"Kuracja" - spektakl według powieści Jacka Głębskiego

Proponuję Wam obejrzenie bardzo poruszającego spektaklu "Kuracja" na podstawie powieści Jacka Głębskiego. Opowieść ta jest oparta na autentycznej historii !
Młody psychiatra aranżuje eksperyment, w którym sam bierze udział.
Postanawia przez trzy miesiące udawać pacjenta szpitala psychiatrycznego, zostaje przyjęty jako pacjent i jest jak pacjent traktowany...

A wszystko to po to, by móc w praktyce zbliżyć się do wnętrza ludzi chorych psychicznie i lepiej ich zrozumieć... Z jakim skutkiem?

Bardzo smutny, lecz ciekawy spektakl. Naprawdę daje do myślenia.


Film znajduje się na YouTube'ie a zamieściła go użytkowniczka PannaNadiaa.

Do obejrzenia również tutaj na PSYCHICE.net. Film jest w ośmiu częściach. Tutaj wklejam początek. Spektakl trwa około godziny.



Dotrwaliście do końca ?






Pozdrawiam

Integralny
PSYCHIKA.net

Komentarze

  1. Podobna historia wydażyła się kiedyś naprawdę, grupa zdrowych studentów, w której między innymi był bodajże Seligman zgłosiła się do psychiatryka. Wszystkim przypisano całkiem poważne jednostki chorobowe, po wypisaniu podobno tylko dzięki znajomym wpisano im do kart obok rozpoznania w "reemisji" :).

    - anonimus

    OdpowiedzUsuń
  2. @ Anonimus -

    Masz spore zasoby psychologicznej wiedzy, co dostrzegam w komentarzach pod ostatnimi notkami. Widać, że znasz się na psychologii.

    Moje pytanie brzmi: czy jesteś psychologiem ? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oglądałam ten spektakl sto lat temu i oczywiście sto razy. Do dziś jestem pod ogromnym wrażeniem. Ciesze się że spektakl znalazł się na psychika.net i mogłam sobie go przypomnieć.

    OdpowiedzUsuń
  4. @ Sygnatura -

    To prawda, spektakl jest niesamowity.

    -------------
    Linka otrzymałem od anonimowego Czytelnika PSYCHIKI.net,który polecił spektakl w komentarzach do notki "Pacjencie ! Masz być normalny !"

    Dziękuję Ci Czytelniku za ten link !

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję Marcine, to pewnie i tak na wyrost ;). Psychologia to życie. Literatura, religia, filozofia, sztuka, czy zwyczajna codzienność, wszystko przesiąknięte jest psychologią, bo psychologia to w jakimś sensie my, w nieustannym ruchu za czymś, za czym? Może lepszym poznaniem samych siebie :)

    - anonimus

    OdpowiedzUsuń
  6. @ Anonimus -

    Jesteś bardzo tajemniczy a szkoda. Chętnie dowiedziałbym się o Tobie czegoś więcej. Póki co wiem, że kochasz psychologię humanistyczną, podobnie jak ja :)

    OdpowiedzUsuń
  7. jestem wielką fanką teatru, także tego telewizyjnego, spektakl znam bardzo dobrze i od lat - zrobił na mnie duże wrażenie, pozdrawiam Jednoskrzydla

    OdpowiedzUsuń
  8. @ Jednoskrzydła -

    Witam Cię, Jednoskrzydła, na moim blogu :) Mam nadzieję, że będziesz dobrze się tutaj czuła:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzieki za Kuracje. Bez Ciebie nie wiedzialbym o niej nic. Ale trzeba dodac, ze to polski "Lot nad kukulczym gniazdem." Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobre... Zmobilizował mnie do poszukania całości nagrania... Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  11. @ Dj-j -

    Spektakl jest genialny:) Pozdrawiam:)

    @ Piotr -

    Początkowo były tu wszystkie okienka z ośmioma częściami, jednak blog się wolno wtedy ładował. Stwierdziłem, że jeśli kogoś zainteresuje spektakl to sam znajdzie dalsze części (a nie jest to trudne bo po zakończeniu każdej YouTube sugeruje następną). Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakoś nikt chory się nie wypowiedział. Więc jako typowy schizo na samym wstępie powiem że jestem normalna.Pracuję, uczę się języków, biorę udział w zajęciach sportowych, chodzę do teatru, słucham muzyki-poważnej-z tekstem nie chcę słuchać-wymaga myślenia-a ja słucham aby odpocząć.Jestem na emeryturze-15 lat byłam na rencie.Jestem singlem-zawsze lubiłam swoje towarzystwo.Mam znajomych i przyjaciół.Psa tez mam. Pierwsza hospitalizacja ponad 17 lat temu.Druga-pół roku temu.Od trzech lat nie biorę i nie będę brać żadnych leków.Decyzję podjęłam świadomie.14 lat biorąc leki wegetowałam-tak-nie żyłam-wegetowałam.Bałam się tylko jednego-nigdy więcej szpitala.Teraz się tego nie boję- gdy będę wyrażać swoje emocje może znowu znajdzie się ktoś kto mnie wsadzi do szpitala.Trudno-miesiąc w szpitalu a potem znowu wolność i życie.Choć czasami trudno żyć ze świadomością że cię zaszufladkowano i że każde twoje niezrozumiałe dla otoczenia zachowanie może stać się przyczyną hospitalizacji.Pozostaje jeszcze sądówka-nie skorzystałam z niej-może to był błąd.Ale to już przeszłość-liczy się to co teraz.Paru nowych rzeczy się dowiedziałam na tej stronie-choć szczerze powiem-coraz bardziej mi wychodzi że moja choroba to nie schizo.Czy to tylko- iluzja i zaprzeczenie?Może tak.Może to jednak choroba. Pewnie tutaj jeszcze zajrzę.Maja

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Popularne posty z tego bloga

Zapowiedź premiery książki "Dorosłe dzieci niedojrzałych emocjonalnie rodziców. Jak uwolnić się od przeszłości i zacząć nowe życie"

„Schizofrenia. Poznawczo-behawioralny trening umiejętności społecznych” - recenzja książki