poniedziałek, 30 marca 2009

"Do kogo oni mówią? - Do nikogo... i do wszyyyyystkich!"

Moda na świecie na Twittera kwitnie.

W Polsce Twitter nie jest tak popularny, ale jego odpowiednik Blip ma się znakomicie.


Zastanawiające jest, dlaczego serwisy mikrobloggingowe stają się tak popularne.

Co to właściwie jest Blip albo Twitter?

To serwisy mające wielo-celowe zastosowania.

To serwisy społecznościowo-blogowo-komunikatorowe. Heh – brzmi skomplikowanie?

Już tłumaczę.

Z pomocą Blipa czy Twittera można blogować – a właściwie mikroblogować, bo długość wysyłanego tekstu ma swoje ograniczenia (na Blipie 160 znaków na jedną wiadomość a na Twitterze 140). Wysyłane wiadomości idą w tak zwaną „sferę” i może przeczytać je każdy.

Kiedy jednak spodoba nam się jakaś wiadomość wysłana w sferę, można zerknąć kto to powiedział i dodać osobę do znajomych – i dzięki temu obserwować cały czas jej zmieniające się statusy.

Oprócz mikroblogowania i tworzenia wirtualnych relacji, Blip może służyć też do komunikowania się – zamiast na przykład komunikatora gadulca.

Statusy (wiadomości) można wysyłać przez www, za pomocą specjalnego programu czy nawet - z komórki. Dzięki temu (nie)stety można twitterować czy blipować non-stop, 24h na dobę. Czy z chaty czy z terenu.

Twitter niedawno przedstawił swój model biznesowy, w końcu zaczyna zarabiać na pomyśle. Blip chyba jeszcze nie.

---

Moim zdaniem tego typu serwisy wypełniają zapotrzebowanie Internautów na mentalny ekshibicjonizm, co może łączyć się z powszechnym i jakże pożądanym w świecie nastawionym na sukces – narcyzmem.

Na Blipie każdy może być kimś.


Jeśli ktoś ma dużo „obserwujących” – wtedy jego zwykłe pierdnięcie status „pryk” może wywołać niekończącą się dyskusję na temat motywów zachowania tej osoby...

A to z pewnością – może być uzależniające...

Przynajmniej dla niektórych...

Oprócz tego działają podobne mechanizmy psychologiczne jak podczas korzystania z serwisów społecznościowych (pisałem o tym w notce „Człowiek – zwierzę stadne [nawet w internecie]”)

Obczajcie ten filmik – o Twitterze – jest ekstra (niestety po angielsku, ale mam nadzieję, że skumacie).

Pokazuje całą prawdę o tym wynalazku, którego chyba nie da rady zatrzymać :)



A Wy jak to widzicie?







Pozdrawiam

Integralny
PSYCHIKA.net

7 komentarzy:

zyje_sobie pisze...

Na ile mi wiadomo twitter jedynie zaproponował nowy pomysł zarabiania... ale nie wiadomo czy "wypali"... i uzyskają rentowność.

Osobiście korzystałem z blipa... ale jakos nie dalem sie "wkrecic"

Natalia pisze...

Może jakoś inaczej rozumiem zastosowanie Twittera, ale dla mnie to przede wszystkim wygoda. Np. dowiaduję się o tym, że jakiś fajny zespół wydaje niedługo płytę, albo przeczytałam właśnie jakąś ciekawą książkę i zamiast powtarzać to kilkanaście razy każdemu z przyjaciół - informuję ich o tym przez Twitter. Oni robią to samo. Fajna rzecz. :)

Integralny pisze...

@ Zyje_sobie -

Ja lubię Blipa. Bardziej niż GG :)Co do rentowności Twittera, to myślę, że ją uzyska :)


@ Natalia -

Prawdę mówiąc o Twitterze usłyszałem stosunkowo niedawno. Jakieś kilka miesięcy temu. Podejrzewam, że w Polsce nie jest jeszcze tak popularny - dlatego używam Blipa również do podobnych celów jak Ty :)

areqw pisze...

To ja akurat wolę gg nić blipa. Ale może to kwestia przyzwyczajenia. Ogólnie to jednak rzadko z nich korzystam, bo wolę umówić się przez smsa i spotkań osobiście :-)

Integralny pisze...

@ Areqw -

Czasami spotkania osobiste nie są możliwe :) Np. kiedy w grę wchodzą dzielące fizyczne kilometry albo kilometry niedogodności...

Informatyzacja to z pewnością wielki jakościowy skok ludzkości, bardzo wiele zmienił. Ciekaw jestem co będzie następne i czy dożyję następnej jakościowej przemiany :)

matipl pisze...

Niestety krótkie wiadomości mają to do siebie, że zatracamy samych siebie.
Zamiast rzeczowo porozmawiać na blip/twitter zachowujemy się jak małe dzieciaki rzucające kilka haseł...
Poza tym jest to zalew informacji, końcowo często prowadzi do formy zastępczej zwykłego komunikatora. Trudno jest obserwować niektóre tagi...
Powoli taki tvn24 się robi, niby o wszystkim, a tak naprawdę o niczym :)

Anonimowy pisze...

Witam;D Podaję link dla tych, którzy mają problem z językiem angielskim: http://www.youtube.com/watch?v=to4PmqwTZ-I
Pozdrawiam serdecznie;)

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...