poniedziałek, 6 kwietnia 2009

Walczyć z prowokatorem czy spokojnie odejść?

Jeśli jesteś facetem i chcesz być atrakcyjny w oczach swojej kobiety, koniecznie przeczytaj ten artykuł.

Nigdy nie wiadomo, co może spotkać Cię na imprezie.

Oczywiście ciekawskie Panie również zapraszam do lektury:)



Wielu mężczyzn uważa, że jeśli ktoś obrazi faceta na przykład na ostro zakrapianym alkoholem przyjęciu, ten powinien stanąć do walki, i pięściami bronić swojego honoru. To wg wielu facetów atut, dzięki któremu zdobywają uznanie w oczach kobiet.

Tymczasem najnowsze badania pokazują coś zupełnie innego.

Joseph Vandello, profesor psychologii z The University od South Florida, zbadał jak kobiety i mężczyźni ustosunkowują się do agresji.

Zapytał mężczyzn, jak zachowaliby się w sytuacji, gdyby zostali zaczepieni na imprezie i nazwani przez kogoś „dupkiem”. Poza tym zadał badanym mężczyznom pytanie, co sądzą na temat deklarowanej przez nich reakcji na prowokację – obserwujące ich kobiety.

Większość facetów przyznała, że zachowaliby się pokojowo, po prostu by odeszli, aczkolwiek uważali oni, że kobietom atrakcyjniejsi wydawaliby się mężczyźni stający do walki z prowokatorem.

A jednak!

Okazało się, że kobiety uważają za atrakcyjniejszych mężczyzn nie tych, którzy zakasając rękawy rzucają się z pięściami na napastnika, broniąc podważonego obraźliwą uwagą imienia – a tych, którzy po prostu odchodzą ze spokojem.

Facet, który walczy w wyżej wymienionej sytuacji – jest postrzegany przez kobiety jako MNIEJ atrakcyjny.

I co Wy na to Panie i Panowie? :)


Na podstawie tekstu, którego autorem jest Nathan Heflick, dostępnego w oryginale tutaj.







Pozdrawiam

Integralny
PSYCHIKA.net

25 komentarzy:

Anonimowy pisze...

uuuu, rozsądek oraz (znikoma) wiedza o kobietach podpowiada, że to ściema dla "mientkich" gości, by im podbudować morale po takich jazdach. mnie oczywiście taki punkt widzenia bardzo się podoba, ale jakoś nie chce mi się wierzyć, że gdybym nie wdał się w bijatykę/szarpaninę/pyskówkę po nazwaniu będącej ze mną kobiety "starą wywłoką" i odszedł z ciśnieniem pod czachą, to urósłbym w jej oczach. zresztą i tak bym się nie bił i zacisnął zębiska na podkulonym ogonie, ale miło ugasić palący blamaż takimi badaniami :)

gjon

matipl pisze...

Ale dlaczego? W wielu ostatnich notkach przeszkadza mi to, że tylko liźniesz temat jak Ci profesorkowie na uczelni ;)
Brakuje ważnego: why?
Wynika to z instynktu, że podczas walki mężczyzna w dawnych czasach ginął? I wtedy nie miał kto żywić rodziny etc?

Szarex pisze...

@Anonimowy

A mnie się wydaje, że niekoniecznie. Z głupkami się nie dyskutuje. Myślę, że jeśli facet daje się sprowokować pyskówkami, może być odebrany za mniej zrównoważonego :)

Ale poczekajmy co Panie mają na ten temat do powiedzenia.

miksturka pisze...

A ja nadal jestem zdania, że kobiety lubią niebezpiecznych mężczyzn, trochę porywczych i walczących o nie z zaciekłością w oczach. Chcących je porwać gdzieś daleko i nieustannie traktujących życie jak przygodę.

Zastanawiam się tylko, Marcinie, czy to cechy dobrego męża...

Kasia Miksturka

Anonimowy pisze...

Miałem podobną sytuację. Zatańczyłem z dziewczyna na imprezie, która podobała się jednemu z chłopaków, ale on się jej nie podobał. Po jakimś czasie, gdy bawiłem się z nią jakiś czas ktoś mnie puknął w ramię, więc odwróciłem się i poczułem jak ktoś mnie uderzył (nawet w twarz nie trafił), zanim zorientowałem się, że był to ten chłopak. Przemyślałem sytuację i nie rzuciłem się na niego, tylko zauważyłem, że wychodzi z klubu, więc odwróciłem się do wspomnianej dziewczyny i powiedziałem, że wszystko ze mną w porządku. Ona mnie przytuliła i bawiliśmy się już dalej do końca sami :)

Anonimowy pisze...

eee tam. wiadomo :D

Anonimowy pisze...

