Chcesz zaoszczędzić pieniądze? Rozchmurz się przed zakupami :)

Być może kryzys na rynkach finansowych (czyli na giełdach) powoli już się kończy i zacznie się na dobre w tak zwanej realnej gospodarce (zwolnienia z pracy, coraz większe trudności w zdobyciu kredytu itd.), dlatego warto nauczyć się oszczędzać pieniądze. Zawsze warto mieć w zanadrzu „parę groszy”.

Wyniki psychologicznych badań naukowych podpowiadają nam, co sprawia, że jesteśmy w stanie zaoszczędzić więcej pieniędzy.



Jennifer Lerner, pani profesor z Harvard University, przeprowadziła badanie, by dowiedzieć się, czy i jak nasz nastrój wpływa na wydawanie hajsu w sklepach.

Podzieliła osoby badane na dwie grupy. Pierwszej z nich włączyła do oglądania bardzo smutny film, drugiej grupie włączyła film o neutralnym zabarwieniu emocjonalnym.

Następnie przeprowadziła kwestionariusz (teścik) o wydawaniu kasy.

Okazało się, że osoby, które oglądały film smutny - deklarowały, że wydałyby aż 30 % więcej pieniędzy niż ci oglądający film neutralny !!!

Inne badania naukowe, których autorką jest Cynthia Cryder, doktorantka z Carnegie Mellon University, mówią dokładnie to samo. Cynthia podzieliła losowo osoby badane na dwie grupy, które oglądały filmy o różnym zabarwieniu emocjonalnym (smutnym i neutralnym). Efekt ten sam, ci oglądający film smutny - wydaliby więcej kasy na butelkę wody.

Kiedy wracamy z uczelni albo z pracy - zmęczeni, wkurzeni , chcąc poprawić sobie humor, często wchodzimy do sklepu, żeby „zobaczyć tylko jedną rzecz” a wychodzimy z trzema, których wcale nie potrzebowaliśmy. I to jest najlepszy życiowy dowód, że zły nastrój jest wrogiem oszczędzania.

Osobiście jestem jeszcze ciekaw - jak wyglądałyby wyniki wyżej opisanych w skrócie badań, gdyby zamiast neutralnego filmu włączano osobom badanym filmy wesołe...

Albo bardzo wesołe...

Jak myślicie?


Na podstawie artykułu Nathana Heflicka dostępnego w oryginale tutaj.






Pozdrawiam

Integralny
PSYCHIKA.net

Komentarze

  1. Podejrzewam, że po wesołym filmie mieli by 'lekką rękę'. Nie wiem jakie jest przełożenie na fizjologię mózgu, ale serotonina która odpowiada za pozytywny stan na przykład powoduje to, że za długo się nie zastanawiamy.

    - anonimus

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaraz dostane od szefowej piecdziesiat euro na kadzidelka.Jaki szczesliwy zbieg okolicznosci! :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Błąd logiczny w treści zauważyłam.

    "często wchodzimy do sklepu, żeby „zobaczyć tylko jedną rzecz” a wychodzimy z trzema, których wcale nie potrzebowaliśmy."

    Niemożliwe. Wszystkie sześć ciuchów,które kupiliśmy zamiast butów których nie kupiliśmy(bo się nie mogliśmy zdecydować i kupimy jutro,ale co najmniej dwie pary zamiast jednej) są bardzo potrzebne i nie możemy bez nich przeżyć ani jednego dnia więcej, co gorsza musimy kupić jeszcze kilka innych ciuchów, bo te co kupiliśmy nie pasują do pozostałych ;)

    Tak powinno brzmieć to zdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. @ Anonimus -

    No może i tak :) !

    @ Dj-j -

    Wow, fajnie, ciekawe o jakim zapachu :D

    @ Lavinka -

    O tyle dobrze, jeśli płacimy wtedy debetówką a nie kredytówką :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę przyznać, że zdarza mi się pójść kupić jakieś jeansy, czy inne ubranie tylko dlatego, że miałem gorszy dzień albo GPW spadła. W ten sposób jeszcze bardziej powiększam moją stratę. I co gorsza to jest czysta strata, bo włożę może 3-5 razy i uznam, że starsze (albo inne - lepiej przemyślane) są wygodniejsze.

    Zgadzam się w 100%, dobry artykuł.

    OdpowiedzUsuń
  6. @ Matimatyk -

    Zasłużone dżinsy - nie mają sobie równych :) Dzięki za komentarz :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj tak... skąd ja to znam. Np. miała być tabliczka czekolady na lepszy humor a wyszła tabliczka i garść snikersów :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakie to szczęście, że tak rzadko chodzę do sklepu po pracy lub po zajęciach :) Chociaż mam dla Ciebie Integralny coś do przemyślenia: Jak spotykam się ze swoją panną, jestem jak najbardziej szczęśliwy, a razem z Nią w sklepie możemy w 30 minut rozwalić wspólne wypłaty, czy to "błąd statystyczny" w opisanych badaniach? :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapach nieznaczny, ale odswiezajacy. Czuje sie dobrze , czego i Wam wszyskim serdecznie zycze!

    OdpowiedzUsuń
  10. Moim zdaniem na tego typu,"zagłaskania swego ego",mogą sobie pozwolić ludzie którzy mają pieniądze!!Ponieważ matka która ma choć by dwójkę dzieci,nie pracuje a może pracuje i zarabia mało.Nie pozwoli sobie na zakup jakichś ciuchów w sklepie....
    Jak słyszę,że ktoś na poprawę humoru kupuje sobie "COś",wydaje mnóstwo kasy i w dodatku po jakimś czasie to "COś",ląduje w kącie....
    To myślę sobie,jak dobrze ,że ja tak nie robię :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Trochę offtopicowo; Mógłbyś Marcinie czasem zarekomendować jakąś książkę na blogu, bo kontem oka widzę że czytasz czasem parę ciekawych rzeczy. Jeżeli masz interesujące propozycje z nurtu psychologii humanistycznej, chętnie posłucham :)

    - anonimus

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Popularne posty z tego bloga

Zapowiedź premiery książki "Dorosłe dzieci niedojrzałych emocjonalnie rodziców. Jak uwolnić się od przeszłości i zacząć nowe życie"

"Zaburzenia lękowe" - recenzja książki