!Zazdrość należy akceptować i oswoić się z nią na tyle by nie przeszkadzała w codziennym funkcjonowaniu.Problem jest może nie w zazdrości lecz w tym,że dużo osób traktuje swoją połówkę jako coś swojego,jako zdobycz ,jako przedmiot w swoich rękach,który jest tylko i wyłącznie "mój"!!To zupełnie mija się z faktem,że jesteś z kimś i dajesz mu wolność bo go kochasz i chcesz by ta druga osoba czuła się szczęśliwie.Natomiast gdy zaczyna nas męczyć podejrzliwość,należy jak najbardziej porozmawiać z drugą stroną i powiedzieć jej o swoich obawach,na pewno ucieszy się i razem przedyskutujecie ten problem.Razem znajdziecie rozwiązanie i takie szczere rozmowy mogą jeszcze bardziej zbliżać!!Jednak szczypta zazdrości jest nawet wskazana ,mile łechce nasze ego!!!Pozdrawiam wszystkich obserwatorów!!:-)

Prześlij komentarz