Wiadomo, że kobiety lubią jak się staje w ich obronie ale uważają za głupie kiedy facet wydaje się w bijatykę z typem który ewidentnie szuka zaczepki. Kiedy w takiej sytuacji chłopak oleje takiego typka uważają go za rozsądnego i mądrego. Ale, kiedy dziewczyna zostanie obrażona przy nim to powinien stanąć w jej obronie i walczyć o jej honor (jak tego nie robi to dziewczyna sobie myśli że on się zgadza z tym co mówi dana osoba) jak rycerz. To taaakie romantyczne :D

Anonimowy pisze...

Jeśli powiedzmy zaczepka jest spowodowana nadużywaniem alkoholu, to facet powinien odpuścić. Nie ma sensu kłócić się z pijanym, bo faktycznie taka pyskówka jest raczej żałosna. Natomiast jeśli taka sytuacja zdarzyłaby się bez obecności alkoholu, to wydaje mi się, że wystarczy odpyskować i odejść. Nie ma co się zniżać do poziomu buraka :)

Anonimowy pisze...

Ja jestem przeciwna bójkom i wszelkiego rodzaju kontratakom. Zamiast sie bic, wolałabym dociąc gościowi jakims textem niż sie bić [mam juz swoje sprawdzone :)] Nie skuma o co chodzi, bo taki to w lot nie pojmuje, wiec sie zamknie i pewnie pójdzie. Niestety nie żyjemy w czasach gdzie mężczyźni walczyli o kobiety i polowali na zwierzyne latając po okolicy z włóczniami lub innymi narzedziami wybijając dookola przeciwników. Takie zachowania dawno odeszły do lamusa. Można w inny i prosty sposób unicestwić 'napastnika'. Wystarczy trzeźwo pomyslec w takiej sytuacji a napewno cos mądrego przyjdzie nam do glowy ;]

*Katia*

marzmar pisze...

Każda mądra kobieta zgodzi się ze mną, że o wiele bardziej wartościowy jest taki mężczyzna, który zamiast ogromnych mięśni używa pofałdowań mózgowych.
Sztuką jest bowiem powstrzymać się od konfliktu zbrojnego będąc uzbrojonym, a w zamian używając inteligencji.

Pozdrawiam serdecznie :)
... kobieta ...

Anonimowy pisze...

ja bym wpieprzył bucowi

damian

Anonimowy pisze...

No nie wiem co sie dzieje z tym światem ;]
Dzisiaj słucham sobie pewnego radia (nie wiem czy moge powiedziec jakiego, ale lepiej nie mowie, może ktoś sie domyśli), a tu ni z tąd ni z owąd audycja na wyżej podany temat. I prezenterka radiowa dosłownie przeczytała odpowiedzi wszystkich komentatorów owego tematu.
Nie wiem, może "Psychika.net" i "pewne radio" jakoś wspólpracują ze sobą, ale zawsze wydawało mi sie że w stacjach radiowych pracują kreatywni ludzie i nie kopiują tematów. A tu proszę!
I jeszcze zeby bylo śmiesznie, włączyłam wtedy, kiedy cytowała moją wypowiedź ;D heh Pozdrawiam

*Katia*

Anonimowy pisze...

Ja tam wolę, gdy facet zgasi takiego debila jakimś tekstem. W koncu męzczyzna z maczuga to już przeszlość (przynajmniej dla mnie powinno tak być), więc lepiej, gdy używa mózgu niż mięsni. Używanie w takiej sytuacji mięsni jest, jak dla mnie, tylko oznaką bezradności i ograniczonej inteligencji. No chyba, ze buc juz ostro atakuje:) To wtedy wypada się jakoś bronić:).
KOBIETA

Anonimowy pisze...

Ja wolę jak oleje debila, ale wiem że jest grupa dziwczyn (gustująca w typie "mięsniaka") która woli, by facet się bił, wręcz nawet szukał okazji do bicia. No ale to specyficzna grupa dziewczyn i specyficzni faceci, oboje siebie warci.

po_stronie_rzeczy pisze...

Każda sytuacja jest inna. Niektórym czasem przyda się łupnąć w głupi łeb..., ale zdecydowanie wolałabym, żeby mój partner nie reagował nerwowo na działania jakiegoś kretyna. Ja mam inny problem. Nie potrafię reagować na chamstwo. Chamskie zachowania czy słowa skierowane w moim kierunku po prostu podcinają mi nogi, nie potrafię się kompletnie wysłowić. Moją reakcją jest totalne zamknięcie w sobie. I co tu zrobić?

Integralny pisze...

Katia nie współpracuję z żadnym radiem.

Nie widzę jednak niczego złego w tym, że tematy z mojego bloga stają się inspiracją do audycji - pod warunkiem, że prezenterzy cytując go podają źródło.

Czy mogłabyś napisać w jakim radiu była ta audycja? :)

Anonimowy pisze...

Z tego co zrozumiałem z tekstu, a staram się czytać ze zrozumieniem, chodzi o sytuację, w której ktoś obraża nas, a nie panią która z nami przebywa. W takim wypadku pozostaje nam jednym uchem wpuścić, a drugim wypuścić :). W innym razie jeżeli pani z którą przebywamy nie ma problemów ze sobą, chętnie odwiedzie nas od niepotrzebnego napiania się przed takim czy innym tałatajstwem :).

- anonimus

Anonimowy pisze...

Audycja była w 'Antyradiu', często słucham tego radia bo to jedna z moich ulubionych stacji :)
Ale żeby nie było, że sie oburzyłam tą audycja, fajnie było natrafic na dwie przyjemne rzeczy równoczesnie (druga rzecz to oczywiście blog =] )
Choć z drugiej strony to nie fair, tak jak mówisz powinna była podać źródło informacji, a prezenterka nie podała. Cytując wypowiedzi pozmieniała również nicki. Zamiast mojego [Katia] wymysliła inne.
No cóż, takie życie. Jedno zależne od drugiego.
Pozdrawiam

*Katia*

Integralny pisze...

@ Katia -

To prawda, fair byłoby gdyby prezenterka podała źródło i powiedziała, że temat taki został poruszony już na blogu PSYCHIKA.net.

Szkoda, że nie mam zapisu tej audycji, wtedy mógłbym powiedzieć więcej. Jeśli ktoś z Was posiada, proszę o nadesłanie.

Co do zmiany nicków - to tego naprawdę nie rozumiem.

Katia, dzięki za "cynk" :) !

Anonimowy pisze...

@anonimus
masz rację - czytać ze zrozumieniem to podstawowa, acz jak widać kiepsko stosowana zasada. biję się w piersi , bo mam wrażenie, że przez moją wypowiedź dyskusja poszła poboczem.

siła facetów wychodzących z twarzą z takich strać leży zapewne w opanowanowaniu swych emocji. ja w takich sytuacjach kompletnie się poddaję walącemu sercu i latającym rękom - reakcja więc jest zupełnie chaotyczna, choć staram się unikać jakichkolwiek zwarć - po prostu się wycofuję/zwiewam i tyle :) ale tak naprawdę takimi zdarzeniami rządzi przypadek - najczęściej trudno przewidzieć co zrobi druga strona, na co ją stać - czy on też tylko jest napuszonym wnerwionym gadułą, czy pijanym agresywnym skurw*$#^@m. ot, chociażby świeża akcja z Francji - opisana np. tutaj http://religiapokoju.blox.pl/2009/04/Nowa-Francja-Ty-gowniany-Francuzie.html najbardziej zaciekawiły mnie reakcje przypadkowych widzów, w których tłumek wmieszany i ja się poczułem. nie krytykuję ich za "pasywność" - imho to normalne, wbrew temu coś się pieje w mediach o martwicy uczuć. też bym tak zareagował. podziwiam natomiast gościa z rozerwaną żółtą torbą, który podstawił jednemu z buraków nogę (ok.4:45), że się w to wciągnął i ZAREAGOWAŁ (jak mógł, oczywiście).

--
gjon

BlueGirl pisze...

hmm... no to chyba mieszczę się w normie, bo postąpiłabym tak samo. tzn. czułabym...

eminesia pisze...

Witam, jestem ciekawską kobietą :D


Zgadzam się z wynikami tego badania. Uważam, iż "pokojowi" faceci są wiele bardziej atrakcyjni niż ci "niepokojowi". Dlaczego? A na przykład dlatego, że nieprzyjemnie jest faceta odciągać przeciwnika, mówiąc ciągle: "Daj spokój", "No chodź już". Czasami można oberwać niechcący.
A taki "pokojowy" to odejdzie, coś tam pomamrocze pod nosem i gra gitara.


Pozdrawiam.


PS: I ktoś tu miał rację, pisząc, że ostatnio traktujesz temat za bardzo ogólnikowo, Marcinie.

Anonimowy pisze...

wczas

Anonimowy pisze...

Pamiętam sytuacje kiedy moja eks-połówka sama mnie 'zmobilizowała' żebym się wmieszał w bójkę w autobusie 4 na 3 i ją rozdzielił bo tamci 3 dostawali po papie i kierowca nie chciał jechać dalej. Jakie było jej wielkie zdziwienie że jak wstałem to totalnie nikt za mną nie poszedł. Szczęśliwie goście trochę zbaranieli że ktoś się podniósł i sam nie oberwałem, towarzystwo udało się trochę okiełznać.
Ciekawe jaka byłaby jej reakcja gdybym dostał kosę pod żebro ;)

Anonimowy pisze...

Ale przeciez to nic dziwnego...

Facet sie trzeska z innym facetem poto zeby ochronic swoja pozycje w grupie. Kobieta jest nagroda nie za bronienie pozycji, tylko za samo to ze jest sie na wysokiej pozycji. Bojka z przypadkowym kolesiem nie poprawi pozycji, bo koles nie nalezy do tej samej grupy. Wiec ani pozycji w walce nie straci ani lepszej nie zdobedzie... No to po co tracic sily na walke? Co innego jak by wdal sie w "bojke" z wspolpracownikiem i przez to dostal awans i przyniosl do domu lepsza wyplate...

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...